Egzamin praktyczny na prawo jazdy za darmo?

W czwartek senat jednogłośnie poparł nowelizację ustawy o kierujących pojazdami znoszącą opłaty z osób niepełnosprawnych za praktyczną część egzaminu, gdy będą korzystać ze swojego samochodu.

Nowelizację kodeksu drogowego wymusił Trybunał Konstytucyjny, uznając w 2016 roku, że przepisy odnośnie pojazdów służących osobom niepełnosprawnym podczas egzaminu na prawo jazdy są niezgodne z konstytucją, a wsparcie wobec takich zdających jest „dalece niewystarczające”. Zgodnie z przepisami, wobec osoby niepełnosprawnej nie stosuje się wymogu zdawania egzaminu autem będącym w posiadaniu wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego.

Celem zmian jest zwolnienie osób niepełnosprawnych z opłaty za praktyczną część egzaminu państwowego na prawo jazdy, gdy korzystają z prywatnego pojazdu. W ramach ustawy przewidziano utworzenie strony internetowej z wykazem dostępnych pojazdów, z których można korzystać podczas egzaminu. Oprócz tego pojawi się lista ośrodków dysponujących takimi pojazdami.

Po wejściu przepisów w życie, minister właściwy do spraw gospodarki wyznaczy podmioty w podległych mu jednostkach, które będą prowadzić bazę danych. Sąd zwrócił uwagę, że przeciętny koszt wynajmu pojazdu dostosowanego do potrzeb osoby z niepełnosprawnością na egzamin praktyczny waha się od kilkudziesięciu (np. woj. lubelskie lub małopolskie) do ponad 250 zł (woj. warmińsko-mazurskie).

Ustawa wchodzi w życie po 30 dniach od ogłoszenia jej, z wyjątkiem przepisu o wyznaczeniu podmiotu zarządzającego internetową bazą danych. Ustawa trafi lada dzień do podpisania. 

Najnowsze

Autonomiczny samochód Ubera zabił pieszą – zobacz nagranie wideo

Są już pierwsze ustalenia ze strony amerykańskiej policji w sprawie wypadku, do którego doszło kilka dni temu. Autonomiczny pojazd testowany przez Ubera potrącił śmiertelnie pieszą. W sieci pojawiło się pierwsze nagranie z wypadku.

Przypominamy, że do tragedii doszło w niedzielny wieczór w mieście Tempe w Arizonie. 49-letnia kobieta prowadziła rower w niedozwolonym miejscu, przechodząc przez wielopasmową jezdnię – w pobliżu znajdowało się przejście dla pieszych. Chwilę potem została śmiertelnie potrącona przez autonomiczne Volvo XC90.

Wszystkie autonomiczne samochody należące do Ubera są jeszcze w fazie testów. Za dostarczenie samochodów odpowiadało Volvo, ale elektronika i komputer sterujący przygotowali inżynierowie Ubera. Pojazdy nie mogą się poruszać samodzielnie, dlatego za kierownicą musi się znaleźć osoba nadzorująca.

Amerykańska policja ujawniła, że Volvo poruszało się w trybie autonomicznym z prędkością 61 km/h (38 mph) w miejscu, gdzie znaki ograniczały prędkość do 56 km/h (35 mph). Nagranie z kamer pokładowych samochodu zostały zabezpieczone. Możemy na nich zobaczyć, że nagle w świetle reflektorów wyłania się ofiara, a tymczasem osoba siedząca za kierownicą mocno ufa technologii i często opuszcza wzrok, nie patrząc na sytuacje na drodze. W ostatniej chwili podnosi wzrok i zauważa niebezpieczeństwo, ale jest zbyt późno, żeby zareagować.

Piesza straciła przytomność, a następnie zmarła w szpitalu. Policjanci oceniają, że uniknięcie wypadku w tej sytuacji nie byłoby możliwe, niezależnie od trybu jazdy samochodu. Opierając się na widoczności w świetle reflektorów, kierowca-człowiek nie byłby w stanie uniknąć potrącenia. 

Sprawa będzie miała finał w sądzie, a na liście oskarżonych może się znaleźć Volvo, Uber, a także osoba siedząca za kierownicą. 

Najnowsze

Goodc

10 rzeczy, które warto wiedzieć o Volkswagenie T-ROC

Kobiety-kierowcy patrzą na samochód tymi samymi oczami co kierowcy-mężczyźni, jednak większość z nich zwróci uwagę nie tylko na technologię, ale i na praktyczność pojazdu. Co może nam się spodobać w nowym Volkswagenie T-ROC?

1. Dwukolorowe nadwozie

Żeby była jasność, nie tylko panowie kupują samochód „oczami”. Nikt nie lubi jeździć brzydkim samochodem, a T-Roc jest obecnie jednym z najładniejszych i najciekawszych SUVów na rynku. To pierwszy crossover Volkswagena, którego można zamówić z dwubarwną karoserią – 11 kolorów lakieru z dachem malowanym w jednym z trzech kontrastowych barw (lakierowanym włącznie z przednimi słupkami i z obudowami lusterek zewnętrznych) – dają pole do popisu. Wewnątrz można zamówić elementy dekoracyjne w jednym z 7 kolorów.

2. Wygodnie i komfortowo

Na wygodnych, przednich fotelach siedzi się tak, jak lubią użytkownicy SUV-ów, czyli wysoko. Z tyłu, dla zapewnienia dobrej widoczności do przodu także pasażerom tylnej kanapy, siedzi się nawet nieco wyżej. Siedzisko kanapy znajduje się 618 mm nad ziemią.

3. Miejskie auto z dużym bagażnikiem

Pod względem pojemności bagażnika T-Roc oferuje jedne z najlepszych parametrów w klasie – jego pojemność liczona do górnej krawędzi oparcia kanapy wynosi 445 l, a po jego złożeniu wzrasta do 1290 litrów!

4. Audio z efektem wow!

Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze, bo standardowe radio gra tu naprawdę optymalnie. Możesz oczywiście zamiast 6 głośników mieć 8, korzystać z czytnika kart SD (mp3 lub WMA), lub wejścia aux, czy usb. Zawsze możesz połączyć się przez bluetooth lub słuchać muzyki z odtwarzacza CD. Ale jeśli jesteś melomanką i uwielbiasz naprawdę dobre brzmienie, to zainwestuj w 300-watowe audio Beats.

5. Gadżetów moc!

Auto wygląda wspaniale z przodu m.in. dzięki światłom do jazdy dziennej w technologii LED. Ale na pokładzie znajdziesz też klimatyzację, podgrzewane fotele, czujnik deszczu, system radiowy z 6,5 calowym, kolorowym ekranem dotykowym, elektrycznie sterowane szyby z przodu i z tyłu, regulowane elektrycznie i podgrzewane lusterka zewnętrzne oraz automatycznie przyciemniane lusterko wsteczne. Jakby tego Ci było mało to możesz w opcji wykupić system multimedialny ze szklanymi ekranami o przekątnej 8 cali, czy cyfrowe wskaźniki – Active Info Display nowej generacji (możesz na nim wyświetlić sobie przed oczami dużą mapę nawigacji), asystenta jazdy w korku czy Emergency Assist, który przejmuje kontrolę nad prowadzeniem i bezpiecznie zatrzymuje auto, gdy kierowca np. zasłabnie.

6. Napęd 4×4

Co prawda T-Roc jest oferowany z napędem na przednią oś lub na cztery koła, ale ten drugi wariant jest bezpieczniejszy. Jak się prowadzi T-Roc z takim napędem – zobacz na powyższym filmie.

7. Pokładowy internet

Nie możesz się obejść bez dostępu do internetu? Volkswagen stworzył Car Net z licznymi aplikacjami i możliwością korzystania z mobilnych usług internetowych. Sprawdzisz dzięki temu m.in. pogodę, ceny na najbliższych stacjach paliw, wiadomości, albo dowiesz się się o natężeniu ruchu na Twojej drodze.

8. Schowki

Jest ich sporo, a ich położenie na prawdę przemyślane. Np. pod pokrętłami klimatyzacji jest schowek na smartfon z dwoma wejściami usb i (w opcji) ładowarką indukcyjną! W drzwiach z boku zmieścisz 1,5 l wodę.

9. Dostępny cenowo

Jeśli sądzisz, że za ładny, miejski samochód, musisz szykować 100 tys. zł, to się mylisz. Podstawowa wersja T-Roca wyposażona w turbodoładowany, benzynowy silnik TSI o mocy 115 KM kosztuje 76490 złotych.

10.  Najbezpieczniejszy w klasie małych SUVów
Miło jest wiedzieć, że jeździ się bezpiecznym autem, a tak się składa, że T-ROC otrzymał tytuł „Best in Class” (najlepszy w klasie) przyznany przez Euro NCAP – niezależną instytucję badającą bezpieczeństwo pojazdów. Oprócz wytrzymałej konstrukcji, którą zapewnia modułowa płyta podłogowa MQB, T-ROC jest seryjnie wyposażony w m.in. system bezpieczeństwa Front Assist i Lane Assist.

Frot Assist to system monitorowania obszaru przed autem, któryrozpoznaje, dzięki czujnikom (radarowym i laserowym), kiedy odległość do auta jadącego z przodu jest zbyt mała i pomaga skrócić drogę hamowania. System ostrzega kierowcę o niebezpieczeństwie sygnałami graficznymi i akustycznymi oraz poprzez krótkie i zdecydowane przyhamowanie auta. Przygotowuje również układ hamulcowy do awaryjnego hamowania. W sytuacjach, w których kolizji nie da się uniknąć, automatycznie spowoduje pełne hamowanie samochodu. Rozpoznaje również rowerzystów i pieszych.

Lane Assist, czyli asystent utrzymywania pasa ruchu, jest aktywny od prędkości 65 km/h. Kamera przy lusterku wewnętrznym obserwuje oznaczenia na jezdni i określa położenie auta. Gdy samochód w sposób niezamierzony przez kierowcę zacznie zjeżdżać ze swojego pasa ruchu, Lane Assist ostrzeże kierowcę i skoryguje tor jazdy. Nie reaguje jeśli przed zjazdem z pasa ruchu kierowca włączy kierunkowskaz.

Najnowsze

Volvo Trucks i Renault Trucks podsumowują 2017 rok

Jedni z największych importerów samochodów ciężarowych w Polsce podsumowują 2017 rok.

Volvo Trucks
W bardzo dobrym dla branży 2017 roku zarejestrowano w Polsce 25 314 nowych pojazdów ciężarowych o DMC powyżej 16 ton. Volvo Trucks również miniony rok zalicza do bardzo udanych – firma utrzymała pozycję na podium, odnotowując wysoki udział w rynku. Ten sukces potwierdza, że klienci doceniają jakość i niezawodność pojazdów szwedzkiej marki. W 2017 roku Volvo Trucks w segmencie, w którym najbardziej się specjalizuje, czyli dostarczaniu pojazdów ciężarowych o DMC powyżej 16 ton, sprzedało 4 356 pojazdów. To daje 17,21 proc. udział w całym rynku i świetne trzecie miejsce wśród firm dostarczających klientom ciężkie pojazdy. W sumie w całym 2017 roku w Polsce sprzedano 25 314 nowych pojazdów ciężarowych o DMC powyżej 16 ton, co stanowi 3,6 proc. wzrost w porównaniu z 2016 rokiem. Rekordowe wyniki sprzedaży branża odnotowała w końcówce roku – w grudniu zarejestrowano aż 2 419 samochodów ciężarowych, czyli aż o 13,9 proc. więcej niż rok wcześniej. W ostatnim miesiącu roku w tej grupie na pierwsze miejsce wysunęło się zdecydowanie Volvo Trucks, które w tym ważnym dla siebie segmencie sprzedało aż 602 pojazdy. Doskonałe wyniki Volvo Trucks zanotowało także w sprzedaży podwozi (wzrost o 36 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem) oraz sprzedaży części (14 proc. wzrost r/r). Skąd takie dobre wyniki? – Kilka lat temu stworzyliśmy w Volvo Trucks specjalny dział odpowiedzialny za sprzedaż podwozi na terenie całej Polski, jednocześnie po zakupie zagwarantowaliśmy klientom wsparcie techniczne. To się sprawdziło i wzrosty sprzedaży, które odnotowaliśmy w ubiegłym roku, w ogromnej mierze są właśnie efektem pracy tego zespołu – podkreśla Paweł Węcłowski, dyrektor sprzedaży Volvo Trucks w Polsce. Paweł Węcłowski wyjaśnia, że dobre wyniki branży w roku 2017 to przede wszystkim efekt dobrej koniunktury w gospodarce, a w drugim półroczu dodatkowo firmy budowlane dokonywały większych zakupów, rozpoczynając realizację inwestycji finansowanych z funduszy unijnych.
– Spodziewamy się, że w roku 2018 sprzedaż pojazdów o DMC powyżej 16 ton utrzyma się na ubiegłorocznym poziomie, czyli około 25 tysięcy sztuk. Dalej będzie się również zwiększała sprzedaż podwozi w stosunku do ciągników siodłowych. Jest to spowodowane przede wszystkim tym, że coraz większą liczbę pojazdów kupuje się do obsługi rynku krajowego, co stanowi efekt dynamicznego wzrostu gospodarczego. Kiedyś firmy obsługujące krajowy rynek przewozów kupowały samochody używane, teraz coraz częściej decydują się na zakup pojazdów nowych – zaznacza Paweł Węcłowski.

Renault Trucks
Rok 2017 Renault Trucks zalicza do bardzo udanych. Konkurs Optifuel Challenge dowiódł wysokiej efektywności paliwowej samochodów ciężarowych marki. Ukoronowaniem całości w Polsce był 9,2%, największy na rynku pojazdów o DMC pow. 16 t, przyrost sprzedanych pojazdów.
W 2017 roku strategia Renault Trucks realizował strategię skupiającą się wokół wokół poprawy wizerunku marki. Producentowi udało się przekonać wiele firm do zmiany pojazdów na Renault. To duża zasługa samych produktów, zwłaszcza gamy T. Każdy, kto choć raz miał z nią styczność, wie, że to doskonałe narzędzie pracy i po prostu dobry wybór. Zarówno z punktu widzenia samego przedsiębiorcy (koszty eksploatacji, bezawaryjność, obsługa serwisowa), jak i z punktu widzenia kierowcy, spędzającego najwięcej czasu w samym pojeździe. Wzrost sprzedaży to również zasługa sił sprzedażowych i serwisowych Renault Trucks, które skutecznie utrzymują obecnych klientów i docierają do nowych, a także efektywnej strategii handlowej. W 2017 roku dużym sukcesem dla marki była między innymi kampania Truck 4 Comfort, która pomogła skutecznie dotrzeć z ofertą do nowych klientów. Była to limitowana edycja komfortowo wyposażonych pojazdów z pakietem bezpieczeństwa, nastawiona również na ekonomikę paliwową. Kampania nie tylko odpowiadała na potrzeby kierowców, przekaz mocno skupiał się na bezpieczeństwie biznesowym właściciela. Każdy pojazd został wyposażony w pełny, 4-letni kontrakt serwisowy, co stanowi rzadkość na rynku, a także gwarancję braku niespodziewanych kosztów w tym czasie. Wydatki związane z techniczną stroną eksploatacji pojazdów zawiera kontrakt Excellence, który obejmuje wszelkie przeglądy okresowe, wymianę oleju, filtrów czy klocków hamulcowych, ale także elementów niestandardowych, np. wkładu filtra cząstek stałych DPF czy nawet naprawę ogrzewania niezależnego. W 2017 roku Renault Trucks wspierało program Profesjonalni Kierowcy, gdzie są doszkalani młodzi stażem kierowcy, co pomaga im zaistnieć na rynku pracy. Renault Trucks pamiętało też o kierowcach z większym doświadczeniem. Dla nich w 2017 roku została przeprowadzona ósma już edycję konkursu Optifuel Challenge, która zgromadziła łącznie 501 kierowców. Z roku na rok poziom umiejętności kierowców rośnie. Tegoroczne wyniki uczestników osiągnęły poziom Master Driverów Renault Trucks. Zdarzyło się nawet, że stającym w konkursowe szranki udało się pobić rezultaty mistrzów. Średni wynik 25,8 l/100km nikogo nie zaskoczył. Po raz pierwszy w konkursie wykorzystano pojazdy z 13-litrowym silnikiem. Zebrane doświadczenia wskazują, że to bardzo uniwersalny pojazd dający sobie radę w każdych warunkach drogowych, od morza aż po Tatry. Ważnym wydarzeniem w historii Renault Trucks było dostarczenie pierwszego zasilanego gazem pojazdu D16 z nadwoziem do zbiórki śmieci, który trafił do PGK Śrem. Po raz pierwszy zaprezentowaliśmy także w Polsce pojazd z kabiną Low Entry Renault Trucks D Access, zabudowany nadwoziem EcoCel. Przed sprzedażą pojazd przeszedł testy w firmach komunalnych, gdzie cieszył się dużym zainteresowaniem. Wszystkie działania w 2017 roku przełożyły się na dostarczenie na rynek 1741 sztuk o DMC powyżej 16 ton, co przekłada się na 9,2% procent wzrost rok do roku liczby sprzedanych pojazdów (najwyższy wzrost na rynku).

Najnowsze

Autonomiczny samochód Ubera zabił pieszą

Do tragedii doszło kilka dni temu w mieście Tempe w amerykańskim stanie Arizona. Samoprowadzący samochód należący do Ubera potrącił kobietę, która przechodziła przez jezdnię poza wyznaczonym miejscem. To pierwsza śmiertelna ofiara pojazdów autonomicznych.

Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 22 lokalnego czasu. Samochód Ubera poruszał się w trybie automatycznym, a na jego pokładzie znajdował się operator, czuwający nad przebiegiem jazdy. Auto potrąciło śmiertelnie 49-letnią Elaine Herzberg – kobieta przechodziła przez ulicę w nieoznaczonym miejscu. Po wypadku trafiła do szpitala, gdzie zmarła.

To nie pierwszy wypadek, gdzie winowajcą jest samochód sterowany przez komputer. Rok temu w Arizonie samochód testowany przez Ubera zderzył się z Fordem i przewrócił na bok, ale do wypadku doszło z winy kierowcy Forda. Po tym zdarzeniu Uber zrezygnował na jakiś czas z testów na publicznych drogach.

Dara Khosrowshahi, dyrektor zarządzający Ubera, przekazał na Twitterze kondolencje rodziny ofiary i poinformował, że przedstawiciele firmy współpracują z lokalnymi organami ścigania. Do Tempe wysłały swoich przedstawicieli dwie agencje rządowe dbające o bezpieczeństwo na drogach. Firma zawiesiła prace nad autonomicznymi pojazdami na terenie całych Stanów Zjednoczonych.

 

Najnowsze