Carmen Jorda z F1 odpowiada „zazdrosnym” rywalom
Najnowszy nabytek zespołu Formuły 1 Lotus - Carmen Jorda - odpowiedziała na płynącą wobec niej krytykę.
26-letnia Hiszpanka podpisała kontrakt na stanowisko kierowcy rozwojowego pomimo zakończenia w ubiegłym roku serii GP3 na 29. miejscu w klasyfikacji generalnej. Część jej rywali wydawała się być zdegustowana tym faktem sugerując, że Jorda zyskała miejsce F1 ze względu na płeć, wygląd i wartość marketingową, a nie ze względu na talent i wyniki.
Rob Cregan, jej zespołowy kolega z 2012 roku w GP3 napisał na Twitterze:
– Carmen Jorda nie potrafiłaby rozwinąć rolki filmu, a co dopiero hybrydowy samochód F1.
Również Mitch Evans nie powstrzymał się przed napisaniem kilku słów. Otóż korzystając ze swojego konta Twitter odpowiedział Lotusowi oraz Carmen, że dziś nie jest pierwszy kwietnia (współpracę z Carmen Lotus ogłosił 26 lutego br.). Evans zebrał sporo pochwał i jak słusznie zauważyli kibice, jest wielu kierowców, którzy ze względu na brak sponsorów nie mieli szans z Carmen, mimo że zajęli znacznie wyższe pozycje, a nawet wygrali kilka wyścigów.
Jorda zareagowała na krytykę w wypowiedzi dla niemieckiego magazynu Bild.
– Formuła 1 jest pełna zazdrości. Jest niewiele miejsc, więc tylko nieliczni się dostają. Rob jest oczywiście zazdrosny, że to ja tu jestem, a nie on. Życzę mu jak najlepiej, tyle mogę powiedzieć.
Lotus zamierza powierzyć jej pracę w symulatorze, lecz przy ogłoszeniu jej kontraktu stwierdzono, że poprowadzi samochód o oznaczeniu E23, jak i będzie obecna na wyścigach.
– Najpierw muszę zrozumieć, jak działa zespół. Tego, co się dzieje tutaj nie można porównać do GP3.
Hiszpanka nie może wystartować w żadnym wyścigu, ponieważ nie ma koniecznej superlicencji. Jak przyznała, to może poczekać, a swoje przejście do najwyższej kategorii realizuje „krok po kroku”.
Najnowsze
-
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
Pora na test miejskiej legendy, czyli najnowszego wcielenia Renault Clio – tym razem w odmianie hybrydowej. Szósta generacja przynosi powiew świeżości zarówno w designie nadwozia, jak i we wnętrzu. Co jeszcze uległo zmianie? Renault Clio E-Tech – agresywna stylistyka Zmiany zaczynają się już z przodu, gdzie przeprojektowano cały pas przedni, razem z reflektorami. Z […] -
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Zostaw komentarz: