Dziś nas policzą!

Wsiadasz dziś za kierownicę? Masz szansę wejść do historii! Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpoczyna organizowane raz na pięć lat liczenie nas, kierowców. Nie obawiaj się więc stojących przy drogach ludzi.

Od dziś, siedzący przy drogach obserwatorzy będą na zlecenie GDDiKA liczyć samochody.
fot. Motocaina

Ogólnopolskie liczenie kierowców zaczęło się w 1965 roku i od tego czasu odbywa się raz na pięć lat. W tym roku będzie odbywać się przez 11 dni: w styczniu, marcu, maju, lipcu, sierpniu wrześniu i pod koniec roku – w grudniu. 21 stycznia jest pierwszym dniem pomiaru.

Szansę na dołączenie do statystyk mamy zarówno w ciągu dnia (wtedy pomiaru dokonuje się 9-krotnie) jak i w nocy. Przez stojących przy drogach obserwatorów i automatyczne kamery liczone będę wszystkie samochody, a wyniki będą zbierane w podziale na ich kategorie. Pojazdy liczone będą na drogach krajowych.

Po co GDDKiA nas liczy? Badania mają pomóc w ustalaniu priorytetów remontowych oraz tworzeniu planów budowy nowych dróg. Oby ich wyniki nie poszły na marne.

Źródło: GDDKiA

 

 

 

Najnowsze

Ubezpieczenie aut dla kobiet

Za operację plastyczną zapłać z polisy komunikacyjnej. Nie śmiej się - to nie żart. Pewna firma ubezpieczeniowa stworzyła specjalny pakiet z myślą o kobietach. Dzięki temu nie tylko auto jest dobrze ubezpieczone, ale także i Ty.

 

Popytaj u swojego ubezpieczyciela, czy ma specjalną ofertę dla kobiet.
fot. Motocaina

W zakresie ubezpieczenia komunikacyjnego OC i AC, Axa proponuje pakiet przeznaczony wyłącznie dla właścicielek samochodów. Jest to poszerzona wersja Pakietu Pełnego – dostępnego dla obu płci.

Polisa komunikacyjna dla kobiet, zawiera wszystkie wersje ubezpieczeń Assistance, plus te przeznaczone z myślą o płci pięknej. Takie ubezpieczenie zapewnia – samochód zastępczy na cały okres powypadkowej naprawy, do tego zwrot kosztów taksówki na przejazd z miejsca wypadku do domu (kwota nie może przekroczyć 200 zł.). Jeżeli obrażenia w wyniku wypadku wymagają operacji plastycznej, firma wypłaca poszkodowanej pieniądze przed operacją – nie bezpośrednio po niej. Całkowity zwrot kosztów operacji to wysokość 20 tys. zł. (jest to koszt mieszczący się w granicach sumy ubezpieczenia).

– Jeżeli będziemy mówić o ranach tłuczonych, czy ciętych twarzy lub niewielkich bliznach, kwota 20 tys. zł pokryłaby taki zabieg  – wyjaśnia Janusz Obrocki, chirurg plastyczny z kliniki plastycznej Jolly Med. – Natomiast poważniejsze operacje twarzy, jak operacja ust, policzków, czy bardziej skomplikowany zabieg nosa – to zabiegi dochodzące do kilkudziesięciu tys. zł. i kwota 20 tys. zł., mogła by nie wystarczyć – dodaje Obrocki.

Dobrą wiadomością jest to, że ubezpieczenie NNW, obejmuje nie tylko polisę na życie i zdrowie w chwili wypadku ale także wtedy, kiedy nieszczęśliwa okoliczność zdarzy się w momencie wsiadania lub wysiadania z samochodu.

 

Nigdy nie wiadomo, co się może wydarzyć na drodze, lepiej się ubezpieczyć.
fot. Motocaina

Pakiet dla pań dostępny jest bez dodatkowych kosztów w przypadku wykupienia przez kierowcę płci żeńskiej pełnego ubezpieczenia komunikacyjnego (OC+AC+NNW).

Axa to jedyne  towarzystwo ubezpieczeniowe z dostępnym ubezpieczeniem komunikacyjnym dla kobiet.

Natomiast Link 4 postanowił obdarować zniżką 5 proc. oboje rodziców, którzy mają dzieci do 6. roku życia.

–  W naszej ofercie celowo nie wyszczególniliśmy jedynie mam, z prostej przyczyny – nie tylko one poruszają się z dziećmi samochodem – tłumaczy Agata Wiśniewska Dyrektor Public Relations z Link4.
– Poszliśmy na rękę obojgu rodzicom – dodaje.

– Niestety pakiety dla kobiet to rzadkość na dzisiejszym rynku ubezpieczeń. Wiele towarzystw, koncentruje się raczej na dogodzeniu zarówno paniom jak i panom. Wszyscy nasi klienci traktowani są tak samo, niezależnie od płci. W związku z tym, nie mamy oferty ubezpieczenia komunikacyjnego skierowanej wyłącznie do kobiet – objaśnia Agnieszka Rosa z Biura Prasowego PZU.

Głowa do góry, drogie Panie. Miejmy nadzieję, że firmy ubezpieczeniowe jeszcze nie raz nas zaskoczą.

Szkoda, żenie mamy takich ofert, jak kobiety w Wielkiej Brytanii – o pakietach dla pan z brytyjskich towarzystw ubezpieczeniowych przeczytasz tutaj.

Najnowsze

Szkółka motocrossowa dla dzieci – rozmowa z instruktorem

Masz dziecko, które przejawia zainteresowanie motoryzacją, a zwłaszcza motocyklami? Chcesz sprawdzić, czy ma smykałkę do uprawiania motocrossu? Wyślij swoją pociechę do szkółki, w której nauczy się podstaw jazdy jednośladem, a jeśli wykaże talent, wykwalifikowani instruktorzy zrobią z Twojej córeczki lub syna prawdziwego mistrza.

 
Kamil Walczak to licencjonowany instruktor sportów motorowych. Był kilkukrotnie Mistrzem Polski w Enduro oraz Motocrossie, a teraz jest trenerem w szkółce MX, działającej przy klubie KM Cross Eko Klinkier w Lublinie. Zajmuje się pozyskiwaniem i szkoleniem nowych, młodych zawodników poprzez akcję o nazwie „Szukamy Mistrza Świata”. Poza tym prowadzi grupę starszych zawodników.

Po szkolnym pokazie chłopcy są obdarowywani buziakami przez zachwycone dziewczynki.
fot. Szkółka MX z Lublina

Pokaż co portafisz, a dostaniesz buziaka
Schemat działań jest co roku podobny. Klub posiada pięć motocykli dla dzieci i młodzieży: to modele Yamaha PW-50 oraz Yamaha TTR-90. Pierwszym krokiem w sezonie jest nabór. Kamil umawia się na pokazy w szkołach podstawowych w Lublinie i okolicach, zachęca na nich dzieci do uczestniczenia w zajęciach. Spotkanie odbywa się zwykle na sali gimnatycznej i obejmuje prezentację filmu o klubie i sporcie. Instruktor przybliża uczniom sport motorowy, opowiada o możliwościach, rozdaje plakaty, ulotki, naklejki, gazetki odnośnie klubu i akcji. Towarzyszy mu młody zawodnik z klubu lub dwójka zawodników ubrana w stroje do jazdy po torze. Po filmie wychodzą na boisko, gdzie wszystkie dzieci oglądają pokaz możliwości jazdy na motocyklu wykonywany przez młodych zawodników. Po przejeździe wszyscy na ogół „rzucają” się na nich z plakatami po autografy, a dziewczęta obdarowują ich buziakami.

Najmłodszy uczestnik miał 4,5 roku gdy zaczynał trenować.
fot. Szkółka MX z Lublina

Ćwiczenie czyni mistrza
Już po pierwszym spotkaniu w szkole startują treningi. Szkółka ma do dyspozycji żużlowe boisko piłkarskie w centrum miasta Lublin, przy ul. Rusałka. Dzieci zwykle przychodza pod opieką rodziców. Zostają ubrane od góry do dołu w klubowy strój do jazdy na motocyklu i po krótkim instruktażu każdy sam, na odpowiednio przygotowanym torze próbuje swoich sił na jednośladzie.

Na treningi przychodzą zarówno chłopcy, jak i dziewczęta w różnym wieku. Najmłodszy uczestnik, który samodzielnie jeździł na motocyklu miał 4,5 roku. Treningi odbywają się dwa razy w tygodniu, a w każdych zajęciach bierze udział około 30 chętnych; rekord to 40 adeptów. Po kilkukrotnych przejażkach, jeżeli komuś się na prawdę spodoba taki sposób spędzania czasu, zwykle rodzic kupuje mu motocykl i wtedy trenujący staje się pełnoprawnym zawodnikiem; uczęszcza na inne, bardziej profesjonalne treningi na torach motocrossowych.

Szkółka MX powstała z inicjatywy prezesa klubu KM Cross Eko Klinkier Lublin Piotra Więckowskiego. Podstawową  ideą działania klubu jest pozyskiwanie i szkolenie młodzieży. Akcja Szukamy Mistrza Świata odbyła się w 2008 i 2009 roku. Obecnie trwają przygotowania do edycji 2010. W zeszłym sezonie zostały zbudowane dwie małe górki na boisku, aby adepci i zawodnicy mogli trenować pokonywanie wzniesień oraz zamontowane zostało sztuczne oświetlenie całego boiska, aby po zmianie czasu na zimowy móc kontynuować treningi nawet po ciemku.

Rozmawiamy z Kamilem Walczakiem – instruktorem.  

Już po pierwszych treningach widać, kto ma dryg do motocykla.
fot. Szkółka MX z Lublina

Co powinien zrobić rodzic, który chciałby, żeby jego dziecko nauczylo się podstaw jazdy na motocyklach w terenie?
Przede wszystkim przyjść na trening Szkółki MX z dzieckiem i zobaczyć, czy zarówno jemu, jak i dziecku się to spodoba. Rozmawiam z każdym rodzicem i wyjaśniam wszystko szczegółowo. Jeśli po kilkunastu treningach dzieko nie zrezygnuje, można pomyśleć o kupnie motocykla.   

Trzeba już mieć „wyprawkę” – odpowiednie ciuchy, kask, buty? 
Początkowo klub zapewnia motocykl i cały komplet ubrań potrzebnych do jazdy na motocyklu. Jeśli jednak ktoś ma już swój motocykl, będzie potrzebował także swoich ubrań.   


Od jakiego wieku można już szkolić dziecko w szkółce? I do jakiego wieku przyjmujecie dzieci?
Nie istnieje dolna granica wieku. Zawsze powtarzam, żeby dziecko umiało przynajmniej jeździć na rowerze, ale nie zawsze się to sprawdza. Czasem przychodzą tacy, którzy nie umieją jeszcze utrzymać równowagi na rowerze, a na motocyklu im się udaje.

Bardziej zaawansowani zawodnicy przechodzą pod opiekę indywidualną.
fot. Szkółka MX z Lublina

Co daje nauka w szkółce? Czy kończy się zdawaniem licencji, czy można liczyć na „wyłowienie” talentu, znalezienie indywiduwalnego trenera?
Licencja nie jest potrzebna do treningów. Jest potrzebna do udziału w zawodach różnej rangi. Obecni zawodnicy Szkółki MX posiadają licencję B oraz A, które uprawniają do startu w Mistrzostwach Polski oraz Zawodach PZM. Jeśli chodzi o talenty – zawsze znajduje się jakiś talent w grupie, któremu poświęca się więcej uwagi oraz organizuje dla niego treningi indywidualne.   

Ile kosztuje nauka w szkółce i ile trwają treningi?  
Zarówno początkowe treningi na klubowych motocyklach jak i późniejsza nauka jazdy na własnym sprzęcie jest całkowicie bezpłatna. W pierwszym przypadku szkolenia odbywają się na boisku – to po prostu kilkanaście przejazdów podczas jednego treningu; trenigi na własnym motocyklu trwają około 3 godzin, 2-3 razy w tygodniu. Odbywają się zawsze w godzinach pozalekcyjnych oraz w weekendy. 

Dzieci ze szkółki ze swoim trenerem.
fot. Szkółka MX z Lublina

Są przykłady dzieci, które uczyły się w szkółce, a teraz startują w poważnych mistrzostwach?
W 2008 roku podczas całorocznej edycji akcji „Szukamy Misrza Świata” pozyskaliśmy 33 zawodników. Wszyscy posiadają licencję A lub B i startowali w zawodach cyklu Pucharu Polski (PZM) oraz Mistrzostwach Polski.   

Warunki i okoliczności w jakich szkolicie są bezpieczne?
Każdy zawodnik ubierany jest w komplet atestowanych ubrań motocyklowych. Trener prowadzący treningi posiada licencje oraz wszystkie dokumenty potrzebne do wykonywania zawodu. Rodzic przed jazdą podpisuje specjalne oświadczenie o braku przeciwskazań zdrowotnych dziecka do udziału w treningach.   

Ile jest dziewczynek na takim kursie, czy zdarzają się często? Jak jeżdżą i czy zdecydowanie odstają umiejetnościami od chłopców?
Na treningi na boisku przychodzi bardzo wiele dziewcząt. Czasem są liczniejszą grupą od chłopców podczas jednego treningu. Jednak jeśli chodzi o zakup motocykla, to niestety zdarza się to znacznie rzadziej niż u chłopców. W klubie mamy obecnie jedną dziewczynę – Aleksandrę Szymuś. Jest na pewno delikatniejsza i słabsza od kolegów, ale chęciami i uporem mogłaby obdarować wielu z nich.   

Być może niebawem zobaczymy go w Mistrzostwach Europy, a potem w Rajdzie Dakar?
fot. Szkółka MX z Lublina

Na jakich motocyklach jeżdżą dzieci? Są jakieś klasy pojemnościowe?
Dzieci do 12 roku życia jażdżą na motocyklach o pojemności 65 cm3 i mocy ok. 20 KM różnych marek. Starsi uczestnicy, do 15 roku życia, jeżdżą na maszynach o pojemności 85 cm3.   

Kto rozwija talenty? 
Poza mną, jest Marcin Wójcik – prowadzi on grupę najlepszych zawodników z klubu, którzy startują w Mistrzostwch Europy. Zawodnicy ze szkółki, którzy wykazują większe umiejętności od innych, zostają przekazani i uczęszczają na treningi do niego, w celu dalszego profesjonalnego rozwoju i przygotowania do startu w Mistrzostwach Europy.


Organizujecie zawody między uczestnikami kursu?

Na treningach występuje forma rywalizacji – mini zawody, sparingi. Ciekawszą formą sprawdzianu są zawody ogólnopolskie; w pobliżu Lublina organizowane są Mistrzostwa Lubelszczyzny, gdzie zawodnicy nabierają doświadczenia przed startem w MP.

Macie jakieś wspólne wyjazdy?
Ciagle są organizowane wyjazdy kilkudniowe na treningi. Dwa razy wubiegłym sezonie byliśmy na zawodach na Ukrainie. Zorganizowałem także tygodniowe motokolonie, na których było 36 uczestników. 

Najnowsze

Pijana rozbiła Maserati Quattroporte

Niedawno pisałyśmy o wpływie alkoholu na kobiety. Niestety mamy właśnie niechlubny przykład Amerykanki - byłej studentki prawa (sic!), która nie dość, że prowadziła pojazd pijana, to rozbiła pożyczone Maserati na... policyjnym radiowozie!

Nie ma usprawiedliwienia dla rozbijania samochodów, a już z pewnością pod wpływem alkoholu. 21-letnia Alex Ford, mieszkanka Houston w stanie Texas, niegdyś studentka prawa kryminalnego, pijana wsiadła za kierownicę pożyczonego Maserati Quattroporte.

O konsekwencjach picia alkoholu przez kobiety – kierowców piszemy tutaj.

Wcześnie rano w minioną niedzielę policja otrzymała meldunek o przekraczającym prędkość dopuszczalną i lekkomyślnie prowadzonym samochodzie przemierzającym okolice College’u Blinn w Houston. Samochód patrolowy prowadziła oficer Tracy Sheets. Radiowóz nagle został uderzony przez Maserati Quattroporte, akurat w momencie, kiedy policjantka właśnie miała zareagować na wezwanie.

Obydwie kobiety zostały poważnie ranne. Policjantka (w momencie nadawania popołudniowych informacji przez telewizję KBTX) znajdowała się w zadowalającym, a studentka w dobrym stanie. Wyniki badania krwi prowadzącej Maserati wykazały zawartość alkoholu.

Policja wydała nakaz aresztowania pod zarzutem napaści w stanie zamroczenia, powodującej poważne uszkodzenia ciała oficera policji. Kara jaka grozi Alex Ford to od 2 do 20 lat więzienia i do 10 000 dolarów grzywny.  

Najnowsze

Zapowiedź Mazdy 5 – dla rodzin

Podczas tegorocznego Salonu Samochodowego w Genewie zostanie premierowo zaprezentowana  nowa Mazda 5 - model wychodzący naprzeciw potrzebom europejskich rodzin, prowadzących aktywny tryb życia.

Auto zapowiada się całkiem… przyjaźnie.
fot. Mazda

Dzięki przesuwnym drzwiom tylnym i łatwej konfiguracji 7 foteli auto może być atrakcyjnym kąskiem dla wielodzietnych małżeństw, czy aktywnych młodych ludzi chętnych na podróże ze znajomymi. Także z wyglądu 5-tka zapowiada się całkiem interesująco, a wewnątrz (patrz galeria zdjęć poniżej) widać, że Mazda zainspirowała się niemieckim designem i przyłożyła się do poczucia przytulnej atmosfery na przednich fotelach.

Nowa Mazda 5 wyposażona jest w dwulitrowy silnik benzynowy DISI* z systemem i-stop, współpracujący z manualną skrzynią biegów o 6 przełożeniach. Ta jednostka z wtryskiem bezpośrednim poże się pochwaalić zmniejszą o 15% emisją CO2 w porównaniu do benzynowej jednostki 2.0 MZR, którą zastępuje.

Gama silników benzynowych obejmuje ponadto jednostkę 1.8, współpracującą z sześcioprzełożeniową skrzynią manualną.

Nowa Mazda 5 wejdzie do sprzedaży w Europie już jesienią.

* DISI = direct – injection spark ignition (silnik z wtryskiem bezpośrednim)

Najnowsze