Auto dla kobiet wczoraj i dziś

Minęło ponad sto lat odkąd ludzie przesiedli się z koni, dorożek i rowerów do samochodów. Kobiety już na początku wieku stanowiły cenny kawałek tortu wśród nabywców; paradoksalnie - były bardziej wyemancypowane motoryzacyjnie niż dzisiejsze panie. Zobacz porównanie filmów zestawiające reklamę auta dla kobiet lat 20. i teraźniejszych.

To niesamowite, że kiedyś projektowano auta z myślą o zaradnych kobietach. Samochód był „rozkładany”, miał uchylne okienka niczym w pokoju, a po bokach urocze latarenki. Posiadał obowiązkowo pojemny bagażnik na damskie fatałaszki. Na upartego, złożony jak rower-składak samochód mieścił się w mieszkalnym korytarzu.
Kiedyś kobiety były zdecydowanie też bardziej zaradne samochodowo; potrafiły więcej zrobić własnoręcznie przy aucie, nie czekając na pomoc męskiego bohatera, który – jak to zwykle bywa w filmach – wybawia je z opresji. Oceńcie same..

Dziś mamy miniaturyzację, elektronikę, systemy bezpieczeństwa… Auto samo praktycznie jedzie, dokładnie wie gdzie skręcić (nawigacja) i jest coraz bardziej pakowne. Tylko, czy gdzieś po drodze, nie gubimy tego specyficznego charakteru? Wszystko zmierza do tego, że niebawem kobiece autko zmieści się w… damskiej torebce!

Najnowsze

Wino sygnowane Pininfarina

Kryzys widocznie nie omija najsłynniejszych studiów designerskich. Włoska stajnia Pininfarina wypuściła zamiast nowego konceptu... czerwone wino.

Obok samochodów będziemy produkować… wina – mówią przedstawiciele Pininfariny
fot. Pininfarina

Koneserzy wina, którzy odwiedzą Concorso Italiano 14 sierpnia (lifestyle’owa impreza włoska w Kalifornii, pełna przepięknych samochodów), zostaną potraktowani lampką niecodziennego trunku. 
Ku zaskoczeniu fanów włoskiego designu na stoisku Pininfariny będzie można skosztować czerwonego wina Cabernet Sauvignon ze specjalnie wyselekcjonowanego szczepu, dojrzewającego
w najsłynniejszej amerykańskiej dolinie winorośli Napa Valley, a sygnowanego właśnie tą uznaną włoską marką.

Trunek został stworzony przy współpracy ze znawcą win Aaron’em Heckiem, który od lat pracuje
z Paolo Pininfarina przy różnych okazjach.

Od dłuższego czasu, Pininfarina chwyta się przeróżnych gałęzi, poczynając od samochodowych projektów design’erskich, przez prace inżynierskie, po produkcję aut. Spółka jest najbardziej kojarzona z projektów dla Ferrari, Alfa Romeo i Lancia.

Produkując wina, Pininfarina wkracza w kolejny rewir, w którym Włosi bywają najlepsi. Cena ostateczna za butelkę nie została jeszcze ustalona.

Więcej o Concorso Italiano przeczytasz pod adresem: http://www.concorso.com/

 

 

 

Zobacz, co się zwykle dzieje na amerykańskim Concorso Italiano

Najnowsze

Zarób 2200 zł na godzinę!

Podajemy przepis jak zarobić na etacie nawet 2200 zł na godzinę! Wystarczy być odważną...

Ciężkie wozy pancerne mogą mieć tendencje do wyracania na bok
Fot. MON

Aby otrzymywać wynagrodzenie na takim poziomie, wystarczy się podjąć dość ryzykownego zadania – próbnego lotu doświadczalnego bojowym samolotem naddźwiękowym. Bardzo ważne jest to, aby lot był szczególnie trudny i niebezpieczny, a w jego program wchodziły pewne specyficzne czynności. Należą do nich: odpalanie bądź zrzut środków bojowych, trzepotanie usterzeń, drgania samolotu, nadobroty zespołów napędowych.

Może to być również premierowy lot samolotem prototypowym lub po modyfikacji. Wtedy pierwszemu pilotowi za godzinę lotu przysługuje wynagrodzenie dodatkowe w wysokości 220 złotych, powiększone o mnożnik zależny od stopnia trudności zadania. Dla wymienionych wcześniej czynności wynosi on od 5 do 10. Wynika z tego, że godzinowe zarobki pilota mogą sięgnąć nawet 2 200 złotych. Co istotne, polscy wojskowi mają realne możliwości osiągnięcia takiego wynagrodzenia. Oprócz osławionych F-16, siły powietrzne RP dysponują kilkudziesięcioma naddźwiękowymi samolotami typu MiG-29 i Su-22.

Czy godzinowa płaca w wysokości 2 200 złotych jest adekwatna do ponoszonego ryzyka? Każdy może ocenić indywidualnie. Biorąc pod uwagę specyfikę pracy oraz wymagane umiejętności, wydaje się to być uzasadnioną kwotą .

Z drugiej strony, żołnierz wykonujący doświadczalne skoki ze spadochronem otrzymuje zaledwie 280 złotych za każdy skok. Jeszcze gorzej jest, jeśli ma za zadanie testować prototypowe konstrukcje pojazdów, gdzie niekiedy na górskiej drodze hamulce okazują się być tylko z nazwy, a przy gwałtownych manewrach kierownica zostaje w rękach. Co gorsza, niektóre z tych cacek mogą wymagać badań z pływaniem po wodzie, istnieje więc ryzyko utonięcia. Ile wówczas zarobimy? Dokładnie nic. 

Wniosek: jak masz wybierać, lepiej być orłem przestworzy niż szczurem lądowym.

Najnowsze

Kobieca słuchawka bluetooth

Chcesz prowadzić samochód bezpiecznie rozmawiając jednocześnie przez telefon komórkowy? Wystarczy zakupić zestaw głośnomówiący, lub słuchawkę w technologii bluetooth. Choć ta ostatnia nie grzeszy urodą, to już za pół roku będzie można nabyć elegancką, kobiecą słuchawkę ozdabianą kamieniami szlachetnymi.

 

fot. Hybratech

Często w wielkich aglomeracjach widzi się na ulicach i samochodach gnające w pośpiechu bussines woman, których ubiór dopracowany jest w najdrobniejszym szczególe, a ze względów praktycznych muszą korzystać ze słuchawki bluetooth. Niestety, ten drobny detal psuje ogólną konfigurację stroju. W większości przypadków nie pasuje do kolczyków lub klipsów, kolorystycznie wyróżnia się swą bielą lub czernią na tle barw kobiecych kostiumów, w końcu jest „walającym” się po samochodzie przedmiotem, gdy jego właścicielka – zmęczona całodziennym noszeniem mało ergonomicznego przedmiotu na małżowinie – rzuci go… gdziekolwiek.

fot. Hybratech

Nadchodzi jednak wiekopomna chwila: ktoś wreszcie dostrzegł, że karierę w biznesie robią nie tylko mężczyźni i pomyślał o zaprojektowaniu eleganckiej słuchawki dedykowanej kobietom. Gdy funkcja rozmów telefonicznych przestaje być priorytetowa, słuchawkę można założyć na palec, składając ją w klasyczną obrączkę (jej rozmiar jest indywidualnie dobierany). Na niewielkich gabarytów ekranie wysokiej rozdzielczości Foled (flexible organic light emitting diode – bardzo trwały wyświetlacz LED, który można „wyginać”) wyświetlana jest wówczas data i przypomnienia z kalendarza, smsy, oraz połączenia przychodzące (istnieje możliwość projekcji imion i nazwisk zgodnych z książką teleadresową w konwencjonalnym telefonie). Gdy użytkowniczka ORB zechce odebrać rozmowę, zdejmuje tę technologiczną ozdóbkę z palca, rozkłada do ergonomicznych rozmiarów dostosowanych do kobiecej, zwykle mniejszej od męskiej, małżowiny usznej i urządzenie komunikuje się za pomocą rozwiązania bluetooth. Zasięg urządzenia ocenia się na 9 metrów, jest wodoodporne, a głośnik wmontowany w słuchawkę zawiera system redukcji szumów.

ORB potrafi wyświetlać (od lewej): numery telefonów, smsy i przypomnienia z kalendarza. Dostępny jest w trzech widoczych na zdjęciu kolorach.
fot. Hybratech

Dla ceniących oryginalność pań przygotowano także gratkę: tę niebanalną słuchawkę można na indywidualne życzenie zamówić wysadzaną kamieniami szlachetnymi (cena przedmiotu jest wówczas uzależniona od rodzaju zastosowanego kamienia). Dostępne są także różne barwy wzorów: w kolorze srebrnym, złotym oraz grafitowym.

ORB będzie dostępny w styczniu 2010 roku za jedyne 129 dolarów (bez ekranu Foled), a 3 miesiące później będzie można kupić wersję z wyświetlaczem za 175 dolarów. Dostepny w rozmiarach S, M, L, XL
Za projekt odpowiada Hybra Advance Technology oraz AbsoluteNew.

 

fot. Hybratech

 

fot. Hybratech

 

Źródło: Hybratech

Najnowsze

Ania Jackowska przejeżdża przez Warszawę

Samotna wyprawowiczka ruszyła o świcie z Trójmiasta. W tej chwili dojechała do Warszawy, która jest tylko krótkim przystankiem na drodze do Syrii. Ma do pokonania dystans blisko 10 tys. kilometrów.

Ania przed wyjazdem w samotną podróż
fot. Frendl

Ania zawitała do Warszawy przejazdem. Śpieszy się, aby już jutro przekroczyć granicę ze Słowacją i Węgrami.

– Nie chcę tracić ani chwili. Chcę wreszcie poczuć klimat wyprawy, wydobyć się z Polski ku nowej przygodzie – powiedziała nam Ania Jackowska przed wyjazdem.

Dystans jej nie przeraża. Już w piątek, ta odważna kobieta na motocyklu, zamierza opuścić Węgry kierując się przez Serbię, Bułgarię, Turcję (Stambuł) aż do Perły Orientu, czyli Syrii, zmierzając wreszcie do Jordanii.

Ania swoje wrażenia z jazdy BMW F650GS będzie zamieszczać za pośrednictwem Motocainy oraz na swoim blogu www.aniajackowska.pl

 Wywiad z Anią Jackowską przeczytasz klikając tu.

 O szczegółach wyprawy dowiesz się, klikając tu.

Najnowsze