”Dwie kobiety, dwa auta, jeden parking”, film o pewnym pojedynku

Co się stanie, gdy na jednym parkingu spotkają się dwie kobiety w średnio dobrym humorze? Jak skończy się ich pojedynek na... samochody? Zobaczcie na filmie!

Według niedawno opublikowanych badań kobiety są bardziej agresywne za kierownicą. Podobno częściej niż mężczyźni używają tak zwanych wyrażeń agresywnych w stosunku do innych uczestników ruchu drogowego, krzyczą na pozostałych kierowców itp. Odrębne badanie przeprowadzone z udziałem dzieci, potwierdziło, że za kółkiem częściej denerwuje się mama niż tata.

My postanowiłyśmy podejść do tematu z przymrużeniem oka  i pokazać wam filmik, który do tematu agresji kobiet za kółkiem podchodzi na wesoło.

W filmie znajdziemy scenografię  z życia codziennego: ogromny parking pod supermarketem, ciasno poustawianie samochody. Ta pozornie zwykła sceneria stanie się jednak prawdziwym polem bitwy, pomiędzy dwiema kobietami, z których żadna nie odpuści, nie bacząc na straty materialne związane z totalnym zniszczeniem auta. Hasło umieszczone na jednym z samochodów w tym filmie: ”War is not the answer” nie będzie tu miało zastosowania. Poziom testosteronu (!) sięga w tym obrazie przysłowiowego zenitu. A wszystko zaczyna się od niewinnej słownej wymiany zdań…

Niezależnie od tego, ile razy obejrzycie to video – wywoła ono na waszej twarzy uśmiech. Macie to zagwarantowane.

Warto dodać, że jedną z głównych bohaterek jest aktorka polskiego pochodzenia – Jane Kaczmarek, znana wielu widzom jako mama serialowego Malcolma z serialu ”Zwariowany świat Malcolma”.

Zaś motoryzacyjni bohaterowie tego filmiku to Ford Mustang i 1998 Ford Tempo. Które z aut radzi sobie lepiej – oceńcie sami.

Morał z tej historii może być następujący: nie warto zadzierać z kobietą na parkingu pod centrum handlowym.

Najnowsze

Motocykliści LRP Poland w mistrzostwach świata w Le Mans!

Motocykliści ekipy LRP Poland wystartują w następny weekend w najbardziej prestiżowym wyścigu długodystansowych mistrzostw świata World Endurance, w 24-godzinnych zmaganiach na legendarnym, francuskim torze Le Mans.

Najpierw jednak czeka ich walka o najwyższe laury w ostatniej rundzie mistrzostw Polski, która w ten weekend odbędzie się na Słowacji.

Bartłomiej Lewandowski oraz bracia Marek i Paweł Szkopkowie za tydzień dołączą do słowackiej ekipy Maco Racing, w barwach której Paweł Szkopek startował już z powodzeniem w poprzednich rundach World Endurance.

Bartłomiej Lewandowski
fot. LRP Poland

Cała trójka będzie zmieniać się za kierownicą Yamahy YZF-R1 podczas słynnego, 24-godzinnego wyścigu na torze Le Mans, który będzie ostatnią rundą mistrzostw świata. Rok temu ekipa Maco Racing zajęła we Francji siódme miejsce w wyścigu i piąte w kategorii EWC, dlatego poprzeczka ustawiona jest bardzo wysoko, choć polscy motocykliści nie nakładają na siebie presji.

Zmagania na liczącym cztery kilometry torze w Le Mans, które odbywają się regularnie od 1978 roku, rozpoczną się w sobotę o godzinie piętnastej i potrwają 24 godziny. W ich trakcie motocykliści LRP Poland będą zmieniali się za sterami motocykla, którym w trakcie doby pokonają łączne ponad osiemset okrążeń, dopingowani przez blisko sto tysięcy pełnych pasji kibiców. Pierwsze treningi wolne rozpoczną się już we wtorek.

Paweł Szkopek
fot. LRP Poland

„Ten start to wisienka na torcie na zakończenie sezonu 2014, który upłynął pod znakiem pozytywnych zmian i rozwoju całej ekipy LRP Poland – mówi jeżdżący manager zespołu Bartłomiej Lewandowski. – Z jednej strony to dla nas wszystkich nagroda za świetną pracę, ale z drugiej także wielki zaszczyt. Startujemy w bardzo prestiżowej klasie EWC i jesteśmy pierwszymi Polakami, którzy to robią. Dziękuję Pawłowi i ekipie Maco Racing za zaproszenie. W Le Mans chcemy się przede wszystkim dobrze bawić. Zawsze powtarzam naszym zawodnikom, że kiedy jest luz i frajda z jazdy, wtedy wynik przychodzi sam.”

„Jestem już doświadczonym zawodnikiem jeśli chodzi o wyścigi Endurance, dlatego do weekendu we Francji podchodzę ze spokojem – mówi Paweł Szkopek, który w Le Mans ścigał się już dwukrotnie, w 2003 roku roku stając na podium w kategorii Superstock, a w tym sezonie startuje razem z Maco Racing w pełnym cyklu MŚ. – Wyścigi 24-godzinne rządzą się swoimi prawami, a w ich trakcie może wydarzyć się absolutnie wszystko. Z tego powodu nie ma więc co planować i zakładać jakiś konkretnych strategii. Trzeba po prostu jechać równo od startu do mety i poczekać na wynik do piętnastej w niedzielę.”

Marek Szkopek i Bartłomiej Lewandowski
fot. LRP Poland

Najpierw finał WMMP
Przed startem w legendarnym wyścigu Le Mans, motocykliści LRP Poland udadzą się na Słowację, gdzie w ten weekend odbędzie się ostatnia runda mistrzostw Polski. Jako lider klasyfikacji generalnej klasy Supersport do rywalizacji przystępuje obrońca tytułu Sebastian Zieliński, który na torze Slovakiaring będzie chciał przypieczętować drugie mistrzostwo z rzędu.

Paweł Szkopek może na Słowacji zapewnić sobie tytuł drugiego wicemistrza Polski klasy Superbike, a Marek Szkopek jest bliski wicemistrzostwa kategorii Superstock 1000.

Na kolejne postępy liczy w ten weekend jeżdżący manager ekipy Bartłomiej Lewandowski. Na Słowacji i w Le Mans swoich zespołowych kolegów wspierał będzie także Paweł Górka, który wraca do zdrowia po niedawnej kontuzji kręgosłupa.

Relację z wyścigu Le Mans obejrzeć będzie można na żywo w internecie pod adresem http://www.lemans-tv.com . Więcej informacji o zespole LRP Poland na oficjalnym profilu ekipy na Facebooku pod adresem: www.facebook.com/TeamLRPPoland

Najnowsze

Nowa Mazda MX-5 – galeria i dane techniczne

Wystarczy jedno spojrzenie na MX-5 czwartej generacji i wszystko wiadomo - to najbardziej udane nadwozie do tej pory.

Filozofia związana z konstrukcją Mazdy MX-5 nie zmieniła się od czasu wprowadzenia pierwszej generacji tego modelu. Celem było zbudowanie samochodu dostarczającego przyjemności z jazdy. Skonstruowano auto z niedużym, odkrytym, dwumiejscowym nadwoziem, silnikiem umieszczonym w położeniu przednio-centralnym, napędem na tylne koła, rozkładem mas pomiędzy przednią a tylną osią w stosunku 50:50, niskim biegunowym momentem bezwładności i w przystępnej cenie.

Galeria zdjęć nowej Mazdy MX-5 tutaj.

Mazda MX-5 2014
fot. Mazda

Kluczem w nowej Maździe MX-5 jest zastosowanie technologii Skyactiv, która pozwala osiągnąć równowagę pomiędzy obniżoną masą, poszanowaniem środowiska naturalnego i bezpieczeństwem. W efekcie otrzymano auto lżejsze o ponad 100 kg od modelu trzeciej generacji.

Test poprzedniczki Mazdy MX-5 3 generacji przeczytasz tu.

Mazda MX-5 2014
fot. Mazda

Co jeszcze cechuje nową Mazdę MX-5?

  • Silnik w położeniu przednio-centralnym i napęd na tylne koła, co sprzyja osiągnięciu idealnego rozkładu mas pomiędzy przednią a tylną osią w stosunku 50:50.
  • Silnik umieszczono bliżej środka samochodu. Maska, pokrywa bagażnika, przednie błotniki oraz wzmocnienia przednich i tylnych zderzaków wykonano z aluminium. Masa miękkiego składanego dachu również została zmniejszona. Rozwiązania te przyczyniają się do redukcji biegunowych momentów bezwładności oraz obniżenia środka ciężkości.
  • Pedały, inne elementy sterowania, wskaźniki i wszystkie detale wyposażenia zostały rozmieszczone w ergonomicznych miejscach, aby umożliwić kierowcy utrzymywanie prawidłowej pozycji i wygodne prowadzenie samochodu.
  • Linię maski poprowadzono niżej, a słupki przednie i górna rama przedniej szyby są cieńsze i przesunięte do tyłu, by uzyskać bardziej panoramiczny obraz oraz poprawić widoczność drogi i jej otoczenia na boki.
  • Silniki Skyactive-G z bezpośrednim wtryskiem paliwa, umieszczone wzdłużnie, zostały specjalnie dostrojone do charakteru modelu MX-5.
  • Nowe zawieszenie, lekkie i sztywne, ma wykorzystywać atuty technologii Skyactive. W zawieszeniu przednim zastosowano parę wahaczy poprzecznych, w tylnym – układ wielodrążkowy.
  • Układ hamulcowy zaprojektowano pod kątem maksymalnej dokładności w dawkowaniu siły hamowania.
Mazda MX-5 2014
fot. Mazda

Mazda MX-5 2014 dane techniczne

Typ nadwozia

sportowe, odkryte (roadster)

Liczba miejsc

 

2

Długość x szerokość x wysokość całkowita

 

3915 x 1730 x 1235 mm

 

Rozstaw osi

2315 mm

 

Silnik

benzynowy SKYACTIV-G z bezpośrednim wtryskiem paliwa

 

Skrzynia biegów

sześciobiegowa, ręczna SKYACTIV-MT

Zawieszenie przednie

 

na parach wahaczy poprzecznych

Zawieszenie tylne

 

wielodrążkowe

 

Układ kierowniczy

przekładnia zębatkowa ze wspomaganiem elektrycznym (EPAS)

Hamulce (przód/tył)

 

tarcze wentylowane/tarcze lite

 

Opony

195/50 R16

 

Najnowsze

Relacja z III Ducati Triumph Speed-Day 2014 w Poznaniu

25 sierpnia na torze Poznań odbyła się trzecia edycja Ducati, Triumph Speed-Day. Oto jak nasza wysłanniczka - Agata Rybicka - wspomina to wydarzenie.

25 sierpnia 2014 właściciele motocykli Triumph i Ducati spotkali się, po raz trzeci na Torze Poznań, na imprezie Ducati, Triumph Speed Day. Impreza jest skierowana do wszystkich użytkowników motocykli Ducati i Triumph, niezależnie od posiadanego sprzętu i poziomu umiejętności jeźdźców.

Trzeba przyznać, że organizatorzy wzorowo przygotowali imprezę, na której zebrali kilkadziesiąt włoskich i brytyjskich maszyn. Wszystkich uczestników podzielono na 3 grupy pod względem doświadczenia. 20 minutowe sesje na torze tradycyjnie przebiegały w kolejności grup: A, B i C. Każdy przy rejestracji został przyporządkowany do odpowiedniego boksu oraz otrzymał kupony na całodzienny catering.

Natalia Florek – zawodniczka wyścigów motocyklowych oraz Tomasz Sondij i Tomasz Borek z Inter Motors.
fot. Inter Motors

Chociaż w znacznej mniejszości, na SD nie zabrakło także reprezentantek płci pięknej.

Po rozpakowaniu się i rejestracji, na wszystkich posiadaczy Triumphów i Ducati przyszła pora na spotkanie w kafejce torowej. Omówiono tam zasady poruszania się na torze oraz zaprezentowano atrakcje. Następnie grupa debiutujących motocyklistów przystąpiła do egzaminu na moto kartę. Jedno z pytań dotyczyło np. maksymalnej dopuszczalnej prędkości poruszania się po depo (czyli alei serwisowej), inne – na wyjaśnieniu znaczenia poszczególnych flag, których używają wirażowi i sędziowie.

Przez cały czas trwania imprezy dostępny był butik Ducati i Triumph oraz centrum testowe kasków z oferty Inter Motors.

Uwagę zebranych przykuwało najnowszego dziecko z bolońskiej stajni – Ducati Monster 821.

Zaaranżowanoi pokazowy start wyścigu.
fot. Inter Motors

W przerwie imprezy organizatorzy zaaranżowali pokazowy start wyścigu, który przyciągnął uwagę wielu przybyłych gości. Na tarasie widokowym nad boksami instruktorskimi zebrani mogli podziwiać także zainscenizowany start wyścigu, razem ze wszystkimi procedurami.

Poza uczestnikami obecni byli także goście specjalni, doświadczeni motocykliści (zawodników Ducati Toruń Team), którzy służyli swoją pomocą w szkoleniu.

Oprócz ekipy szkoleniowej Speed-Day, na imprezie zagościła Natalia Florek, zawodniczka klasy Supersport WMMP w sezonie 2013 (zdobyła wówczas 4 miesjce). Jako ambasadorka marki Ixon służyła poradami dotyczącymi techniki jazdy oraz z zaangażowaniem i uśmiechem prowadziła zajęcia z chętnymi na torze. Udzieliła cennych wskazówek dotyczących prawidłowej pozycji na motocyklu, czy obrania prawidłowego toru jazdy.

Natalia Florek – ambasadorka marki Ixon, służyła poradami dotyczącymi techniki jazdy oraz z zaangażowaniem i uśmiechem prowadziła zajęcia z chętnymi na torze.
fot. Inter Motors

Na torze pojawił się Piotrek „Fragment” Frąckiewicz, który dał pokaz stuntu na najwyższym poziomie demonstrując, co zawodowiec potrafi zrobić z Triumphem Street Triple.

Wbrew prognozom impreza odbyła się podczas pięknej pogody, a wszyscy przybyli uczestnicy opuszczali torowy padok usatysfakcjonowani udziałem w ciekawym wydarzeniu. Gościem specjalnym Speed Day był Kuba Klawiter, prowadzący program „Nowy Gadget” w telewizji TVN. Kuba debiutował na torze, ale dzielnie ujeżdżał nowego Diavela.

Piotrek „Fragment” Frąckiewicz, który dał pokaz stuntu na najwyższym poziomie demonstrując, co zawodowiec potrafi zrobić z Triumphem Street Triple.
fot. Inter Motors

Najnowsze

Wypadek dziennikarki motoryzacyjnej Jessi Lang – film

Jessi Lang, dziennikarka motoryzacyjna, a także kobieta, która cudem uniknęła śmierci. O wypadku z jej udziałem było w zeszłym roku głośno. Dziś chcemy wrócić na chwilę do tych wydarzeń i do tego, co miało miejsce po nich. Żeby pokazać Wam zarówno to, jak groźne mogą być kolizje drogowe, a także z jakim uporem można walczyć o powrót do zdrowia i normalności.

Jessi Lang jest pasjonatką aut i dziennikarką w amerykańskim magazynie motoryzacyjnym Motor Trend. Kobieta pełna zapału i energii, uprawiająca kilka dyscyplin sportu, miłośniczka wyścigów. Wydawałoby się, że tej sielanki nic nie jest w stanie zburzyć. W ubiegłym roku doszło jednak do wypadku, który na stałe zmienił jej życie.

Zeszłoroczna wycieczka do Europy była dla Jessi spełnieniem marzeń. Sprawdzenie swoich umiejętności na torze Nürburgring, za kierownicą Porsche, chwilę później test i materiał o Audi ABT R8 GTR wyposażonym w 620 KM. Czegóż chcieć więcej?

Pobyt w Niemczech okazał się niestety dłuższy niż Jessi początkowo planowała. Stało się tak za sprawą poważnego wypadku z udziałem dwóch aut, w tym jednego prowadzonego właśnie przez nią (wyżej wymienionego Audi ABT).

Na jednej z niemieckich autostrad, dosłownie na ostatnich kilometrach testu, drogę zajechało im (Jessi i jej towarzyszowi podróży) inne auto. Doszło do zderzenia, po którym auto Lang stanęło w płomieniach. Cudem udało się jej i jej współpasażerowi wyczołgać się z niego i dostać (dzięki pomocy innych ludzi) w bardziej bezpieczne miejsce.

To, co działo się po wypadku można opisać następującymi słowami: błyskawiczna akcja ratunkowa, długie diagnozowanie uszczerbków na zdrowiu, piekielnie długa rehabilitacja, która trwa do dziś i w zasadzie nie skończy się w przypadku Jessi nigdy – jej zdrowie ucierpiało w sposób nieodwracalny.

Liczba złamań, uszkodzeń wewnętrznych i innych obrażeń Jessi nie sposób wyliczyć na palcach jednej ręki. Długie miesiące w szpitalu, niewyobrażalny ból to chleb powszedni Lang w ostatnich kilkunastu miesiącach.

Jak zobaczycie w filmiku poniżej, to wszystko nie złamało naszej bohaterki. Z uporem i niezwykłą determinacją, choć nie było jej łatwo, robiła i robi wszystko by (dosłownie) stanąć na nogi. Musicie to zobaczyć.

Jeśli zaś chcecie zobaczyć relację z powrotu Jessi do szybkich 4 kółek mamy dla Was relacje, w której zobaczycie Jessi za kółkiem legendarnego 1969 Camaro Z / 28.

Najnowsze