Dyskusyjna kampania reklamowa Smarta ForTwo

Z okazji premiery zmodernizowanej wersji Smarta ForTwo, niemiecka agencja reklamowa BBDO Proximity przygotowała reklamę, w której przedstawiono osoby po operacjach plastycznych z widocznymi tych zmian skutkami, jako analogię do wyglądu nowego Smarta.

Smart ForTwo
fot. Smart

Wydaje się, że BBDO Proximity kroczy po bardzo cienkim lodzie od momentu, kiedy światło dzienne ujrzała reklama samochodu Smart ForTwo. Spot ukazuje sześć osób, które przeszły szereg widocznych zmian w ich wyglądzie. Cały pokaz kończy przedstawienie modelu ForTwo i hasło: „Do miasta zawitał nowy, ekscytujący facelifting”.

Powstały dwie wersje reklamy: w języku angielskim i w języku niemieckim. Nie jesteśmy do końca pewne, czy rzeczywiście pomysł specjalistów z BBDO Proximity trafi w gusta odbiorców. Operacje plastyczne kojarzą się najczęściej z korygowaniem niedoskonałości, co niekoniecznie przynosi oczekiwany skutek, a wręcz uwydatnia to, co w założeniu miało zostać ukryte na zawsze. Czy taka reklama Smarta zachęca w ogóle do kupna modelu ForTwo?

Najnowsze

Kobiecy stunt z Volvo Trucks

Prosty odcinek autostrady to może być miejsce, gdzie jeszcze wiele pomysłów może nas zaskoczyć. Jednym z nich jest najnowsza reklama Volvo, gdzie "precyzję i komfort prowadzenia" szwedzkich ciężarówek promuje kaskaderka Faith Dickey.

fot. kadr z filmu

Faith Dickey jest stunterką, której nazwisko widnieje na liście najbardziej utalentowanych linoskoczków świata. Dzięki współpracy z Peterem Pedrero, koordynatorem hollywoodzkich scen kaskaderskich, Faith podjęła się kolejnego, zwariowanego zlecenia, tym razem powierzonego przez specjalistów ds. reklamy z Volvo.

Zadaniem kobiety było przejście po linie pomiędzy dwoma ciężarówkami. Nie byłoby w tym nic fascynującego, gdyby nie fakt, że oba pojazdy pędziły autostradą z prędkością bliską 80 km/h, nieuchronnie zbliżając się do dwóch tunelów. W razie upadku Dickey wyposażono w linę asekuracyjną, jednak chroniła ona kobietę jedynie przed skutkami utraty równowagi, natomiast przed zderzeniem ze ścianą, która separowała dwa oddzielone nią tunele – nie było już skutecznej rady.

Nie wiemy, na ile sytuacja ta była reżyserowana, jednak bezsprzecznie cały materiał może wzbudzić w widzu dreszczyk emocji. Film umieszczony jest poniżej.

Najnowsze

MotoGP Indianapolis: Pedrosa znów na szczycie

Jedenasta runda Moto Grand Prix w Indianapolis miała bardzo burzliwy przebieg, począwszy od heroicznej walki Casey'a Stonera, a skończywszy na fatalnej awarii motocykla Bena Spiesa. Linię mety pierwszy przekroczył Dani Pedrosa. Oto krótka relacja.

KWALIFIKACJE
Pech zaczął prześladować zawodników już podczas kwalifikacji. Niewiele po rozpoczęciu zmagań, na czwartym okrążeniu poważnego high-side’a doznał Casey Stoner, z potężną siłą uderzając prawą stopą o asfalt. W wyniku tego, najbardziej ucierpiały kości piszczelowa i strzałkowa zawodnika oraz kostka, wokół której dodatkowo zostały zerwane wszystkie więzadła. Stoner sam przyznał, że to pierwsza taka sytuacja, kiedy o własnych siłach nie mógł opuścić toru. Ostatecznie jednak, Australijczyk pojawił się na polu startowym wyścigu. To jednak nie koniec serii wypadków podczas kwalifikacji. Grono pechowców zasilił również Ben Spies. Po upadku Amerykanina na trzynastym zakręcie okrążenia wirażowi podnieśli czerwoną flagę.  Do poszkodowanych kolegów dołączył także Nicky Hayden, który w ten sam w podobny sposób, co Casey zaliczył wywrotkę, po czym natychmiast trafił do szpitala i jako jedyny nie był w stanie przystąpić do wyścigu głównego.

Dani Pedrosa
fot. Honda Repsol Team

WYŚCIG
Zawodnikowi Honda Repsol Team, Dani Pedrosie już po raz trzeci w tym sezonie przypadł start z pole position. Tuż obok niego, w pierwszej linii znaleźli się również Jorge Lorenzo i Andrea Dovizioso. W drugim rzędzie natomiast widzieliśmy Spiesa, Bradla i Stonera. Jorge Lorenzo jako jedyny spośród faworytów zdecydował się na rywalizację z miękkimi oponami, co wydawało się bardzo ryzykownym zagraniem ze względu na temperaturę nawierzchni toru, która sięgała momentami aż 40 stopni.
Wyścig świetnie rozpoczął Pedrosa, jednak na prostej startowej to Spies wyszedł na prowadzenie. Taki stan rzeczy nie utrzymał się zbyt długo. Zawodnik Hondy dzięki ciaśniejszemu pokonywaniu zakrętów bardzo szybko odrobił stratę do Amerykanina, a na 5. okrążeniu objął prowadzenie. W między czasie, z rywalizacją pożegnał się Mattia Passini z teamu Speed Master.

Jorge Lorenzo
fot. Yamaha Factory Racing

Tuż za drugim w stawce Benem Spiesem jechał Jorge Lorenzo. Tuż za nim znaleźli się Andrea Dovizioso i Stefan Bradl, z którym Casey Stoner walczył o 5.miejsce. Problemy z motocyklem CRT zmusiły do wycofania się z wyścigu zawodnika San Carlo Honda Gresini – Michele Pirro. Jakby tego było mało, na początku siódmego okrążenia awarii uległ motocykl Spiesa. „Big Ben” zostawił za sobą chmurę dymu wydobywającego się z silnika i cieknący olej. Przez chwilę pojawiały się wątpliwości, czy na torze nie pojawi się czerwona flaga, która oznacza przerwanie zmagań zawodników. Chwilę później,  po zaciętej walce z Bradlem na 4.pozycję awansował Casey Stoner, po czym Australijczyk jak najszybciej poczynił kroki, by stoczyć bitwę z Dovizioso o najniższe miejsce na podium i to mu się udało.

Ben Spies
fot. Yamaha Factory Racing

Team Yamaha Racing ponownie zmierzył się z przeciwnościami losu. Tym razem po uślizgu przedniego koła motocykla, na deskach znalazł się Cal Crutchlow. To był pierwszy nieukończony wyścig byrytyjskiego zawodnika od początku sezonu. Co więcej, na skutek problemów ze sprzęgłem z dalszego współzawodnictwa zrezygnował Randy De Puniet.

Wydawałoby się, że kolejność zawodników: Pedrosa, Lorenzo, Stoner utrzyma się już do końca, jednak do zawodnika Hondy niebezpiecznie zbliżył się Andrea Dovizioso i tym samym pozbawił Australijczyka szans na podium.

Zwycięzcą wyścigu został Dani Pedrosa, jednak nie sposób nie wspomnieć o heroicznym boju Casey’a Stonera, który ze złamaną nogą i zerwanymi więzadłami do mety dojechał jako czwarty, a po zjechaniu do box’u nie był w stanie o własnych siłach zejść ze swojego motocykla, dlatego to jemu należą się największe brawa. Największym pechowcem został jednak Ben Spies, który przed własną publicznością po raz kolejny w tym sezonie ne ukończył wyścigu.
Następna runda Moto Grand Prix odbędzie się na czeskim torze w Brnie już 26-ego września.

Wyniki 11. rundy wyścigów MotoGP na torze w Indianapolis:
1 Dani PEDROSA SPA Repsol Honda Team Honda 46’39.631
2 Jorge LORENZO SPA Yamaha Factory Racing Yamaha +10.823
3 Andrea DOVIZIOSO ITA Monster Yamaha Tech 3 Yamaha +17.310
4 Casey STONER AUS Repsol Honda Team Honda +19.803
5 Alvaro BAUTISTA SPA San Carlo Honda Gresini Honda +22.556
6 Stefan BRADL GER LCR Honda MotoGP Honda +30.072
7 Valentino ROSSI ITA Ducati Team Ducati +57.614
8 Karel ABRAHAM CZE Cardion AB Motoracing Ducati +1’08.442
9 Yonny HERNANDEZ COL Avintia Blusens BQR +1’11.106
10 Aleix ESPARGARO SPA Power Electronics Aspar ART +1’14.079
11 Toni ELIAS SPA Pramac Racing Team Ducati +1’26.305
12 Ivan SILVA SPA Avintia Blusens BQR +1’40.274
13 Colin EDWARDS USA NGM Mobile Forward Racing Suter 1 Lap
14 James ELLISON GBR Paul Bird Motorsport ART 1 Lap
15 Steve RAPP USA Attack Performance APR 1 Lap
16 Aaron YATES USA GPTech BCL 1 Lap

Nie ukończyli: 
Cal CRUTCHLOW  GBR Monster Yamaha Tech  Yamaha 19 Laps
 Randy DE PUNIET FRA Power Electronics Aspar ART 20 Laps
 Ben SPIES USA Yamaha Factory Racing Yamaha 22 Laps
 Michele PIRRO ITA San Carlo Honda Gresini FTR 27 Laps
 Mattia PASINI ITA Speed Master ART 0 Lap
 Danilo PETRUCCI ITA Came IodaRacing Project Ioda 0 Lap

Najnowsze

Aż cztery premiery Opla w Moskwie

Opel po raz pierwszy organizuje światową premierę swojego samochodu w Rosji. Prezentacja czterodrzwiowego modelu Astra sedan podczas Międzynarodowego Salonu Samochodowego w Moskwie (który odbędzie się w dniach 29 sierpnia–9 września) będzie główną atrakcją Opla.

Odwiedzający będą mieli okazję zobaczyć tu dwie kolejne premiery. Po raz pierwszy zostaną przedstawione publiczności pięciodrzwiowa Astra oraz model Astra Sports Tourer w nowej stylistyce. Ponadto podczas salonu odbędzie się światowy debiut średniego rozmiaru silników benzynowych nowej generacji.

Po raz pierwszy na rosyjskim rynku zostaną zaprezentowane Astra OPC z silnikiem o mocy 206 kW/280 KM oraz Opel Mokka — pierwszy SUV niemieckiego producenta z segmentu B.

Astra Sedan stanowi ważne uzupełnienie linii Astry. Najnowszy czterodrzwiowy kompaktowy notchback Opla (długość/szerokość/wysokość: 4658/1814/1476 mm) ma rozstaw osi 2685 mm i oddzielny bagażnik o 460 litrach pojemności, czyli o 90 litrów więcej niż w modelu pięciodrzwiowym. Dzięki składanej tylnej kanapie dzielonej w proporcji 60:40 przestrzeń bagażową można dodatkowo powiększyć do 1010 litrów.

Opel Astra Sedan
fot. Opel

Opel zapowiedział odświeżenie oferty jednostek napędowych. Pierwszy etap tego planu jest w trakcie realizacji. Trzy zupełnie nowe rodziny silników są już w przygotowaniu. Turbodoładowany czterocylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1598 cc, z centralnym bezpośrednim wtryskiem paliwa i technologią Start/Stop jest pierwszym z nowych silników, które zostaną zaprezentowane podczas premiery w Moskwie.

Nowy silnik SIDI ECOTEC (z zapłonem iskrowym i bezpośrednim wtryskiem paliwa) zapewnia maksymalny moment obrotowy do 300 Nm. Jego produkcja rozpocznie się pod koniec bieżącego roku. Zgodnie z przewidywaniami to właśnie Rosja będzie jednym z największych rynków zbytu.

fot. Opel

Rosja ma ogromne znaczenie dla Opla, ponieważ jest obecnie drugim w Europie, zaraz po Niemczech, rynkiem zbytu. Tylko w ubiegłym roku firma sprzedała tam 70 tysięcy samochodów. Z tego powodu Opel zdecydował się uczcić światową premierę nowych wersji sedan oraz modeli pięciodrzwiowych i Sports Tourer w rodzinie modeli Astra właśnie podczas Międzynarodowego Salonu Samochodowego w Moskwie.

W Polsce można już składać zamówienia na nową Astrę sedan. Jej cena zaczyna się od 72 950 złotych za wersję Business, z silnikiem o pojemności 1.6 litra i mocy 115 KM.

Najnowsze

Leah Petersen, kobieta ze stuntem we krwi – wywiad

Trudno pomylić ją z jakąkolwiek inną motocyklistką. Jest stunterką, sama prowadzi kilka stron internetowych, gdzie doradza początkującym w przygodzie z jednośladami, ostatnio wystąpiła w teledysku, tworzy wiele własnych produkcji związanych ze stuntem, a poza tym gotuje, jeździ konno, uprawia jogę. Przed państwem Leah Petersen - wszechstronna stunterka z Kalifornii.

fot. materiały zawodniczki

Skąd stunt w Twoim życiu?

Jeździłam motocyklami od najmłodszych lat. Nauczyłam się tego jeszcze kiedy mieszkałam na farmie jabłek i wiśni w stanie Waszyngton. Kiedy przeprowadziłam się do Nowego Jorku, kupiłam swój pierwszy motocykl – Suzuki GSX-R 600. Uwielbiałam patrzeć, kiedy ktoś robi wheelie, ale nigdy tego nie próbowałam, bo trudno mi je było zrozumieć. Po czterech latach jazdy po ulicy, spotkałam grupę pasjonatów, którzy zabrali mnie na XDL Championship w Kalifornii. To był moment, kiedy zakochałam się w stuncie. Niedługo po tym kupiłam Hondę CBR 600F4i.

W tym roku mija moje pięć lat ze stuntem i przez ten czas widziałam wiele niesamowitych miejsc i spotkałam rzesze fantastycznych ludzi. Kiedy mieszkałam we Francji w zeszłym roku, firma ICON objęła nade mną patronat, co zdecydowanie poszerzyło moje możliwości. Teraz jestem znów w Kalifornii, gdzie prowadzę stronę internetową, na której z całą ekipą zawieramy newsy i informacje dotyczące stuntu – StuntBums.com.


Wszystko wyglądało tak kolorowo? Co z otoczeniem, rodzicami?

Kiedy zaczynałam swoją naukę, dotknęła mnie presja bycia jedyną kobietą wśród tylu mężczyzn. Naprawdę trudno jest się uczyć mając poczucie, że wciąż jest się obserwowanym i komentowanym. Musiałam sobie uświadomić, że robię to dla siebie i dla swojej pasji i nie mogę poddawać się opiniom innych. Jedni mówią bardzo złośliwe rzeczy, inni jednak są bardzo zainspirowani tym, co robię, dlatego skupiam się na tym i jestem szczęśliwa.

Co do mojej rodziny, to otrzymałam naprawdę wiele wsparcia z ich strony. Moja mama zrobiła ze mną nawet wheelie (jako pasażer). Oboje rodzice są czynnymi motocyklistami, dlatego rozumieją moją pasję i zawsze mogę na nich liczyć.

A finanse?

Stunt jest bardzo drogim zajęciem, jednak ja zaczęłam bardzo prosto. Moja Honda F4i składała się jedynie  z najpotrzebniejszych elementów. Z biegiem czasu miałam możliwość ulepszenia swojego motocykla, a teraz z pomocą firmy ICON mogę sprawić, że będzie on dokładnie taki, jaki chcę.

Z pewnością często o porady związane ze stuntem zwracają się do Ciebie inne kobiety.

Tak, dostaję bardzo dużo pytań, dlatego, że jestem kobietą, ale także dzięki StuntBums.com. Myślę, że każda dziewczyna powinna wiedzieć, iż stunt leży jak najbardziej w zasięgu jej możliwości. Staram się tworzyć artykuły i video tak, by pomóc innym w rozpoczęciu nauki. Zawsze powtarzam, że stunt wiąże się z różnymi wypadkami- tego trzeba być świadomym, dlatego najlepiej zaopatrzyć się w zabezpieczenia montowane do ramy motocykla, tzw. crash cage i zawsze mieć na sobie odzież ochronną. Jeśli uczysz się powoli, masz wówczas możliwość na rozwój bez odniesienia poważnych obrażeń ciała, jednak motocykl najczęściej nie ma już tyle szczęścia.

Nie myślałaś o stworzeniu szkoły stuntu dla kobiet?

Tak! Wiele o tym myślałam. Moim marzeniem jest zorganizowanie tego typu kursów, gdzie będą zajęcia dla pań.

Leah Petersen
fot. materiały zawodniczki

Jaki motocykl polecasz początkującym?

Myślę, że Honda F4i lub Kawasaki 636 to odpowiednie motocykle, ponieważ do tych modeli można znaleźć wiele dodatków przydatnych w stuncie.  W Europie dominują maszyny takie, jak Honda CB125, a także Yamaha 125, które wydają się dobre na początek.

Ostatnio wystąpiłaś w teledysku nowego utworu Calvina Harrisa. Jak do tego doszło?

Mój przyjaciel z Hollywood polecił mnie producentom teledysku. To stało się bardzo szybko. Otrzymałam z rana telefon, a popołudniu zdjęcia były już skończone. Cieszę się, że im dłużej żyję, tym więcej możliwości mnie spotyka!

Przypuszczam, że stunt to tylko jeden z wielu Twoich zainteresowań.

Tak, interesuję się wieloma rzeczami! Uwielbiam jazdę konną, fotografię, malarstwo, yogę, a w tym roku zaczęłam podnosić ciężary. Ponadto jestem fanką gotowania i ciągle przyrządzam coraz to nowe potrawy. Mam artystyczną duszę, dlatego bez względu na to, gdzie jestem: w kuchni, w lesie czy na placu ćwicząc nowe tricki, ciągle tworzę coś nowego. Postrzegam życie jako przestrzeń pełną możliwości – moje otoczenie aranżuję według swoich upodobań.

Umówiłabyś się na randkę z mężczyzną, który nie interesuje się motocyklami?

Nie miałabym co do tego oporów, jednak taki mężczyzna nie spędzałby ze mną wcale czasu, ponieważ… ja ciągle siedzę na motocyklu! Myślę, że ciężko byłoby mu wytłumaczyć, że kocham jazdę bardziej niż on.

Jakie są Twoje cele na najbliższy sezon?

W przyszłym roku chciałabym skupić się na swoich występach w Kalifornii. Przez dwa ostatnie lata ciągle podróżowałam, a teraz chcę pokazać, że jestem na miejscu i być profesjonalistką. Dwa lata uczyłam się wielu rzeczy i teraz czuję, że wiem, jak wykorzystać je tak, by moja kariera  stunterki była jeszcze bardziej owocna. Mam wiele pomysłów, dlatego chcę się na nich skupić i wcielić je w życie.

Czy stunt to zajęcie, dzięki któremu da się przeżyć?

Jeśli chcesz się tym zajmować, musisz zajmować się wieloma innymi rzeczami, jak marketing czy administrowanie stronami internetowymi. Wierzę, że dla kreatywnej osoby nie stanowi to problemu i może być głównym dochodem.

Ostatnio nagrałaś California Dream Session. Wśród bohaterów nagrania znalazł się także Rafał Pasierbek – Stunter 13. Co myślisz o jego stylu?

Tak, to nagranie było niesamowite, wiele jeździłam tego dnia, jednak moją rolą tym razem było operowanie zza kamery. Jeśli chodzi o Rafała – uwielbiam jego styl, jest dla mnie dużą inspiracją, zawsze odkrywa nowe tricki. Środowisko stunterów ma to szczęście, że pojawił się w nim Rafał – jest on jednym z najbardziej zaangażowanych i najciężej pracujących zawodników, jakich kiedykolwiek spotkałam. Po nagraniu wybraliśmy się, by skosztować indyjskiego jedzenia i wtedy Rafał opowiadał o wielu swoich przygodach, które spotkały go w Stanach. Jestem szczęśliwa słysząc, że polubił mój kraj.

W ubiegłym roku gościłaś w Polsce podczas StuntGP w Bydgoszczy. Czy zamierzasz po raz kolejny nas odwiedzić?

Mam szczerą nadzieję! Chciałabym odwiedzić moją przyjaciółkę Ewę i pojeździć z nią ponownie. Podczas mojej podróży przez Europę, Polskę polubiłam najbardziej. Wszyscy ludzie są bardzo mili, a zarazem wszyscy bardzo ciężko pracują na swoje sukcesy. Mam wiele szacunku do Polaków i bardzo chciałabym odwiedzić wasz kraj ponownie!

 

Najnowsze