Chcecie poznać tajniki motorsportu? Kuba Przygoński zdradzi wam szczegóły

Seria z Kubą Przygońskim na kanale YouTube cieszy się dużym zainteresowaniem wśród internautów! Jesteście gotowi na motorsport?

Projekt „Gotowi na Motorsport” narodził się z połączenia pasji do wyścigów Kuby i legendarnych kompetencji Goodyeara. Kuba Przygoński, który w całym cyklu występuje w roli prowadzącego i zarazem eksperta, w lekki i bardzo przystępny sposób przybliża polskim widzom kulisy najważniejszych wyścigów motorsportowych, co pozwala lepiej zrozumieć filozofię tej dyscypliny.

Sprawdź: Kuba Przygoński i jego rajdowa maszyna do wygrywania. Co kryje pod maską?

Oglądając odcinki cyklu „Gotowi na Motorsport” widzowie poznają m.in. najważniejsze informacje i ciekawostki na temat budowy aut startujących w Rajdzie Dakar, wyścigach rallycrossowych czy zawodach driftingowych.

Chcecie poznać tajniki motorsportu? Kuba Przygoński zdradzi wam szczegóły

Dowiedzą się też, które elementy są kluczowe dla odniesienia sukcesu w motorsporcie, a także przekonają się, ile wspólnego mają ze sobą opony używane na torze oraz te do codziennej jazdy. Ponadto Kuba Przygoński zdradza swoje patenty na sukces, bo treningi kierowcy rajdowego czy wyścigowego to nie tylko godziny spędzone za kierownicą.

Zobacz: Kuba Przygoński wystawił na sprzedaż dwie rajdowe Toyoty Hilux z 2018 roku!

Seria „Gotowi na Motorsport” składa się z 10. odcinków:
1. Przygotowanie samochodu do driftu.
2. Bezpieczeństwo w motorsporcie.
3. Praca zespołowa w motorsporcie.
4. Samochody driftowe, rallycrosowe i dakarowe.
5. Wydolność, siła i trening kierowców motorsportu.
6. Temperatura w samochodach rajdowych i dakarowych.
7. Tory wyścigowe w Polsce i na świecie. 
8. Kontuzje i awarie techniczne w motorsporcie.
9. Moc w samochodach wyścigowych.
10. Opony w motorsporcie. 

Wszystkie odcinki są dostępne na kanale YouTube Goodyear Polska pod adresem https://www.youtube.com/channel/UCws7iw9UaLdAkWrJjqDqNoA

Chcecie poznać tajniki motorsportu? Kuba Przygoński zdradzi wam szczegóły

 

 

Najnowsze

7 827 – tyle było w tamtym roku pożarów „osobówek”. Ile z nich posiadało napęd w pełni elektryczny?

Centrum Badań i Analiz PSPA zaprezentowało white paper, w którym podsumowało przypadki pożarów pojazdów elektrycznych na świecie. Opracowanie dowodzi, że zapłony EV są bardzo rzadkie. Jak jest naprawdę?

Na podstawie raportu amerykańskiej Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA),  elektrolity stosowane w akumulatorach litowo-jonowych stwarzają mniejsze lub porównywalne ryzyko  zapłonu względem paliw konwencjonalnych, takich jak benzyna lub olej napędowy.

Zobacz: Prawie 50 pojazdów spłonęło na parkingu! Wszystkiemu winne auto elektryczne?

Zdaniem NHTSA,  trzema najbezpieczniejszymi autami na świecie są pojazdy elektryczne. Z kolei według analiz Tesli,  ryzyko zapłonu BEV jest o ponad 10 razy niższe w porównaniu do pojazdów spalinowych. Z danych  ujawnionych w 2018 r. wynika, że na każdy miliard przejechanych mil samochody elektryczne Tesli w  Stanach Zjednoczonych ulegały średnio 5 pożarom, podczas gdy pojazdy spalinowe – 55. 

Najczęstszą przyczyną samozapłonu w pojazdach silnikowych są nieszczelności w układzie  paliwowym. Wypływające paliwo może zapalić się od pojedynczej iskry. Pożary bywają też wywołane  rozgrzanym katalizatorem i jego kontaktem z podłożem, np. ściółką leśną czy suchą trawą. Podane  powody mają jeden wspólny mianownik – dotyczą wyłącznie pojazdów konwencjonalnych. Samochody  całkowicie elektryczne (BEV) nie posiadają układu paliwowego, świec i katalizatora, nie stosuje się w  nich wysoce łatwopalnych paliw, takich jak benzyna, czy oleju silnikowego. Tym samym, nie niosą ze  sobą ryzyka pożarów, które mogą być spowodowane budową i sposobem działania ich spalinowych  odpowiedników – mówi Jan Wiśniewski z Centrum Badań i Analiz PSPA. 

Jak pokazuje praktyka, samozapłony EV występują bardzo rzadko, a jeżeli już do nich dochodzi, wpływ  na to mają najczęściej czynniki zewnętrzne. Przykładowo, 31 sierpnia 2018 r. w Guangzhou w Chinach  samochód elektryczny Lifan 650 zapalił się spontanicznie i doszczętnie spłonął. Pożar zaczął się w dolnej  części pojazdu, gdzie znajdował się akumulator.

Zobacz: Auto elektryczne stanęło w płomieniach i podpaliło dwa inne pojazdy!

Dochodzenie wykazało, że samochód elektryczny był  zanurzony w wodzie przez ponad 2 godziny po silnej burzy, która spowodowała wyciek wody do  akumulatora. Później, gdy właściciel prowadził pojazd, wyciek ten mógł spowodować zwarcie  wewnątrz akumulatora, co doprowadziło do ucieczki termicznej i w konsekwencji pożaru.

Z kolei 18  października 2017 r. Tesla Model S rozbiła się z dużą prędkością na betonowej barierze na autostradzie  Arlberg w Austrii. Pożar rozpoczął się w akumulatorze znajdującym się w przedniej części pojazdu, w miejscu uderzenia w betonową ścianę. Analiza konkretnych przypadków dowodzi, że do zapłonu EV  dochodzi rzadko nawet przy zderzeniach z dużą prędkością.

Zobacz: Samochody elektryczne są drogie, nieekologiczne i „bez duszy” – jak jest naprawdę?

Przykładowo, w maju 2018 r. w stanie  Utah, USA, samochód elektryczny zderzył się ze stojącym na czerwonym świetle wozem strażackim,  przy prędkości 60 mil na godzinę (97 km/h). Do pożaru nie doszło, pomimo znacznych uszkodzeń  pojazdu elektrycznego, powstałych w wyniku zderzenia czołowego. 

Eksperci są zgodni  
Na rynku europejskim crash-testy samochodów przeprowadza niezależna organizacja EURO NCAP.  Przebieg prób zderzeniowych jest identyczny dla pojazdów spalinowych i elektrycznych. Wnioski  płynące z testów wskazują, że EV nie tylko nie ustępują poziomem bezpieczeństwa swoim  konwencjonalnym odpowiednikom, ale często wypadają od nich lepiej, zdobywając wyższe noty za  ochronę pasażerów. Wyniki wspólnego projektu badań wypadków, które przeprowadziły DEKRA  (Niemieckie Stowarzyszenie Inspekcji Pojazdów Samochodowych) oraz Uniwersyteckie Centrum  Medyczne w Getyndze, świadczą o wysokim poziomie bezpieczeństwa pojazdów elektrycznych.

W  ramach projektu zeroemisyjne Renault Zoe oraz Nissana Leaf poddano bocznym i czołowym testom  zderzeniowym z prędkościami znacznie przekraczającymi te, które są powszechne w standardowych  testach zderzeniowych. Wyniki testów pokazały, że schematy uszkodzeń samochodów typu BEV były  porównywalne z pojazdami napędzanymi silnikami spalinowymi. Systemy wysokiego napięcia  samochodów elektrycznych były niezawodnie wyłączane w razie wypadku, a pożary nie wystąpiły  nawet w przypadkach silnych odkształceń akumulatora trakcyjnego. 

Samozapłony akumulatora pojazdu elektrycznego to sytuacje bardzo rzadkie, do których wystąpienia mogą przyczynić się czynniki zewnętrzne o charakterze ekstremalnym – mówi Joanna Makola z  Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych. – W materiale opisaliśmy tego rodzaju sytuacje,  podobnie jak inne, nierzadko zaskakujące, prawdziwe przyczyny pożarów samochodów elektrycznych,  jakie ujawniły późniejsze dochodzenia. Przywołaliśmy także statystyki, które mówią same za siebie:  obecnie samochód Tesla ma 1 na 2,5 miliona szans na zapalenie się podczas ładowania urządzeniem  Tesla Supercharger. Dotychczasładowarki tego typu były używane 2,5 miliona razy i istnieje tylko jeden  raport dotyczący pożaru, który miał miejsce 1 stycznia 2016 r. na stacji superszybkiego ładowania w  Gjerstad Norwegii. 

Akumulatory BEV są wyposażone w kompleksowy system zabezpieczeń przeciwpożarowych. Jest on  bez przerwy aktywny: zarówno gdy samochód jest zaparkowany, jak i podczas jazdy oraz ładowania.  System zabezpieczeń obejmuje m.in. układ chłodzenia chroniący przed przegrzaniem akumulatora oraz  wzmocnioną obudowę ochronną zapobiegającą uszkodzeniom mechanicznym. Zapora ogniowa, która  oddziela moduły akumulatora, ogranicza potencjalne szkody i zabezpiecza pozostałe podzespoły  pojazdu przed zapłonem. Ryzyko pożaru minimalizują także system awaryjnego wyłączania wysokiego  napięcia oraz obwód, który w czasie postoju separuje napięcie akumulatora od reszty instalacji  elektrycznej pojazdu. 

Posłuchaj: Zasięg samochodów elektrycznych: 50 km na co dzień i 550 km na wakacje. „Elektrycznie tematyczni” #03

Czy samochody elektryczne mogą ulec zapłonowi? Tak, podobnie jak każdy pojazd mechaniczny. Czy  zdarza się to częściej niż w przypadku samochodów spalinowych? Statystyki temu przeczą. Rozwój  elektromobilności na szerszą skalę jest nowym trendem. Pożary samochodów spalinowych są tak  powszechne, że – nie licząc skrajnych przypadków – nie stanowią nośnego tematu. Pożary EV, których  na drogach jest jeszcze stosunkowo niewiele, traktuje się jako sensację i nagłaśnia w mediach. 

Podobnie jak informacje o samozapłonach i wybuchach smartfonów. Zamiast kierować się w tej kwestii  niesprawdzonymi pogłoskami, warto bazować na faktach, a te przemawiają na korzyść samochodów  elektrycznych – podsumowuje Jan Wiśniewski. 

Najnowsze

Licznik autobusów elektrycznych w Polsce. Solaris i Ursus dominują

W 2020 roku segment nowych elektrobusów w Polsce odnotował aż 200 nowych rejestracji!

Szybko wyczerpane środki z alokacji programu Zielony Transport Publiczny to potwierdzenie, że zwiększa się świadomość znaczenia elektromobilności w samorządach i chętnie wdrażane są nowe technologie – podkreśla Krzysztof Burda Prezes Polskiej Izby Rozwoju Elektromobilności PIRE – Transport publiczny to dobry pierwszy krok, aby upowszechnić elektromobilność wśród mieszkańców i pokazać zalety pojazdów elektrycznych na szeroką skalę tak jak to dzieje się chociażby w Warszawie, czy Zielonej Górze.

Na koniec roku 2020 najwięcej autobusów elektrycznych w naszym kraju jeździło w następujących miastach:

  • Warszawie – 161 szt.
  • Zielonej Górze – 43 szt.
  • Krakowie – 29 szt.
  • Jaworznie – 24 szt.

W przeliczenie na poszczególne województwa, to najwięcej elektrycznych autobusów mamy w:

  • Mazowieckim – 181 szt.
  • Wielkopolskim – 47 szt.
  • Lubuskim – 43 szt.

Jakie marki autobusów elektrycznych są najbardziej popularne w Polsce?
Zdaniem Marcina Nowaka z PIRE,  zdecydowanie wygrywa tutaj Solaris, który od 2015 r. do końca 2020 r. dostarczył na polski rynek prawie 324 sztuk elektrobusów. Drugie miejsce ma Ursus z liczbą 68 sztuk, a stawkę trzech najmocniejszych e-marek zamyka Volvo, które w tym roku awansowało na podium dzięki inowrocławskiemu i świdnickiemu zamówieniu (razem 10 szt.). Jak dodaje Marcin Nowak – Warto też wspomnieć, że według GUS,  polscy producenci dostarczyli do zagranicznych odbiorców autobusy elektryczne o wartości ponad 213 milionów euro. Prócz tego należy pamiętać, że oprócz autobusów Polska specjalizuje się w infrastrukturze do ich ładowania. To robi wrażenie i pokazuje, jak mocną pozycję ma polska branża elektromobilności.

Zestawienie to wspólny projekt portalu Infobus.pl i Polskiej Izby Rozwoju Elektromobilności. Licznik będzie wciąż iść w górę – mówi Aleksander Kierecki, Redaktora Naczelnego TransInfo.pl. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska zamknął już pierwszy nabór w ramach Zielonego Transportu Publicznego, gdzie 33 miasta zgłosiły swoje wnioski o dofinansowanie zakupu: 302 e-busów, 7 trolejbusów i 122 pojazdów wodorowych. Te ostatnie konstrukcje chce kupić Poznań, GZM, Chełm i Włocławek. Jak na razie trwa procedura oceny formalnej i merytorycznej złożonych projektów. Spodziewamy się, że pierwsze przetargi z ZTP ruszą pod koniec tego roku i będą miały realny wpływ na obraz rynku w 2022, a przede wszystkim w 2023 r. –  dodaje Kierecki.

 

Najnowsze

Volkswagen chce szybszej cyfryzacji i wdrożenia jazdy autonomicznej – ogłasza nową strategię

CEO Volkswagena obiecuje, że marka w najbliższym czasie przyspieszy tak tempo, że w ciągu kilku lat zmieni się nie do poznania. Co szykuje dla swoich aktualnych i przyszłych klientów?

Volkswagen powołał do życia jednostkę projektową ID.Digital, która od lata 2021 roku w 12-tygodniowym rytmie będzie  udostępniała zdalne aktualizacje „over the air”. W ciągu całego cyklu eksploatacji  samochód będzie więc miał zawsze aktualne oprogramowanie, a dzięki nowym  funkcjom będzie się stawał coraz lepszy. Już za dwa lata po ulicach ma jeździć ponad  500.000 aut połączonych z siecią, za których pośrednictwem Volkswagen będzie mógł zbierać opinie użytkowników i uwzględniać je, opracowując nowe funkcjonalności w  swoich samochodach.

Przedsiębiorstwo zamierza generować dodatkowe przychody także w fazie użytkowania samochodu przez klientów – w  dziedzinie zasilania aut w energię elektryczną, oferując usługi w zakresie dostaw  energii, w zakresie funkcji opartych na oprogramowaniu, które klient będzie mógł zamawiać stosownie do swoich potrzeb, a także w dziedzinie jazdy autonomicznej. Volkswagen znacznie uprości też swoją ofertę. Pojazdy kolejnych generacji będą dostępne w znacznie mniejszej liczbie wersji.

Do 2025 roku Volkswagen zainwestuje około 16 miliardów euro w ważne dla swojej  przyszłości rozwiązania z dziedziny pojazdów elektrycznych, hybrydyzacji i cyfryzacji.  Dla pokrycia związanych z tym inwestycji, koncern w ramach strategii ACCELERATE będzie konsekwentnie zwiększał swoją rentowność.

Do 2030 roku udział modeli z wyłącznie elektrycznym napędem w ogólnej  sprzedaży marki ma wzrosnąć w Europie do ponad 70 procent – oznacza to jej  podwojenie w stosunku do dotychczas planowanego udziału w wysokości 35 procent. 

W USA i Chinach Volkswagen chce w tym samym czasie zwiększyć udział aut  elektrycznych w swojej sprzedaży do ponad 50 procent.

Oprócz zwiększenia tempa ofensywy w zakresie samochodów elektrycznych, rozwijana będzie również linia modeli z silnikami spalinowymi. Tak ważne modele, jak Golf,  Tiguan, Passat, Tayron i T-Roc będą miały swoich następców.

Najnowsze

Mitsubishi wyprodukuje samochody w fabrykach… Renault

Groupe Renault i Mitsubishi Motors Corporation ogłosiły nowy krok we współpracy operacyjnej. O co chodzi?

Mitsubishi Motors zdecydowało się na zakup pojazdów OEM od Renault. z przeznaczeniem na wybrane, główne rynki w Europie. Począwszy od 2023 r. Mitsubishi Motors będzie sprzedawać dwa „siostrzane modele” produkowane w fabrykach Grupy Renault, które są oparte na tych samych platformach. 

Bardzo się cieszę, widząc, jak Mitsubishi Motors buduje nową linię produktów w Europie. Sojusz ma na celu zwiększenie konkurencyjności i umożliwienie bardziej efektywnego współdzielenia zasobów z korzyścią dla wszystkich trzech firm. Nasze podejście opiera się na współpracy, wzajemnym szacunku, z wyraźnym zamiarem zwiększenia wydajności każdej firmy, umożliwiając poszczególnym przedsiębiorstwom wykorzystanie własnych mocnych stron, unikanie dublowania zasobów i poprawę wydajności. – powiedział Jean-Dominique Senard, prezes zarządu Alliance Operating Board i Renault.

Mitsubishi Motors z radością oczekuje modeli OEM Renault na rynku europejskim i perspektywy zdobycia nowych klientów. Firma wdraża reformy strukturalne w Europie a nasza decyzja o zamrożeniu rozwoju nowych samochodów na rynek europejski, ogłoszona w ramach naszego średnioterminowego planu biznesowego w lipcu 2020 r. zostaje w mocy. Jednak ta umowa dotycząca dostarczania nowych modeli umożliwi nam oferowanie nowych produktów opracowywanych i produkowanych w Europie oraz realizowanie naszej bieżącej działalności posprzedażnej. – powiedział Takao Kato, dyrektor generalny Mitsubishi Motors.

Najnowsze