Czwarty weekend Gosi Rdest w Formule 4

Rywalizacja najlepszych młodych kierowców w międzynarodowym cyklu wyścigów Formuły 4 osiągnęła półmetek. Wśród zawodników nie zabrakło oczywiście reprezentantki Polski i jedynej przedstawicielki płci pięknej w F4, Gosi Rdest, która kolejny weekend na torze może zaliczyć do udanych.

Czwarta runda wyścigów Formuły 4 gościła w miniony weekend na torze Oulton Park w Wielkiej Brytanii. Weekendowe zmagania młodych kierowców dostarczyły kibicom i zawodnikom wielu emocji. Dla Małgosi szczególnie udany był pierwszy wyścig, w którym wyprzedziła 5 kierowców i startując z 19. lokaty ostatecznie uplasowała się na 14. miejscu. Dzięki brawurowej jeździe Małgosia nadal utrzymuje prowadzenie w klasyfikacji nagrody „Who Zoom Award”, która zostanie przyznana zawodnikowi z największą liczbą udanych manewrów wyprzedzania w przeciągu całego sezonu. W pozostałych dwóch wyścigach Małgosia zajęła 15. i 16. miejsce, a w klasyfikacji generalnej Polka utrzymuje 18. lokatę.

fot. materiały prasowe

„To już czwarty weekend serii Formuła 4. Widzę swoje stałe postępy na torze, które znajdują odzwierciedlenie w coraz wyższych lokatach w poszczególnych wyścigach. Bardzo się cieszę, że udało mi się utrzymać pozycję lidera w klasyfikacji nagrody „Who Zoom Award”. Wyprzedzanie to jeden z najprzyjemniejszych elementów ścigania się i chyba nie ma kierowcy, który by tego nie lubił” – powiedziała po wyścigach Małgosia.

„Właśnie z sukcesem zakończyłam sesję na studiach, więc teraz całą energię mogę poświęcić Formule 4. Myślami jestem już na torze Brands Hatch, gdzie odbędzie się kolejna runda” – dodała polska zawodniczka

 

Kolejne zmagania Formuły 4 odbędą się już 27 i 28 lipca na torze Brands Hatch.

Najnowsze

8-letni bohater z Massachusetts

Niezwykłą odwagą i przytomnością umysłu wykazał się ośmioletni chłopczyk z Massachusetts, który bez wahania ruszył na pomoc swojemu ojcu, uwięzionemu we wraku samochodu po wypadku.

Samochód prowadzony przez Eugenio Garcię niespodziewanie wypadł z trasy, przerwał barierę, przekoziołkował się i stoczył do rzeki, gdzie dachował, ale szczęśliwie wylądował na mieliźnie. Eugenio nie był w stanie wydostać się z pojazdu, ale jego syn, ośmioletni Joshua, zdołał tego dokonać mimo własnych obrażeń. Chłopiec pokonał fale rzeki, wspiął się po nasypie i biegł prawie półtora kilometra do domu, gdzie zawiadomił o wypadku matkę, która wezwała policję i karetkę. Dzięki temu Eugenio Garcia otrzymał pomoc pół godziny po wypadku, do którego doszło o trzeciej nad ranem lokalnego czasu. Na szczęście okazało się, że nie odniósł poważniejszych obrażeń i po opatrzeniu został wypuszczony ze szpitala.

Joshua Garcia
fot. materiały prasowe

Przyczyny wypadku nadal są badane, ale co do jednego strażacy nie mają wątpliwości – gdyby auto nie wylądowało na mieliźnie, tylko wpadło do rzeki, zarówno chłopiec, jak i jego ojciec by utonęli.

„To prawdziwy cud, że obaj przeżyli” – stwierdził szef miejscowej straży pożarnej, Brian Belliveau. Policyjny specjalista od badania wypadków, Paul McNamara, podejrzewa, że przyczyną mogła być nadmierna prędkość i Eugenio Garcia stanie w obliczu zarzutów.

Chłopiec pozostaje pod opieką matki i dziadka, który na wieść o wypadku natychmiast wsiadł w samochód i przyjechał do Fitchburga z Nowego Jorku. Nadzór nad Joshuą pełni również Departament ds. Dzieci i Rodzin, którego rolą jest m.in. wsparcie dla dzieci ofiar wypadków drogowych.

Najnowsze

Mało schowków? Jest rozwiązanie

Mamy propozycję, która powinna przypaść do gustu hobbystkom, wielbicielkom podróży albo po prostu tym, które lubią mieć wszystko posegregowane i poukładane.

Za cenę 100 dolarów możemy sobie sprawić praktyczną płachtę do zamontowania na fotelu w samochodzie, z masą schowków, kieszonek i zakamarków, pod nazwą Smittybilt GEAR Tan Front Seat Cover. Kieszeniami można dowolnie zarządzać, ponieważ wszystkie są odpinane.

fot. materiały producenta

Dzięki różnych rozmiarom i pojemnościom, są w stanie pomieścić w odpowiednim porządku wszelkie akcesoria turystyczne niezbędne amatorkom campingu, zestaw spławików, ciężarków, haczyków i żyłek dla pasjonatki wędkarstwa czy wyposażenie niezbędne podczas górskich wspinaczek. Dzięki takiej płachcie możemy też trzymać w należytym porządku i pod ręką rzeczy potrzebne podczas długich wakacyjnych podróży. Polecamy nasz niezbędnik.

Najnowsze

Mistrzynie quadów pokazują klasę w Botswanie

Do tego trzeba mieć prawdziwego ducha walki: 250 km po trudnym terenie za kierownicą quada. Do tego wyzwania przymierzyły się zawodniczki podczas Ladies’ Quad Class Challenge w Botswanie.

Wyścigi w Botswanie były jednocześnie trzecią i czwartą rundą mistrzostw National Off-Road Quad 2013. Tor składał się po części z piaszczystego szlaku pośród kłującego buszu, a po części ze skalistych, wyczerpujących fragmentów, wymagających jeszcze większego poziomu skupienia.

Na czele plasuje się Liezel Barnard, 36-letnia bizneswoman z Carletonville. Zajęła pierwsze miejsce w trzeciej rundzie i trzecie miejsce w czwartej – spory sukces, zważywszy, że po drodze utknęła i musiała wyciągać swojego ciężkiego quada z opresji. Ogólnie zdobyła 45 punktów, umacniając prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Drugiego dnia zmagań triumfowała natomiast 22-letnia Adi du Plessis z Polokwane, która w trzeciej rundzie dotarła na metę jako druga, ogólnie zdobywając 47 punktów.

Od lewej: Adi du Plessis, Liezel Barnard i Chardri Monk
fot. materiały prasowe

22-letnia studentka ze wschodniego Londynu, Chardri Monk, pierwszego dnia nie ukończyła wyścigu z powodu awarii silnika. Drugiego dnia, mimo upadku i urazu nadgarstka, podjęła walkę i po 5 i pół godzinach rywalizacji dotarła na drugim miejscu, tuż za du Plessis, do której traci obecnie 27 punktów.

Trzy tygodnie wcześniej wszystkie trzy panie brały udział w mistrzostwach FIM Africa Continental w Namibii. Ekipa z RPA zwyciężyła w kobiecej kategorii quadów dzięki drugiemu miejscu du Plessis i trzeciemu Barnard.

Wyścig w Botswanie jest również zaliczany jako runda Southern African Off-road Challenge.

Dla tych dziewczyn nie ma rzeczy niemożliwych. Awarie silnika, wypadki, urazy – nic nie jest w stanie zachwiać ich wiarą w zwycięstwo i wolą walki. Podziwiamy i gratulujemy.

Kolejna runda 20 lipca w prowincji KwaZulu-Natal.

Najnowsze

Płonący bolid Marussi, awaria Massy oraz pierwsze zwycięstwo Vettela

Chyba nikt się nie spodziewał takiej dramaturgii w końcowych minutach wyścigu. Sebastian Vettel zdołał się obronić przed goniącym go Raikkonenem i wygrał po raz pierwszy w karierze GP Niemiec.

Wyścig podobnie jak reszta weekendu przebiegała pod znakiem słońca i wysokich temperatur. Idealnym startem popisała się dwójka Red Bulla, która dość łatwo „zamknęła drzwi” Lewisowi Hamiltonowi, spychając z pierwszej na trzecią pozycję. Dobrym startem popisał się znów Felipe Massa, a Fernando Alonso utrzymał pozycję z kwalifikacji.

Warto zauważyć, że dwójka Ferrari: Jenson Button i Nico Hulkenberg, oraz dwójka Williamsa wystartowała na pośredniej mieszance. Niestety po świetnym starcie Massa wykręcił bączka na dojeździe do pierwszego zakrętu i odpadł z wyścigu z powodu awarii swojego Ferrari.

GP Niemiec – podium
fot. Pirelli

Pierwsze zjazdy do alei na wymianę opon zapoczątkował di Resta. Kiedy na 9 okrążeniu w alei pojawił się Webber, nic nie wskazywało na tragedię… a jednak, lizakowy nie zauważył sygnalizacji mechanika, który nie dokręcił koła, a posłużył się sygnalizacją świetlną. Mark Webber odjechał z niedokręconym kołem, które odpadło i uderzyło w kamerzystę FOM. Kamerzysta trafił do szpitala. Według najnowszych informacji ma złamane kości ramienia oraz kilka żeber. Po wyścigu FIA nałożyła na zespół Red Bulla karę w wysokości 30 tys.

Kolejną niebezpieczną, a zarazem komiczną sytuacją była awaria w bolidzie Julesa Bianchi. Francuz pozostawił bolid na poboczu, a ten… zaczął się staczać w dół toru. Jak stwierdził Niki Lauda :”była to jedna z najzabawniejszych sytuacji, jaką widziałem podczas wyścigu”. Przez tę sytuację na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa, a Vettel, Raikkonen oraz Alonso szybko zjechali do boksu na wymianę ogumienia.

Strategiczne szachy rozpoczęły się na 10 okrążeń przed końcem. Do alei zjechali Alonso oraz Kimi Raikkonen. Niestety, Fin, który był znacznie szybszy niż poprzedzający go Grosjean, nie mógł go wyprzedzić, a Francuz potrzebował aż dwóch poleceń, by puścić Fina. Ostatecznie Raikkonen wpadł na metę za Vettelem, a trzecim Grosjeanem.

Cieszyć może fakt, że Vettel w końcu wygrał na niemieckiej ziemi, smucić atmosfera pomiędzy kierowcami Lotusa.

Teraz trzy tygodnie przerwy i widzimy się na Hungaroringu.

 

 

 

Poz.        Kierowca                 Zespół             Czas                Pkt.

1          S.Vettel                  Red Bull         1:41:14.711     25

2          K.Raikkonen           Lotus              +1.0                18

3          R.Grosjean              Lotus              +5.8                15

4          F.Alonso                  Ferrari             +7.7                12

5          L.Hamilton              Mercedes        +26.9              10

6          J.Button                   McLaren         +27.9              8

7          M.Webber                Red Bull         +37.5              6

8          S.Perez                    McLaren         +38.3              4

9          N.Rosberg               Mercedes        +46.8              2

10        N.Hulkenberg          Sauber             +49.8              1

11        P. di Resta               Force India     +53.7

12        D.Ricciardo             Toro Rosso      +56.9

13        A.Sutil                     Force India     +57.7

14        E.Gutierrez              Sauber             +1:00.01

15        P.Maldonado           Williams          +1:01.09

16        V.Bottas                  Williams          +1 okr.

17        C.Pic                      Caterham        +1 okr.

18        G.van der Garde      Caterham        +1 okr.

19        M.Chilton                Marussia         +1 okr.

20        J.E.Vergne               Toro Rosso      +38 okr.

21        J.Bianchi                  Marussia         +39 okr.

22        F.Massa                   Ferrari             +57 okr.

Najnowsze