Ciało dziecka nagrzewa się szybciej niż dorosłego

W zamkniętym samochodzie pod żadnym pozorem nie można pozostawiać dzieci oraz zwierząt. Nie ma znaczenia, że wychodzimy tylko na chwilę – każda minuta spędzona w rozgrzanym aucie to dla nich zagrożenie zdrowia, a nawet życia.

Nadchodzi okres wakacyjnych upałów. Na wysoką temperaturę powietrza powinni szczególnie uważać kierowcy. Niebezpieczne jest samo przebywanie w rozgrzanym samochodzie – nie powinno się w nim pozostawiać zwłaszcza dzieci oraz zwierząt, które nie mogą same wydostać się z pojazdu w razie potrzeby. Badania dowodzą, że ciało dziecka nagrzewa się 3 do 5 razy szybciej niż dorosłego człowieka*. Oprócz tego wysoka temperatura powietrza wpływa negatywnie także na zdolność do prowadzenia samochodu, powodując u kierowcy zmęczenie i osłabienie koncentracji.

Upały są szczególnie niebezpieczne dla dzieci, ponieważ pocą się one mniej niż dorośli, a co za tym idzie – ich ciała gorzej przystosowują się do wysokich temperatur. W dodatku najmłodsi szybciej się odwadniają. Tymczasem w upalne dni wnętrze samochodu szybko może nagrzać się do 60°C.

Jeśli zauważymy, że w zaparkowanym aucie znajduje się dziecko, w pobliżu zaś nie można odnaleźć właściciela samochodu, należy wybić szybę i wyciągnąć je,a następnie wezwać pogotowie albo od razu zadzwonić pod numer alarmowy 112. Szybka interwencja może ocalić życie – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Upał negatywnie wpływa również na zdolność do prowadzenia pojazdu. Może nie tylko wywoływać zmęczenie, lecz także wpływać na emocje kierowcy. Osoby narażone na oddziaływanie wysokich temperatur powietrza łatwiej się denerwują. Pogoda sprawia również, że osłabia się ich koncentracja i wydłuża czas reakcji. Kiedy jest gorąco, trudno też o głęboki sen, a niewyspanie pogarsza zdolność do prowadzenia samochodu**.

Jak radzić sobie ze skutkami działania letniego słońca? Przed rozpoczęciem jazdy samochodem, należy go przewietrzyć, a następnie korzystać z klimatyzacji. Trzeba zachować przy tym rozsądek, ponieważ zbyt duże różnice temperatur mogą sprzyjać przeziębieniom. Dodatkowo w czasie jazdy kierowca powinien zadbać o nawodnienie organizmu oraz nosić ubrania z przewiewnych, naturalnych tkanin – radzą trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

*AAP (Amerykańska Akademia Pediatryczna)
**SWOV

Najnowsze

Norisring pechowy dla Gosi Rdest

Runda Audi Sport TT Cup na ulicznym Norisringu za nami. Gosia Rdest przywozi punkty z pierwszego wyścigu. Drugi start okazał się pechowy dla Polki.

Norisring to jedyny w sezonie 2017 tor uliczny w kalendarzu Gosi Rdest. Obiekt, nazywany czasem „niemieckim Monako”, uważany jest za wyjątkowo wymagający.

Sobotni wyścig był najspokojniejszym w sezonie do tej pory. Gosia startowała z P6 i na tej pozycji ukończyła wyścig. Przez dłuższy czas widzowie mogli obserwować walkę, którą podejmowała z Tommaso Mosca jednak finalnie nie zakończyło się to zyskaniem pozycji dla Polki. O ile głodni motorsportowych emocji fani mogli czuć niedosyt po pierwszym wyścigu, drugi dostarczył akcji z nawiązką. Mogliśmy oglądać interesującą walkę o trzecie miejsce, kilka incydentów i niespodziewanych zwrotów akcji.

Niestety, Norisring okazał się pechowy dla naszej zawodniczki. Gosia Rdest znalazła się wśród sześciu kierowców, którzy nie ukończyli drugiego wyścigu. Startowała z 5 pozycji, na starcie zyskując dwa oczka w górę. Na skutek kontaktu z innym zawodnikiem już na pierwszym zakręcie Gosia została wypchnięta na ścianę, co wyeliminowało ją z dalszej rywalizacji. Na torze ulicznym nie ma strefy bezpieczeństwa. Gosia nie kryła negatywnych emocji. Jednak nawet w trudnym tym trudnym momencie mogła liczyć na wsparcie fanów. „Kontakt z Philipem Ellisem wyeliminował mnie z wyścigu już na pierwszym zakręcie. Nie wiem co powiedzieć, jestem po prostu rozczarowana. Start był naprawdę dobry. Tym bardziej szkoda, że nie było mi dane dowieźć go do mety. W każdym razie dziękuję wszystkim polskim kibicom, którzy mnie dziś odwiedzili i tym, którzy dopingowali mnie online” – powiedziała Gosia po wyścigu.

Zwycięzcą obu wyścigów okazał się Mikel Azcona, kierowca z Hiszpanii, który dzięki temu awansował o 5 miejsc w klasyfikacji generalnej.

Najnowsze

Edyta Klim

Traktorem dookoła Polski

Zygmunt Kuś z Pleszewa w czerwcu wyruszył w drugą podróż dookoła Polski ciągnikiem Ursus C-328. Śpi w przyczepie kampingowej, a po drodze zwiedza.

Pan Zygmunt na emeryturze postanowił podróżować ciągnikiem Ursus C 328 z 1964 roku. Trasa jego wyprawy biegnie wzdłuż granic Polski, a do Pleszewa zamierza wrócić we wrześniu, ponieważ jedzie z zawrotną prędkością 20 km/godz. Rok temu okrążył już Polskę tym samym traktorem w 80 dni (3500 km), jednak teraz chce to zrobić w kierunku przeciwnym. Jego żona postanowiła jednak zostać w domu.

– Pochodzę ze wsi. Jako małe dziecko bardzo pasjonowały mnie ciągniki. Mam 67 lat, więc gdy byłem młody, rolnicy nie mieli na własność ciągników. Te były wypożyczane z PGR-ów, a ja bardzo lubiłem nimi jeździć. Kiedy podrosłem zostałem kierowcą, ale najpierw autobusu, a później tira. Zjeździłem całą Polskę i Europę. W samym Paryżu byłem wielokrotnie, zawsze szybko by zapakować towar i w drogę. Nie było czasu spokojnie zwiedzić Świat. Zawsze marzyłem, by wyruszyć w podróż bez pośpiechu, zatrzymać się, nacieszyć widokiem i jechać dalej. W końcu to zrealizuję. Jesienią, zeszłego roku znalazłem w końcu to cudo, Ursusa C-328. Wcześniej proponowano mi pięcioletniego Zetora, ale ja szukałem unikalnej maszyny z duszą. Taka właśnie jest ta maszyna. Starałem się ją odrestaurować, by wyglądała tak, jakby właśnie wyszła z fabryki. Wymieniałem w niej części wyłącznie na oryginalne – mówił w wywiadzie Zygmunt Kuś.

Śledzić podróż pana Zygmunta i ciągnika zwanego „dziadkiem” można na profilu:

https://www.facebook.com/pleszew.polska/

Najnowsze

Edyta Klim

Przerwano testy autobusu TEB

Miał być ratunkiem dla zakorkowanych miast, jednak po fazie testów prace nad nim zostają przerwane.

21 czerwca chińskie władze zdecydowały o odstawieniu gigantycznego autobusu do garażu oraz rozebraniu testowego ciągu elektrycznych torów o długości 300 metrów w mieście Qinhuangdao.

Autobus miał być nadzieją na zmniejszenie korków, z którymi borykają się Chiny. Pomysłem były mocno zainteresowane także Indie. Niestety podczas planowanej serii testów autobus więcej stał, niż jeździł, a władze samorządowe nie mogły dojść do porozumienia z właścicielem pojazdu.

Każdy z wagonów TEB ma po 7,8 m szerokości oraz 4,6 m wysokości. Pokład dla pasażerów znajduje się dwa metry nad ziemią, a pod nim zmieszczą się dwa pasy ruchu dla samochodów. Jednorazowo pojazd jest w stanie pomieścić od 900 do 1200 pasażerów, jest ekonomiczny i porusza się z prędkością do 60km/h. 

Profesor Architektury na Uniwersytecie Kalifornijskim powiedział, że TEB (Transit Elevated Bus) wydaje się być niedojrzałym projektem z podstawowymi problemami. Wspomniał także o tym, że pojazd znacznie ogranicza przestrzeń i dezorientuje kierowców, którzy nagle hamując mogą stworzyć inne zagrożenia.

Najnowsze

Edyta Klim

Wienermobile, czyli auto z parówką!

Wienermobile to najsłynniejszy samochód o kształcie hot-doga, a jego historia sięga 1936 roku!

Pierwsza wersja Wienermobile powstała w 1936 roku, a zbudowana została przez siostrzeńca Oscara Mayera. Wraz z postępem techniki firma kontynuowała budowę reklamowego samochodu i tak powstały kolejne jego ewolucje:

Wraz z nimi powstają także inne gadżety i zabawki oparte na Wienermobile:

Od 1988 roku pojazdy służyły do udziału w programie Hotdogger, czyli studenckich podróży Wienermobilem po USA i innych krajach. Zainteresowanie jest tak duże, że firma musi robić castingi, ponieważ na jeden pojazd przypada jedynie dwóch studentów.

Każdy z prototypów wykluczał wady swojego poprzednika – były problemy ze zbyt dużą masą, gabarytami i z zawieszeniem, dlatego ostatecznie pojazd jest kwalifikowany jako ciężarowy. Pierwsze Wienermobile powstawały na bazie karoserii Dodge i Jeepa Willys, od 1969 do tego celu używano podwozia i silnika V6 Chevroleta oraz świateł z Fordów Thunderbird.

Następnie w 1976 roku Plastic Products Inc., zbudował model z włókna szklanego i styropianu na obudowie silnika Chevroleta. Obecnie montowane są już silniki V8. A w 2008 r. powstał prototyp mniejszego Wienermobile na bazie Mini Coopera 1,6.

Firma dalej rozwija swój marketing i do kompletu powstał także Wienerdron, który ma dostarczać pojedyncze hot-dogi bezpośrednio do klientów drogą powietrzną.

Najnowsze