„Czerwone światło to tylko sugestia” – pomyśleli złapani na wideo kierowcy

Chociaż brzmi to co najmniej dziwnie, niektórzy kierujący potrafią dzielić czerwone światła na takie, na których można przejechać skrzyżowanie oraz takie, na których nie można. Na czym polega to osobliwe rozróżnienie?

Czerwone światło to jedna z zasad na drodze, którą mało kto ma odwagę łamać, a to z prostego powodu. Wjeżdżając na czerwonym na skrzyżowanie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że doprowadzimy do wypadku, albo przynajmniej kolizji.

Wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Zginął

Pomimo tego, trafić można na kierowców, którzy kalkulują, które czerwone światło jest „bezpieczne”. Zwykle za takie uważane jest czerwone, które dopiero co się zapaliło i inne pojazdy dopiero ruszają na zielonym. A przecież nikt specjalnie nie rozpędzi się, żeby uderzyć w inne auto.

„Niewinny” przejazd na czerwonym świetle i szybka niespodzianka

Tak prawdopodobnie rozumowali trzej kierowcy, którzy wjechali na skrzyżowanie, kiedy autor nagrania miał już zielone światło. Ostatni pojazd zmusił go już do zdjęcia nogi z gazu, ale przecież w niego nie wjedzie. A swoją drogą, na skrzyżowaniu są kamery rejestrujące kierowców, którzy ignorują czerwone światło. Jakoś nikt się tym nie przejmował.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Kierowca Formuły 1 okradziony!

Jeden z kierowców Formuły 1 wyznał w swoich mediach społecznościowych, że w trakcie jego nieobecności złodzieje obrabowali jego dom.

Pierre Gasly, kierowca zespołu Alpha Tauri, ujawnił, że  okradziono jego dom we francuskiej Normandii:

Niektórzy są naprawdę bezwartościowi, niemający szacunku i godni pogardy. Mój dom w Normandii został splądrowany. Ukradli zegarki BRM i TAG, kaski, ubrania, okulary i biżuterię.

Do przykrego zdarzenia doszło, gdy Gasly ścigał się dla swojej ekipy podczas Grand Prix Hiszpanii. Francuz opublikował informację o kradzieży w mediach społecznościowych, z nadzieją, że ktoś może mieć informacje związane ze sprawą.

Przeczytaj też: GP Hiszpanii: wygrana Hamiltona i procesja samochodów

Mamy nadzieję, że sprawa się wyjaśni, a Pierre Gasly odzyska między innymi swoje pamiątkowe kaski i zegarki.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Co Polacy sądzą o samochodach elektrycznych?

Drogie w zakupie, ale tańsze w utrzymaniu i mniej podatne na awarie – tak, według najnowszego badania InsightOut Lab we współpracy z Volkswagenem, Polacy widzą samochody elektryczne. Co jeszcze sądzimy o autach na prąd?

Jakie jest podejście Polaków do fundamentalnych kwestii związanych z samochodami elektrycznymi? Najnowszy raport opublikowany przez InsightOut Lab we współpracy z marką Volkswagen odpowiada na to pytanie.

Grupa ankietowanych osób miała za zadanie określić, na ile zgadza się lub nie zgadza się z popularnymi tezami dotyczącymi użytkowania samochodów na prąd. Tezy ty były skupione na najważniejszych czynników związanych z zakupem, eksploatacją i utrzymaniem samochodu:

• Serwis auta elektrycznego jest tańszy niż samochodu spalinowego.

• Auta elektryczne są mniej awaryjne niż samochody z silnikiem spalinowym.

• Ogólny koszt utrzymania auta elektrycznego jest niższy niż samochodu z silnikiem spalinowym.

• Auta elektryczne są drogie.

Wnioski?

Zdaniem respondentów, samochody elektryczne są drogie, ale rzadziej trafiają do serwisu, a jazda nimi jest tańsza niż samochodami z silnikiem spalinowym.

Aż 84% badanych zgodziło się z opinią, że auta na prąd są drogie (odpowiedź „zdecydowanie zgadzam się” zaznaczyło aż  46% ankietowanych).

71% respondentów uważa, że jazda samochodem elektrycznym jest tańsza niż autem z silnikiem spalinowym. 27% zdecydowanie zgadza się z tą tezą, a 44% raczej się z nią zgadza. Również koszty utrzymania samochodu przemawiają na korzyść aut elektrycznych. Zdaniem ponad połowy ankietowanych (65%) są one niższe niż w przypadku samochodów z silnikami spalinowymi.

Co Polacy sądzą o samochodach elektrycznych?

Przeczytaj też: Kobiety cenią bezpieczeństwo na drodze bardziej od mężczyzn. Co jeszcze jest istotne dla Polaków w trakcie długich podróży samochodem?

A co z awaryjnością? 23% badanych nie wie, czy samochody elektryczne psują się rzadziej, czy częściej niż auta z silnikiem spalinowym. Większość (61%)uznaje jednak pod tym względem wyższość samochodów na prąd, zdecydowanie lub raczej zgadzając się z tezą, że auta na prąd są mniej awaryjne niż samochody z silnikiem spalinowym. Ponadto prawie połowa respondentów (45%) jest zdania, że tańszy jest również serwis samochodu elektrycznego.

Z badania wynika również, że jeśli ankietowani stanęliby przed wyborem, czy kupić auto droższe w zakupie, ale tańsze w utrzymaniu, czy może tańsze w zakupie, ale droższe w utrzymaniu, większość (82%) wybrałaby to pierwsze (droższe w zakupie, ale tańsze w eksploatacji).

Według danych PSPA w Polsce zarejestrowano dotychczas 6837 samochodów elektrycznych oraz 5434 aut hybrydowych typu plug-in, co daje łączną liczbę 12271 pojazdów. Ich kierowcy mogą korzystać z 1194 stacji ładowania rozmieszczonych w całym kraju.

Najnowsze

Udany weekend Karoliny Pilarczyk. Nawet nieznajomość toru jej nie zatrzyma!

Podczas rozgrywanej na torze w Koszalinie kolejnej rundy zawodów Drift Open Karolina Pilarczyk zajęła drugie miejsce w najwyższej klasie – Masters. W odniesieniu sukcesu nie przeszkodziła jej nieznajomość toru ani bardzo wysoka temperatura.

Tor w Koszalinie jest uważany za bardzo wymagający, mimo to Karolina błyskawicznie się odnalazła się na nowym dla siebie obiekcie. 52. runda Drift Open w Koszalinie odbyła się, podobnie jak poprzednia, w Kielcach, z udziałem publiczności.

Ta reagowała niezwykle żywiołowo na popisy Karoliny i innych kierowców, a jedyna w klasie Masters zawodniczka rozdała mnóstwo autografów. Wszystkim dawał się we znaki upał, zdarzyły się nawet przypadki zasłabnięć z powodu wysokiej temperatury.

Udany weekend Karoliny Pilarczyk. Nawet nieznajomość toru jej nie zatrzyma!

Zawody Drift Open są rozgrywane w tym roku w nieco zmienionej formule – już podczas kwalifikacji uczestnicy rywalizują w parach. Karolina wygrała swój pojedynek i awansowała do Top 16 klasy Masters. W drodze do finału musiała rywalizować z drifterami, którzy dysponowali nawet dwukrotnie mocniejszymi autami. Mimo to udało jej się pokonać kolegów z toru i dopiero w finale musiała uznać wyższość Jerzego Tecława.

Zespół Karoliny nie ma zbyt wiele czasu na świętowanie sukcesu, bo już w najbliższy weekend – 21-22.08 – kolejne zawody. Tym razem różowy Nissan z logo Petronas Syntium pojawi się na trzeciej rundzie Driftingowych Mistrzostw Polski na torze w Kielcach.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Aston Martin świętuje premierę 25. filmu o Jamesie Bondzie nowymi sportowymi samochodami z edycji 007

Aston Martin świętuje premierę 25. filmu o Jamesie Bondzie, dwoma ekskluzywnymi, specjalnymi edycjami 007, inspirowanymi samochodami z filmu „No Time to Die”. Nowa współpraca między Astonem Martinem i EON Productions, dostarcza Astona Martina Vantage i DBS Superleggera.

Film „No Time to Die” będzie mieć swoją światową premierę w listopadzie tego roku. Wystąpią w nim cztery kultowe samochody sportowe Astona Martina: kultowy DB5; klasyczny Aston Martin V8; najnowszy super GT marki, DBS Superleggera; oraz wyjątkowy Aston Martin Valhalla – nadchodzący hipersamochód firmy z silnikiem umieszczonym centralnie.

Z tej okazji Aston Martin oferuje dwie edycje specjalne upamiętniające premierę „No Time To Die”, z których każda jest dostępna w ograniczonej liczbie.

Wiceprezes i dyrektor kreatywny Astona Martina, Marek Reichman, powiedział:

Stworzenie 007 Edition jest zawsze ekscytującym wyzwaniem, ponieważ pracujemy nad rozwojem i stylizacją samochodu, który ucieleśnia legendę Jamesa Bonda. To zaszczyt zastosować starannie dobraną stylistykę inspirowaną 007 do naszych samochodów sportowych, co daje naszym klientom możliwość posiadania wyjątkowego fragmentu historii zarówno kina, jak i motoryzacji.

Przeczytaj też: James Bond sprzedaje swojego Astona

Pierwszym z dwóch specjalnych modeli jest Vantage 007 Edition, zainspirowany oryginalnym Astonem Martinem V8, który zadebiutował jako samochód agenta 007 w filmie „The Living Daylights” w 1987 roku, a także pojawia się w „No Time to Die”.

Opierając się na budzącym grozę sportowym stylu i agresywnych osiągach zwykłego Vantage, nowy samochód oferuje unikalne elementy stylizacji nadwozia, na czele z specjalnie zaprojektowaną siatkową osłoną chłodnicy z chromowaną ramką, która nawiązuje do wyglądu klasycznego V8 marki. Dalsze szczegóły stylistyczne obejmują przerywany żółty dyfuzor inspirowany paskami ostrzegawczymi na rakietach filmowego samochodu. Vantage 007 Edition może być też dostarczony z zestawem nart z limitowanej edycji inspirowanych „The Living Daylights” i bagażnikiem na narty – nawiązując do „zimowej” limuzyny V8 z filmu.

Aston Martin świętuje premierę 25. filmu o Jamesie Bondzie nowymi sportowymi samochodami z edycji 007

Samochód będzie dostarczany w kolorze Cumberland Grey, a jego wnętrze będzie pokryte czarną obsydianową skórą i ciemnym chromem z logo 007 umieszczonym na środkowej konsoli samochodów wyposażonych w manualną skrzynię biegów. Osłony przeciwsłoneczne wszystkich samochodów będą miały inne subtelne nawiązanie do filmu w postaci haftowanej częstotliwości stacji radiowej – 96,60 FM –  którą miłośnicy 007 z pewnością kojarzą z częstotliwością rosyjskiej policji, której Bond użył podczas ucieczki w „The Living Daylights”.

Dostępny w wersji manualnej lub automatycznej, Vantage 007 Edition posiada również boczną plakietkę Vantage i jest ograniczony do 100 sztuk na całym świecie.

Aston Martin świętuje premierę 25. filmu o Jamesie Bondzie nowymi sportowymi samochodami z edycji 007

Drugim z dwóch specjalnych modeli jest Aston Martin DBS Superlegger, który jest ściśle ograniczony do zaledwie 25 samochodów seryjnych dostępnych na całym świecie, posiadających taką samą specyfikację jak muskularny DBS Superlegger z nadchodzącego filmu.

Moc 715 KM zapewniona jest przez 5,2-litrowy silnik V12 z podwójnym turbodoładowaniem, a jego szczytowy moment obrotowy wynosi 900 Nm.

Aston Martin świętuje premierę 25. filmu o Jamesie Bondzie nowymi sportowymi samochodami z edycji 007

Do DBS Superleggera 007 Edition Aston Martin dodał mnóstwo stylizacji i udoskonaleń konstrukcyjnych, które dodatkowo podnoszą jego atrakcyjność. Samochód ma specjalną farbę zewnętrzną w kolorze Ceramic Grey, obudowami lusterek, splitterem, dyfuzorem i tylnym Aeroblade IITM wykonanym z czarnego włókna węglowego. Wyjątkowe dla edycji 007 są również efektowne wizualnie błyszczące czarne 21-calowe obręcze kół Y-Spoke. Ta specjalna edycja zawiera również plakietkę 007 na błotniku, wykończoną w kolorze chromu z czarną emalią i folią ze stali nierdzewnej Silver 007 nałożoną na tylny spojler.

Aston Martin świętuje premierę 25. filmu o Jamesie Bondzie nowymi sportowymi samochodami z edycji 007

Cena? DBS Superleggera 007 Edition dostępny będzie od 279 025 funtów, a Vantage 007 Edition od 161 000 funtów. Pierwsze dostawy rozpoczną się w I kwartale 2021 roku.

Przeczytaj też: Aston Martin DB5 w specyfikacji „James Bond” wrócił do produkcji!

Najnowsze