Caterham uczy bezpieczeństwa
Brytyjski producent wpadł na ciekawy pomysł jak skupić uwagę osób znudzonych tematem bezpieczeństwa. Z tej okazji stworzył specjalną linię lotniczą o nazwie Caterham Airways.
Oczywiście linie Caterham Airways w rzeczywistości nie istnieją, ale gdyby powstały to miałyby najciekawszą procedurę bezpieczeństwa na świecie. Przypomnijmy sobie, ile razy w życiu lecąc samolotem ignorowaliśmy po raz kolejny znaną formułkę prezentacji zapinania pasów bezpieczeństwa czy zakładana maski tlenowej. W tym czasie można zrobić wiele ciekawszych rzeczy, jak czytanie ostatniego maila przed startem lub odpisywanie na smsa.
Firma Caterham wpadła na ciekawy pomysł, jak skupić na sobie uwagę pasażera. Wystarczy wsadzić takiego osobnika do samochodu brytyjskiej marki, a następnie usadzić obok kierowcę-maniaka.
Samochód użyty do demonstracji to Caterham 620S. Ta ultralekka maszyna jest zasilana dwulitrowym silnikiem od Forda dostarczającym na tylną oś 310 KM. Auto nie posiada kontroli trakcji, ABS-u oraz całej gamy wspomagaczy oferowanych w nowoczesnych samochodach. Do tego jest piekielnie szybkie. Nawet gdy nie zdołamy wcisnąć maksymalnie pedału gazu, choć na pierwszy rzut oka wygląda trochę jak spokojne auto do codziennej jazdy. To taki drogowy odpowiednik Boeinga 787, gdy w rzeczywistości jest to myśliwiec F22 Raptor.
To daje sporo do myślenia. Zobaczcie film instruktażowy.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: