Bear Grylls steruje fotelami z powietrza
Land Rover zaprezentuje na targach w Paryżu nową generację modelu Discovery, a tymczasem Bear Grylls sprawdził jedną z funkcjonalności w nowym samochodzie skacząc ze spadochronu.
Nowy model Discovery będzie wyposażony w trzeci rząd siedzeń, dzięki czemu na pokładzie zmieści się aż siedmiu dorosłych pasażerów. Nowością w tym segmencie samochodów będzie możliwość zdalnego sterowania składaniem i rozkładaniem tych foteli. Wystarczy do tego smartfon i odpowiednia aplikacja. Land Rover postanowił pokazać, że system działa w najbardziej ekstremalnych warunkach.
Do tego celu wynajął znanego specjalistę od survivalu – Beara Gryllsa. Wraz z sześcioma spadochroniarzami z brytyjskiego Royal Navy wyskoczył z samolotu. Na dole stał zamaskowany model Discovery. W tym czasie, z powietrza, Grylls postanowił rozłożyć drugi i trzeci rząd siedzeń w samochodzie używając do tego smartfona przyczepionego do ramienia. Faktycznie, system działa bez zarzutu i może być bardzo przydatny w pewnych okolicznościach. I nie trzeba specjalnie skakać z powietrza żeby to sprawdzić.
Nowy Land Rover Discovery pojawi się oficjalnie podczas targów w Paryżu. Kilka dni temu producent ujawnił oficjalny wygląd przedniej części nadwozia.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: