motocaina.pl logo
Roksana Ćwik

Carmen Jorda z F1 odpowiada „zazdrosnym” rywalom

18 marca 2015
Najnowszy nabytek zespołu Formuły 1 Lotus - Carmen Jorda - odpowiedziała na płynącą wobec niej krytykę.

26-letnia Hiszpanka podpisała kontrakt na stanowisko kierowcy rozwojowego pomimo zakończenia w ubiegłym roku serii GP3 na 29. miejscu w klasyfikacji generalnej. Część jej rywali wydawała się być zdegustowana tym faktem sugerując, że Jorda zyskała miejsce F1 ze względu na płeć, wygląd i wartość marketingową, a nie ze względu na talent i wyniki.

Rob Cregan, jej zespołowy kolega z 2012 roku w GP3 napisał na Twitterze:
- Carmen Jorda nie potrafiłaby rozwinąć rolki filmu, a co dopiero hybrydowy samochód F1.

Również Mitch Evans nie powstrzymał się przed napisaniem kilku słów. Otóż korzystając ze swojego konta Twitter odpowiedział Lotusowi oraz Carmen, że dziś nie jest pierwszy kwietnia (współpracę z Carmen Lotus ogłosił 26 lutego br.). Evans zebrał sporo pochwał i jak słusznie zauważyli kibice, jest wielu kierowców, którzy ze względu na brak sponsorów nie mieli szans z Carmen, mimo że zajęli znacznie wyższe pozycje, a nawet wygrali kilka wyścigów.

Jorda zareagowała na krytykę w wypowiedzi dla niemieckiego magazynu Bild.
- Formuła 1 jest pełna zazdrości. Jest niewiele miejsc, więc tylko nieliczni się dostają. Rob jest oczywiście zazdrosny, że to ja tu jestem, a nie on. Życzę mu jak najlepiej, tyle mogę powiedzieć.

Lotus zamierza powierzyć jej pracę w symulatorze, lecz przy ogłoszeniu jej kontraktu stwierdzono, że poprowadzi samochód o oznaczeniu E23, jak i będzie obecna na wyścigach.
- Najpierw muszę zrozumieć, jak działa zespół. Tego, co się dzieje tutaj nie można porównać do GP3.

Hiszpanka nie może wystartować w żadnym wyścigu, ponieważ nie ma koniecznej superlicencji. Jak przyznała, to może poczekać, a swoje przejście do najwyższej kategorii realizuje „krok po kroku”.

Więcej o Carmen można dowiedzieć się klikając tu.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!