Członkini Greenpeace skrzywdzona podczas GP Belgii
23-letnia Julia F. wespół z ekologami z Greenpeace skutecznie zakłócili przebieg Grand Prix Belgii, które miało miejsce w ubiegły weekend. Wszystko wskazuje na to, że organizatorzy dość brutalnie obeszli się z kobietą.
| Julia F. próbuje opuścić sie na linach z dachu wprost na podium w akcie prostestu przeciwko koncernowi naftowemu Shell. |
![]() |
Greenpeace – tak jak wspominałyśmy tutaj (https://www.motocaina.pl/artykul/gp-belgii-2013-wyscig-vettel-wygrywa-5942.html ) – próbował zakłócić ceremonię rozdania pucharów na podium po wyścigu formuły 1 na GP Belgii.
Jak się okazuje, nie była to spontaniczna akcja, a dobrze przemyślana inicjatywa. Transparenty na torze zamontowano już na dwa tygodnie przed wyścigiem. Podczas wywiadów z kierowcami widownia najpierw zaczęła głośno buczeć, a potem wiwatować. Sprawa nie umknęła również uwadze zawodnikom, a dokładniej Sebastianowi Vettelowi, który powiedział do przeprowadzającego wówczas z nim wywiad Davida Coultharda: „Jesteśmy trochę zmieszani zaistniałą sytuacją. Widownia buczy, cieszy się i znów buczy, a my zbytnio nie wiemy o co chodzi.”
Reakcja widowni była związana z kobietą – członkinią Greenpeace, która próbowała opuścić się na linach z dachu wprost na teren, w którym przebywali kierowcy. Gazeta Bild zdołała ustalić, że była to 23 letnia Julia F., prawdopodobnie mieszkanka Szwajcarii. Sama zainteresowana twierdzi, że organizatorzy próbowali odciąć linę, a w czasie aresztowania dostała butem w twarz. Sprawa nadal jest wyjaśniana przez policję, a Jean Todt – szef FIA – na razie milczy.
– Mogłam spaść pięć metrów dół. Podczas aresztowania dostałam butem w twarz – powiedziała podczas zeznań Julia.
Warto też dodać, że podczas uroczystego odśpiewania hymnu oraz wręczania pucharów, operator kamery musiał specjalnie zbliżać obraz na same twarze kierowców. Dlaczego? Na podium zostały zainstalowane banery, na których organizacja protestuje przeciwko Shellowi i jego „naftowemu najazdowi” na Biegun Północny wraz z koncernem BP. Dostało się również Ferrari, z którym Shell współpracuje i jego kierowcom.
Najnowsze
-
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
Pora na test miejskiej legendy, czyli najnowszego wcielenia Renault Clio – tym razem w odmianie hybrydowej. Szósta generacja przynosi powiew świeżości zarówno w designie nadwozia, jak i we wnętrzu. Co jeszcze uległo zmianie? Renault Clio E-Tech – agresywna stylistyka Zmiany zaczynają się już z przodu, gdzie przeprojektowano cały pas przedni, razem z reflektorami. Z […] -
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?

Zostaw komentarz: