Chcieli ukraść samochód, odstawili dziecko pod szkołę

W Ameryce bardzo często dochodzi do absurdalnych sytuacji. Jedna z nich wydarzyła się niedawno w stanie Virginia, gdzie złodzieje ukradli samochód z dzieckiem w środku.

Z pewnością to był jeden z najgorszych dni w życiu tej kobiety. Tak jak każdego dnia przed odwiezieniem dziecka do szkoły podjechała na pocztę, gdzie pracowała jako listonoszka, żeby odebrać czekające na nią przesyłki do doręczenia. W tym czasie jej dziecko czekało w samochodzie.

Jednak, gdy wróciła po kilkudziesięciu minutach, samochodu ani dziecka nie było na miejscu. Okazało się, że pozostawiła samochód uruchomiony, żeby syn mógł słuchać muzyki podczas oczekiwania. Tymczasem w okolicy pojawiło się dwóch śmiałków, którzy postanowili ukraść samochód. Jednak po chwili zorientowali się, że w środku znajduje się jeszcze dziecko. Żeby nie pogarszać swojej sytuacji, postanowili że odwiozą je pod szkołę i tam porzucą samochód. Dziecko było lekko zaniepokojone, ale podało im adres.

Po kilkunastu minutach od zgłoszenia na policji, udało się znaleźć samochód porzucony pod szkołą, dzięki aplikacji „Find my iPhone”, gdyż matka pozostawiła swój telefon w aucie. Okazało się, ze jej syn od kilku minut siedzi grzecznie w ławce na zajęciach szkolnych.

Cała historia skończyła się szczęśliwie, ale policja może jej teraz postawić zarzuty za pozostawienie dziecka bez opieki przez dłuższy czas.

Najnowsze

Znów zdrożeje OC

Jeżeli kończy Ci się ubezpieczenie, to mamy złą wiadomość. Niestety OC znów podrożeje. Wszystko przez zmiany w przepisach o obowiązkowych ubezpieczeniach komunikacyjnych, które wymuszają podniesienie jakości usług.

Podpisując umowę o ubezpieczeniu OC kierowcy zwykle wybierają najtańsze oferty na rynku, ponieważ to nie my będziemy korzystać z tego ubezpieczenia, tylko osoba której wyrządzimy szkodę. Towarzystwa ubezpieczeniowe żeby przyciągnąć do siebie jak najwięcej klientów oferowały maksymalnie niskie ceny. Efektem tego było zaniżanie odszkodowań, przez co traciły ofiary kolizji i wypadków. 

W końcu przepisy się zmieniły. Wprowadzono bezpośrednią likwidację szkody, dzięki czemu będąc poszkodowanym nie musimy zgłaszać się do ubezpieczyciela sprawcy, tylko wystarczy że zgłosimy szkodę do swojej firmy. Wymogło to podniesienie jakości usługi, co z kolei przełożyło się na konieczność podniesienia składek. 

Kolejne zmiany, które wpłynęły na podwyżkę, to nowe przepisy Komisji Nadzoru Finansowego, które mają ograniczyć pole do nadużyć ze strony firm ubezpieczeniowych. Zmiany dotyczą wyceny napraw, które do tej pory były mocno zaniżanie, tłumacząc faktem, że można używać zamienników lub części kupionych w internecie. Właściciele uszkodzonych samochodów nie dostawali również odszkodowania za spadek wartości powypadkowego pojazdu. 

W wyniku tych zmian ceny polis zwiększyły się. W ciągi ostatniego roku w niektórych firmach poszybowały nawet o 50 procent. Podobno to jeszcze nie koniec, bowiem firmy ubezpieczeniowe zapowiadają kolejne podwyżki.

Najnowsze

Range Rover na papierowym moście

Koncern Land Rover postanowił w bardzo nietypowy sposób zaznaczyć swoje 45. urodziny. Inżynierowie zbudowali papierowy most, po którym miał przejechać ciężki SUV.

Właśnie ruszają największe targi motoryzacyjne w Chinach, więc marka Range Rover postanowiła wykorzystać tą okazję do przygotowania specjalnej instalacji z okazji 45. rocznicy istnienia marki. W chińskim mieście Suzhou, które znane jest z dużej liczby mostów, postanowiono zbudować kolejną konstrukcję. 

Jego budowa zajęła trzy dni, a do całej konstrukcji nie wykorzystano ani jednej śrubki czy kleju. Zamiast tego wykorzystano papier wysokiej jakości dostarczony przez brytyjską firmę James Cropper PLC. Cała konstrukcja ma długość pięciu metrów i została zaprojektowana tak, by mógł po niej przejechać nowy Range Rover. 

Pod maską Range Rovera Evoque SCV6, który wjechał na papierowy most, pracuje silnik V6 o pojemności trzech litrów. Jednostka wyposażona w sprężarkę mechaniczną rozwija 340 KM oraz 450 Nm. Połączono ją z ośmiobiegowym automatem, który przekazuje napęd na wszystkie koła. Auto przyspiesza do setki w 7,1 sekundy.

Zobaczcie, czy papierowa konstrukcja utrzymała dwutonowego kolosa.

Najnowsze

Edyta Klim

Materiał elektroluminescencyjny – alternatywa dla LED (video)

Dzięki nowoczesnym technologiom możemy sprawić, by nasz kask był oryginalny i bardzo widoczny nocą.

Źródło światła elektroluminescencyjnego złożone jest z warstwy luminescencyjnej (fosforowej) generującej światło za pomocą zmiennego pola magnetycznego, miedzianego drucika oraz jednej ochronnej warstwy PCV, a drugiej barwionej na dowolny kolor. Zmienne pole magnetyczne może generować wyłącznie inwertor/bateria (AAAx2 lub 12DC).

Plusy takiego oświetlenia to:
– natężenie oświetlenia 80-150 cd/metr kwadratowy
– niski poziom zużycia energii (AAAx2 lub 12DC)
– światło 360 stopni
– trwałość (żywotność 8000 godzin)
– atrakcyjny wygląd oraz bardzo cienka budowa (0.3-0.5mm)
– występuje w wersji wodoodpornej
– wiele pasm można podpiąć do jednego sekwencera i nimi sterować

Zakupić można taki materiał w formie drutu, taśmy bądź panelu i wykorzystać w dowolnym celu. Przykład wykorzystania takiego drutu do poprawy widoczności kasku nocą możecie zobaczyć na filmie:

https://www.youtube.com/watch?v=0JukfbQY_x4

Można taki projekt wykonać samodzielnie lub skorzystać możliwości zakupu zestawu, specjalnie stworzonego do oświetlenia kasku:
www.lightmodehelmets.com

Najnowsze

Edyta Klim

„Wszystko zaczyna się od marzeń” – odważny projekt Tomka

Tomasz Gorzędowski w maju 2016 wyruszy na samotną wyprawę motocyklem dookoła świata. Jego wyprawie przyświeca wyższy cel - budowy obiektów sportowych dla dzieciaków.

Niedawno wspominaliśmy o Annie z Ukrainy, która powoli kończy swoją podróż dookoła świata na motocyklu (Tutaj), a w maju w podobną podróż wyruszy nasz rodak – Tomasz Gorzędowski.

Tomek mam 24 lata, pochodzi z Polski, a dokładnie z Piekar Śląskich. Obecnie mieszka w Anglii. Mówi o sobie, że „nie potrafi wysiedzieć dłużej, niż 30 sekund w jednym miejscu”, więc to pragnienie przygody popchnęło go do wyprawy po Polsce (3000 km, 14 dni), dookoła Europy w 2014 roku (7822 km i 14 krajów, 17 dni) i przejechania Normandii i Francji w jeden weekend (1150 km) w 2015 roku:
– Jestem prostym chłopakiem, który pokochał jazdę na motocyklu już w wieku 12 lat, zaczęło się skromnie, z biegiem czasu pasja rosła w siłę. Po latach jazdy wokół swojej miejscowości zaczęły interesować mnie dalsze wyprawy. Chęć weekendowego wyjazdu ewoluowała z roku na rok, rodziły się kolejne marzenia, które żmudnie spełniałem, tylko po to by zastąpić je nowymi, większymi – mówi Tomek.

Film z wyprawy dookoła Europy:

Teraz przyszła pora na olbrzymie wyzwanie z podróżą dookoła świata:
– Jeżeli tylko uda mi się spełnić kolejne z moich marzeń, udowodnię, że nawet w dorosłym może być trochę dziecka, a w odpowiedzialnym trochę szaleństwa – mówi Tomek.

Łączny czas podróży – 10-12 miesięcy
Planowana ilość krajów – ponad 35
Dystans do pokonania – ponad 50 000 km

Tomek posiadał wiele motocykli: Suzuki RM, Hondy CBR F4i, VFR, Suzuki GSXR k7, lecz na tą wyprawę wybrał motocykl supermoto – Yamaha XT 660 X.

Jak każdej, wyjątkowej wyprawie i tej towarzyszy cel charytatywny – budowa boiska dla Miejskiej Szkoły Podstawowej nr. 5 w Piekarach Śląskich. Czas realizacji takiej budowy to ok. 7 miesięcy, a potrzebne są na to środki w wysokości ok. 200000 zł:
– Poprzez ten wyjazd i jego popularność chciałbym dać szansę młodym ludziom, sportowcom, którzy maja motywację i talent, ale potrzebują szansy na rozwój swoich zdolności lub realizację swoich marzeń. Jednak ze względu na brak miejsc lub ośrodków sportowych w Polsce staję się to praktycznie niewykonalne. W porozumieniu z Fundacją Drogi Życia będziemy przeprowadzać zbiórkę pieniędzy na rozwój sportu dla młodych. Z tych pieniędzy będziemy finansować nowe boiska szkolne dla najbiedniejszych szkół oraz tworzyć ośrodki sportowe dla ambitnych młodych sportowców – tłumaczy motocyklista, a fundacja dodatkowo będzie się starać o finansowanie unijne dla tego przedsięwzięcia.

Hasło przewodnie tej wyprawy to „Wszystko zaczyna się od marzeń”:

– Chęci mam ogromne, motywacji mi nie brakuje, jestem zaangażowany w to przedsięwzięcie całym sobą. Jednakże oprócz tego potrzebny jest również wkład – mówi Tomek, a wspierać jego przedsięwzięcie można poprzez wpłaty na konto: motosamsara.pl

Oficjalna strona wyprawy Tomka: motosamsara.pl

Najnowsze