Dłuższe wyścigi Formuły E, dzięki samochodom Gen3
Dzięki wprowadzeniu przepisów dotyczących samochodów trzeciej generacji Formuły E, które zakładają szybkie ładowanie i przywrócenie pit stopów, wyścigi będą dłuższe i bardziej emocjonujące. Tak uważa prezes serii, Jamie Reigle.
Przetarg na nowego dostawcę baterii wygrany przez Williams Advanced Engineering dotyczy samochodów Gen3 Formuły E, które zostaną wprowadzone od sezonu 2022-2023. Kontrakt będzie obowiązywał przez minimum trzy lata. W nowej specyfikacji moc maksymalna wzrośnie z obecnych 250 do 350 kW.
Przeczytaj też: Williams podpisuje kontrakt z Formułą E
Samochody trzeciej generacji mają też być o 120 kg lżejsze od obecnych. W nowych przepisach dotyczących Gen3 władze elektrycznej serii planują wprowadzenie szybkiego ładowania i przywrócenie pit stopów w trakcie wyścigów.
Prezes serii, Jamie Reigle, uważa, że dzięki takim zmianom w regulaminie sportowym, możliwe będzie wydłużenie czasu trwania wyścigów, w porównaniu do obecnego formatu 45 minut plus jedno okrążenie:
Nowy samochód Gen3 jest innowacyjny, a zatem pytanie brzmi: co to oznacza ze sportowego punktu widzenia? Czy możemy wydłużyć wyścig, czy wyścig powinien pozostać tej samej długości, czy powinniśmy mieć pit stopy, czy te pit stopy mają wiązać się z ładowaniem?
Myślę, że może tak być, że wyścig może być dłuższy. Daje nam to elastyczność, aby spróbować rozwijać sport w sposób, który byłby najbardziej interesujący dla fanów.
Przeczytaj też: Hankook nowym dostawcą opon w Formule E
Zawody Formuły E w sezonie 2019-2020 z powodu pandemii COVID-19 zostały zawieszone 29 lutego. Po pięciu przeprowadzonych wyścigach w klasyfikacji generalnej prowadzi António Félix da Costa z DS Techeetah, przed Mitchem Evansem z Panasonic Jaguar Racing i Alexandrem Simsem z BMW i Andretti Motorsport.
Sezon FE dokończy sześcioma wyścigami na trzech różnych konfiguracjach toru na byłym lotnisku Berlin-Tempelhof. Wszystko rozegra się w terminie 9 dni.
Wyścigi odbędą się w terminach 5-6 sierpnia, 8-9 i 12-13 sierpnia.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: