Dziennikarz aresztowany za pomoc w akcji saudyjskich kobiet

W Arabii Saudyjskiej policja aresztowała dziennikarza, który przeciwstawiał się zakazowi prowadzenia samochodów przez kobiety.

Tariq al-Mubarak

O zdarzeniu media poinformawali aktywiści, którzy chcą pozostać anonimowi. Według nich Tariq al-Mubarak został wezwany przez policję pod w związku z kradziezą samochodu. Był jednak przesłuchwany w związku ze wspieraniem działań na rzecz praw kobiet.

Po dziennikarza zgłosli się przyjaciele, ale i oni natychmiast zostali zatrzymani na kilka godzin i przesłuchani w związku z tą samą sprawą, czyli wspieraniem kobiet w walce o ich prawa.

Tariq al-Mubarak nie ma dostępu do prawnika. Jego zwolnienia domagają się organizacje walczące o prawa człowieka z róznych miesjca świata.

W Arabii Saudyjskiej kobietom nie wolno prowadzić pojazdów. Z zakazem nie zgadzają się kobiety oraz młodsze pokolenia Saudyjczyków.

O ostatnim proteście saudyjskich kobiet pisałyśmy tutaj.

Najnowsze

Królowa koncernu Mars spowodowała fatalny wypadek

Zarzut nieostrożnej jazdy został sformułowany przeciwko siódmej najbogatszej kobiecie świata, która spowodowała śmiertelny wypadek samochodowy.

Według szeryfa 74-letnia Jaqueline Badger Mars zasnęła za kierownicą pojazdu, którym jechała.
Starsza pani jest córką założyciela firmy produkującej słodycze, Mars In., i wiele razy pojawiała się na liście najbogatszych ludzi magazynu Forbes. Przed sądem stanęła 5 grudnia.

Biuro szeryfa w mieście Aldi w stanie Virginia poinformowało, że prowadzony przez panią Mars samochód Porsche Cayenne przekroczył linię rozdzielającą pasy ruchu i zderzył się z minivanem prowadzonym przez 86-letnią Irene Ellisor. Kobieta poniosła śmierć.

Kent Jarell, rzecznik prasowy rodziny Mars, wydał oświadczenie, że Jaqueline Mars myśli i modli się za tych, którym wyrządziła krzywdę i bardzo żałuje tego tragicznego wypadku.

Najnowsze

Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition

Hello Kitty pojawiała się już na wielu akcesoriach – nawet na samolocie. Jej popularność nie słabnie. Firma Mitsubishi postanowiła, że Hello Kitty będzie myślą przewodnią jednego z modeli samochodów.

Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition
Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition

Hello Kitty ma już prawie czterdzieści lat – tyle czasu bowiem minęło odkąd Yuko Shimizu, japońska projektantka, stworzyła wizerunek białej koteczki. Projekt zamówiła u niej firma Sanrio, specjalizująca się w dostarczaniu gumowych sandałów, ozdobionych kwiatami lub wizerunkami słodkich stworzonek. Biała koteczka po raz pierwszy pojawiła się na plastikowej portmonetce – siedziała między butelką z mlekiem a okrągłym akwarium ze złotą rybką. I tak zaczęła się jej kariera.

Hello Kitty to nie tylko biały kotek, zwany Kitty White, ale cała kocia rodzinka, która stała się bohaterem serialu anime. Główna bohaterka mierzy tyle, co pięć jabłek ułożonych jedno na drugim, zaś waży tyle co trzy takie owoce. Jest więc malutka, a więc super kawaii, czyli słodziutka, dokładnie taka, jak Japończycy lubią. A lubią małe, „biedne”, miło wyglądające istotki.

Mitsubishi Mirage Hello Kitty Edition

Hello Kitty pojawiała się już na wielu akcesoriach – nawet na samolocie. Jej popularność nie słabnie. Firma Mitsubishi postanowiła, że Hello Kitty będzie myślą przewodnią jednego z modeli samochodów.

Chodzi o model Mirage Hello Kitty Edition, który ma zostać wypuszczony na początku tylko na rynek japoński i tylko w liczbie 400 egzemplarzy. Samochód w „barwach” Hello Kitty ma uświetnić obchody czterdziestych urodzin małego kotka. Samochód jest różowy. Felgi mają wycięte wzory – kokardki, takie same jak Kitty. Wnętrze jest przytulne, kawaii po prostu. Karoserię ozdabiają naklejki w kształcie kokardek.

Samochód ma kosztować ok. 35 tysięcy złotych. Jeśli będzie się dobrze sprzedawał i jeśli będzie interesował klientów z innych krajów, firma Mitsubishi pomyśli o wyprodukowaniu modeli na eksport.

Najnowsze

Prawniczka jeździ BMW, elektryk Fordem

Analiza kontraktów ubezpieczeniowych w Niemczech pokazała, jakimi markami samochodów jeżdżą poszczególne grupy zawodowe. Z jednej strony nieustannie powielane są te same klisze, bo i nasze przywyczajenia są trwałe. Z drugiej widać też pewne zaskoczenia.

fot. Motocaina.pl

Na portalu internetowym transparo.de została opublikowana analiza porwónawcza oparta na liczbie 56 000 anonimowych zgłoszeń ubezpieczeniowych – włączając w to samochody, starsze i zupełnie nowe auta.

Przeanalizowano preferencje przedstawicieli czterdziestu różnych zawodów – od architektów, przez nauczycieli po techników dentystycznych. Okazało się, że prawnicy wybierają BMW, malarze farby i pędzle wożą Oplami. Nie budzi zdziwnienia fakt, ża absolutnym liderem rynku jest marka Volkswagen. Marka z Wolfsburga jest szczególnie popularna wśród ekonomistów (23%), lubią ją również asystenci stomatologiczni (21%) i lekarze (również 21%).

Inne marki wypadają troszkę gorzej – BMW wybiera 14% prawników. Malarze wybierają Ople (15%) a Fordy lubię elektrycy (11%).

W badaniach przeprowadzonych przez Wolfganga Bischofa z Hochschule Roseheim wynika, że największą grupę zawodową stanowią inzynierowie. Co piąty z nich jeździ Volkswagenem. Kolejne miejsca zajmują marki BMW (13%) i Mercedes-Benz (95).

Niemieckiem rynkiem samochodów zagranicznych rządzi Renault – wybiera go 7% handlowców. Skoda trzyma się nieźle – jeździ nią 6% dziennikarzy. Zakakujący jest wyniki Toyoty – zgarnia aż 5% prawników.

Najnowsze

Rezygnacja z seksu na korzyść jazdy bez korków?!

Według badań amerykańskich naukowców żyjemy w takim tempie, że na wiele rzeczy brakuje nam czasu. Brakuje nam go tak bardzo, że czasem musimy porzucić niektóre sprawy (często te, które sprawiają nam przyjemność) aby nieco rozluźnić codzienność.

W ostatnich badaniach okazało się, że więcej niż 1/4 badanych w Stanach Zjednoczonych odpuściłaby sobie seks przez cały tydzień, byle tylko nie stać w korkach. Dodajmy, że na taka opcję przystało dwa i pół raza więcej kobiet niż mężczyzn.

Możesz zabrać mi kawę, ale zostaw mi telefon!
Prawie połowa badanych zadeklarowała rezygnację ze spożywania alkohou lub korzystania z mediów społecznościowych w zamian za brak korków na drodze. Ponad jedna trzecia przyznała, że mogłaby zrezygnować z kawy. Tylko jedna na pięć badanych osób zadeklarowała odcięcie się od swojego smartfona na tydzień. 99% respondentów oświadczyło, że zdarzało im się myśleć o innych kierowach, jako o frustratach. Większosć z badanych przynała się, że zdarzyło im się robić czynności, które zagrażały bezpiecznemu poruszaniu się na drodze – jedzenie posiłku, robienie makijażu, czytanie za kierownicą. Siedzenie „na ogonie” i rozmawianie przez telofny komórkowe u innych użytkowników dróg, było przyczyną frustracji u, odpowiednio, 69 i 65% kierowców.

Nawet się nie waż… ryzykować tak, jak ja!
Zaskakujące było to, co odpowiedzieli kierowcy na pytanie, co robiliby w samochodzie, gdyby nikt ich nie mógł zobaczyć. Ponad połowa badanych śpiewałaby sobie na głos w aucie, jedna trzecia pozwoliłaby sobie na dłubanie w nosie, zaś 9% rozmówców chciałoby prowadzić samochód nago.

Najnowsze