Karolina Chojnacka

Cupra Ateca po faceliftingu już dostępna w Polsce. Ile zapłacimy za SUV-a?

Unowocześniona wersja pierwszego modelu hiszpańskiej marki została zaprezentowana w lipcu tego roku. Samochód zyskał m.in. jeszcze bardziej sportowy charakter oraz zwiększono poziom bezpieczeństwa i komfortu podróży. Od teraz jest już dostępny w Polsce.

Tegoroczna wersja modelu Ateca została wydłużona o 10 mm do 4386 mm i obniżona o 2 mm do 1599 mm. Jej projektanci zadbali o bardziej dynamiczny wygląd m.in. poprzez wprowadzenie oświetlenia Full LED z przodu i z tyłu samochodu oraz dynamicznych kierunkowskazów. Grill, dyfuzor poniżej grilla oraz obudowa przednich świateł przeciwmgłowych zyskały wykończenie w kolorze ciemnego aluminium, a felgi i logo niezmiennie przyciągają wzrok miedzianą barwą.

Przeczytaj też: Cupra Ateca 2020 – tak prezentuje się sportowy SUV po liftingu

Hiszpański producent zapewnił szeroki wybór dodatkowego wyposażenia, pozwalający na personalizację samochodu zgodnie z potrzebami najbardziej wymagających klientów. Kierowcy mają do wyboru 6 rodzajów felg, w kolorach czerni i srebra lub czerni i miedzi, a także 6 kolorów karoserii. Osoby doceniające unikalne wrażenia dźwiękowe mogą również zamówić układ wydechowy firmy Akrapovič.

Seryjne wyposażenie Cupry Ateki ma kierowcom i pasażerom przywodzić na myśl jakość premium. Podróżujący będą mogli skorzystać m.in. z automatycznej dwustrefowej klimatyzacji Climatronic, systemu multimedialnego oraz nawigacji wyświetlanych na 9,2-calowym ekranie, dostępnych również za pomocą głosu. Kontakt ze światem online zapewni system Full Link pozwalający na połączenie Mirror Link, Apple CarPlay lub Android Auto. Z kolei dzięki pakietowi diodowego oświetlenia wnętrze Cupry może zostać dostosowana do aktualnego nastroju podróżujących.

Kierowcy mogą korzystać z podgrzewanej wielofunkcyjnej kierownicy obszytej skórą, progresywnego wspomagania układu kierowniczego, wirtualnego kokpitu wysokiej rozdzielczości o przekątnej 10,25 cala czy czujnika deszczu i zmierzchu.

Cupra Ateca po faceliftingu już dostępna w Polsce

Przeczytaj też: Cupra Leon, Cupra e-Racer, Cupra Leon Competición i Cupra Formentor – debiutują 4 nowe modele

O bezpieczeństwo podróżujących zadbają liczne systemy bezpieczeństwa, takie jak aktywny tempomat (ACC), asystent pasa ruchu Lane Assist, system rozpoznawania znaków drogowych czy system kontroli odstępu Front Assist z funkcjami awaryjnego hamowania i ochrony pieszych.

Ceny nowej Cupry Ateki w Polsce zaczynają się od 202 000 zł. Marka przygotowała także ofertę dla klientów, którzy wolą rozłożyć płatność w czasie. Samochód jest dostępny od 1 230 zł netto miesięcznie w systemie leasingowym, a minimalna wysokość wpłaty wstępnej wynosi 0%.

Cupra zapewnia również klientom specjalny mechanizm rezygnacji z umowy w przeciągu 12 miesięcy od jej zawarcia. Z rozwiązania można skorzystać po wykonaniu wpłaty własnej w wysokości co najmniej 5% oraz spełnieniu warunków określonych w regulaminie.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Opel Vivaro-e – elektryczny furgon już w sprzedaży w Polsce. Ile kosztuje?

Opel rozpoczął przyjmowanie na polskim rynku zamówień na nowego, w pełni elektrycznego Vivaro‑e. Szeroka oferta firmy obejmuje wybór akumulatorów do 50 kWh i 75 kWh na maksymalnie 230 lub 330 km zasięgu (WLTP) oraz wybór trzech długości, licznych opcji i różnych odmian nadwozia.

Dostawy bezemisyjnego furgonu Vivaro-e rozpoczną się już w tym roku. Nabywcy Opla Vivaro-e mają do wyboru dwie pojemności akumulatora litowo-jonowego: 75 kWh dla potrzebujących zasięgu do 330 km lub 50 kWh dla użytkowników, którym wystarczy zasięg do 230 km, gdyż korzystają z pojazdu mniej intensywnie. W obu przypadkach zasięg zmierzono według cyklu WLTP. Niezależnie od wielkości baterii Vivaro‑e powinien sprawdzić się jako samochód w firmie świadczącej usługi przewozu „door-to-door”, czyli „od drzwi do drzwi”, nie tylko na ostatnim odcinku takiej trasy.

Nowe Vivaro-e jest oferowane w cenie już 139 350 zł netto (wszystkie ceny dotyczą rynku polskiego i nie zawierają VAT). Ponadto klienci Vivaro-e będą mogli ubiegać się o dofinansowanie ze skierowanego do przedsiębiorców programu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – „e-VAN”. Program ten zakłada dofinansowanie zakupu elektrycznych samochodów dostawczych z homologacją N1, a maksymalna dotacja przy zakupie lub leasingu elektrycznego vana wynosi do 30% kosztów kwalifikowanych, jednak nie więcej niż 70 000 zł.

Dyrektor marki Opel w Polsce, Jacek Górski, wyznał:

Vivaro‑e to pierwszy zelektryfikowany lekki pojazd użytkowy marki Opel. Dwie pojemności baterii do wyboru oraz wszechstronność tego modelu pozwalają na przewożenie ładunków od nadawcy do odbiorcy bez emisji — na całej trasie, a nie tylko na ostatnim odcinku dostaw, bez uszczerbku dla praktyczności. Dzięki tym cechom Vivaro‑e to jeden z najbardziej konkurencyjnych modeli na rozwijającym się w Polsce rynku elektrycznych lekkich pojazdów użytkowych.

Przeczytaj też: Opel Vivaro e zadebiutuje w 2020 roku. Na jednym ładowaniu pojedziemy nawet do 300 km

Moc 100 kW (136 KM) i maksymalny moment obrotowy 260 Nm generowane przez elektryczny napęd sprawiają, że pod względem osiągów Vivaro‑e przewyższa większość elektrycznych samochodów użytkowych. Prędkość maksymalna jest ograniczona elektronicznie do 130 km/h i pozwala na sprawne poruszanie się autostradami bez drastycznego zmniejszania zasięgu. W celu dalszej poprawy efektywności w modelu zastosowano układ hamowania regeneracyjnego, który odzyskuje energię wytwarzaną w czasie hamowania lub wytracania prędkości.

Akumulator ulokowany pod przedziałem ładunkowym dodatkowo obniża środek ciężkości, co korzystnie wpływa na właściwości jezdne na zakrętach oraz stabilność przy bocznym wietrze nawet przy maksymalnie wykorzystanej ładowności, a także przyczynia się do zwiększenia przyjemności z jazdy.

Aby ułatwić korzystanie z elektrycznej mobilności samochód posiada różne opcje ładowania i e‑usługi „OpelConnect”.

Opel Vivaro-e – elektryczny furgon już w sprzedaży w Polsce

Procedura ładowania akumulatora trakcyjnego jest równie łatwa jak wszystkie inne czynności związane z użytkowaniem pojazdu. Każdy Vivaro‑e może być ładowany na kilka sposobów — za pomocą ładowarki naściennej, na stacji szybkiego ładowania, a nawet po podłączeniu samochodu do domowego gniazdka elektrycznego.

Uzupełnienie zapasu energii do 80 procent pojemności akumulatora 50 kWh na stałoprądowej publicznej stacji ładowania o mocy 100 kW zajmuje tylko 30 minut (około 45 min w przypadku akumulatora 75 kWh). Opel oferuje ładowarki pokładowe, aby kierowca mógł jak najszybciej naładować pojazd, a akumulator (objęty gwarancją przez 8 lat/160 000 km) jak najdłużej zachował sprawność.

Oferta kabli i ładowarek ściennych różni się w zależności od specyfiki infrastruktury energetycznej na poszczególnych rynkach, dzięki czemu użytkownik Vivaro‑e znajdzie odpowiednią stację ładowania niemal wszędzie. Na polskim rynku Vivaro‑e jest standardowo wyposażony w jednofazową ładowarkę 7,2 kW. Opcjonalnie samochód można wyposażyć w mocną trójfazową ładowarkę pokładową o mocy 11 kW.

Opel Vivaro-e – elektryczny furgon już w sprzedaży w Polsce

W ramach „OpelConnect” i aplikacji „myOpel” oferowane są specjalne rozwiązania dla pojazdów elektrycznych, które dodatkowo zwiększają funkcjonalność Vivaro‑e. Usługi te są dostępne za pośrednictwem aplikacji.

Dzięki funkcjom zdalnego sterowania „OpelConnect” klient może sprawdzić stan naładowania akumulatora oraz zdalnie zaprogramować włączenie klimatyzacji i czas ładowania na ekranie własnego smartfona.

Pakiet „OpelConnect” obejmuje także funkcję wzywania pomocy w przypadku awarii (eCall) oraz wiele innych usług dostarczających informacji o stanie i parametrach pojazdu. Nawigacja Online w czasie rzeczywistym informuje o sytuacji w ruchu drogowym.

Opel Vivaro-e – elektryczny furgon już w sprzedaży w Polsce

Vivaro‑e może przewieźć do 1275 kg (a dopuszczalna masa całkowita wynosi od 2800 do 3100 kg), czyli prawie tyle samo, co wersja Furgon Compact z 2‑litrowym dieslem (maksymalna ładowność 1405 kg). Elektryczny furgon jest również jedynym zelektryfikowanym samochodem z możliwością wyposażenia w hak holowniczy. Dopuszczalna masa przyczepy wynosi 1000 kg.

Opel oferuje Vivaro‑e w trzech długościach — 4,6 m (Compact), 4,95 m, (Long) i 5,3 m (Extra Long) — oraz w kilku wersjach nadwozia, w tym jako furgon (także z kabiną załogową) oraz platformę z kabiną. Większość wersji Vivaro‑e ma tylko 1,90 m wysokości, co pozwala wjeżdżać na podziemne parkingi. Lista opcji obejmuje szereg systemów wspomagających kierowcę oraz zaawansowanych technologii, takich jak kamera cofania o kącie widzenia 180 stopni i systemy multimedialne z nawigacją. Inne przydatne rozwiązania to między innymi przesuwane drzwi sterowane czujnikami oraz system FlexCargo ułatwiający przewożenie dłuższych przedmiotów.

Szerokie drzwi tylne oraz przesuwane drzwi boczne w Vivaro‑e zapewniają łatwy dostęp do przedziału towarowego i pasażerskiego. Szczególnie praktycznym rozwiązaniem są elektrycznie przesuwane drzwi boczne, które można otworzyć z zewnątrz, wykonując odpowiedni ruch stopą.

Opel Vivaro-e – elektryczny furgon już w sprzedaży w Polsce

Przeczytaj też: Opel Insignia GSi debiutuje!

Podobnie jak wersje z silnikami spalinowymi Vivaro‑e oferuje wyjątkowo szeroki zestaw systemów wspomagających kierowcę, które podnoszą poziom bezpieczeństwa profesjonalnych użytkowników auta. Dostępne są między innymi: wyświetlacz projekcyjny (head-up), asystent pasa ruchu, rozszerzony system rozpoznawania znaków drogowych, system wykrywający zmęczenie kierowcy, system ostrzegający przed najechaniem na pojazd poprzedzający oraz system automatycznego hamowania awaryjnego.

Zadaniem ultradźwiękowych czujników w przednim i tylnym zderzaku jest wykrywanie przeszkód przy parkowaniu oraz monitorowanie martwego pola. W zależności od wersji samochód może być wyposażony w kamerę cofania obejmującą kąt 180 stopni, z której obraz jest wyświetlany na 7‑calowym ekranie dotykowym. Ten sam ekran współpracuje z systemami Multimedia i Multimedia Navi. Obydwa systemy można zintegrować z telefonem przez Apple CarPlay i Android Auto.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Team Fordzilla P1 od Forda – czy to najlepszy wirtualny samochód wyścigowy jaki widział świat graczy?

Ford i jego e-sportowy zespół Team Fordzilla zaprezentowali podczas tegorocznej imprezy gamescom podobno najlepszy wirtualny samochód wyścigowy, jaki widział świat. Model powstał po raz pierwszy we współpracy projektantów Forda ze społecznością graczy.

Team Fordzilla P1 opracował koncept pod kryptonimem Project P1, korzystając na różnych etapach projektowania z głosów fanów na Twitterze. Gracze decydowali o takich elementach, jak pozycja foteli, styl kokpitu i układ napędowy, zanim projektanci Forda opracowali swoje interpretacje wytycznych.

Do finałowego plebiscytu zgłoszono dwa projekty, a zwyciężył samochód autorstwa zewnętrznego projektanta Forda, Arturo Ariño, uzyskując 83,8% głosów. Podczas całego procesu głosowania swoje sugestie przekazało prawie 225 000 fanów.

Arturo Ariño, projektant konceptu Team Fordzilla P1, wyznał:

Początkiem tego wszystkiego był Projekt P1. Powodem, dla którego zostałem projektantem samochodów, było stworzenie czegoś przekraczającego granice, czego nigdy wcześniej nie widziałem. Ten pojazd okaże się wizualnie oszałamiający i chociaż będzie wymagał od gracza osiągnięcia granic skupienia i refleksu, da również wielką satysfakcję z prowadzenia.

Team Fordzilla P1 od Forda – czy to najlepszy wirtualny samochód wyścigowy jaki widział świat graczy?

Przeczytaj również: Emily Jones: najszybsza kobieta w sim racingu!

Inspirowany Fordem GT projekt Ariño wykorzystuje niespotykane elementy, takie jak technologia zmiany kształtu nadwozia, zapewniająca stabilność wyścigówki w wersji long tail na szybkich prostych w Le Mans lub krótszą karoserię na wąskich torach, takich jak Monako. Ford zasugerował fanom, zastanawiającym się, kiedy będą mogli prowadzić pojazd w grze, że trwają zaawansowane rozmowy z ważnym producentem gier o wprowadzeniu modelu do popularnej gry wyścigowej w roku 2021. 

Amko Leenarts, dyrektor działu projektów w Ford of Europe, powiedział:

Pomysł Team Fordzilla P1 okazał się niesamowitym projektem dla naszych projektantów, ponieważ pozwoliła na pełne szaleństwo wyobraźni. Mamy nadzieję, że gracze są tak samo podekscytowani efektem swoich głosowań jak my.

Ford ogłosił również, że przed końcem roku zbuduje model koncepcyjny Team Fordzilla P1 w skali 1:1, nad czym rozpoczęły się już prace w studiach projektowych w Kolonii w Niemczech. Jest to część kontynuowanych przez Forda badań podobieństw między światem rzeczywistym a wirtualnym i stosowania w rozwoju realnych koncepcji wniosków z projektowania w świecie cyfrowym.

Ford stworzył w 2019 roku Team Fordzilla – swój pierwszy w historii zespół e-sportowy – wybierając najlepszych graczy pięciu e-sportowych zespołów „Fordzilla” z Francji, Niemiec, Włoch, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Każda drużyna bierze udział w zawodach krajowych pod okiem kapitanów drużyn, z najlepszymi kierowcami reprezentującymi Team Fordzilla na europejskich zawodach. Obecnie pod szyldem Team Fordzilla ściga się ponad 40 kierowców.

Team Fordzilla P1 od Forda – czy to najlepszy wirtualny samochód wyścigowy jaki widział świat graczy?

podczas gamescom strona www.teamfordzilla.com będzie stałym miejscem kontaktu oficjalnej e-sportowej drużyny Forda. Fani będą mogli śledzić na żywo w serwisie Twitch transmisje wyścigów, pobierać grafiki pojazdów do wykorzystania w grze i na bieżąco sprawdzać informacje o zespole.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Rolls-Royce zaprezentował nową identyfikację wizualną. Wszystko w przededniu premiery nowego Ghosta

Firma tworząca najbardziej luksusowe samochody na świecie przechodzi przemianę w wiodący Dom Luksusu, oferujący dopracowane z mistrzowską precyzją rękodzieła. Zmiana wizerunku Rolls-Royce’a zacznie obowiązywać z początkiem kolejnego miesiąca, co zbiega się w czasie z światową premierą nowego Ghosta zaplanowaną na 1 września.

W ostatnich latach Rolls-Royce przeszedł spore zmiany. Portfolio marki rozszerzyło się do pięciu modeli. Okazało się, że klientela marki się odmłodziła – teraz średnia wieku przeciętnego nabywcy wynosi 43 lata. Nowa identyfikacja wizualna musiała więc połączyć wieloletnie dziedzictwo i nowoczesność, trafiając w gusta  nowej grupy demograficznej, przy jednoczesnym poszanowaniu upodobań lojalnych klientów.

Müller-Ötvös, chief executive Rolls-Royce’a, tak skomentował zmiany: 

Wraz ze wzrostem obecności marki w świecie digitalu nigdy nie było tak ważne, aby język wizualny firmy odzwierciedlał naszą pozycję wiodącej luksusowej marki na świecie. Wyruszyliśmy w fascynującą podróż unowocześniania tożsamości naszej marki, aby odzwierciedlić zmiany widoczne w naszym portfolio, demografię naszych klientów, ich styl życia i otaczający ich świat luksusu.

Rolls-Royce zaprezentował nową identyfikację wizualną. Wszystko w przededniu premiery nowego Ghosta

Pracujący nad nową identyfikacją wizualną Rolls-Royce’a zespół studia Pentagram spędził wiele godzin na rozmowach z projektantami samochodów, oraz w fabrykach aut. 

Na nowy kolor przewodni marki wybrano fiolet (dokładnie odcień o nazwie Purple Spirit), który ma kojarzyć się z bogactwem i siłą. Kolorystykę uzupełni różowe złoto (Rose Gold) o metalicznym odcieniu.

Przy wyborze nowego kroju pisma inspirowano się typografią Rolls Royce’a z lat 30. XX wieku, w stylu art. deco. W nowej wersji zrezygnowano z członu „Motor Cars” na rzecz podwójnego „R”, by podkreślić ważną rolę marki poza branżą motoryzacyjną.

Zmiany nie ominęły również, jednego z najbardziej rozpoznawalnych symboli świata – Spirit of Ecstasy, który od 1911 roku uświetnia maski samochodów Rolls-Royce. Figurka Ma postać pochylonej kobiety z wyciągniętymi do tyłu ramionami, które dzięki falującej tkaninie przypominają skrzydła. W hołdzie dla historycznej statuetki stworzono jej dwuwymiarową ilustrację. Zmieniono jednak stronę jej pochylenia z lewej na prawą, co ma symbolizować odważne patrzenie w przyszłość.

Rolls-Royce zaprezentował nową identyfikację wizualną. Wszystko w przededniu premiery nowego Ghosta

Przeczytaj też: Rolls-Royce opublikował pierwsze oficjalne zdjęcia Dawn Silver Bullet

Zmiana wizerunku Rolls-Royce’a zacznie obowiązywać z początkiem kolejnego miesiąca, co zbiega się w czasie z światową premierą nowego Ghosta, którą zaplanowano na 1 września.

Z tej okazji marka opublikowała również swój „przepis na spokój”, czyli informację o tym, jak ważna jest cisza w kabinie nowego Ghosta:

Mężczyźni i kobiety wybierający Ghosta to zwykle przedsiębiorcy prowadzący interesy w trudnym świecie biznesu, ceniący sobie poczucie spokoju i dobrostanu, które tworzy dla nich Rolls-Royce. Dlatego też  zespół specjalistów akustycznych marki podczas prac nad nowym Ghostem był wręcz obsesyjnie skoncentrowany na tym bardzo skomplikowanym inżynieryjnie zadaniu.

Członkowie zespołu zajmującego się akustyką zaczęli prace od przystosowania należącej do marki aluminiowej konstrukcji samochodu, która – dzięki metalowi, z którego jest wykonana i temu, iż są to przede wszystkim skomplikowane formy, nie zaś płaskie rezonujące powierzchnie – już sama w sobie charakteryzuje się większym stopniem wytłumienia dźwięku w porównaniu do stalowego odpowiednika. Dwuwarstwowa przegroda izoluje kabinę od dźwięków i tak już niemal bezgłośnie pracującego silnika V12 o pojemności 6,75 litra. W dachu, bagażniku i podłodze stworzono przestrzenie, które wypełniono następnie ponad stu kilogramami materiałów wygłuszających. Wszystkie szyby składają się z trzech warstw: pomiędzy dwiema warstwami oszklenia zatopiono bezbarwny arkusz specjalnego, wyciszającego materiału kompozytowego,

Każdy komponent został niezwykle dokładnie sprawdzony od strony jego właściwości akustycznych. Te z nich, które zaburzały ciszę, były przerabiane w fabryce Rolls-Royce’a w Goodwood. Nawet wnętrze przewodów klimatyzacyjnych poddano zmianom polegającym na wygładzeniu załamań ich przebiegu, aby lepiej chronić klientów od niechcianych dźwięków.

Przeczytaj też: Lunaz przedstawia pierwszego elektrycznego Rolls-Royce’a

W trakcie pierwszych testów zespół akustyków stwierdził jednak, że całkowite pozbycie się hałasów jest wręcz dezorientujące. Rozwiązaniem było więc stworzenie swego rodzaju „szeptu” – delikatnego dźwięku, którego można doświadczyć jako jednego subtelnego tonu. Aby to osiągnąć wszystkie kluczowe elementy zostały dostrojone tak, aby rezonowały w podobnej częstotliwości. To wymagało stworzenia elementów wytłumiających do ram foteli czy zespołu otworów pomiędzy kabiną i dużym, 500-litrowym bagażnikiem, które umożliwiły odpowiednie przemieszczanie się fal dźwiękowych.

Tom Davis-Reason, szef zespołu inżynierii akustycznej nowego Ghosta, powiedział:

Wspaniałe możliwości akustyczne Ghosta są rezultatem znaczącego postępu technologicznego i niezwykłej dbałości o detal. Nie byłyby jednak możliwe, gdyby nie baza, którą była aluminiowa konstrukcja stworzona przez markę. Nie dalibyśmy rady stworzyć tak akustycznie wysublimowanego wnętrza korzystając ze stalowej konstrukcji.

Eksperci z Rolls-Royce’a nazwali ten cały wymagający proces „Przepisem na Spokój”.

Rolls-Royce zaprezentował nową identyfikację wizualną. Wszystko w przededniu premiery nowego Ghosta

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Finał UEFA Champions League został zelektryfikowany przez Nissana

Nissan postanowił dodatkowo zelektryzować finał UEFA Champions League, dostarczając wybranym kierowcom Nissana Leaf niezwykłych przeżyć w ostatnim dniu rozgrywek. Wszystko oczywiście z zachowaniem zasad dystansu społecznego.

Z powodu wciąż trwającej pandemii koronawirusa, większość kibiców piłki nożnej nie mogła osobiście uczestniczyć w finale tegorocznych rozrywek Ligii Mistrzów, gdzie Bayern Monachium z Robertem Lewandowskim na czele pokonał 1:0 Paris Saint-Germain. Nissan postanowił jednak, oczywiście w bezpieczny sposób, dostarczyć części kibiców dodatkowe emocje.

Nissan zbudował kino samochodowe, w którym 50 właścicieli Nissanów Leaf (warto zauważyć, że po ulicach Portugalii jeździ ponad 5000 Nissanów Leaf od premiery tego modelu w 2010 roku, a kierowcy samochodów elektrycznych przyczyniają się do zmniejszenia emisji CO2 o pół miliona ton każdego roku) mogło zaparkować na specjalnie wyznaczonych stanowiskach przed gigantycznym ekranem i cieszyć się sportowymi emocjami z zachowaniem dystansu społecznego. Pokaz odbył się w lokalizacji, o której poinformowani zostali tylko wybrani fani.

Przeczytaj też: Test Nissan Leaf – elektryzująco modny

Gareth Dunsmore, wiceprezes ds. komunikacji marketingowej, mobilnych usług i doświadczenia klienta w Nissan Europe, powiedział:

Już po raz szósty zelektryzowaliśmy finał UEFA Champions League. W tym roku wyjątkowo nam zależało, żeby było to jeszcze bardziej emocjonujące wydarzenie.

Nigdzie indziej nie można poczuć takich emocji, jak na stadionie, ale mamy nadzieję, że udało nam się zapewnić właścicielom Nissanów Leaf jak najbardziej zbliżone sportowe przeżycia.

Finał UEFA Champions League został zelektryfikowany przez Nissana

Oprócz transmisji Nissan zorganizował także uroczysty przejazd z pucharem UEFA Champions League przez Lizbonę do Stadionu Światła na pokładzie wyczynowego samochodu elektrycznego, Nissana LEAF NISMO RC.

Jednym z gości wydarzenia był właściciel pięciotysięcznego Nissana Leaf sprzedanego w Portugalii, a jednocześnie legenda UEFA Champions League, Nuno Gomes, który dołączył do wyjątkowego spotkania. Fani mieli również unikatową szansę zrobienia sobie zdjęcia z pucharem UEFA Champions League, zanim został on przewieziony na stadion. Wszystko przy zachowaniu niezbędnych zasad bezpieczeństwa sanitarnego.

Finał UEFA Champions League został zelektryfikowany przez Nissana

Finał UEFA Champions League był pierwszym wydarzeniem, na którym Nissan pojawił się z nowym logiem marki zaprezentowanym zaledwie kilka tygodni temu przy okazji premiery w 100% elektrycznego crossovera Nissana Ariya.

Najnowsze