Audi i Ford odpowiadają na reklamę General Motors… pizzą i łososiem!
Walcząc z Norwegiem, pamiętaj o zabraniu ze sobą łososia. Co?
Ford i Audi postanowili zareagować na reklamę General Motors „No Way, Norway” , przygotowaną specjalnie na Super Bowl, i w jakiś sposób dyskusja na temat globalnej elektromobilności doszła do punktu, w którym zastanawiamy się co powinno znajdować się na pizzy.
Przypomnijmy: w reklamie „No Way, Norway” Will Ferrell atakuje Norwegię, agresywnie ale zabawnie, za to, ile samochodów elektrycznych sprzedaje się w skandynawskim kraju.
https://www.youtube.com/watch?v=yCy-a_E2I3s
Przeczytaj też: Elektryzującą reklama General Motors z okazji Super Bowl. W roli głównej Will Ferrell i samochody elektryczne!
Ale, ale… we wcześniejszym zwiastunie reklamy (tak, dobrze czytacie: zwiastunie reklamy) dowcipny Ferrell zamówił pizzę dla… całej populacji Norwegii. Dokładnie pięć milionów pizz z anchois.
https://www.youtube.com/watch?v=5N1_Ifadcw0
Ford of Norway zobaczył ten zwiastun i z pomocą elektrycznego Mustanga Mach-E dostarczył pizzę mieszkańcom Oslo. Bo widzice, Ford of Norway już sprzedaje pojazdy elektryczne, a GM jeszcze nie. To nie jest żart, to się zdarzyło naprawdę.
{{ image(34177) }}
Ale to nie koniec! Tu (z jakiegoś powodu) wkracza Audi. Norweskie ramię filmy zaprezentowało reklamę z udziałem Kristofera Hivju, który dziękuje Ferrellowi za pizzę, a potem zdaje sobie sprawę, z czym ona jest.
https://www.youtube.com/watch?v=18ha67CJ-RE
Ale to nie koniec pizzowo–rybnej-elektrycznej sagi. Audi nawiązuje do innego zwiastuna reklamy GM, w którym Ferrell parafrazuje to, co rzekomo czytał w norweskiej książki historycznej, o tym, że w pewnym momencie „dwóch facetów o imieniu Olaf stoczyło pierwszą walkę, w której policzkowali się makrelą”. Hivju zwraca uwagę, że prawdziwi Norwegowie policzkują się nie makrelą, ale łososiem.
https://www.youtube.com/watch?v=nV4W3i4r2E4
Tak więc pamiętajcie, jeśli planujecie pojedynek z Norwegiem, koniecznie weźcie ze sobą łososia.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: