Droga ekspresowa i korek... jadący pod prąd? Polak potrafi

Droga ekspresowa i korek... jadący pod prąd? Polak potrafi

07 maja 2020
1
Kierowca jadący pod prąd drogą ekspresową lub autostradą, to niestety nic nowego w Polsce. Takiej sytuacji jednak nigdy jeszcze nie widzieliśmy. I mamy nadzieję, że więcej nie zobaczymy.

Na początku wyjaśnijmy, że przyczyna powstania tak niecodziennego zjawiska, jak korek jadący pod prąd drogą ekspresową, nie jest tajemnicą. Jak można się domyślić, i co potwierdza jeden z komentujących pod filmem, na S7 w okolicach Ostródy doszło do wypadku. Skutkiem tego zdarzenia oba pasy zostały zablokowane, a kierowcy widząc co się dzieje, postanowili zawrócić i zjechać z ekspresówki poprzednim zjazdem.

Chciał zawrócić na autostradzie, korzystając z kładki dla pieszych

I wszystko byłoby dobrze, tylko jakim cudem kierowcy postanowili? Zdarzają się sytuacje, w których policja pozwala na jazdę pod prąd, ale nie odbywa się to na takiej zasadzie, że funkcjonariusz widząc ogromny korek, drapie się po głowie i nagle mówi: „A, co tu tak stać będziecie! Zawróćcie sobie i wrócicie pod prąd do poprzedniego zjazdu. Tylko ostrożnie!”. Jeśli policja zezwala na taki manewr, to droga do wspomnianego zjazdu jest zamknięta, a przy zjeździe stoi patrol kierujący ruchem.

Zawracał w korytarzu życia i zajechał drogę wozowi strażackiemu

Tutaj ewidentnie mamy do czynienia z samowolką. Nigdzie nie widać policji, nikt nie przekierowuje ruchu z drogi ekspresowej. Jeden z komentujących pisze, że jechał w tym miejscu kilkanaście minut po autorze nagrania. Dotarł do korka stojącego przed wypadkiem, a 15 minut później policja udrożniła jeden pas.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!