Czy korytarz życia i jazda na suwak będą w końcu obowiązkowe?
Jazda na tzw. suwak i tworzenie korytarzy życia już wkrótce staną się obowiązkowe. Sejm znowelizował właśnie w tym zakresie ustawę Prawo o ruchu drogowym.
Nowe regulacje określają dokładnie zasady tworzenia przez kierujących wolnej przestrzeni dla pojazdów służb ratunkowych. – Upływający czas to największy przeciwnik podczas prowadzenia akcji ratowniczych. Dlatego niezwykle ważne jest umożliwienie wszystkim służbom jak najszybszego dotarcia do osób poszkodowanych w wypadku. Właśnie temu służy tworzenie tzw. korytarza życia – mówi Janusz Markiewicz z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach.
Jak zatem powinniśmy się zachować? Gdy znajdujemy się na drodze z jednym pasem ruchu, zjedźmy maksymalnie do prawej strony i zostawmy większy niż zazwyczaj odstęp od poprzedzającego pojazdu. W razie potrzeby pozwoli on nam na manewrowanie samochodem. Jeśli dojeżdżamy do miejsca wypadku drogą dwupasmową, kierowcy poruszający się lewym pasem zjeżdżają do lewej krawędzi, a kierowcy z prawego pasa – do prawej. W przypadku trzech pasów ruchu kierowcy z lewego zjeżdżają do lewej krawędzi, z prawego do prawej krawędzi, a samochody jadące środkowym pasem ustawiają się jak najbliżej nich.
– Przejawem skrajnej nieodpowiedzialności są próby zawracania i wykorzystania korytarza życia do ucieczki z zablokowanego odcinka drogi. Pomijając fakt łamania przepisów, blokujemy utworzony przez innych kierowców przejazd i utrudniamy ratownikom dotarcie do ofiar. Korytarz życia nie służy do tego, by karetka czy wóz strażacki toczyły się 20 kilometrów na godzinę, bo jego kierowca musi uważać, żeby komuś nie porysować auta – podkreśla Janusz Markiewicz.
– Jeśli widzimy, że kierowcy tworzą korytarz życia, zróbmy to samo. W ten sposób można uratować komuś życie. Warto też pamiętać, że kilkugodzinna blokada drogi nie oznacza, że musimy cały czas siedzieć w samochodzie. Przy wysiadaniu konieczne jest jednak zachowanie szczególnej ostrożności. Chodzi o to, by nie otwierać drzwi na tę stronę drogi, którą poruszają się służby i nie spacerować po utworzonym przejeździe – dodaje ekspert.
W myśl nowych przepisów obowiązkowa będzie również jazda na tzw. suwak, czyli rozwiązanie stosowane wszędzie tam, gdzie na przykład z powodu remontu drogi z dwóch pasów ruchu pozostaje tylko jeden lub z trzech pozostają dwa. Zapewnia ono upłynnienie jazdy i wpływa na zmniejszenie się korka.
– Bardzo ważne jest, by, tak samo jak w przypadku prawdziwego suwaka, dojeżdżać do końca pasa, który się kończy. Tam na zmianę przejeżdżają wtedy samochody z obu pasów, jeden z lewego, jeden z prawego – tłumaczy Janusz Markiewicz. – Często kierowcy źle interpretują tę zasadę i próbują zmieniać pas już wcześniej. To sprawia, że prawy pas się wydłuża, stoi się w nim jeszcze dłużej, a kierowcy się irytują. Jeżdżąc na co dzień, widzę jednak, że zrozumienie dla tego rozwiązania jest coraz większe. Pamiętajmy zatem: wpuszczajmy kierowców z pasa, który się kończy, ale tuż przed zwężeniem. Wtedy jazda będzie płynna, a korek zdecydowanie się skróci – dodaje ekspert katowickiego WORD-u.
Przyjęte przez Sejm regulacje trafią teraz do Senatu. Ustawę będzie musiał jeszcze podpisać prezydent. Nowe przepisy wejdą w życie po upływie 21 dni od ich ogłoszenia.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: