Dorota Gardias w Kajetanem Kajetanowiczem w TVN Turbo

Od początku stycznia na antenie TVN Turbo emitowany jest program "Wydaje ci się, że umiesz jeździć?" z Dorotą Gardias i mistrzem rajdowym Kajetanem Kajetanowiczem.

Nie tylko pogodynka, ale tez prowadząca program motoryzacyjny.
fot. Motocaina.pl

Niedawno Dorota Gardias przesiadła się z wygranego w „Tańcu z gwiazdami” Porsche do Lancii Delty. Zmiany nadchodzą parami, więc teraz symatyczną pogodynke możemy oglądać… w programie motoryzacyjnym.

„Umiesz jeździć?” to program dla miłośników motoryzacji i mocnych wrażeń, w którym uczestnicy sprawdzają swoje umiejętności jazdy samochodem. W jury zasiądają Dorota Gardias oraz Kajetan Kajetanowicz, którzy oceniają nie tylko czas przejazdu uczestników, ale także „wrażenia artystyczne” oraz styl wykonania manewru.

W pierwszych odcinkach programu udział biorą śmiałkowie wyłonieni podczas eliminacji, którzy zasiadają za kierownicami własnych aut, by w ostrej walce zmierzyć się z zadaniami wytyczonymi przez jury. W drodze eliminacji jury wyłoni 8 uczestników, którzy staną do dalszej walki.

Zobacz Dorotę Garias w filmie z Markiem Nygą.
Dorocie motoryzacja nie jest obca; wcześniej jeździła z Markiem Nygą autem rajdowym podczas Barbróki 2009.
fot. mat. prasowe

Ci, którym uda przejść się dalej, w kolejnych odcinkach wysiądą ze swoich pojazdów, by zasiąść za kierownicą i poczuć moc rajdowego silnika Subaru Impreza czy Lamborghini Galardo. Rajdowy Mistrz Polski, Kajetan Kajetanowicz, zademonstruje uczestnikom jeden z ekstremalnych manewrów, którego umiejętne powtórzenie stanowić będzie zadanie konkursowe w odcinku.

Na zwycięzcę czeka przejazd w jednym z odcinków rajdu „Barbórka” jako pilot, w towarzystwie światowej sławy rajdowca – Tommiego Mäkinnena. Nagrodą za zajęcie drugiego miejsca w konkursie jest szkolenie w Szkole Jazdy Subaru, gdzie zwycięzca pod okiem fachowców będzie mógł doskonalić technikę jazdy.

Premiera „Wydaje ci się, że umiesz jeździć?” na antenie TVN Turbo zawsze w soboty o godz. 11.30.

Zachęcamy do codzienniego korzystania z naszego Motoprogramu.

Najnowsze

Kobieta, zawód: mechanik samochodowy

Brzmi dziwnie? A dlaczego? Przecież to zawód jak każdy inny. Dłubiące we wnętrznościach aut czy motocykli panie to nadal rzadkość, choć - na szczęście - od zachodu wieje nadzieją...

fot. Motocaina

Wraz z upływem lat coraz bardziej bledną stereotypy o kobietach za kierownicą. Zamiast blondynki w różowym, malutkim autku, zszokowanej tym, że jej samochód w ogóle jedzie, częściej widzimy obraz pewnej siebie i niezależnej bizneswoman w hot hatchu lub odpowiedzialnej matki wożącej swoje dzieci do szkoły bezpiecznym, dużym samochodem. Przemysł motoryzacyjny otworzył się dla kobiet także w kwestiach zatrudnienia, proponując stanowiska dotąd zarezerwowane dla mężczyzn: widać już panie jako kierowców autobusu, taksówki czy ciężarówki. Jednak wciąż istnieją pewne zawody, w których kobiety są rzadkością i takim zajęciem jest między innymi mechanik samochodowy. 

Całkiem niesłusznie zresztą, bo na zachodzie już od jakiegoś czasu przekonano się, że kobieta jako mechanik często sprawdza się o wiele lepiej niż mężczyzna. Dwa prawdopodobnie najsłynniejsze przykłady pochodzą z Ameryki, gdzie kobiety pracują nad składaniem kultowych motocykli Harley’a Davidson’a, a także często zatrudniane są do produkcji odrzutowców F-16 i F-22. Ich praca jest ceniona przede wszystkim za wyjątkową precyzję i perfekcjonizm w wykonaniu, sumienność i stawianie na dobry produkt, a nie na prędkość produkcji. 

Kobiety już od stulecia lubią mechanikować, tylko zwykle są w tym wyręczane.
fot. archiwum

Także i w Polsce sytuacja powoli ulega poprawie, choć niestety z widocznym opóźnieniem względem zachodnich sąsiadów. Winę za to ponoszą właśnie stereotypy, które panując w głowach pracodawców, dają wizerunek kobiety jako istoty wątłej, delikatnej, podatnej na stres i nie radzącej sobie w trudnych sytuacjach. Wina może leżeć także i w bliższych relacjach z płcią „brzydką”, która nader często wyręcza nas w tak prostych sprawach jak wymiana oleju czy dolanie płynu do spryskiwaczy, mimo że o to nie prosimy. 

Na całe szczęście pędząca do przodu technika jak i dobre wieści z zachodu sprawiają, że panie myślące o zawodzie mechanika mogą śmiało patrzeć w przyszłość. Narzędzia są o wiele łatwiejsze w użyciu, a postępująca komputeryzacja każdej, nawet najmniejszej części, sprowadzi naprawy samochodów do delikatnej, koronkowej wręcz roboty. A w tym kobiety się znają już od stuleci.

Najnowsze

Kobieca przeróbka z Trabanta na Chevroleta El Camino – film

Liz Cohen - amerykańska performerka i designerka motoryzacyjna, stworzyła niesamowity twór - przerobiła Trabanta na klimatycznego Chevroleta El Camino z 1973 roku, stylizowanego na low-ridera.

fot. phoenixnewtime.com

Mimo dość specyficznego wyboru artystki – w końcu kto za wielką wodą wie o istnieniu Trabanta – jej dzieło można porównać do pewnego rodzaju pomostu między wschodnioniemiecką i amerykańską, pick-upolubną motoryzacją. Liz Cohen poszła o krok dalej; z Trabanta 601 z 1987 roku (kupiła go w Europie za 400 euro), sprowadzonego do USA jako wersja Deluxe, stworzyła kultowego w Stanach Chevroleta El Camino (rocznik 1973). Całość osadziła na zawieszeniu hydraulicznym, jak na godnego przedstawiciela aut typu low-rider przystało.

Sztuce performance nie stało by się jednak zadość, gdyby Liz przy okazji budowy samochodu nie zrobiła intrygującego fotoreportażu. Na zdjęciach można zobaczyć ją nie tylko przy pracy, ale również pozująca w stroju bikini. Aby świetnie wypaść na zdjęciach zatrudniła osobistego trenera i dietetyka. Efekty można podziwiać w galeriach na całym świecie.  

 

 

fot. phoenixnewtime.com

Pomysł na projekt „Bodywork” zrodził się w głowie Liz podczas nauki w szkole artystycznej w Niemczech, w Stuttgarcie, gdzie przy okazji zwiedzała m.in. fabryki Mercedesa i inne miejsca związane z motoryzacją. Budowanie „nowej jakości” zajęło artystce 2000 godzin pracy.

fot. phoenixnewtime.com

 

Warto dodać, że Liz napracowała sie również nad zmianą napędu, z przedniego w Trabancie, na tylny w El Camino.

 

 

fot. phoenixnewtime.com
fot. phoenixnewtime.com

Najnowsze

Lotus (nie)zaprezentowany …

Niby jest, a jakoby go nie było... Team Lotus zdecydował się pokazać najpierw zdjęcia swojego bolidu. Czyżby był wirtualny? Przecież już w zeszłym tygodniu można było posłuchać jego dźwięku w internecie.

Niewiele widać…
fot. Lotus Team

Jak wyjaśnia Tony Fernandes, szef Lotusa, aby uhonorować wiernych kibiców, T128 zostaje pokazany w formie zdjęć w Team Lotus Notes. Na pokaz na żywo musimy jeszcze chwilkę poczekać. Co wiemy więc o samym bolidzie Lotusa? Póki co, że samochody będą napędzane silnikiem Renault i wyposażone są skrzynie Red Bulla. Nie zdecydowano się na zastosowanie KERS, przynajmniej w pierwszej części sezonu. Jak stwierdził Keith Saunt, COO zespołu:
– Jeżeli KERS miałby dać nam 6. zamiast 8. miejsca, zastosowalibyśmy to rozwiązanie. Ale kiedy popatrzymy na wagę KERS i potrzebę pewnych rozwiązań technicznych, uważam, że lepiej będzie rozpocząć sezon bez tego systemu. Może skończymy go z KERS, kto wie?

T128 ma wykonać pierwsze przejazdy testowe w środę, 2 lutego, drugiego dnia oficjalnych testów F1 w Walencji.

Najnowsze

Sauber już gotowy!

Nie tylko zespół Roberta Kubicy pokazał dzisiaj swój nowy bolid. Na torze w Walencji pojawił się C30 zespołu Petera Saubera.

Pod rządami Monishy Kaltenborn Sauber ma się coraz lepiej…
fot. sauberf1team

Nowe bolidy wysypują się jak z rękawa! Oprócz Lotus Renault, swoje nowe dziecko – bolid C30 – pokazał dzisiaj także zespół Petera Saubera. Niegdyś „półsierotka”, team opuszczony przez BMW, po trudnym sezonie 2010, zaopatrzył swój samochód w silnik Ferrari i dumnie zaprezentował się na torze Ricardo Tormo.

– Chcemy kończyć wyścigi na punktowanych pozycjach i zdecydowanie poprawić swoją pozycję w klasyfikacji konstruktorów. 2010 był 41. rokiem działania firmy i jednocześnie jednym znajtrudniejszych.
W drugiej połowie sezonu daliśmy sobie radę  z przeciwnościami. Wprowadziliśmy zmiany strukturalne. Wybór Jamesa Key na dyrektora technicznego, przyniósł efekty już w zeszłym roku, a teraz jest on odpowiedzialny za rozwój Sauber C30 Ferrari. Jednocześnie, byliśmy w stanie zapewnić sobie biznesowe podstawy działania na nadchodzący sezon. Niewątpliwie, w dzisiejszych trudnych finansowo czasach, napawa nas to dumą – powiedział Peter Sauber. Poniżej możecie rzucić okiem na bolid Sauber F1 Team.

Najnowsze