Dlaczego nie warto zwlekać z wymianą klocków hamulcowych?

Bieżnik w oponie zbliża się do dopuszczalnych prawem norm? Dopiero się zbliża, ten ostatni sezon wytrzymają. Mechanik wskazuje na luzy w amortyzatorach? Jeszcze chwilę da się przecież jeździć. Wiele osób, z różnych względów, możliwie jak najdłużej zwleka z wymianą części w swoim samochodzie. Przychodzi jednak moment, gdy dalsze opóźnienia skutkują nie tylko trwałym uszkodzeniem auta, ale również zagrażają bezpieczeństwu kierowcy i innych uczestników ruchu.

Bardzo często opóźnienie w wymianie części to tak naprawdę pozorne oszczędności. Odsuwanie wydatku o miesiąc lub kwartał może sprawić, że gdy w końcu pojawimy się u mechanika, koszt naprawy będzie zdecydowanie wyższy niż w momencie wystąpienia pierwszych awaryjnych sygnałów.

„Nadmierna eksploatacja klocka hamulcowego prowadzi do starcia się mieszanki ciernej. W rezultacie metalowa część klocka, czyli blaszka nośna, zaczyna trzeć o tarczę hamulcową powodując jej przyśpieszone niszczenie. W rezultacie podczas wizyty u mechanika będziemy musieli wymienić od razu zarówno klocki, jak i tarcze hamulcowe, zwiększając tym samym koszty naprawy  – tłumaczy Maciej Młodzikowski, specjalista ds. badań i rozwoju w firmie Lumag, producencie klocków hamulcowych Breck.

Przeciąganie wymiany klocków hamulcowych sprawia, że są one również bardziej wrażliwe na warunki atmosferyczne. Wysoki poziom wilgoci, zmienne temperatury, a także sól drogowa sprzyjają wzrostowi korozji, a w rezultacie przyśpieszają niszczenie się klocków hamulcowych. Każde drobne mikropęknięcie może być następnie wypełniane wilgocią i doprowadzić do przyspieszonego niszczenia części.

Kierowca świadomy bezpieczeństwa
Jednocześnie kwestie finansowe nie powinny przesłonić aspektów związanych z bezpieczeństwem. Zużycie materiału ciernego do poziomu poniżej 3 mm przekłada się na drastyczne obniżenie efektywności hamowania pojazdu. W rezultacie, w przypadku konieczności wykonania hamowania awaryjnego może się okazać, że zabraknie nam miejsca na bezpieczne zatrzymanie pojazdu.

„Na bezpieczeństwie nie warto oszczędzać. Zbyt późna wymiana klocków hamulcowych może ponieść za sobą znacznie wyższe koszty – nie tylko finansowe. W sytuacji ekstremalnej, w której zużytym klockom hamulcowym towarzyszy również zbyt mocno wyeksploatowana tarcza , może dojść do wysunięcia się klocka z jarzma zacisku, czyli, mówiąc inaczej, do całkowitego wypadnięcia z hamulca. Skutkiem tego typu sytuacji jest całkowita utrata możliwości zahamowania pojazdu. Konsekwencje naprawdę łatwo można sobie wyobrazić” – dodaje Maciej Młodzikowski.

W rezultacie, kierowcy powinni możliwie na bieżąco kontrolować stan klocków hamulcowych, na przykład w ramach sezonowej wymiany opon. Weryfikacja kondycji kluczowych dla układu hamulcowego części pozwoli nam uniknąć nie tylko wyższych kosztów wizyty u mechanika w przyszłości, ale również znacząco podniesie poziom bezpieczeństwa podczas podróży.

Najnowsze

Jazda po rondzie – co z kierunkowskazem?

W końcu wiadomo, kiedy używać kierunkowskazu na rondzie, a kiedy nie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie rozstrzygnął tę kwestię wyrokiem.

Na egzaminie na prawo jazdy brak zasygnalizowania kierunku jazdy w lewo podczas przejazdu przez rondo został uznany za błąd. To spowodowało, że pewien kursant nie zaliczył przejazdu z wynikiem pozytywnym, ponieważ był to drugi błąd przy tym samym zadaniu. 

Kursant odwołał się, a egzamin został unieważniony przez Marszałka Województwa Lubelskiego. Wskazano wtedy, że wbrew stanowisku egzaminatora, podczas skrętu w lewo na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, kierowca nie zasygnalizował tego manewru, ponieważ nie dokonywał zmiany kierunku jazdy. Opinię podzieliło Samorządowe Kolegium Odwoławcze. 

W końcu sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie – ten oddalił skargę egzaminatora, podtrzymując decyzję o unieważnieniu egzaminu praktycznego. W uzasadnieniu możemy przeczytać, że stosownie do § 36 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych, znak C-12 „ruch okrężny” oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się ruchem okrężnym dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku. 

Współwystępowanie tego znaku ze znakiem A-7 „ustąp pierwszeństwa przejazdu” skutkuje tym, że wjeżdżający jest zobowiązany do ustąpienia pierwszeństwa przejazdu pojazdom znajdującym się już na skrzyżowaniu. Nie zmienia to tego, że ruch odbywa się dalej w kierunku wskazanym znakiem C-12.

WSA w Lublinie podkreślił, że rondo należy traktować jak zwykłe skrzyżowanie, a włączenie sygnalizacji powinno się odbywać podczas zjeżdżania ze skrzyżowania – wtedy dochodzi do zmiany kierunku ruchu. Przy wjeździe na rondo nie następuje zmiana kierunku jazdy, a więc brak podstaw by taki zamiar trzeba było wcześniej sygnalizować.

Najnowsze

Wjechał Passatem do supermarketu – celem był sejf

Kilka dni temu w Katowicach doszło do nietypowego zdarzenia. Volkswagen Passat staranował drzwi do sklepu, a po włamaniu do kantoru, złodzieje skradli sejf z pieniędzmi.

Katowicka policja opublikowała w sieci nagranie całego zdarzenia. Doszło do niego przy ulicy Radockiego w Katowicach. Według wstępnych ustaleń, sprawcy wjechali do marketu taranując drzwi. Po sforsowaniu zabezpieczeń udali się do kantoru, z którego ukradli sejf z pieniędzmi. 

Następnie złodzieje porzucili Passata i uciekli z miejsca zdarzenia innym samochodem. Volkswagen, który staranował drzwi został kilka dni temu skradziony z Sosnowca. 

Policja prosi o kontakt wszystkie osoby, które posiadają informacje o zdarzeniu lub mogą pomóc w ustaleniu tożsamości mężczyzn widocznych na filmie. W takim wypadku należy skontaktować się z policjantami KMP w Katowicach pod nr. tel 32 200 25 55, 32 200 2961 lub. 112. 

Najnowsze

Egzaminy na prawo jazdy – zobaczysz nagranie z trasy

Zaliczenie egzaminu na prawo jazdy jest nierzadko przysłowiową drogą przez mękę. Dlatego jeden z posłów zwrócił się z interpelacją do ministra infrastruktury o dostęp dla kursantów do zapisów wideo z egzaminu.

Takie rozwiązanie zaproponował poseł Kukiz`15 – Andrzej Kobylarz. Zwrócił się z interpelacją do ministra infrastruktury o dostęp do nagrań wideo tworzonych podczas egzaminów na prawo jazdy. Zrobił to za namową instruktorów nauki jazdy, którzy zwrócili uwagę na problem związany z brakiem dostępu do takiego materiału dla osób, które podchodzą do praktycznej części egzaminu.

W interpelacji możemy przeczytać: „Mając na uwadze dobre przygotowanie przyszłych kierowców, zwracam się do Pana z propozycją wprowadzenia zmiany w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 24 lutego 2016 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach.”

Do tej pory dostęp do nagrań z egzaminu był możliwy dopiero po odwołaniu się i złożeniu skargi. Poseł Kobylarz podkreśla, że wielokrotnie dochodzi do sytuacji, gdy kursanci zdają sobie sprawę z popełnianego błędu i nie ma potrzeby odwoływać się, ale takie nagranie byłoby dobrym materiałem dydaktycznym dla osoby szkolonej. 

Zdający mógłby przeanalizować swoje błędy i omówić je z instruktorem. Takie rozwiązanie nie generowałoby dużych kosztów po stronie WORD, ponieważ kursant mógłby otrzymać na życzenie pendrive lub płytę CD. Jeszcze łatwiejszym rozwiązaniem byłaby możliwość obejrzenia filmu z egzaminu po zalogowaniu się do portalu OSK. 

Poseł Kukiz`15 tłumaczy, że dostęp do nagrań z egzaminów poprawiłby wizerunek WORD i pokazał, jak naprawdę wygląda praca egzaminatora. Transparentność i przejrzystość wpłynie pozytywnie na wizerunek ośrodków egzaminacyjnych.

Najnowsze

Edyta Klim

Motocyklistki w NY transportują mleko dla dzieci (video)

The Sirens Women's Motorcycle Club pomaga mlecznemu bankowi w transporcie mleka dla niemowląt.

The Sirens Women’s Motorcycle Club to najstarszy i największy klub motocyklowy w Nowym Jorku, który zrzesza kobiety jeżdżące na chopperach. Grupa założona została w 1986 roku, a obecnie działa w niej ok. 50 kobiet.

Działania klubu koncentrują się na problemach zdrowotnych kobiet. Jedna z jego inicjatyw to pomoc w transporcie mleka dla The New York Milk Bank. Motocyklistki zobowiązały się, by dostarczać mleko od matek-dawców do potrzebujących naturalnego mleka niemowląt w szpitalach i domach.

Na pomysł ten wpadła założycielka banku mleka – Julie Bouchet-Horwitz, która zauważyła z jaką łatwością motocykle pokonują korki w Nowym Yorku. Prośbę o pomoc wystosowała do kobiecego klubu motocyklowego, a „Syreny” jednogłoście się zgodziły na udział w takiej akcji. Tak powstał projekt „Milk Rider”.

Zobaczcie tą historię na filmach:

Motocyklistki też chętnie angażują się w projekty dotyczące AIDS, na cześć jednej z koleżanek, która zmarła z powodu komplikacji związanych z tą chorobą.

Strona klubu: http://sirensnyc.com/

Najnowsze