Cafe racer BMW R100S i R 80 RT police bike

16 maja 2014
6
Przedstawiałyśmy już oszałamiające egzemplarze café racerów napędzanych silnikami BMW, stworzone przez renomowane custom shops, wyspecjalizowanych miejskich customizerów i... innych kapłanów motocyklizmu z doświadczeniem. Tym razem spotykamy się z Antoine Meister'em ze Szwajcarii.

Mając „na koncie” trzydzieści zbudowanych pod swoim nazwiskiem café/custom racerów, Antoine zgromadził wokół siebie potężne grono fanów. Nieźle jak na 23-latka bez technicznego wykształcenia, ale z pasją konstrukcji BMW, chęcią uczenia się i miłością do café racerów.

Galeria zdjęć cafe racer'ów Antoina Meister'a ze Szwajcarii - kliknij tu.

Szwajcaria ma długoletnią i całkiem bogatą historię motocyklizmu. W 1900 r. mieszczący się w Genewie Motosacoche, zanim rozpoczął produkcję motocykli całkowicie własnej konstrukcji, zaczął od wytwarzania niewielkich silniczków do napędu rowerów, które zdobyły ogromną popularność. W 1965 r. były zawodnik wyścigowy Fritz W. Egli skonstruował podwozie, żeby osadzić w nim słynny silnik Vincent Black Shadow. Motocykl Egliego stał się znany jako Vincent Egli i wywindował Egliego wraz z jego znakomitą sztuką inżynierską na światową scenę.

Jak mówi przysłowie: wielki dąb wyrasta z małego żołędzia. Jeśli możemy oceniać Antoine Meistera na podstawie jego aktualnego potencjału, to ma on szansę wyrosnąć na kogoś naprawdę znanego w kręgu customizerów motocykli. W wieku 23 lat widać wyraźnie, że ten były student prawa ma talent do budowania unikatowych, przyciągających oko motocykli – najczęściej café racerów napędzanych silnikami boxer. Dlaczego jednak, jako nosicieli jego kreacji, wybiera przeważnie motocykle BMW?

BMW R 100 S Veteran i Antoine Meister ze Szwajcarii

fot. BMW

„Jako Szwajcarzy żyjemy po prostu blisko Niemiec i wiemy, jak dobrze wykonane są motocykle BMW – cenimy sztukę inżynierską konstruktorów. Mimo że konstrukcja chłodzonych powietrzem modeli „R” jest już dość wiekowa, są bardzo dobrymi silnikami, którymi nie trzeba się zbytnio przejmować. Z tego powodu i ze względu na stylowy wygląd silnika czyni to je dobrą bazą dla café racera.”. Gdy Antoine mówi „my” on nie tylko myśli o swoim ojcu, który zbudowawszy swojego własnego Triumpha Bonneville w 1972 r. stał się rzecz jasna jego mentorem. „My” w tym przypadku jest grupą mających wiedzę starszych przyjaciół.

Jesteś fanem motocykli BMW - koniecznie pojedź do Garmisch na największy zlot tych jednośladów - więcej szczegółów tutaj.

Antoine zaczął budować i indywidualizować motocykle zaledwie trzy miesiące po tym, jak rzucił studia na uniwersytecie. Porzucenie obiecującej i lukratywnej kariery nastąpiło gdy wreszcie uświadomił sobie, że mógłby zarabiać na budowaniu bardzo szczególnych motocykli i jeszcze mieć z tego przyjemność. To pewno po części wzięło się stąd, że wcześniej, gdy miał 13 lat, mógł wróciwszy ze szkoły bawić się motocyklami w warsztacie ojca. W tym właśnie wieku Antoine wykonał swój pierwszy projekt na bazie mopeda Puch Maxi S MK-47.

BMW R 100 S Veteran
To jest właśnie te dziesięć lat budowania customów, które dały Antoinowi potrzebne doświadczenie, by mógł teraz rozwinąć „pełnoetatową” customizację w rodzinnym warsztacie. Doświadczenie i zdrowe pragnienie uczenia się wszystkiego o motocykliźmie, zarówno z internetu jak i od przyjaciół, pomogła rzecz jasna Antoinowi w zdobyciu zawodowej wiedzy na poziomie doświadczonych specjalistów w branży.

„Szwajcaria jest małym krajem, to pomaga nawiązywać nowe kontakty i zdobywać przyjaciół z dużą łatwością, więc uczenie się nie jest problemem. Mam dwu starych przyjaciół w pobliżu, którzy dysponują doświadczeniem w układach elektrycznych i zawsze mogłem ich wezwać na pomoc. Tłumaczyli mi o co chodzi, bo kochają swoją pracę. Kłopoty z silnikami BWM raczej się nie zdarzają, ale jeśli kupisz motocykl, który wymaga napraw silnika, ja się tym nie matrwię, ani nie obawiam się go rozebrać. To przecież część procesu nauki”.

BMW R 100 S Veteran

fot. BMW

Zdolność Antoinea do zabierania się za wszystkie rodzaje indywidualizacji motocykli łatwo zauważyć, przyglądając się zdjęciom ukończonych egzemplarzy. Ta czarna piękność to BMW R 100 S. Teraz z przypiętą etykietą „Veteran”, motocykl przekonująco prezentuje te detale, np. które są kluczowe dla uzyskania dobrze wyglądającego  café racera – np. wykonaną ręcznie górną półkę teleskopowego widelca.

Taka sama studyjna jakość lśni białym wykończeniem byłej maszyny policyjnej R 80 T. Część komponentów, które trafiają do motocykli Antoine'a sprowadzać trzeba z zagranicy, a zadaniem Antoine'a jest przygotowanie ramy i podwozia tak, żeby do nich pasowały. Kupowanie części spoza Szwajcarii jest także lekcją życiowej mądrości – cierpliwości! Ponieważ Szwajcaria nie jest krajem UE, mnóstwo części przychodzi z opóźnieniem ze względu na absurdalne procedury celne. Antoine nauczył się także tajemnej wiedzy malowania natryskowego i teraz maluje wszystkie swoje motocykle. Kolejny proces nauki sprawił, że teraz może budować swoje własne siodła oraz zdobić ornamentami metalowe części.

Duch Północy i alaskański BMW R 90 café racer - czytaj o nim tu.

BMW R 80 RT police bike
Dla wielu ludzi, którzy chcieliby budować swoje własne specjalne motocykle jest problem stary jak świat. Zarówno artyści jak i budowniczy motocykli potrzebują inspiracji. Dla Antoine'a nie jest to problem. „W młodym wieku byłem wyczulony na kształt samochodu i design mechanicznych części, szczególnie tych, które znajdują się przed moimi oczami. Z tego punktu widzenia łatwo mogę znaleźć drogę, którą pójdę”. Pomocą dla zmysłu artystycznej kreacji Antoine'a była wizyta w Ace Café w Londynie, gdzie zobaczył zarówno oryginalne, jak i nowoczesne café racery. Udanie się na  Brooklyn w Nowym Jorku, by zajrzeć do warsztatów doświadczonych, zawodowych budowniczych również pomogło uruchomić proces twórczy.

BMW R 80 RT police bike

fot. BMW

Jest jednak pewien problem, dotyczący takich jak Antoine, żyjących w takich miejscach jak Genewa – niedobór dostępnych niekompletnych beemek. Wygląda na to, że w Sszwajcarii wszyscy doceniają wartość rzemiosła BMW oraz  ich designu i nie mają ochoty rozstawać się ze swoją dwukołową radością i dumą. Żeby znaleźć i kupić odpowiednią maszynę, Antoine i jego ojciec robią wiele, wiele kilometrów w poszukiwaniu „dawców części” w odpowiednim stanie. „Jesteśmy Łowcami BMW” – mówi Antoine, śmiejąc się na myśl o kolejnym rodzinnym wypadzie Chryslerem Voyagerem, do którego większość motocykli mieści się bez problemu.

Jaka będzie więc przyszłość tej lśniącej młodej gwiazdy specyficznego świata customów? Obok projektów bardziej przyciągających wzrok, Antoine obmyśla specjalny projekt, który zostanie zrealizowany na czas targów Swiss-Moto, które odbędą się w 2015 r. w Zurychu. Jaki będzie końcowy efekt – wie dzisiaj tylko Antoine.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!