Ekologiczna twarz Mitsubishi

16 marca 2012
Elektryczne Mitsubishi i-MiEV oficjalnie debiutowało półtora roku temu w Paryżu. Rok temu pojawiło się w sprzedaży. Uwagi klientów, którzy przetestowali auto w praktyce, zaowocowały pierwszą poważną modernizacją.

 

Mitsubishi i-MiEV
fot. Mitsubishi Motors

Założeniem wprowadzanych zmian jest nadanie pierwszemu seryjnie produkowanemu modelowi elektrycznemu jakości klasy premium. Przeobrażeniu uległo wnętrze i wyposażenie, m.in. dodany został system dźwiękowy ostrzegający o zbliżającym się innym pojeździe. A że w międzyczasie również produkcja baterii litowo-jonowych wyraźnie się rozwinęła, modernizacja idzie w parze z obniżeniem cen, i to o 30%.

 

 

Mitsubishi i-MiEV przeciera szlak dla kolejnych modeli elektrycznych i hybrydowych typu plug-in - w kolejce czeka ich już osiem, na rynku mają się pojawić do 2015 roku. Stanowi również wyraz nowej polityki ekologicznej firmy.

 

Mitsubishi i-MiEV - ładowanie
fot. Mitsubishi Motors

Jak dotąd na całym świecie sprzedano już ponad 15 tysięcy egzemplarzy. Te dane, w świetle wprowadzonych modernizacji i obniżki cen, mogą znacząco wzrosnąć.

Model 2012.5 został wyposażony w nową deskę rozdzielczą z przeprojektowaną konsolą środkową. Sama deska została też pokryta miękkim, ciemnobrązowym plastikiem. Nowa jest również tapicerka i panele drzwiowe, uwagę zwracają też jasnosrebrzyste wstawki po obu stronach powierzchni panelu głównego, takież obwódki kratek wentylacyjnych, przyciski sterowania systemem klimatyzacji i klamki wewnętrzne.

Zwiększenie estetyki idzie w parze z rozbudowaniem wyposażenia. W nowym modelu dodano m.in. system podgrzewania przednich foteli, zintegrowany zestaw audio, system zdalnego sterowania, funkcję timera systemu ładowania i wskaźnik poziomu naładowania zespołu akumulatorów.

Samochody z roku modelowego 2011 i 2012 kosztują teraz o 30% mniej niż dotąd, czyli 112 914 zł brutto. Znacznie lepiej wyposażony i zmodernizowany model Mitsubishi i-MiEV z roku modelowego 12.5 kosztuje 122 300 zł brutto.

 

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!