Katarzyna Frendl

Audi A5 Sportback – pierwsza jazda

Niektórzy twierdzą, że zepsuto piękne coupe. Fakt - Sportback może nie jest tak piękny jak coupe, ale za to zdecydowanie bardziej praktyczny. Coś za coś. A jak się prowadzi?

Model Audi A5 znamy od 2007 roku. Dziś, siedem lat po narodzinach modelu A5 Sportback, na drogi wyjeżdża jego nowa wersja. Pięciodrzwiowe coupe w wersji S-line, które otrzymałyśmy do pierwszych jazd, ma nierzucający się w oczy, dyskretny, ale jednak sportowy charakter. Auto ma wydłużony rozstaw osi, krótkie zwisy i długą maskę silnika. Dodatkowo nadwozie zachowało elegancję, którą z pewnością doceni każdy fan motoryzacji.

Co się pojawiło nowego? Jest tu przeprojektowane podwozie, są mocne jednostki napędowe oraz ciekawe rozwiązania multimedialne, no i – tradycyjnie dla Audi – mnóstwo systemów wsparcia kierowcy. Ale po kolei.

Nasze pierwsze wrażenia z jazdy Audi A5 Coupe tutaj.

Z przodu dominuje wielka osłona chłodnicy, która jest teraz bardziej płaska i szersza niż u poprzednika. W standardzie mamy tu reflektory ksenonowe ze światłami diodowymi do jazdy w dzień, a opcjonalnie mogą być zamontowane reflektory diodowe Matrix (9230 złotych). Z boku auto nadal ma piękną linię, choć dach jakby wolniej niż w coupe, opada ku tyłowi. Dzięki temu wygospodarowano większą przestrzeń i w efekcie w Sportbacku legalnie może podróżować 5 osób, a nie – tak jak w coupe – cztery.

Także bagażnik urósł – 480 litrów pojemności plasuje A5 Sportback wśród najlepszych w swojej klasie. Na życzenie można dorzucić układ sterowania gestami do otwierania i zamykania pokrywy bagażnika (ruch stopą pod bagażnikiem) – normalnie jest to klapa zasilana elektrycznie.

Pierwsze wrażenia z jazdy Audi A5 SportbackCo z oczu, to z serca
Wewnątrz zastajemy „copy paste” z wersji coupe. Tu także alternatywą dla standardowych, okrągłych wskaźników analogowych, jest Audi virtual cockpit – rozwiązanie świetne i absolutnie warte dopłaty. Duży ekran TFT (12,3 cala) o wysokiej rozdzielczości wyświetla bardzo szczegółowe grafiki, także te pochodzące z google earth, czy street view. Do tego kolejny gadżet: wyświetlacz danych na szybie head-up display (4760 złotych) i mamy już komplet informacji przed oczami, co redukuje konieczność odrywania uwagi od sytuacji na drodze. Razem z ekranem na panelu centralnym, który w najlepszej wersji nazywa się MMI Navigation plus i ma panel dotykowy (14 450 złotych) – całość stanowi chyba jedno z najlepszych stanowisk dowodzenia samochodem. Oczywiście w skład takiego systemu wchodzi m.in. pamięć flash 10 GB, napęd DVD, usługi Audi connect dostępne bezpłatnie przez okres trzech lat, no i rzecz jasna, wspomniany monitor o przekątnej 8,3 cala. W sumie mamy trzy miejsca, skąd pozyskujemy łatwo i szybko najpotrzebniejsze komunikaty lub uzyskujemy to, co tygryski lubią najbardziej: indywidualne ustawienia dotyczące jazdy.

Ale nie tylko kierowcy mogą mieć radochę z podróżowania A5 Sportback. „Rozrywki” pasażerom tylnych siedzeń dostarczy system Rear Seat Entertainment, czyli specjalny tablet Audi, dostosowany do użytku zarówno w aucie, jak i poza nim.

Quattro rządzi!
Cóż, gdyby nie jazdy, które odbywały się w zimowej atmosferze, na drogach kategorii C albo nawet D, które omijają wszelkie pługi śnieżne, być może zapomniałabym na śmierć wspomnieć o oczywistości, jaką w Audi jest napęd quattro. Rzecz jasna, można kupić Sportbacka z napędem na przednią oś, tylko po co? Skoro to właśnie quattro jest cymesem w napędzie Audi, a producent z Ingolstadt dopracował to rozwiązanie do granic perfekcji! Na wspomianych zlodowaciałych duktach, gdzie trudno było wyczuć naprawdę przyczepną nawierzchnię, A5 wgryzało się w śnieg tak pieczołowicie, że wydawało się, jakby droga była zupełnie sucha. Wydawało się, bo gdy ze smutkiem opuszczałam ogrzewany fotel kierowcy, by zrobić kilka zdjęć, okazało się, że z hukiem grzmotnęłam o lód skrywający się pod cienką warstwą śniegu… Jeśli więc częściej wyjeżdżasz poza miasto, niż jeździsz po ulicach aglomeracji – nie żałuj grosza i zainwestuj w quattro – napęd na 4 łapy robi w warunkach obniżonej przyczepności (lód, śnieg, grząski grunt, szuter, mokra droga) naprawdę świetną robotę!

Co odpowiadało z kolei za moją pewność za kierownicą A5 Sportback, jaką miałam podążając drogą szybkiego ruchu z Warszawy do Radziejowic? Co wpływa na stabilność pojazdu przy szybkich „akcjach” na autostradzie, czy zakrętach? Sekret tkwi niewątpliwie w zawieszeniu. Na przedniej osi zastosowano konstrukcję pięciowahaczową, natomiast na osi tylnej, konstrukcja pięciowahaczowa zastąpiła wahacze trapezowe montowane w poprzednim modelu. Adaptacyjne amortyzatory są dostępne opcjonalnie, a ich działanie reguluje się w dostępnym standardowo systemie wyboru dynamiki jazdy Audi drive select. Dzięki nim, prowadzenie pojazdu jest z jednej strony żwawe, a jeśli mamy takie życzenie – potrafi być bardzo komfortowe. Do tego Audi dorzuciło nowy, elektromechaniczny układ kierowniczy i faktycznie przełożyło się to na lepszą precyzję manewrów i wyczuwalność tego, co mamy pod kołami (w opcji jest dynamiczny układ kierowniczy, za jedyne 5590 złotych, którego przełożenie dostosowuje się do prędkości i kąta skrętu koła kierownicy).

2.0 TDI…
Nowe Audi A5 Sportback wyposażane jest w jeden z sześciu silników: trzech benzynowych TFSI i trzech TDI. Generują one moc od 150 KM do 286 KM. Samochód, który otrzymałam podczas pierwszych jazd był wyposażony w popularne 2.0 TDI. O tych jednostkach mówiło się ostatnio wiele. Niezbyt przychylnie. Ale niezaprzeczalnie są to bardzo dobre silniki pod kątem eksploatacji, żywotności i parametrów. Te ostatnie na papierze wyglądają świetnie – przyspieszenie w niewiele ponad 7 sekund do setki jest wynikiem wspaniałym! Zwłaszcza w samochodzie, którego masa przekracza 1600 kilogramów. Jeśli więc chcesz czuć, że auto „idzie jak burza”, warto wybrać w drive select tryb Sport. Wówczas rzeczywiście jest wyczuwalne, że na komendę: „goń Porsche” Sportback ma faktycznie chęć je dogonić. Tylko czy aby na pewno taki wariant silnikowy i w ogóle – odmianę 5 osobową, wybiorą uliczni „ściganci”, mając w ofercie mocne i bardziej sportowe coupe? Nie sądzę. Dlatego jest to jedna z najbardziej optymalnych jednostek w tym samochodzie; co więcej, jedna z najczęściej wybieranych w Polsce). Najprzyjemniejsze jest to, że nawet przy energicznej jeździe, auto z tym silnikiem raczej nie przekroczy średniego zużycia powyżej 9 l / 100 km (testowo 8.6 l/100 km – mix drogi autostradowej i podrzędnej).

Czyli jaki?
Najtańsze Audi A5 Sportback z silnikiem 1.4 TFSI o mocy 150 KM kosztuje 159 900 złotych. Opcji jest mrowie, każda kosztuje i to nie mało. Za 200 tysięcy złotych możemy jednak wyjechać doposażonym samochodem z silnikiem Diesla i napędem na 4 koła, który świetnie wygląda, nie tracąc nic ze swojej praktyczności. Jest naszpikowany najnowocześniejszymi rozwiązaniami, gadżetami, które działają pierwszorzędnie, a to wszystko w jakości znanej z Audi. Tak, ten samochód jest absolutnie godny polecenia.

Cena bazowego modelu testowego Audi A5 Sportback quattro S-line 2.0 TDI 190 KM, S-tronic: 206 200 złotych
Cena modelu wyposażonego w mrowie gadżetów i udogodnień: 309 010 złotych
Pakiet sportowy S-line: 9 500 złotych

NA TAK:
– wygląd;
– gadżety i systemy wsparcia;
– komfort podróżowania.

NA NIE:
– ceny za gadżety i systemy wsparcia.

Dane techniczne: Audi A5 Sportback quattro 2.0 TDI
Silnik: 4-cylindrowy, Diesel
Moc: 190 KM
Moment obrotowy: 400 Nm (1750-3000 obr./min.)
Napęd: quattro
Skrzynia biegów: S-tronic
Prędkość maksymalna: 235 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h: 7,4 s
Zużycie paliwa średnie: 5,3 l/100 km (dane producenta).
Więcej danych tej wersji: {{ download(181) }}

Ceny Audi A5 Sportback

A5 Sportback: silniki Moc silnika kw/KM Skrzynia biegów Cena
1.4 TFSI 110/150 S tronic 159 900
2.0 TFSI 140/190 6 biegów 167 800
2.0 TFSI  140/190 S tronic 177 300
2.0 TFSI 185/252 S tronic 191 600
2.0 TFSI quattro 185/252 S tronic 201 600
2.0 TDI 140/190 6 biegów 177 700
2.0 TDI 140/190 S tronic 187 200
2.0 TDI quattro 140/190 S tronic 197 200
3.0 TDI 160/218 S tronic 220 000
3.0 TDI quattro 160/218 S tronic 230 000
3.0 TDI quattro 210/286 tiptronic 263 000

Najnowsze

Fiat Tipo 5D i Station Wagon – pierwsza jazda

Czy nowe Tipo w wariantach 5-drzwiowym i kombi ma szansę na powtórzenie sukcesu sedana?

Dostępna w Polsce od lutego 2016 roku wersja 4-drzwiowa – Fiat Tipo sedan (nasza pierwsza jazda tym autem tu) – „zelektryzowała” klientów ceną zaczynającą się od 43 200 złotych za samochód z klimatyzacją i radiem UConnect z USB. Auto sprzedało się w liczbie 2979 egzemplarzy (ubiegły rok), w zaledwie kilka miesięcy od debiutu. Teraz do sedana dołączają dwie wersje 5-drzwiowe: 5D (hatchback) oraz Station Wagon (kombi).

Czy to auto może się podobać? Flotom ze względu na cenę – owszem. Kobiety raczej te, które bardzo racjonalnie wydają pieniądze, spojrzą na Tipo łaskawszym wzrokiem. A mężczyźni? W grupie docelowej Tipo znajdą się raczej Ci, którzy doceniają praktyczne auta dowożące z punktu A do B; ewentualnie emeryci. Naszym zdaniem samochód, zarówno w wersji HB, jak i SW prezentuje się całkiem nieźle – zarówno przód, jak i tył mają stylizacyjne smaczki, choć nadal całość można zakwalifikować do szuflady z napisem „auta spokojne”.

Odmiana kombi jest o 20 cm dłuższa niż 5D (4,57 m). Pojemność bagażnika wynosi 440 l dla wersji hatchback i 550 l dla wersji kombi. Tzw. „Magic Cargo Space” umożliwia ukształtowanie przestrzeni kufra: dzięki regulowanej dwupoziomowo płaszczyźnie można zwiększyć głębokość bagażnika, a występowanie dwóch ruchomych ścian bocznych pozwala umieścić w nim w razie potrzeby małe przedmioty lub wykorzystać do maksimum całą szerokość bagażnika. Po złożeniu tylnych siedzeń uzyskujemy płaską powierzchnię o długości nawet do 1,80 m.

Środek jest wykończony ascetycznie, ale odnosi się w nim wrażenie przytulności i przestronności. Jest tu nieco szaro, choć czerwone logo i niektóre akcenty dodają trochę życia temu wnętrzu. System UConnectTM 7”z 7‑calowym wyświetlaczem i ekranem dotykowym działa intuicyjnie. Z pewnością komfortowo będzie tu podróżować czwórka dorosłych osób, a i piąta na upartego się zmieści. Z tyłu zadbano o sporo miejsca na wysokości kolan pasażerów.

Podczas jazdy naprawdę nie czuć, że jedziemy stosunkowo niedrogim samochodem. Z przodu tkwi zawieszenie niezależne typu McPherson, a z tyłu belka skrętna. Nie jest tu może wyjątkowo cicho (to zależy od silnika), ale i nie nazbyt głośno. Fotele z przodu umiarkowanie trzymają ciała w zakrętach, za to nadwozie przy szybszym wchodzeniu w winkle potrafi zabujać.

Fiaty Tipo w wersjach 5D (hatchback) i Sation Wagon (kombi) dostępne są w trzech poziomach wyposażenia: Pop, Easy, Lounge. Otwierająca cennik wersja Pop, wyposażona jest w silnik benzynowy 1,4 o mocy 95 KM połączony z 6-biegową, manualną skrzynia biegów. Wyposażenie standardowe tej wersji zawiera już m.in. klimatyzację, radio z portem USB, centralny zamek sterowany z pilota w kluczyku, elektrycznie sterowane szyby przednie oraz lusterka zewnętrzne, elektrycznie wspomagany układ kierowniczy z dwoma trybami pracy wraz z dwupłaszczyznowo regulowaną kolumną kierownicy. Tak wyposażony Fiat Tipo 5D kosztuje 49 900 złotych.

Tipo Sation Wagon w wersji Pop z silnikiem 1.4 95 KM kosztuje 53 400 złotych i w stosunku do hatchbacka dodatkowo w wyposażeniu standardowym oferuje relingi dachowe, elektrycznie regulowane szyby tylnie oraz konfigurowaną podłogę bagażnika „Cargo Magic Space”.

W gamie modelowej Tipo 5D i Station Wagon debiutuje jednostka napędowa 1.4 T-Jet o mocy 120 KM wyposażona w fabryczną instalację LPG. Dopłata do wersji zasilanej gazem LPG wynosi jedynie 3500 zł. Warto podkreślić, że instalacja LPG montowana jest w fabryce, zatem samochody tak wyposażone objęte są pełną gwarancją producenta.

Najnowsze

Volvo XC60 – polskie ceny

Volvo Car Poland ogłosiło ceny najnowszego modelu XC60. Początkowo będzie dostępny wyłącznie z mocniejszymi jednostkami napędowymi, bogatymi pakietami wyposażenia, napędem na cztery koła i z automatycznymi skrzyniami biegów. Podstawowe wersje silnikowe i wyposażenia, a także odmiany przednionapędowe dołączą do oferty w przyszłym roku.

Cennik otworzy wersja XC60 D4 190KM AWD Momentum wyceniona na 184 500 zł.

Ten pakiet obejmuje m.in. osiemnastocalowe obręcze kół ze stopów lekkich, tempomat, czujniki cofania, reflektory LED, tapicerkę winylowo-tekstylną, a także srebrne relingi dachowe i wykończenie wnętrza aluminiowymi elementami dekoracyjnymi. Dopłaty nie wymaga także radio High Performance z 9-calowym ekranem dotykowym, łącznością Bluetooth i z możliwością podłączenia internetu. System bezpieczeństwa City Safety jest wyposażeniem standardowym. Samochód samoczynnie zahamuje, a nawet zmieni tor jazdy podczas różnych sytuacji drogowych, które mogłyby się skończyć kolizją. City Safety eliminuje lub zmniejsza ryzyko zderzenia z pojazdami jadącymi w tym samym kierunku, a teraz także w kierunku przeciwnym. Kamery wykrywają pieszych, rowerzystów i duże zwierzęta – zarówno w dzień, jak i w nocy. Za dopłatą można mieć system Pilot Assist z aktywnym tempomatem utrzymujący samochód na właściwym pasie np. na autostradach, a także system BLIS, który nie tylko ostrzega przed pojazdami w martwym polu, ale także skoryguje tor jazdy samochodu zarówno podczas zmiany pasa oraz w innych scenariuszach drogowych.

Mocne silniki na dobry początek
Początkowo Volvo XC60 będzie oferowane wyłącznie z mocnymi silnikami Diesla: D4 AWD 190 KM oraz D5 AWD 235 KM. Będą też dwie odmiany benzynowe: T5 AWD 254 KM oraz T6 AWD 320 KM. Od początku będzie można zamówić wersję hybrydową T8 Twin Engine 407 KM. W chwili debiutu dostępne będą wyłącznie wersje z napędem na cztery koła połączone z ośmiostopniową automatyczną skrzynią biegów. Manualna przekładnia będzie dostępna wyłącznie w wersji D4 i dołączy do oferty jeszcze w tym roku. Odmiany przednionapędowe oraz jednostki napędowe o niższej mocy będą dostępne w przyszłym roku.

Nowe Volvo XC60 będzie droższe od poprzedniego modelu. Ta różnica będzie inna w przypadku różnych wersji silnikowych i wyposażeniowych. Nowe Volvo XC60 D4 AWD w wersji Momentum z automatyczną skrzynią biegów będzie kosztować 193 800 zł. Wielu polskich kierowców wybierało właśnie taką wersję tego auta. Poprzednia generacja tego modelu w tej specyfikacji kosztowała 184 100 zł.

Ceny Volvo XC60 z silnikami Diesla (zł)

Silnik (poj./KM) Skrzynia biegów Momentum Inscription R-Design

 

D4 AWD

2.0/190 manualna 184 500 203 900 196 900
D4 AWD 2.0/190 automatyczna 193 800 213 200 206 200
D5 AWD 2.0/235 automatyczna 210 000 229 400 222 400

Ceny Volvo XC60 z silnikami benzynowymi oraz wersji hybrydowej (zł)

Silnik (poj./KM) Skrzynia biegów Momentum Inscription R-Design

 

T5 AWD

2.0/254 automatyczna 199 000 218 400 211 400
T6 AWD 2.0/320 automatyczna 226 400 245 800 238 800
T8 AWD 2.0/407 automatyczna 273 300 290 800 293 900

Najnowsze

Punkty karne w internecie już od kwietnia

Już niebawem rusza zapowiadany od kilku lat system CEPiK 2.0., który pozwoli załatwić wiele spraw bez odchodzenia od komputera. W ramach tego rozwiązania będzie możliwe sprawdzenie liczby punktów karnych przez internet.

Kilka dni temu podczas konferencji prasowej przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji poinformowali, że w harmonogramie uruchamiania systemu jako pierwsza zostanie uruchomiona usługa pozwalająca sprawdzić stan konta punktów karnych. Usługa będzie dostępna już w kwietniu tego roku. 

W pierwszym etapie będą widoczni tylko tacy kierowcy, którzy mają na koncie punkty karne. Osoby, które mają czyste konto nie będą widoczne, ale ten stan dotyczy również osób, które przekroczyły dozwolony limit punktów lub straciły prawo jazdy. Baza jest spora, ale cały czas rośnie. Podczas konferencji poinformowano, że w 2015 roku wystawiono 3,5 mln mandatów, a rok później liczba wzrosła do 4 mln.

E-usługa udostępni informacje o punktach tzw. ostatecznych, przypisanych za naruszenia na podstawie prawomocnego rozstrzygnięcia (m.in. wyroku sądu, mandatu karnego), a także o punktach tzw. tymczasowych, czyli takich, które zostaną ostatecznie przypisane w przypadku potwierdzenia naruszenia prawomocnym rozstrzygnięciem.

Żeby sprawdzić stan konta wystarczy zalogować się przez profil zaufany ePUAP, czyli Elektroniczną Platformę Usług Administracji Publicznej. Zakładanie profilu zaufanego ma być łatwiejsze – już teraz można to zrobić za pomocą platform bankowości internetowej takich banków jak PKO BP, Inteligo, ING i Millennium. Niedługo do tego zestawienia dołączą kolejne banki, takie jak BZ WBK i Pekao. W tej chwili jest już 700 tys. aktywnych profili zaufanych, a 75 tys. założono właśnie przy pomocy systemów bankowych.

Wdrożenie systemu CEPiK 2.0 cały czas się przesuwa. Najbliższy termin uruchomienia platformy wraz ze wszystkimi dostępnymi usługami nastąpi 4 czerwca 2018 roku.

Najnowsze

Nowe Suzuki GSX-R 1000 2017 – znamy polskie ceny

Już za kilka dni nowe Suzuki GSX-R 1000 wjedzie do polskich salonów. Przy tej okazji polski importer opublikował cennik sportowego motocykla.

Suzuki w wielkim stylu powróciło do MotoGP, a to najlepsza okazja do prezentacji nowego, topowego motocykla sportowego japońskiej marki. Nowy GSX-R 1000 został mocno zainspirowany królewską klasą. 

Nową maszynę wyposażono w zmienne fazy rozrządu, nowoczesne zawieszenie Showa z systemem wyrównywania ciśnienia nad i pod tłokiem, 10-stopniową kontrolę trakcji, system ABS z funkcją „cornering”, quick i down shifter, S-DMS (zmiana map silnika), a także Suzuki Easy Start (wspomaga ruszanie).

Jednoślad napędza czterocylindrowy silnik o pojemności 999,8 cm3. Maksymalna moc sportowego motocykla to 202 KM, a szczytowy moment obrotowy wynosi 117,6 Nm. Masa własna to zaledwie 200 kg w wersji podstawowej. Wariant „R” jest o 3 kg cięższy.

Inżynierowie położyli duży nacisk na aerodynamikę. W tym przypadku wzorem była Hayabusa, która osiągała 312 km/h po demontażu lusterek. Dlatego w topowej wersji GSX-R 1000 dopracowano takie szczegóły jak spasowanie łbów od śrub mocujących owiewki.

Przy okazji wejścia nowego modelu do salonów poznaliśmy cennik nowego Suzuki GSX-R 1000 na polskim rynku. Podstawowa wersja kosztuje 68 500 zł, a wersja „R” to koszt 84 tys. zł.

Najnowsze