BMW ugrzęzło w betonie

To miał być zwykły dzień dla pewnego kierowcy BMW Serii 1 mieszkającego w Hiszpanii. Po tym jak zignorował znak na drodze, sytuacja bardzo szybko się skomplikowała.

Pewien mieszkaniec Aldemayor de San Martin w prowincji Valladolid postanowił odwieźć dzieci do szkoły. Jednak po drodze okazało się, że wjechał na fragment świeżo wylanego betonu i samochód utknął  w miejscu.

Okazało się, że kilka metrów wcześniej zignorował znak ostrzegawczy na drodze, który informował o remoncie. Wystarczyło skręcić w poboczną uliczkę. Wylany na drogę cement szybko uwięził niemieckiego hatchbacka. 

Na szczęście w okolicy znajdowali się robotnicy, którzy szybko pomogli wyciągnąć samochód, zanim beton zastygł. Kierowca BMW będzie musiał teraz znaleźć jakieś wytłumaczenie przed firmą ubezpieczeniową.

Nie wiemy, jakie były dalsze losy samochodu, ale mamy nadzieję, że kierowca szybko znalazł jakąś myjnię, która wypłukała cement, zanim poczynił on jeszcze większe szkody.

Najnowsze

Życzenia od Motocaina.pl

Bezpiecznych dróg, spokojnych przejazdów, wesołego świętowania życzy czytelnikom ekipa Motocaina.pl.

Najnowsze

Goodc

Majówka inaczej – czyli zobacz na własne oczy Rajd Portugalii!

Skończyły Ci się pomysły na wymarzoną majówkę? Nie oglądaj jednego z najbardziej malowniczych zmagań w telewizji, tylko wybierz się w maju na Rajd Portugalii!

Najnowsze

Na Śląsku w siłę rośnie motobranża

Bezrobocie na poziomie niższym niż w całej Polsce, rosnąca liczba zgłaszanych do Urzędów Pracy ofert zatrudnienia, silne zaplecze edukacyjno-naukowe czy rozwijająca się infrastruktura drogowa – to tylko niektóre wskaźniki pokazujące potencjał Śląska. Rozwija się tutaj prężnie nie tylko przemysł ciężki, ale także motoryzacyjny.

Jak wskazują eksperci CRS Polska, firmy kontrolującej samochody i komponenty do ich produkcji, w 2015 roku największe inwestycje Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE) zrealizowano właśnie w motoryzacji[1]. Natomiast w tym roku, KSSE liczy na uruchomienie 25 nowych inwestycji o łącznej wartości ponad 1 mld zł.

Pracowity Śląsk
Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) na koniec grudnia 2015 roku, stopa bezrobocia na Śląsku wyniosła 8,2%. Oznacza to, że była o 1,6 p.p. niższa niż wskaźnik ogólnopolski (9,8%). Spadła również w porównaniu do grudnia 2014 roku – o 1,4 p.p. Co więcej, pracujący w tym regionie zarabiają więcej niż wskazuje średnia ogólnopolska. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto na Śląsku, w grudniu 2015 roku wyniosło 5347,33 zł i w porównaniu z przeciętnym miesięcznym wynagrodzeniem brutto w kraju było wyższe o ponad 800 zł (średnia krajowa: 4515,28 zł) – wynika z danych GUS.

Wysoki poziom wynagrodzenia jest związany z rosnącą liczbą ofert pracy. W grudniu 2015 roku do Urzędów Pracy w województwie śląskim wpłynęło 8,4 tys. ofert pracy, czyli o 25,4% więcej niż przed rokiem[2].

Motoryzacja w natarciu
To właśnie na Śląsku wielu producentów samochodów, jak i części do nich ma ulokowane swoje zakłady. Należą do nich: koncern FCA produkujący modele takich marek jak Fiat, Lancia, czy Ford, Lear Corporation, Proma Poland, Die-Tech, Jonhson Controls, Grammer, Delphi, Magna, Hutchinson, Rockwell czy Magneti Marelli. W Częstochowie, Czechowicach-Dziedzicach, Bielsku-Białej i Gliwicach swoje zakłady ma ZF TRW – lider w produkcji i dystrybucji m.in. systemów bezpieczeństwa, obsługujący największych producentów i największe marki samochodowe na całym świecie. Natomiast w Gliwicach swoje siedziby mają tacy „giganci” Automotive jak Kirchhoff, którego nowa fabryka ma być największym zakładem tego koncernu w Europie, Nexteer, Plastic Omnium czy Tenneco Automotive. Wreszcie GMMP, którego najnowszy produkt – produkowana w Gliwicach ASTRA V – został właśnie ogłoszony „Samochodem Roku” w Genewie. W Gliwicach swoją centralę ma także CRS Polska oferujący usługi z zakresu kontroli jakości komponentów samochodowych.

[1] http://www.wnp.pl/inwestycje_przemysl_zatrudnienie/katowicka-sse-liczy-na-inwestycje-za-ponad-miliard-zlotych,267992_1_0_0.html

Najnowsze

Emerytowane małżeństwo w podróży dookoła świata Fordem Model T

Podróż dookoła świata to nie lada wyczyn, ale dokonanie tego w 100-letnim Fordzie Model T to prawdziwe wyzwanie. Podjęli się go Dirk i Trudy Regter z Holandii.

Państwo Regter rozpoczęli swoją niesamowitą wyprawę latem 2012 roku. Małżeństwo pokonało 22 000 kilometrów w 180 dni podczas pierwszego etapu, który wiódł z ich rodzinnego miasta Edam w Holandii do Kapsztadu w Afryce Południowej.

W roku 2013 para podbiła Stany Zjednoczone i Kanadę, przejeżdżając 28 000 kilometrów przez 22 stany podczas przeprawy trwającej 180 dni. W roku 2014 zespół zaliczył kolejne 26 000 kilometrów w Ameryce Południowej, co również zajęło 180 dni. Do tej pory państwo Regter przejechali łącznie blisko 80 000 kilometrów, odwiedzając i wspierając po drodze liczne projekty organizowane przez międzynarodowe stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce, które pomaga dzieciom.

W latach 2016 i 2017 małżeństwo zamierza przejechać przez Nową Zelandię, Australię, Indonezję i Indie, aby pokonując Himalaje dojechać do Chin, a następnie udać się przez Mongolię i Europę Środkową z powrotem do Holandii.

Dirk opowiada o przygodach, które małżeństwo przeżyło podczas tej niesamowitej podróży.

Samochód, który podbił świat
Podróż dookoła świata w 100-letnim Fordzie Model T wymaga poświęcenia, przy czym ten zabytkowy samochód jest bardzo wytrzymały, a jego prosta konstrukcja ułatwia wykonywanie napraw. Dirk i Trudy Regter, którzy są już na emeryturze, kupili swojego Forda Model T z 1915 roku w roku 1997. Wcześniej Dirk miał Forda Model T z 1923 roku oraz Forda Model A z 1928 roku. Holender zaraził się pasją do zabytkowych Fordów od swojego ojca i dziadka.

W latach 1908 – 1927 Ford zbudował 15 000 000 Fordów Model T. Produkcja rozpoczęła się w Stanach Zjednoczonych i szybko rozprzestrzeniła się na cały świat, włączając w to zakłady w Danii, Niemczech, Irlandii, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Ford Model T zmotoryzował świat, a swój ogromny sukces zawdzięczał przystępnej cenie, niezawodności oraz zgodności ze standardowymi częściami wymiennymi.

„W Afryce musieliśmy zespawać pęknięte przednie koło u lokalnego kowala,” powiedział Dirk. „Sam potrafię naprawić wiele rzeczy, a z pomocą wkrętaka, taśmy klejącej, opasek zaciskowych i taśmy napinającej można zdziałać cuda.”

Ford Model T należący do państwa Regter jest napędzany 3-litrowym silnikiem benzynowym i znajduje się obecnie w takiej samej specyfikacji, w jakiej opuścił fabrykę w 1915 roku. Jedynym wyjątkiem są większe opony założone na koła z drewnianymi ramionami, które zwiększają nieco komfort podróżowania na długich trasach. Komplet opon wytrzymuje około 15 000 kilometrów użytkowania na normalnych drogach, przy czym na wyboistych drogach w regionie Afryki i Ameryki Południowej trzeba je wymieniać dużo częściej.

„Na granicy Afryki Południowej i Botswany spotkaliśmy farmera, który trzymał w szopie starego Forda Model T. Miły pan dał nam opony ze swojego auta w prezencie, pomagając nam w ten sposób podczas wyprawy,” dodał Dirk.

A jaki był najciekawszy moment wyprawy? „Autostrada numer 1 z Los Angeles do San Francisco jest piękna; strome zbocza, głębokie wąwozy i góry po jednej stronie, a po drugiej piękny widok na ocean. Zapiera dech w piersiach.”

Najnowsze