Dlaczego rozrusznik „nie kręci”?

Wsiadamy do samochodu, przekręcamy kluczyk w stacyjce, lub też coraz częściej naciskamy guzik... a tu cisza. Pierwsze podejrzenie zawsze pada na akumulator, jednak jeśli ten jest sprawny, możliwe, że awarii uległ rozrusznik.

Na szczęście rzadko zdarza się, że rozrusznik ulegnie całkowitej awarii bez żadnego ostrzeżenia. Daje nam to szansę, aby zawczasu zareagować i zapobiec unieruchomieniu auta. Zazwyczaj gdy coś złego zaczyna się dziać z tym podzespołem, możemy zaobserwować pierwsze objawy zbliżającej się awarii. Jeśli podczas uruchamiania auta słyszymy nietypowe odgłosy lub rozrusznik „zawiesza się” (z opóźnieniem reaguje na przekręcenie kluczyka w stacyjne, lub też przerywa), warto od razu udać się do warsztatu, aby uniknąć niemiłej niespodzianki w niedalekiej przyszłości.

Jak już udamy się do warsztatu i potwierdzi się, że to właśnie rozrusznik odmówił posłuszeństwa, istnieje duże prawdopodobieństwo, że mechanik zapyta nas czy decydujemy się na regenerację naszego rozrusznika czy też wybieramy produkt fabrycznie nowy. Niektóre warsztaty mogą zaoferować także doraźną naprawę rozrusznika (czyli wymianę tylko tego elementu, który się zepsuł). Którą opcję wybrać? Oczywiście uniwersalna odpowiedź zawsze brzmi – to zależy. Zależy od tego jakim samochodem jeździmy, ile kosztuje profesjonalna regeneracja, a ile nowy rozrusznik itd. Aby być partnerem do rozmowy z mechanikiem warto poznać najczęstsze przyczyny awarii rozrusznika. Ta wiedza może nam także pomóc w podjęciu decyzji, jakiej naprawy chcemy dokonać.

Czym właściwie jest rozrusznik?
W uproszczeniu rozrusznik to nic innego jak silnik elektryczny, który wraz z oprzyrządowaniem służy do rozpędzenia wału korbowego silnika, co jest niezbędne do uruchomienia jednostki napędowej.  Rozrusznik posiada specjalny mechanizm pozwalający zazębić go z kołem zamachowym silnika, a po uruchomieniu silnika odłączyć go. Mechanizm ten nazwany jest bendiksem. Dodatkowym elementem rozrusznika jest elektromagnes, którego zadaniem jest wstępne zazębienie rozrusznika z kołem zamachowym silnika.

Co i dlaczego psuje się w rozruszniku?
Poniżej przedstawiamy 5 najczęstszych powodów.

Przegrzanie
Jeżeli rozrusznik „nie kręci”, hałasuje lub pracuje ze zbyt małą siłą, niewystarczającą do obracania wałem korbowym dostatecznie szybko, prawdopodobnie uległ on przegrzaniu. Rozrusznik jest silnikiem prądu stałego, przystosowanym do pracy w krótkich okresach. Producenci zastrzegają, że powinien on pracować maksymalnie około 15 sekund. Po tym czasie należą mu się co najmniej dwie minuty przerwy. Mało który kierowca jest w stanie zastosować się do tych reguł, gdy jego pojazd nie chce odpalić. Często przyczyna leży gdzie indziej, natomiast poprzez kolejne próby uruchomienia silnika, uszkodzeniu ulega także rozrusznik. Jego nadmierny czas pracy spowoduje przegrzanie się szczotek, szczotkotrzymacza i komutatora, a także popychacza oraz zębnika.

Wadliwy elektromagnes
Niesprawny elektromagnes jest bardzo częstą przyczyną awarii rozrusznika. Element ten jest odpowiedzialny za wytworzenie pola magnetycznego, niezbędnego do „wzbudzenia” rozrusznika. Elektromagnes przesuwa mechanizm sprzęgający (tzw. bendiks) w stronę zębnika, czyli elementu odpowiedzialnego za połączenie (zazębienie) z kołem zamachowym silnika. Uszkodzenie elektromagnesu uniemożliwia zazębienie ze względu na brak siły niezbędnej do wypchnięcia bendiksu. Przyczyną niesprawności elektromagnesu może być wada fabryczna. Może on także ulec przypaleniu w trakcie eksploatacji. Winne mogą być także zanieczyszczenia zewnętrzne, powodujące przerysowanie wkładu elektromagnesu.

Uszkodzenia wewnętrzne
Bendiks nie tylko przesuwa mechanizm sprzęgający w stronę zębnika (w celu napędzenia koła zamachowego silnika), ale także wycofuje go w odpowiednim momencie (gdy silnik osiągnie obroty wyższe niż rozrusznik). Wada instalacji elektrycznej może spowodować brak suwu powrotnego. W takiej sytuacji obroty silnika zaczynają być przenoszone na zębnik. Efektem jest kompletne zniszczenie elementów rozrusznika.

Korozja (zdjęcie otwierające artykuł)
Rdza jest wrogiem wszelkich instalacji elektrycznych. Przyczyną jej powstania może być nawet odrobina wilgoci występująca w rozruszniku. Mówiąc najprościej – elementy skorodowane tracą swoje właściwości mechaniczne i elektryczne. W jaki sposób wilgoć dostaje się do rozrusznika? Zazwyczaj winny jest brak osłony koła zamachowego lub inna nieszczelność spowodowana trudnymi warunkami pracy. Przyczyną może być też zalanie wodą, które można uznać także za uszkodzenie mechaniczne, o którym piszemy w kolejnym punkcie.

Uszkodzenia mechaniczne
Rozrusznik jest narażony na zalanie czy też zanieczyszczenie, jeśli pojazd użytkowany jest w ciężkich warunkach – np. przejazdach off-roadowych. Najczęściej spotykane uszkodzenia zewnętrzne rozrusznika wynikają jednak nie z trudnych warunków pracy, lecz z błędów montażowych.

Opinia eksperta
– Popularny problem to zły dobór rozrusznika do pojazdu – inne przełożenie obrotów powoduje niszczenie elementów jak np. połamanie zębów zębnika czy pęknięcie głowicy – mówi Dawid Kowalewicz z firmy Lauber, produkującej rozruszniki marki Stardax.  – Istotna jest także sama procedura montażu. Należy zwracać uwagę na to, by nie naruszyć opasek oraz plomb czy też osłony koła zamachowego. Te elementy zapewniają szczelność całej instalacji. Kolejną rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę jest poprawne dokręcenie śrub mocujących rozrusznik oraz przewody. Jeśli śruby są skorodowane, należy wymienić je na nowe. Luźnie zamontowany rozrusznik jest narażony na wstrząsy, mogące w konsekwencji spowodować naruszenie jego elementów składowych – dodaje Dawid Kowalewicz.

Regenerowany czy nowy rozrusznik?
W przypadku awarii rozrusznika zazwyczaj do wyboru mamy następujące możliwości:
– kupić fabrycznie nowy produkt,
– wybrać produkt fabrycznie regenerowany, który w zasadzie niczym nie różni się od części nowej,
– oddać do kompleksowej regeneracji naszą część do wyspecjalizowanego zakładu (niektóre warsztaty samochodowe posiadają odpowiedni sprzęt, aby profesjonalnie regenerować rozruszniki – jeśli nie, zazwyczaj zlecają taką usługę innym warsztatom, które się w tym specjalizują),
– dokonać doraźnej naprawy naszego rozrusznika, przez wymianę tylko tego podzespołu, który akurat się zepsuł,
– lub też wybrać produkt używany.

Dwie ostatnie możliwości należą oczywiście do rozwiązań tymczasowych, ponieważ nie dają nam żadnej gwarancji, że usterka zostanie usunięta prawidłowo i będziemy mieć spokój z tym podzespołem przez dłuższy czas. Jeśli zależy nam na bezawaryjności samochodu warto zatem wybierać między kompleksową regeneracją lub zakupem nowego rozrusznika. Nowa część wcale nie musi być aż tak droga, ponieważ na rynku dostępne są produkty różnych marek. Decydując się na regenerację lub zakup nowego rozrusznika zawsze powinniśmy zwracać uwagę na to, na jak długi okres gwarancji możemy liczyć.

Najnowsze

Ciało dziecka nagrzewa się szybciej niż dorosłego

W zamkniętym samochodzie pod żadnym pozorem nie można pozostawiać dzieci oraz zwierząt. Nie ma znaczenia, że wychodzimy tylko na chwilę – każda minuta spędzona w rozgrzanym aucie to dla nich zagrożenie zdrowia, a nawet życia.

Nadchodzi okres wakacyjnych upałów. Na wysoką temperaturę powietrza powinni szczególnie uważać kierowcy. Niebezpieczne jest samo przebywanie w rozgrzanym samochodzie – nie powinno się w nim pozostawiać zwłaszcza dzieci oraz zwierząt, które nie mogą same wydostać się z pojazdu w razie potrzeby. Badania dowodzą, że ciało dziecka nagrzewa się 3 do 5 razy szybciej niż dorosłego człowieka*. Oprócz tego wysoka temperatura powietrza wpływa negatywnie także na zdolność do prowadzenia samochodu, powodując u kierowcy zmęczenie i osłabienie koncentracji.

Upały są szczególnie niebezpieczne dla dzieci, ponieważ pocą się one mniej niż dorośli, a co za tym idzie – ich ciała gorzej przystosowują się do wysokich temperatur. W dodatku najmłodsi szybciej się odwadniają. Tymczasem w upalne dni wnętrze samochodu szybko może nagrzać się do 60°C.

Jeśli zauważymy, że w zaparkowanym aucie znajduje się dziecko, w pobliżu zaś nie można odnaleźć właściciela samochodu, należy wybić szybę i wyciągnąć je,a następnie wezwać pogotowie albo od razu zadzwonić pod numer alarmowy 112. Szybka interwencja może ocalić życie – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Upał negatywnie wpływa również na zdolność do prowadzenia pojazdu. Może nie tylko wywoływać zmęczenie, lecz także wpływać na emocje kierowcy. Osoby narażone na oddziaływanie wysokich temperatur powietrza łatwiej się denerwują. Pogoda sprawia również, że osłabia się ich koncentracja i wydłuża czas reakcji. Kiedy jest gorąco, trudno też o głęboki sen, a niewyspanie pogarsza zdolność do prowadzenia samochodu**.

Jak radzić sobie ze skutkami działania letniego słońca? Przed rozpoczęciem jazdy samochodem, należy go przewietrzyć, a następnie korzystać z klimatyzacji. Trzeba zachować przy tym rozsądek, ponieważ zbyt duże różnice temperatur mogą sprzyjać przeziębieniom. Dodatkowo w czasie jazdy kierowca powinien zadbać o nawodnienie organizmu oraz nosić ubrania z przewiewnych, naturalnych tkanin – radzą trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

*AAP (Amerykańska Akademia Pediatryczna)
**SWOV

Najnowsze

Norisring pechowy dla Gosi Rdest

Runda Audi Sport TT Cup na ulicznym Norisringu za nami. Gosia Rdest przywozi punkty z pierwszego wyścigu. Drugi start okazał się pechowy dla Polki.

Norisring to jedyny w sezonie 2017 tor uliczny w kalendarzu Gosi Rdest. Obiekt, nazywany czasem „niemieckim Monako”, uważany jest za wyjątkowo wymagający.

Sobotni wyścig był najspokojniejszym w sezonie do tej pory. Gosia startowała z P6 i na tej pozycji ukończyła wyścig. Przez dłuższy czas widzowie mogli obserwować walkę, którą podejmowała z Tommaso Mosca jednak finalnie nie zakończyło się to zyskaniem pozycji dla Polki. O ile głodni motorsportowych emocji fani mogli czuć niedosyt po pierwszym wyścigu, drugi dostarczył akcji z nawiązką. Mogliśmy oglądać interesującą walkę o trzecie miejsce, kilka incydentów i niespodziewanych zwrotów akcji.

Niestety, Norisring okazał się pechowy dla naszej zawodniczki. Gosia Rdest znalazła się wśród sześciu kierowców, którzy nie ukończyli drugiego wyścigu. Startowała z 5 pozycji, na starcie zyskując dwa oczka w górę. Na skutek kontaktu z innym zawodnikiem już na pierwszym zakręcie Gosia została wypchnięta na ścianę, co wyeliminowało ją z dalszej rywalizacji. Na torze ulicznym nie ma strefy bezpieczeństwa. Gosia nie kryła negatywnych emocji. Jednak nawet w trudnym tym trudnym momencie mogła liczyć na wsparcie fanów. „Kontakt z Philipem Ellisem wyeliminował mnie z wyścigu już na pierwszym zakręcie. Nie wiem co powiedzieć, jestem po prostu rozczarowana. Start był naprawdę dobry. Tym bardziej szkoda, że nie było mi dane dowieźć go do mety. W każdym razie dziękuję wszystkim polskim kibicom, którzy mnie dziś odwiedzili i tym, którzy dopingowali mnie online” – powiedziała Gosia po wyścigu.

Zwycięzcą obu wyścigów okazał się Mikel Azcona, kierowca z Hiszpanii, który dzięki temu awansował o 5 miejsc w klasyfikacji generalnej.

Najnowsze

Edyta Klim

Traktorem dookoła Polski

Zygmunt Kuś z Pleszewa w czerwcu wyruszył w drugą podróż dookoła Polski ciągnikiem Ursus C-328. Śpi w przyczepie kampingowej, a po drodze zwiedza.

Pan Zygmunt na emeryturze postanowił podróżować ciągnikiem Ursus C 328 z 1964 roku. Trasa jego wyprawy biegnie wzdłuż granic Polski, a do Pleszewa zamierza wrócić we wrześniu, ponieważ jedzie z zawrotną prędkością 20 km/godz. Rok temu okrążył już Polskę tym samym traktorem w 80 dni (3500 km), jednak teraz chce to zrobić w kierunku przeciwnym. Jego żona postanowiła jednak zostać w domu.

– Pochodzę ze wsi. Jako małe dziecko bardzo pasjonowały mnie ciągniki. Mam 67 lat, więc gdy byłem młody, rolnicy nie mieli na własność ciągników. Te były wypożyczane z PGR-ów, a ja bardzo lubiłem nimi jeździć. Kiedy podrosłem zostałem kierowcą, ale najpierw autobusu, a później tira. Zjeździłem całą Polskę i Europę. W samym Paryżu byłem wielokrotnie, zawsze szybko by zapakować towar i w drogę. Nie było czasu spokojnie zwiedzić Świat. Zawsze marzyłem, by wyruszyć w podróż bez pośpiechu, zatrzymać się, nacieszyć widokiem i jechać dalej. W końcu to zrealizuję. Jesienią, zeszłego roku znalazłem w końcu to cudo, Ursusa C-328. Wcześniej proponowano mi pięcioletniego Zetora, ale ja szukałem unikalnej maszyny z duszą. Taka właśnie jest ta maszyna. Starałem się ją odrestaurować, by wyglądała tak, jakby właśnie wyszła z fabryki. Wymieniałem w niej części wyłącznie na oryginalne – mówił w wywiadzie Zygmunt Kuś.

Śledzić podróż pana Zygmunta i ciągnika zwanego „dziadkiem” można na profilu:

https://www.facebook.com/pleszew.polska/

Najnowsze

Edyta Klim

Przerwano testy autobusu TEB

Miał być ratunkiem dla zakorkowanych miast, jednak po fazie testów prace nad nim zostają przerwane.

21 czerwca chińskie władze zdecydowały o odstawieniu gigantycznego autobusu do garażu oraz rozebraniu testowego ciągu elektrycznych torów o długości 300 metrów w mieście Qinhuangdao.

Autobus miał być nadzieją na zmniejszenie korków, z którymi borykają się Chiny. Pomysłem były mocno zainteresowane także Indie. Niestety podczas planowanej serii testów autobus więcej stał, niż jeździł, a władze samorządowe nie mogły dojść do porozumienia z właścicielem pojazdu.

Każdy z wagonów TEB ma po 7,8 m szerokości oraz 4,6 m wysokości. Pokład dla pasażerów znajduje się dwa metry nad ziemią, a pod nim zmieszczą się dwa pasy ruchu dla samochodów. Jednorazowo pojazd jest w stanie pomieścić od 900 do 1200 pasażerów, jest ekonomiczny i porusza się z prędkością do 60km/h. 

Profesor Architektury na Uniwersytecie Kalifornijskim powiedział, że TEB (Transit Elevated Bus) wydaje się być niedojrzałym projektem z podstawowymi problemami. Wspomniał także o tym, że pojazd znacznie ogranicza przestrzeń i dezorientuje kierowców, którzy nagle hamując mogą stworzyć inne zagrożenia.

Najnowsze