Elektryzujące kobiety bolidu elektrycznego

Elektryzują swoją osobowością. Chcą robić coś więcej niż przeciętny student, mają zainteresowania, chcą rozwijać swoje talenty. Przyciągają urokiem. Ich siła nie bierze się z mięśni, ale przede wszystkim z siły marzeń, pasji i zaangażowania. Wiktoria, Gabriela i Maria - członkinie zespołu PK Mech Power.

Jak  dowiedziałyście się o PK Mech Power?

Wiktoria (koordynatorka zespołu): O projekcie PK MechPower dowiedziałam się na innym Kole Naukowym – Silników Spalinowych. Na spotkania Silników chodziłam przez niecały rok, tam poznałam jednego z członków grupy warsztatowej PK MechPower, który opowiedział mi o projekcie. Tak długo dopytywałam go o to, co się dzieje w zespole, że w końcu sama do niego dołączyłam .

Gabriela: Rozglądałam się, jakie działają na Wydziale Koła Naukowe i podobne organizacje i dotarłam na stronę PK Mech Power na facebooku. Stwierdziłam, że wygląda ciekawie i warto się temu  bliżej przyjrzeć. Gdy pojawiła sie informacja, że poszukują nowych członków zespołu, poszlam na spotkanie informacyjne – no i już zostałam. Odkąd jestem w ekipie PK Mech Power mogę „posiedzieć „w motoryzacji, dowiedzieć się czegoś nowego, ciekawego.

Czy trudno było się dostać do zespołu?
Wiktoria:
Czy było trudno ? Właściwie to nie, przyszłam na spotkanie rekrutacyjne jak zwykle spóźniona, wyszłam wcześniej, bo spieszyłam się na Klasyki (Krakowskie Klasyki Nocą). Jak opisał mi lider tą sytuację: przyszła, nie spodobało się i poszła. Jednak spodobało się, ponieważ zostałam.

Gabriela: Zespół jest otwarty na nowych członków,  także nie ma problemu z dostaniem się.

Jak zaczęła się Wasza przygoda z Formułą Student?

Wiktoria: Nie wiedziałam zupełnie nic o Formule Student, ani o zawodach, ponad fakt, że istnieje. Więc dopiero w projekcie dowiedziałam się nieco więcej.

Dla Gabrieli również był to pierwszy kontakt z zawodami dla inżynierskich zespołów uniwersyteckich.

Maria: Dla mnie była to naturalna kolej rzeczy, dlatego że praktycznie cały projekt i sam pomysł kształtował się u mnie w grupie na studiach. W związku z tym, każdy z grupy był tego udziałem, po części chociaż.

Dlaczego wybrałyście studia na uczelni technicznej, na takim Wydziale?

Wiktoria: Studia na Wydziale Mechanicznym miały być dla mnie początkowo czasem na zastanowienie,wybrałam kierunek, który był ściśle związany z motoryzacją, jedną z niewielu rzeczy po liceum (klasa o profilu społeczno-prawnym) jakiej mogłam się po sobie spodziewać. Nauka jazdy szła mi średnio i w pewnym momencie stała się horrorem dla mojego instruktora, egzaminu też nie zdałam za pierwszym razem. A jednak, jak już miałam w ręce dokument (i de facto nie miałam wyboru), wsiadłam do auta i tak to się zaczęło. A więc po maturze, rozczarowana 3 latami poznawania kodeksów (zwłaszcza Kodeksu postępowania administracyjnego …) postanowiłam spróbować czegoś zupełnie nowego, czegoś, co nieoczekiwanie stało się moim hobby. Tak związałam się z samochodami i zaczęłam studia na kierunku Transport. Szybko okazało się, że mam ogromne braki, matematykę na poziomie akademickim zdałam cudem, a potem któregoś dnia już wiedziałam, że jestem w dobrym miejscu.

Gabriela: Interesowały mnie techniczne zagadnienia stąd studia na politechnice. Zdecydowalam się na Inżynierię materiałową dlatego Wydział Mechaniczny.

Jak długo już trwa Wasze  zaangażowanie w projekt?

Wiktoria: Właśnie minął rok, dołączyłam do projektu do zespołu Marketingu w październiku 2016 r., najpierw zajmowalam się wysyłaniem maili do sponsorów, a po jakimś czasie zostałam liderką i następnie koordynatorem projektu.

Gabriela działa w projekcie około pół roku.

Maria: „Działałam od samego początku  istnienia projektu, ale był on na tyle początkowy, że trudno powiedzieć o jakiś realnych działaniach…Zajmowałam się z kolegą ze studiów Pawłem Kwiatkowskim zainteresowaniem Wydziału i wykładowców samym pomysłem. Już od ponad roku nie działam w projekcie. Praca i studia podyplomowe uniemożliwiły mi  kontynuację.

Czym dokładnie się zajmujecie w ramach projektu?  Za co jesteście odpowiedzialne w zespole?

Wiktoria: Wszystkim. Jako koordynator mam kontakt z większością zespołu, zwłaszcza z liderami. Zajmuję się w ramach tej funkcji przygotowaniem spotkań, organizacją pracy i przeglądem postępów. Jako liderka Marketingu zajmuje się głównie kontaktem ze sponsorami.

Maria: „Na początku miałam się zajmować aspektami bezpieczeństwa bolidu, natomiast prace były za mało zaawansowane, żeby móc coś konkretnego w tym zakresie zrobić.  Ale pierwsza rama prototyp tworzony z rurek PCV – wszyscy z grupy brali w tym udział. To były piękne czasy – klejenie na gorąco, wszystko docinaliśmy i kleiliśmy sami.

Gabriela: „Jestem z kierunku inżynieria materiałowa. Gdy wstąpiłam do zespołu, załoga była w trakcie  budowania ramy. Zajmowałam się przeglądaniem ofert, szukaniem odpowiedniego materiału na tą ramę. Aktualnie zajmuję się doborem materiałów na poszycie bolidu. Generalnie, jestem odpowiedzialna za projekt od strony inżynierii materiałowej. Zajmuję sie zagadnieniami z tą dziedziną związanymi. „

Jak koledzy z teamu postrzegają Was  – kobiety, jak Was traktują?

Wiktoria: Myślę, że absolutnie jednakowo jak innych członków zespołu. 

Gabriela: Myślę, że każdy jest w porządku dla każdego niezależnie od płci.

Maria: „Normalnie!” Nie odczuwała, żeby ktoś ją dyskryminował. Wszyscy traktowali się na równi.

Dlaczego bolid elektryczny?

Wiktoria: Dlaczego elektryk ? To byłby pierwszy tego typu bolid w Polsce, żadna polska uczelnia nie startuje w zawodach Formuły Student bolidem o napędzie elektrycznym. 

Maria: To nie było takie oczywiste od początku. W grupie na studiach prowadziliśmy długie i burzliwe  dyskusje na ten temat. Analizowaliśmy za i przeciw, przeróżne kwestie, zanim ostatecznie podjęliśmy decyzję, że to będzie bolid elektryczny.

Jak oceniacie realne szanse zespołu? Czy planujecie wyjazd na zawody Formuły Student SAE w przyszłym sezonie?

Wiktoria: Wszystko zależy od pozyskania odpowiednich funduszy na zakup silników i baterii, to największy koszt w bolidzie. Planujemy wystartować w sezonie 2018, w tej chwili spawana jest rama. Lato 2018 jest jak najbardziej realnym terminem, jednak wszystko zależy od sponsorów.

Czy wiążecie swoją przyszłość zawodową z motoryzacją?

Wiktoria: Zdecydowanie tak.

Maria skończyła Wydział Mechaniczny i obecnie pracuje w branży związanej z obsługą powypadkową pojazdów. Ta tematyka interesowała ją już podczas studiów.

Czy kobiety w motosporcie mają łatwiej czy trudniej?

Wiktoria: Osobiście uważam, że kobiety w Motorsporcie nie są traktowane na równi z mężczyznami i właśnie to sprawia, że jest im trudniej dostać się do zespołów startujących w kluczowych seriach wyścigowych.  Oczywiście możemy wymienić Gosię Rdest czy Karolinę Pilarczyk jednym tchem jako dowód na to, że kobiety w motorsporcie są. Czy jest im łatwiej? Obie rywalizują z mężczyznami, jednak uważam, że rozpoczęcie kariery było trudniejsze. Myślę, że tego równouprawnienia brakuje również w życiu codziennym, ale to osobna kwestia.

Maria: To naprawdę bywa różnie…

Jakie jest Wasze zdanie: czy przyszłość motoryzacji nieuchronnie zmierza do pojazdów elektrycznych?

Wiktoria: Do niedawna byłam przekonana, że tak, jednak dowiedziałam się, że materiałem stosowanym do produkcji najbardziej trwałych baterii jest lit (baterie litowo-polimerowe). Światowe zasoby litu są tak samo wyczerpywalne jak i ropy naftowej. Oczywiście najbliższe lata to powszechne wejście na rynek samochodów elektrycznych. Ale według mnie i one przeminą, potrzebne jest rozwiązanie ograniczające zanieczyszczenie powietrza i jednocześnie oparte na odnawialnych źródłach. Być może samochody wodorowe (choć to zapewne nie panaceum) lub napędzane paliwem tworzonym z resztek organicznych będą przyszłością?

Maria ma spore zastrzeżenie związane z odpadem jakim są  kluczowe elementy samochodów elektrycznych. Jako poważną kwestię uważa też problem z prawidłowym i rzetelnym diagnozowaniem, co i w jakim stopniu zostało uszkodzone w elementach napędu  – dotyczy to procedur i badań powypadkowych. Nie sądzi, aby  „elektryki” stały się pojazdami przyszłości. Jak oceniła – obecnie tego typu auta oraz auta hybrydowe stanowią naprawdę mały procent sprzedawanych i użytkowanych pojazdów.

Czy miałyście wcześniej styczność ze sportem motorowym?

Wiktoria: Nie, zdecydowanie nie. W PK MechPower stawiam pierwsze kroki pod tym względem.

Maria natomiast  w trakcie studiów brała udział w rajdach i wyścigach organizowanych podczas imprez branżowych na Wydziale Mechanicznym. Teraz czeka  z niecierpliwością , kiedy będzie mogła zasiąść za kierownicą gotowej maszyny elektrycznej PK Mech Power.
 

Trzymamy kciuki i życzmy powodzenia naszym rozmówczyniom i całemu zespołowi w walce o udział w zawodach i  satysfakcjonujące wyniki!

Najnowsze

5 najczęstszych błędów popełnianych przez kierowców ciężarówek

Kierowcy samochodów ciężarowych popełniają wiele błędów podczas jazdy. Ich uniknięcie może sprawić, że zwiększy się bezpieczeństwo na drodze, a koszty ponoszone na paliwo zredukują nawet o kilka tysięcy złotych. Czego należy się najbardziej wystrzegać?

1. Dociskanie pedału gazu
Ciągła jazda na wysokich obrotach z maksymalnie wciśniętym pedałem gazu ma niewiele wspólnego z ekonomicznym stylem prowadzenia samochodu. Wręcz przeciwnie, zwiększa zużycie paliwa. Kiedy używamy pedału gazu, zwróćmy uwagę na stopień jego docisku, tak aby nie przekraczać 70 proc. Każde wyjście poza omawianą normę nie powoduje zwiększenia mocy czy momentu obrotowego, ponieważ przy wspomnianych 70 proc. silnik najczęściej osiąga już optymalne wartości. Zastosowanie się do tej wskazówki pozwoli ograniczyć spalanie o około 1,5-2,5 litra na 100 km.

2. Użycie tempomatu
Ciekawym rozwiązaniem w nowych samochodach ciężarowych jest ekonomiczny styl rozpędzania pojazdu. Po włączeniu adaptacyjnego tempomatu, samochód sam się rozpędza, dobierając ekonomiczne wartości. Korzystając ze starszych modeli samochodów, należy pamiętać, że używanie tempomatu w nieodpowiednim miejscu np. pod górę powoduje drastyczny wzrost zużycia paliwa.

Bierzemy pod uwagę dwa rodzaje tempomatu. Pierwszy z nich to standardowy tempomat stosowany w pojazdach starszej generacji. Ich częste użycie jest jak najbardziej wskazane i ma realny wpływ na spalanie naszych pojazdów na długich trasach i płaskim terenie. Pamiętać jednak należy o jego wyłączaniu przed wzniesieniami.

Drugi rodzaj to tempomat adaptacyjny/aktywny, który kontroluje zachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego go samochodu, a nawet pozwala całkowicie wyhamować pojazd. Tempomat ten wyposażony jest w mapę topografii terenu. Dzięki niej pojazd zbliżający się do wzniesienia automatycznie dostaje taką konfigurację obrotów oraz przełożenie skrzyni biegów, która pozwala pokonać je w najbardziej ekonomiczny sposób, odpowiednio wykorzystując pęd maszyny.

3. Zbyt agresywny styl jazdy
Przeciwieństwem ekonomicznego stylu jazdy jest również niepotrzebne zatrzymywanie samochodu i rozpędzanie go na nowo. Z płynną jazdą mamy do czynienia wtedy, kiedy kierowca przewiduje sytuacje zaistniałe na drodze, czyli: korek, światła itp. Kierowca zwalnia retarderem/hamulcem górskim zamiast pedałem hamulca. W ten sposób jest w stanie zmniejszyć średnie spalanie w pojeździe do 1l/100 km. Rzadsze używanie hamulca, a częstsze retardera przekłada się nie tylko na ekonomikę jazdy, ale także oszczędność części eksploatacyjnych pojazdu takich jak tarcze i klocki hamulcowe.

4. Jazda na słuch
Zdarza się, że kierowcy przyzwyczajeni do jazdy starszymi samochodami, przesiadając się do nowszych, nieumiejętnie dobierają wysokość obrotów. Wszystko przez to, że nauczyli się „jeździć na słuch”. W starszych ciężarówkach wystarczyło wsłuchać się w odgłosy silnika, by wiedzieć, kiedy zmienić bieg. Nowsze auta są lepiej wyciszone, dlatego trzeba zwracać szczególną uwagę na wartości obrotowe silnika. W przypadku manualnych skrzyń biegów błąd ten objawia się zbyt późną zmianą biegu na wyższy, natomiast w przypadku skrzyń automatycznych poprzez nieodpowiednie użycie pedału gazu.

5. Praca na biegu jałowym
Wielu kierowców, zatrzymując samochód na załadunek czy wyładunek, nie gasi pojazdu.
– Są to nawyki występujące często u osób mających duże doświadczenie w prowadzeniu samochodów ciężarowych, ponieważ starsze samochody wymagały dłuższego schłodzenia. W nowych generacjach również trzeba ostudzić turbosprężarkę, jednak wystarczy pozostawić samochód na biegu jałowym przez 5 minut, później zgasić. Szybsze gaszenie pojazdu po zatrzymaniu pomoże zaoszczędzić nawet około 40 litrów paliwa miesięcznie, czyli około 160 zł przy jednym samochodzie. W przypadku floty złożonej z 10 aut, oszczędności wyniosą nawet 1600 zł – uważa Bartłomiej Prokopiuk z WebEye.

Źródło: WebEye Polska

Najnowsze

Doświadczasz agresji na drodze? Co to jest road rage?

Wideorejestratory stały się popularne nie bez przyczyny. Bo chociaż zwykle służą rejestrowaniu zdarzeń drogowych, to mogą okazać się przydatne także w innych, kłopotliwych sytuacjach. Słyszeliście o takim zjawisku jak „road rage”?

Termin pochodzi z języka angielskiego i w luźnym tłumaczeniu oznacza „drogowy gniew”. Według definicji „road rage” to zjawisko polegające na agresywnej, niebezpiecznej dla innych kierowców jeździe, obraźliwych gestach, natarczywej złośliwości jak np. zajeżdżanie drogi, a nawet, w skrajnych przypadkach, bezpośredniej agresji. Wspólny mianownik? Wściekłość lub frustracja, często wywołane stresem.

Od kiedy istnieje termin „road rage”?
I chociaż wiele osób skojarzy podobne zajścia z filmem „Upadek” (tytuł oryginalny „Falling down”) z 1993 roku, to niestety jest to zjawisko wykraczające daleko poza świat kina. Termin powstał w latach 1987-1988 dzięki KTLA – stacji telewizyjnej z Los Angeles, która rejestrowała wówczas strzelaniny na drogach stanowych 405 i 110. Zwróciło to uwagę American Automobile Association (AAA). Organizacja i zrzeszone w niej kluby miłośników motoryzacji zaczęły badać problem.

Kierowca u psychiatry
Pierwsze wzmianki o agresywnych kierowcach pojawiły się już 1949 roku. Wówczas dwóch psychiatrów z Kanady przeanalizowało zachowania taksówkarzy. Zauważyli zależność między stylem życia, a wypadkowością. Grupa o niestabilnej sytuacji rodzinnej i wcześniej lekceważąca prawo częściej miewała wypadki niż kierowcy funkcjonujący w rodzinach i przestrzegający norm prawnych.

Strzelanina na drodze
Dziś, według danych zgromadzonych przez AAA, do „road rage’y” dochodzi około 1200 razy w ciągu roku. Znaczna część z nich kończy się na poważnych urazach fizycznych uczestników tych incydentów. Problem, chociaż z racji powszechnego dostępu do broni palnej szczególnie wyeksponowany w USA, nie jest jedynie problemem amerykańskim. W 2013 roku, w Niemczech, uzbrojony kierowca ciężarówki ostrzelał 762 auta. Policja podała, że przyczyną działań kierowcy było załamanie nerwowe wywołane sytuacją na drodze. Prasa nazwała sprawcę „Autobahn sniper”. Do zdarzenia doszło pod Frankfurtem. Mężczyzna został skazany w 2014 roku na 10 lat więzienia.

A w Polsce?
W naszym kraju badania nad zjawiskiem agresji drogowej od 2016 roku prowadzi Instytut Transportu Samochodowego. To dość krótki okres dla szerokiego zbierania danych, ale zdaniem Instytutu, podobnie jak w USA, czynnikiem wiążącym zanotowane przypadki jest stres. Uznano także, że najbardziej narażonymi są zawodowi kierowcy oraz osoby z zaburzeniami poczucia własnej wartości, pewności siebie i stabilności emocjonalnej.

Stop agresji drogowej
Wcześniej, bo w 2014 roku, policja rozpoczęła akcję „stop agresji drogowej”. Komendy Wojewódzkie Policji uruchomiły specjalne skrzynki mailowe, na które można przesyłać filmy z rejestratorów wideo, na których nagrano przypadki tego niebezpiecznego zjawiska. Najpierw wprowadzono ów program w Krakowie. Obecnie wszystkie KWP w Polsce dołączyły do akcji. W pierwsze półtora roku na krakowską skrzynkę spłynęło ponad 1600 maili. Widać, że problem nie jest mały.

Rola rejestratora
Rejestrator wideo oczywiście nie zatrzyma szalejącego kierowcy. Nie zatrzyma też kuli (chociaż w Polsce, jednym z najbardziej rozbrojonych społeczeństw w Europie, szansa na incydent z użyciem broni palnej jest niewielka). Pozwoli jednak ustalić co się wydarzyło. Nagranie będzie cennym materiałem dla policji oraz prokuratury, a z naszej, kierowców, perspektywy, może być argumentem przy kontakcie z ubezpieczycielem. Nagranie może przyczynić się także do ujęcia sprawcy jeśli ten ucieknie z miejsca zdarzenia.

Ile kosztuje wideorejestrator?
Urządzenia tego typu nie muszą być kosztowne. Przykładowo DOD IS420W wyposażony w matrycę Sony Exmor CMOS, tryb WDR oraz obiektyw o przysłonie f/1,8 i kącie widzenia 140 stopni kosztuje ok. 550 zł. Sprzęt ma możliwość rejestrowania wideo nawet w kiepskich warunkach oświetleniowych, stabilizację obrazu oraz redukcję szumów 3DNR.

Nikomu nie życzymy bycia uczestnikiem podobnego zajścia. Lepiej być jednak przygotowanym.

Najnowsze

Infiniti QX50 – jaki będzie?

QX50 światową premierę będzie miał wkrótce Los Angeles, europejską - w Genewie, a w naszych salonach pojawi się dopiero za rok. Auto jest wyposażone w ciekawy silnik o zmiennym stopniu sprężania, ważny dla rozwoju tradycyjnej, pachnącej benzyną motoryzacji.

Jak w skrócie można opisać nowe Infiniti? Nadwozie pięciodrzwiowe SUV, pięciomiejscowe, konstrukcja całkowicie stalowa, samonośna. QX50 jest zbudowany na zupełnie nowej płycie podwoziowej, przewidzianej dla silników montowanych z przodu i przedniego napędu, z opcją napędzania wszystkich kół. Ma silnik o zmiennym stopniu sprężania, turbodoładowany, napędzający koła przednie lub wszystkie cztery za pośrednictwem przekładni bezstopniowej. I to właśnie ten ostatni element – jednostka napędowa – wzbudza ciekawość branży. Jest kuszącą alternatywą wobec diesli oraz wyzwaniem dla opinii, że tylko konstrukcje hybrydowe i wysokoprężne potrafią być jednocześnie oszczędne i wytwarzać wysoki moment obrotowy.

VC-Turbo – pierwszy na świecie seryjny silnik o zmiennym stopniu sprężania
Silnik VC-Turbo to pierwszy na świecie seryjny silnik o zmiennym stopniu sprężania, który dostosowuje się do potrzeb lub żądań kierowcy. Jego wprowadzenie oznacza przełom w konstruowaniu silników spalania wewnętrznego. Dwulitrowy VC-Turbo dostosowuje swój stopień sprężania tak, by optymalizować moc i wydajność.

Wielodźwigniowy system nieprzerwanie dopasowuje się do potrzeb, zwiększając lub zmniejszając skok tłoka, by zmienić stopień sprężania w komorze spalania ponad tłokiem. Wysoki stopień sprężania wspiera wydajność, podczas gdy niski dostarcza więcej mocy i momentu obrotowego. Silnik VC-Turbo zapewnia wszelkie stopnie sprężania – od 8:1 (dla osiągów) po 14:1 (dla wydajności), maksymalizując kontrolę kierowcy nad napędem.

Silnik rozwija moc 268 KM oraz 380 Nm. Modele z napędem na przednie koła zapewniają niższe o 35 % zużycie paliwa w porównaniu z silnikiem benzynowym V6 w poprzednim QX50, zaś modele z napędem na 4 koła – niższe o 30 %. Jednostka współpracuje z bezstopniową skrzynią biegów (CVT), by moc docierała do kół bez przerw.

Pozwalając kierowcy zachować najważniejszy głos w kontroli pojazdu, technologie wsparcia jazdy autonomicznej pełnią funkcję kopilota. Technologia ProPILOT Assist pomaga kierowcy kontrolować przyspieszenie, hamowanie i kierowanie podczas jazdy po jednopasmowych drogach.

Design nadwozia i rękodzieło wykończenia kabiny
1679 mm wysokości wyróżnia QX50 na drodze. Wyniesiona pozycja kierowcy przekłada się na dobrą widoczność zza kierownicy, zarówno podczas prowadzenia auta, jak i manewrowania nim. Maska, zderzaki, słupki przednie, klapa bagażnika i zabudowane podwozie – wszystkie są zaprojektowane tak, by ułatwić opływ powietrza wokół i pod samochodem oraz minimalizować zawirowania.

Wnętrze jest skupione wokół kierowcy, ale zarazem stworzone z myślą o pasażerach. Niesymetryczny rozkład kokpitu i stonowane w nastroju wykończenie zaprojektowano z największą dbałością o szczegóły.

Tylna kanapa jest przesuwna. Pojemność bagażnika wynosi od 895 l do 1048 l, w zależności od położenia przesuwnej kanapy, zaś po złożeniu tylnych siedzeń osiąga 1699 l. Kiedy wszystkie siedzenia są rozłożone, bagażnik mieści trzy torby golfowe lub umieszczony wzdłuż wózek dziecięcy i wciąż pozostaje dużo miejsca na dodatkowe bagaże. Schowki pod podłogą bagażnika pozwalają ukryć przed spojrzeniami mnóstwo drobniejszych przedmiotów.

Dane techniczne QX50

Silnik
Benzynowy, 2,0 l, VC-Turbo
Typ       czterocylindrowy, turbodoładowany, rzędowy, o zmiennym stopniu sprężania
Pojemność skokowa    (cm3)      1997 (stopień sprężania 8:1) do 1970 (14:1)
Średnica cylindra x skok tłoka 84,0 x 90,1 mm (8:1) do 84,0 x 88,9 mm (14:1)
Stopień sprężania              8:1 do 14:1 (zmienny bezstopniowo)
Moc maksymalna            268 KM (200 kW)/5600 obr./min
Maksymalny moment obrotowy     380 Nm/4400 obr./min
Liczba zaworów            16
Zasilanie                        Wtrysk bezpośredni i wielopunktowy, pośredni (zmienny)

Przeniesienie napędu
XTRONIC przekładnia bezstopniowa z trybem zmiany manualnej, predefiniowanej

Osiągi
0-100 km/h           6,3 s (AWD) / 6,7 s (FWD)
Prędkość maksymalna  230 km/h

Najnowsze

Kia Stinger w “finałowej siódemce” Car of The Year 2018

Konkurs Car of the Year 2018 wkracza w końcową fazę. Poznaliśmy właśnie ''siódemkę'' aut, z których wybrany zostanie Samochód Roku 2018. W ścisłym finale konkursu znalazła się Kia Stinger.

Nagroda Car of the Year przyznawana jest przez jury składające się z 58 dziennikarzy motoryzacyjnych z całej Europy. Wśród nich zasiada dwóch Polaków: Wojciech Sierpowski i Maciej Ziemek. Kilka miesięcy temu organizatorzy konkursu Samochód Roku 2018 ogłosili listę aut nominowanych. Do pierwszego etapu zakwalifikowanych zostało 37 tegorocznych premier samochodowych, oferowanych w Europie. Następnie członkowie jury mieli możliwość dokładnego testowania aut: najpierw każdego z osobna, po czym wspólnie wszystkich kandydatów. Testy odbywały się na różnych nawierzchniach i przy różnych prędkościach, co pozwoliło na uzyskanie jak najobszerniejszej wiedzy o pojazdach. Drugim etapem był wybór siedmiu finałowych samochodów. Oceniając poszczególne auta jury brało pod uwagę szereg czynników, takich jak jakość wykonania, bezpieczeństwo, koszty eksploatacji czy własności jezdne. Zwycięzca Car of The Year 2018 zostanie ogłoszony 5 marca, w przeddzień salonu samochodowego w Genewie.

Do finałowego etapu konkursu Car of the Year 2018 zakwalifikowane zostały:  

Alfa Romeo Stelvio
Audi A8
BMW 5-series
Citroën C3 Aircross
Kia Stinger
Seat Ibiza
Volvo XC 40

Najnowsze