Caterham z klocków Lego

Duński producent przedstawia kolejny projekt związany z czteroma kółkami. Tym razem maniacy układania klocków Lego będą mogli złożyć kolejny pojazd. Jest to brytyjski samochód sportowy - Caterham 620R.

Jeżeli nie masz budżetu lub odpowiedniej ilości miejsca w garażu żeby złożyć pełnowymiarowego Caterhama, to mamy dla Ciebie idealne rozwiązanie. Lego wydało właśnie nowy zestaw, który pozwala złożyć z 770 elementów jedną z ikon brytyjskiej motoryzacji. Model 620R nie jest najbardziej wymagającym projektem stworzonym przez specjalistów od klocków. Zaprezentowane niedawno zestawy Volkswagena Beetle czy Porsche 911 GT3 RS składały się kolejno z 1167 i 2704 elementów. 

Najnowszy projekt to sportowa maszyna w jaskrawym, żółtym kolorze. Przez środek samochodu przebiegają dwa czarne pasy, a całość dopełnia układ wydechowy z końcówkami umiejscowionymi po bokach. Model pozwala na otwieranie maski, pod która znajduje się dość szczegółowo odtworzony silnik. Dodatkowo otwiera się też tylny bagażnik, gdzie ukryto koło zapasowe. Caterham z klocków Lego ma 28 cm długości, 14 cm szerokości oraz 10 cm wysokości. W zestawie jest jeszcze zestaw do podpierania osi, dzięki czemu auto można wystawić bez kół.

Projekt powstał w ramach programu Lego Ideas, który pozwala użytkownikom na stworzenie dowolnego produktu, który musi zebrać w sieci co najmniej 10 tys. głosów. Duńskiemu producentowi klocków spodobał się projekt, po czym firma zapytała o zgodę producenta samochodów Caterham i w ten sposób model wszedł do produkcji. 

Zestaw już niebawem pojawi się w sprzedaży, a konkretnie na początku października. W Wielkiej Brytanii trzeba będzie za niego zapłacić 69 funtów. W USA będzie kosztował 79,99 dolarów.

Najnowsze

Edyta Klim

Utrata słuchu u motocyklistów – przyczyny, skutki i zapobieganie

Dźwięk silnika motocyklowego to dla wielu z nas „muzyka dla ucha”, ale gdy brzmi bezustannie – to może nam zaszkodzić. Nowe badania ujawniły jednak, że na motocyklu inny typ hałasu szkodzi bardziej!

Wyróżniający się i głośny tłumik akcesoryjny jest w modzie, prócz walorów dźwiękowych, powodujących dreszcze na plecach fanów motocykli, jego zamontowanie tłumaczone jest często „poprawą bezpieczeństwa” motocyklisty. Bo przecież jak go nie zauważą – to z pewnością usłyszą, a samochody w korkach rozjeżdżać się będą niczym morze przed Mojżeszem. Jednak kij ma dwa końce, a na tym drugim końcu jest duże zagrożenie stopniową utratą słuchu przy narażeniu na hałas 100 db przez 2 godziny.

Dokładny opis zagrożenia i sposób radzenia sobie z hałasem opisaliśmy tutaj:

https://www.motocaina.pl/artykul/stopery-do-uszu-dla-motocyklisty-gadzet-czy-potrzeba-17230.html

Żeby jeszcze bardziej zachęcić Was do jeżdżenia w stoperach, informujemy o pewnych badaniach naukowych – “Aero acoustic Sources of Motorcycle Helmet Noise” opublikowanych w Journal of the Acoustical Society of America, które dowiodły, że jeszcze gorszym typem hałasu dla narządu słuchu jest szum, który generuje wiatr napierający na kask i to nawet podczas jazdy z prędkościami przepisowymi!

Do badań naukowcy użyli manekina w kasku i skierowali na niego strumień powietrza z generatora, który siłą przypominał naturalną sytuację podczas jazdy motocyklem. Na kasku w różnych miejscach rozmieszczono mikrofony i okazało się, że największy hałas dobiega z okolic podbródka i dolnej wnęki kasku. Hałas o niebezpiecznej częstotliwości generują też otwory wentylacyjne kasków. Następnie zmieniono model kasku na zupełnie inny typ, a jednak hałas badany przy stopniowaniu naporu powietrza i różnych kątach ustawienia kasku – utrzymał się na podobnym poziomie.

Szkodliwość hałasu wewnątrz kasku na narząd słuchu ogłoszono już 20 lat temu, podczas testu kasków dla policjantów. Zebrane w ten sposób badania mają posłużyć producentom kasków do tworzenia doskonalszych i cichszych kasków, co np. doskonale wykorzystał Schuberth w swoim neoprenowym uszczelnieniu:

Tymczasem motocykliści chronić swój słuch mogą nadal przy pomocy różnego typu stoperów do uszu. Pamiętać należy jednak o tym, by nie wyciszały one otoczenia całkowicie. Jazda w kompletnej ciszy zaburza odczucia prędkości i nie pozwala usłyszeć ważnych sygnałów np. pojazdów uprzywilejowanych.

 

 

Najnowsze

Wirtualne muzeum kultowych modeli Citroëna

Citroën Origins to serwis internetowy, który zabiera użytkowników w wirtualną wędrówkę śladem marki. Zdjęcia 360°, charakterystyczne dźwięki tj. brzmienie silnika, czy klaksonu, broszury z tamtych czasów, anegdoty - to tylko niektóre elementy serwisu.

Samochody marki Citroën odciskały trwały ślad na każdej epoce dzięki modelom: od Typu A po Traction Avant, od 2 CV po Ami 6, od GS po XM, od Xsary Picasso po nowego C3. Teraz mozna je poznawać na stronie internetowej Citroën Origins: citroenorigins.fr.

Wirtualne muzeum jest dostępne na urządzeniach mobilnych oraz komputerach. Umożliwia zwiedzającym odkrywanie modeli Citroëna od 1919 roku po dzień dzisiejszy. W zasobach znalazły się zarówno wielkoseryjne jak i wyścigowe oraz koncepcyjne modele. Można zająć miejsce w kabinie ZX Rallye Raid, posłuchać wyjątkowego brzmienia silnika 2 CV. Jest to możliwe dzięki – wirtualnemu salonowi – każdy z prezentowanych modeli można obejrzeć od zewnątrz i od wewnątrz dzięki panoramicznemu widokowi 360°. Można też usłyszeć charakterystyczne dla każdego z modeli dźwięki – oprócz dźwięku uruchamianego silnika, można posłuchać innych dźwięków (klaksonu, kierunkowskazów, hamulca ręcznego, zawieszenia). Wszystkiemu towarzyszy nastrojowa muzyka – każde dziesięciolecie powiązano ze specyficznym dla niego stylem muzycznym (lata 50., 70., 80., itd.), dzięki temu użytkownik ma poczucie prawdziwego zanurzenia się w świecie prezentowanych modeli.

Całośc okraszono mnóstem ważnych dla fanów detali: danym technicznym, fragmentom broszur, zdjęciom i filmom wideo, a nawet anegdotom.

 

Najnowsze

Dacia prezentuje nowe Sandero, Sandero Stepway, Logan i Logan MCV

Salon Samochodowy w Paryżu będzie dla Dacii okazją do zaprezentowania swoich nowości.

Stylistyka przodu każdego z aut została całkowicie zmieniona. Obecnie wyraźnie widać ich przynależność do tej samej rodziny. Nowe są zderzaki, osłony chłodnic i reflektory przeciwmgłowe, a światła do jazdy dziennej, obecnie wykonane w technologii LED, są lepiej dopracowane. Obejmują one 4 prostokątne bloki, tworzące nowy charakterystyczny układ świateł Dacii. W tym samym duchu zmodernizowany został tył modeli Sandero, Sandero Stepway i Logan. We wnętrzach również wprowadzonych zostało wiele zmian
w zakresie wyposażenia, wystroju, tapicerek, ergonomii, schowków.

W Paryżu zobaczymy cztery modele – Sandero, Sandero Stepway, Logan i Logan MCV – w których wprowadzono także zmiany w obrębie jednostek napędowych.

Najnowsze

Supercross King of Poland w Łodzi – to trzeba zobaczyć!

15 października w łódzkiej Atlas Arenie będzie można zobaczyć na żywo supercross, który dostarczy polskim fanom wielu wrażeń za sprawą wyjątkowego toru, ale także zawodników, którzy staną na bramkach startowych.

Na torze zaprojektowanym przez Freddy’ego Verherstraetena, zobaczymy riderów ze Stanów Zjednoczonych, Francji, Niemiec, Czech, Portugalii, a nawet RPA. Nie zabraknie także Polaków.

Chcesz wygrać podwójną wejściówkę na zawody Supercross – King of Poland? Wejdź dziś o 15.00 na naszego FB!

Zza Wielkiej Wody do Łodzi przyjadą Ricky Renner i Justin Starling. Obaj regularnie startują w Mistrzostwach Świata – AMA Supercross. Justin urodził się na Florydzie, gdzie rozpoczął swoją przygodę z motocyklem. Jako amator miał okazję jeździć dla takich teamów jak: American Honda, American Suzuki, Team Green. Na swoim koncie zgromadził 42 tytuły mistrzowskie. Aktualnie ściga się w profesjonalnej serii AMA Supercross, gdzie zwykle kwalifikuje się w pierwszej piętnastce.

Ricky Renner to niezwykle utalentowany zawodnik. Z dnia na dzień stał się sensacją w świecie motocrossu, gdy zdecydował się na wyścig w Daytona Supercross 2012 na motocyklu YZ 125! Tego samego roku, Ricky wywalczył miejsce w słynnym wyścigu Red Bud Outdoor National (na tej samej YZ 125). Renner stał się jedynym profesjonalnym riderem, który zakwalifikował się do finału wyścigu na motocyklu dwusuwowym. Ricky pochodzi z rodziny, gdzie benzyna płynie we krwi. Jego starszy brat – Ronnie Renner jest znanym i cenionym zawodnikiem Freestyle Motocrossu. Natomiast jego młodszy brat Robbie, jeździ motocross na lokalnych torach, takich jak: East Bay, czy Sunshine MX.

Francję reprezentować będą: Fabien Izoird i Thomas Ramette. Fabien rywalizuje we wszystkich najważniejszych wydarzeniach Supercross w całej Europie i plasuje się w ich czołówce. W 2014 roku wygrał serię Arenacross UK. Należy do grupy francuskich riderów, z którymi inni zawodnicy zdecydowanie muszą się liczyć. Fabien w przeszłości ścigał się także w serii AMA Supercross i nie ma kompleksu zawodników z USA.

Thomas z kolei dwukrotnie zwyciężał w serii Arenacross UK (2015, 2016). Kilkukrotnie zakwalifikowany do AMA Supercross, gdzie wyścigi kończył w pierwszej piętnastce. Francuz uczestniczył również w słynnym Red Bull Straight Rhythm. W Łodzi zamierza pokazać najwyższy poziom, ponieważ jak sam mówi: ”drugie miejsce to pierwszy przegrany…”.

Do tej czwórki zawodników na bramce startowej dołączą Dominique Thury z Niemiec i Filip Neugebauer z Czech. Obaj zawodnicy zajmują bardzo dobre miejsca w serii ADAC Supercross. Dominique, kiedy jeździł jeszcze w klasie SX2 zajmował drugie miejsca w generalce, a w tym sezonie zajął szóstą pozycję na koniec sezonu klasy SX1. Z kolei Filip uplasował się na czwartym miejscu SX1. Warto dodać, że obaj zawodnicy również świetnie sobie radzą w Motocrossie, a Filip regularnie był powoływany w skład czeskiego teamu startującego w Motocross of Nations.

To pierwsi, ale nie jedyni zawodnicy, którzy pojawią się w Łodzi podczas pierwszej edycji Supercrossu w naszym kraju. Aktualnie na finiszu są rozmowy z zawodnikami z: Hiszpanii, Portugalii, Holandii, Wielkiej Brytanii oraz RPA. Nazwiska kolejnych potwierdzonych zawodników podamy niedługo.  

Link do wydarzenia: https://www.facebook.com/#!/events/1677545435820041/

Najnowsze