Karolina Chojnacka

Eko malowanie pomysłu 11-latki pojawi się na prawdziwym bolidzie Formuły E

Jedenastoletnia Kitty Thwaite zaprojektowała dla zespołu Formuły E nowe malowanie samochodu, poruszające kwestie zmian klimatu.

Envision Virgin Racing we współpracy z National Geographic Kids i ilustratorem dla dzieci Robem Biddulphem (twórcą internetowego serialu „#DrawWithRob”) zorganizowali konkurs plastyczny dla dzieci. Zadanie było proste – z pomocą filmu instruktażowego naszkicować samochód Formuły E, a następnie stworzyć własne, związane z przyrodą, malowanie bolidu.

Projekt jedenastoletniej Kitty Thwaite pokonał ponad 3100 innych pomysłów i teraz zostanie odtworzony na prawdziwym bolidzie zespołu Envision Virgin Racing.

Sędziowie byli pod wrażeniem poruszającego i prowokującego do myślenia projektu Kitty, który przedstawia różnorodne, zagrożone wyginięciem zwierzęta ustawione na tle „ocieplającej się planety”, wraz z komunikatem „ląd, powietrze lub morze, wszystkie zwierzęta są dla mnie cenne”.

Eko malowanie pomysłu 11-latki pojawi się na prawdziwym bolidzie Formuły E
Przeczytaj też: „And We Go Green” – dokumentalny film o Formule E

Kitty dowiedziała się, że wygrała konkurs podczas programu na żywo w telewizji BBC, The One Show. Dumna zwyciężczyni wyznała:

To będzie absolutnie niesamowite zobaczyć mój projekt na prawdziwym samochodzie. Uczymy się o recyklingu i emisjach gazów w szkole, a ja bardzo dbam o środowisko. Uwielbiam też rysować zwierzęta: pandy są moimi ulubionymi!

Jedenastolatka będzie miała szansę zobaczyć swój projekt na bolidzie Envision Virgin Racing na własne oczy, ponieważ zespół zaprosił ją na wyścig FE w przyszłym roku.

Dyrektor zarządzający zespołem, Sylvain Filippi, wyjaśnił ideę prowadzenia konkursu:

Nasz konkurs miał na celu uświadomienie młodym odbiorcom skutki zmian klimatu, przy jednoczesnym zapewnieniu rodzicom odrobiny zabawy i lekkiej ulgi w okresie narodowej kwarantanny. Wszyscy w Envision Virgin Racing z pasją dbają o środowisko, dlatego prowadzimy wiele takich inicjatyw w ramach naszego programu „Race Against Climate Change”. Jako ojciec dwójki dzieci byłem bardzo zainspirowany rysunkiem Kitty i chciałbym złożyć jej gratulacje, a także podziękować wszystkim zaangażowanym.

Przeczytaj też: Williams podpisuje kontrakt z Formułą E

Formuła E – pierwsza na świecie w pełni elektryczna seria wyścigów – wróci do ścigania po pięciomiesięcznej przerwie 5 sierpnia. Sezon FE dokończy sześcioma wyścigami na trzech różnych konfiguracjach toru na byłym lotnisku Berlin-Tempelhof. Wszystko rozegra się w terminie 9 dni.

Najnowsze

Koronawirus zmienił rynek aut używanych. Ogromny wzrost sprzedaży samochodów do 10 tysięcy złotych!

Pandemia odcisnęła piętno na polskim rynku pojazdów używanych. Wiemy, jakie samochody kupują aktualnie Polacy i co miało wpływ na taką zmianę na rynku samochodów używanych.

Trzykrotny wzrost pojazdów w przedziale między 5 a 10 tys. złotych. Udział pojazdów z odnotowaną szkodą stanowi już 36% wszystkich ofert sprzedaży. Pandemia odcisnęła piętno na polskim rynku pojazdów używanych. Nastąpił wzrost ofert na pojazdy w najniższym przedziale cen do 10 tys złotych. 

Podczas gdy w I półroczu 2019 stanowiły one zaledwie 9,26% wszystkich ofert sprzedaży, to w pierwszym półroczu 2020 stanowią 17,52%. Z czego w przedziale cenowym od 5 do 10 tys. złotych ich ilość zwiększyła się prawie trzykrotnie: z 4,14% w I półroczu 2019 roku do 11,39% I półroczu w 2020.

Zamknięcie granic i zatrzymanie importu spowodowało spadek udziału pojazdów w dotychczas najbardziej popularnym przedziale cen 10-25 tys. złotych. Zmalał on z 42% w 2019 roku do 31,34% w 2020 roku. Obserwujemy natomiast niewielki wzrost podaży ofert na pojazdy powyżej 50 tys. złotych. Z 21,34% do 25,81%. Ma to prawdopodobnie związek ze sprzedażą z powodu pandemii nowszych, a więc i droższych pojazdów leasingowanych.

Prawdopodobnie ma to związek z trudną sytuacją ekonomiczną i utratą dochodów części rodaków. Potrzeba zdobycia środków na przetrwanie skutkowała wyzbywaniem się samochodów będących na wyposażeniu gospodarstw domowych Jedno nie uległo zmianie. Do top 5 najbardziej popularnych marek oferowanych na sprzedaż na rynku wtórnym nadal należą: 

2020 rok

  1. VOLKSWAGEN 9,45%,
  2. OPEL 8,17%,
  3. FORD 7,42%,
  4. AUDI 6,87%,
  5. RENAULT 6,81%,

2019 rok

  1. VOLKSWAGEN 10,06%,
  2. OPEL 8,61%,
  3. FORD 7,21%,
  4. AUDI 7%,
  5. RENAULT 6,91%.

 

Źródło informacji: VIN-Info

Najnowsze

Renault Spider – roadster zwinny niczym gokart ze skromnym wnętrzem

Renault Spider to samochód sportowy, który stawiał na mocne wrażenia z jazdy. Już podczas prezentacji na salonie w Genewie w 1995 roku Spider wywołał zaskoczenie i zadziwienie. Opracowany przez Renault Sport samochód nawiązywał do gamy Alpine i jej bezkompromisowych modeli.

Wysmukła, lecz muskularna sylwetka nadwozia oraz płynne i mocno zarysowane linie świadczyły o mocy, a jednocześnie elegancji. Umieszczony centralnie z tyłu silnik oraz lekki, aluminiowy szkielet podwozia gwarantowały przyjemność jazdy na drodze, a na torze zapewniała ją wersja Spider Trophy. Zgodnie z tradycją roadsterów Spider stawiał na proste i niezbędne wyposażenie: kubełkowe fotele, klatka bezpieczeństwa, brak wspomagania kierownicy, ABS-u czy ogrzewania nawiązywały do świata sportów samochodowych. Wyróżniał się też niezwykłą sprawnością: miał osiągi Alpine A610 przy wadze piórkowej modelu Twingo. Samochód zapewniał silne wrażenia podczas przyspieszania, hamowania i wyjątkowe poczucie trzymania się drogi bez konieczności dysponowania budżetem na auto wyczynowe.

Renault Spider - roadster zwinny niczym gokart ze skromnym wnętrzem

Rok po prezentacji na genewskim Salonie Samochodowym wersji bez szyby Renault zaproponowało równie sportową odmianę Spidera z klasyczną przednią szybą. Spider zaprezentowany w 1995 roku był bezkompromisowym samochodem sportowym. Zamiast przedniej szyby miał niewielki spojler-owiewkę podkreślający płynną i nisko biegnącą linię nadwozia. To aerodynamiczne rozwiązanie chroniło przed strumieniem powietrza lub drobnego deszczu, było jednak dość skromnym środkiem jak na typowe warunki eksploatacji: przy dużej prędkości konieczna była jazda w kasku. Aby trochę „ucywilizować” ten mocno odchudzony samochód (bez ogrzewania, ABS-u czy wspomagania kierownicy), w kolejnym roku Renault zaproponowało wersję wyposażoną w przednią szybę. Oprócz lepszego zabezpieczenia pozwalała ona na założenie miękkiego dachu chroniącego przed deszczem.

Renault Spider - roadster zwinny niczym gokart ze skromnym wnętrzem

Poza tym oba samochody były identyczne: jedna wersja wyposażenia, aluminiowy szkielet podwozia, drzwi otwierane do góry, klatka bezpieczeństwa. Centralnie umieszczony z tyłu silnik nadal pochodził z Clio Williams. Zapewniał niezwykle korzystny dla Spidera stosunek masy do mocy. Ekstremalny samochód dostarczał surowej przyjemności sportowej jazdy, którą wysoko cenili jego amatorzy. Wprowadzenie przedniej szyby nie spowodowało, że stracił na charakterze.

Spider, wyposażony w 2-litrowy silnik z Clio Williams umieszczony poprzecznie przed tylną osią, reagował natychmiast na polecenia kierowcy dzięki mocy 150 KM i masie nieprzekraczającej 900 kg. Christian Contzen, dyrektor Renault Sport, zdecydował o wdrożeniu projektu Spidera Trophy w sezonie 1995 na bazie modelu, który nie miał jeszcze wówczas homologacji do jazdy po drogach publicznych.

Renault Spider - roadster zwinny niczym gokart ze skromnym wnętrzem

W wersji Trophy, bliskiej seryjnemu modelowi, wprowadzono kolejne, istotne modyfikacje silnika. Jego moc wzrosła do 180 KM dzięki zastosowaniu specjalnie opracowanego układu wtrysku oraz układu przeniesienia napędu z 6-biegową skrzynią kłową. Hamulce z dwiema niezależnymi pompami regulowanymi z kabiny pozwalały kierowcy na zmianę ustawień Spidera Trophy i pełne wykorzystanie sztywnego szkieletu podwozia.

Renault Spider - roadster zwinny niczym gokart ze skromnym wnętrzem

Model, wyprodukowany w limitowanej serii 90 egzemplarzy, uświetnił otwarcie europejskich wyścigów cyklu Mistrzostw Świata Formuły 1.

Najnowsze

Mercedes-AMG GT – samochód bezpieczeństwa Formuły 1 w nowym wydaniu

W miniony weekend w Austrii Formuła 1 powróciła na tor. Jednocześnie królowa motorsportu zademonstrowała jedność w starciu z rasizmem i swoje zaangażowanie na rzecz zniesienia nierówności w Formule 1 – na wszystkich bolidach i na torze pojawiły się tęczowe grafiki oraz hashtag #WeRaceAsOne.

Poza kampanią „WeRaceAsOne” na masce samochodu bezpieczeństwa FIA F1 pojawiło się wezwanie „Drive Safely” (z ang. jedź bezpiecznie) – to zwrot do fanów wyścigów, przypominający im, by zawsze jeździli w sposób ostrożny i rozważny. „Służbowy” wóz Bernda Mayländera zdobi również hashtag #PurposeDriven (z ang. celowa jazda). Jego zadaniem jest promowanie zaangażowania organizacji FIA (Fédération Internationale de l’Automobile) w bezpieczeństwo, zrównoważony rozwój, równość płci oraz różnorodność, a także zwracanie uwagi na działania FIA na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Mercedes-AMG GT - samochód bezpieczeństwa Formuły 1 w nowym wydaniu

Z technicznego punktu widzenia oficjalny samochód bezpieczeństwa Formuły 1 pozostaje bez zmian: koncepcja umieszczonego z przodu, tuż przed kabiną silnika i skrzyni biegów przy tylnej osi (układ transaxle), mocny 4-litrowy silnik V8 biturbo, rozbudowana aktywna aerodynamika i inteligentna lekka konstrukcja. Lista opcjonalnych elementów obejmuje pakiet torowy AMG z systemem ochrony w obliczu dachowania oraz ceramiczny, wysokowydajny kompozytowy układ hamulcowy. AMG GT R jest perfekcyjnie przygotowany do swojego niełatwego zadania w topowej klasie sportu motorowego.

Mercedes-AMG GT - samochód bezpieczeństwa Formuły 1 w nowym wydaniu

Wymagania FIA wobec oficjalnego samochodu bezpieczeństwa Formuły 1 są niezmiennie wysokie: musi być on w stanie utrzymać wysoką minimalną prędkość, aby chronić opony i hamulce bolidów przed wystudzeniem, a ich silniki – przed przegrzewaniem. Przy prędkości maksymalnej 318 km/h i sprincie od 0 do 100 km/h w 3,6 sekundy AMG GT R nie ma z tym jednak żadnych problemów.

Obok samochodu bezpieczeństwa swoją służbę w Formule 1 pełni Mercedes-AMG C 63 S Kombi – oficjalny samochód medyczny Mistrzostw Świata Formuły 1 FIA, który również wyróżnia się nowym designem. Jego zadaniem jest pomoc w nagłych wypadkach.

Najnowsze

Exotic Rage 2020 – kolorowa kawalkada modeli Gran Tourismo ponownie na polskich drogach

Kolorowa kawalkada najlepszych aut typu Gran Tourismo ponownie wyrusza na polskie drogi. Na uczestników tegorocznej edycji czeka trasa o długości 1300 kilometrów, która prowadzi przez malownicze zakątki Polski. Za kierownicą unikatowych aut sportowych zobaczymy między innymi: Marcelinę Zawadzką, Piotra Stramowskiego, Antka Królikowskiego i Jerzego Dziewulskiego.

Oficjalny start Exotic Rage odbędzie się 8 lipca 2020. W stawce ponad czterdzieści superszybkich samochodów i plejada gwiazd sportu, kultury i biznesu. Wśród nich Marcelina Zawadzka, Piotr Stramowski, Antek Królikowski oraz wielokrotny uczestnik Exotic Rage – Jerzy Dziewulski. Jak zapewnia organizator, emocji nie zabraknie, a uczestnicy rywalizować będą nie tylko na ziemi. 

Jako pierwsi wracamy z dużym eventem motoryzacyjnym. Przed nami cztery dni niesamowitych atrakcji w urokliwych zakątkach Polski. Zaczynamy w siedzibie Exotic Car Club, gdzie nastąpi część inauguracyjna: rejestracja uczestników, odbiór pakietów startowych, branding aut i briefing. Następnego dnia rano ruszamy na pierwszy odcinek i rywalizacja zaczyna się na dobre. – mówi Przemek Waszczuk – pomysłodawca i właściciel Exotic Car Club.

Tegoroczna trasa wiedzie na południe Polski. Superszybkie auta klasy premium zobaczymy w dwóch specjalnie wydzielonych strefach publicznych, w Częstochowie na terenie Galerii Jurajskiej (9.07) oraz w Tychach w Browarze Obywatelskim (10.07). Pozostałe szczegóły trasy pozostają tajemnicą. Wszystko w trosce o bezpieczeństwo uczestników. 

Exotic Rage 2020 - kolorowa kawalkada modeli Gran Tourismo ponownie na polskich drogach

Dołożyliśmy wszelkich starań, żeby zagwarantować naszym uczestnikom maksymalną ochronę podczas eventu. Nad bezpieczeństwem czuwa profesjonalna ekipa medyczna, która zabezpiecza cały przejazd. Do dyspozycji uczestników pozostają maseczki, rękawiczki i specjalnie zamówione testy. Przed startem każdy zawodnik zostanie poddany badaniu – sprawdzimy temperaturę i ogólny stan zdrowia, to nasz wewnętrzny wymóg i troska o wspólne dobro. – zapewnia Przemek Waszczuk.

Tradycyjnie już na trasie Exotic Rage zobaczymy przegląd najlepszych aut sportowych klasy premium. To niepowtarzalna okazja, żeby na żywo zobaczyć najbardziej zaawansowane technologicznie samochody na świecie. McLaren 720s, Ferrari Portofino, Lamborghini Urus, Huracan Performante czy Aventador SV to tylko nieliczne pojazdy, które od ósmego lipca będą przemierzały rodzime drogi.  

To prawdziwe perły motoryzacji, które rzadko pojawiają się na Polskich drogach. Nie lada gratka dla miłośników motoryzacji i doskonała okazja, żeby zobaczyć z bliska te wyjątkowe samochody.” – dodaje Przemek Waszczuk właściciel Exotic Car Club.

Wielki finał tegorocznej edycji odbędzie się 11 lipca w Poznaniu. Podczas uroczystej gali poznamy najlepszą załogę klasyfikacji generalnej Exotic Rage 2020.

Najnowsze