Audi A3 – pierwsza jazda: silniki, ceny, wrażenia

3 lata po premierze wersji oznaczonej jako 8V Audi wyraźnie odmładza swojego przedstawiciela segmentu C i wprowadza zmiany, które na pewno wyróżnią go na tle innych kompaktów.

Auto wyraźnie upodobniło się do nowego A4, dostępnego w sprzedaży od 2015 roku. Sporo zmian technicznych, wizualnych, nowe silniki i systemy wspomagania kierowcy. Co jeszcze oferuje nam nowe Audi A3?

Lifting nie przyniósł zbyt dużo zmian na zewnątrz samochodu i na pierwszy rzut oka zauważą je zapewne tylko miłośnicy marki. Światła z charakterystycznym wcięciem i techniką Matrix LED, przeprojektowany grill i zderzaki sprawiają, że auto od przodu wygląda dużo bardziej agresywnie, niż jego starsza wersja. Paletę lakierów poszerzono o Ara niebieski, Cosmic niebieski, Nano szary, Tango czerwony i Vegas żółty. Dopasowanie auta do własnego stylu ułatwią również zmienione wzory felg w rozmiarach od 16 do 19 cali.

Na pierwszy rzut oka facelifting ominął wnętrze. Nic bardziej mylnego, ponieważ to właśnie tutaj zaszło najwięcej zmian. Przede wszystkim w miejscu tradycyjnych zegarów pojawił się 12.8 calowy ekran nazwany przez producenta Audi Virtual Cockpit, z którego wcześniej mieliśmy niewątpliwą przyjemność korzystać w Audi TT, Audi Q7, oraz w nowym Audi A4. Oprócz podstawowych funkcji i parametrów auta, możemy wyświetlić tu chociażby obraz nawigacji satelitarnej w technologii Street View. Zupełnie nowa jest też kierownica z charakterystycznym, spłaszczonym dołem, która w opcji może mieć funkcję podgrzewania. Kolejną nowością jest zmodyfikowany sterownik systemu MMI. Zrezygnowano z czterech przycisków, które odnosiły się do funkcji wyświetlanych w czterech skrajnych częściach wyświetlacza na poczet dwóch przycisków, które w swoim działaniu przypominają mysz komputerową. Lewa strona odpowiada za dokonywanie wyboru, natomiast prawa za wyświetlanie listy dodatkowych opcji. Obsługa jest bardzo intuicyjna i nie odciąga uwagi kierowcy podczas jazdy.

Kolejną nowością w nowej a-trójce jest zawieszenie Audi Magnetic Ride, którego działanie mieliśmy okazję sprawdzić podczas żwawego pokonywania krętych dróg w okolicach Zakopnego. Zasada działania tego systemu jest stosunkowo prosta – w amortyzatorach znajdują się dwie komory, które wypełnia ciecz magnetoreologiczna, w której poruszają się cząstki ferromagnetyków. Po środku znajduje się cewka, która wytwarza pole magetyczne. Przy odpowiednim napięciu pola cewka rozprasza bądź skupia drobiny w konkretnym ustawieniu – zmiękczając bądź usztywniając zawieszenie. Brzmi nieco enigmatycznie? Nieważne! Dzięki temu rozwiązaniu nawet w trybie komfortowym samochód trzyma się drogi niczym jak przyklejony na super glue.

Gama jednostek napędowych w nowym Audi A3 będzie obejmowała łącznie 8 silników – trzy benzynowe, trzy wysokoprężne i po jednym dla S3 oraz e-tron:

  • 1.0 TFSI  – 115 KM i 200 Nm
  • 1.4 TFSI COD  – 150 KM i 250 Nm
  • 2.0 TFSI  – 190 KM i 320 Nm
  • 1.4 TFSI  – 150 KM i 250 Nm (wersja e-tron)
  • 2.0 TFSI  – 310 KM i 400 Nm (wersja S3)
  • 1.6 TDI  – 110 KM i 250 Nm
  • 2.0 TDI  – 150 KM i 340 Nm
  • 2.0 TDI  – 184 KM i 380 Nm

Tutaj również nie brakuje nowości. 3-cylindrowy 1.0 TFSI o mocy 115 koni mechanicznych ma zastąpić podstawową jednostkę 1.2 TFSI. Silnik przeznaczony dla kierowców zwracających uwagę szczególnie na kulturę pracy i zdecydowanie niższe zużycie paliwa w trybie miejskim. Kolejna zmianą jest zastąpienie 1.8 TFSI wersją 2.0 TFSI o nieco mniejszej mocy. Natomiast silnik 1.4 TFSI o mocy 150 koni będzie dostępny także w wersji Ultra z systemem Cylinder On Demand, odcinającym pracę dwóch środkowych cylindów. System ten może być uruchomiony w sytuacji, w której auto nie wymaga użycia momentu obrotowego wyższego niż 100 Nm. Wersja S3 dostała od inżynierów Audi również 10 dodatkowych KM mocy i 20 Nm momentu obrotowego (co daje 310 KM i 400 Nm) oraz całkowicie nową, 7-biegową skrzynię DSG.

Podczas prezentacji mieliśmy do dyspozycji odmianę Limousine z silnikiem 2.0 TDI o mocy 150 KM z automatyczną skrzynią oraz napędem quattro w technologii Haldex piątej generacji. Wyciszenie oraz kultura pracy tej jednostki zdecydowanie podnosi poprzeczkę konkurentom z segmentu C. Dzięki platformie MQB Audi naszym zdaniem ma obecnie najlepsze wyciszenie dźwięków dochodzących z komory silnika, właśnie dzięki wysokiej kulturze pracy motoru i nowym poduszkom jednostki. Niska masa własna w połączeniu z wyjątkowo „narwanym” silnikem diesla zapewnia niesamowitą frajdę z jazdy. Testowy egzemplarz był dodatkowo wyposażony w pakiet S-Line i sportowe fotele, które świetnie trzymają w ryzach ciało kierowcy w szybko pokonywanych zakrętach.

Wedle filozofii Audi liftingi przeprowadzane są w połowie cyklu życia modelu, co oznacza, że aktualna generacja zostanie z nami do roku 2020. Na polskim rynku będą dostępne wersje limousine, hatchback oraz sportback. Wycofana zostanie natomiast wersja kabriolet, która nie cieszyła się szczególnym zainteresowaniem wśród Polaków.

Ceny odświeżonego A3 zaczynają się od 98 200 złotych. Audi oferuje klientom korzystne finansowanie Perfect Lease, w którym rata stanowi 1% ceny auta. Oznacza to, że przedsiębiorcy mogą poruszać się nową A3 już 982 zł miesięcznie. Oferta ta niestety wciąż nie jest dostępna dla klientów indywidualnych.

Najnowsze

Spektakularny manewr Gosi Rdest w Zandvoort

Gosia Rdest udowodniła w Zandvoort, że jest prawdziwą wojowniczką. Wypchnięta z toru przez rywala, zdołała utrzymać kontrolę nad samochodem na mokrej trawie i powrócić na tor. Po rundzie w Zandvoort Rdest utrzymuje się w TOP 10 stawki.

Czwarta runda Audi Sport TT Cup obfitowała w emocje. Startując z P12, w wyniku ostrej walki Gosia Rdest zyskała trzy pozycje, dojeżdżając do mety na 8. miejscu. Okrzyknięta przez niemieckie portale „Torowym Rambo”, Rdest po raz kolejny pokazała niezwykłe zdolności w podbramkowych sytuacjach na torze. W drugim wyścigu na holenderskim torze Zandvoort, Gosia podjęła ryzykowny manewr i zawalczyła z Bułgarem Pavelem Lefterovem. Wypchnięta na mokrą trawę, utrzymała kontrolę nad samochodem, by powrócić po chwili na tor. Już nie po raz pierwszy Rdest pokazała swoje rallycrossowe umiejętności. W wyniku ostrego pojedynku zyskała jedną pozycję w górę, straciła za to element nadwozia. Mimo uszkodzonego samochodu, ukończyła wyścig na P9.  W pierwszym wyścigu Polka uplasowała się na 8. pozycji.

„Bardzo się cieszę z tego, co pokazałam w Zandvoort. Byłam bardzo ciekawa tej rundy i nieznanego mi obiektu i faktycznie tor nie zawiódł moich oczekiwań. Okazał się bardzo wymagający, ale właśnie to mi się w nim podoba. W pierwszych dwóch sesjach mój zapał był nieco hamowany przez drobne techniczne problemy z samochodem. Pierwszy wyścig był bardzo krótki na skutek wypadku, w którym ucierpiało aż kilka samochodów. Z tego powodu nie miałam za wiele czasu na wyprzedzanie. Druga runda za to okazała się naprawdę spektakularna. Startując z 12. pozycji, zakończyłam wyścig na 9. miejscu w wyniku kilku zaciętych pojedynków. Na krótko przed końcem wyścigu zostałam wypchnięta z toru, ale udało mi się utrzymać kontrolę nad samochodem na mokrej trawie i powrócić na tor”.

W pierwszym wyścigu zwyciężył Nicklas Nielsen. Drugi wyścig zdominował Sheldon van der Linde. Oboje startowali z pole position. W klasyfikacji generalnej prowadzi Dennis Marschall z 158 punktami. Tuż za nim plasuje się Sheldon van der Linde (151) i Joonas Lappalainen (147). Gosia Rdest z 77 punktami plasuje się na ósmym miejscu w generalce. W wyścigu wystąpił również gościnnie holenderski książę Bernhard van Oranje, który jest  współwłaścicielem toru w Zandvoort.

Po wakacyjnej przerwie, Audi Sport TT Cup ponownie zawita na niemiecki tor Nürburgring. Piąta z siedmiu rund zaplanowana jest na 9-11 września i ponownie będzie towarzyszyć serii DTM.

W sezonie 2016 Gosię Rdest wspierają: Gazprom, Scania Polska, Epos, Skydental, Emka SA.

Kalendarz  wszystkich startów  Audi  Sport  TT  Cup  w  sezonie  2016  przedstawia  się  następująco:

06.– 08.05.  Hockenheim  (D)

26.– 29.05.  Nürburgring  (D)

24.– 26.06.  Norisring  (D)

15.– 17.07.  Zandvoort  (NL)

09.– 11.09.  Nürburgring  (D)

23.– 25.09.  Budapest  (H)

14.– 16.10.  Hockenheim  (D)

Najnowsze

Vespa Primavera i Sprint – nowe silniki

Dwa najpopularniejsze skutery marki Vespa zostały zmodernizowane. W modelach Primavera i Sprint zainstalowano nowe silniki z serii i-Get produkowane przez Piaggio, a znane z innych modeli włoskiego producenta.

Na pierwszy rzut oka ciężko stwierdzić, jakie zmiany nastąpiły w modelach Primavera i Sprint z silnikami o pojemności 125 i 150 cm3. Oba mają w standardzie ABS (Primavera w wersji Setteantesimo), a na dodatek wyposażono je w gniazdo USB ukryte w przednim schowku. Dzięki temu kierowca może wygodnie ładować urządzenia elektroniczne. 

Najważniejszą zmianą w skuterach Vespa są silniki i-Get, które spełniają normę Euro 3. Jest to całkowicie nowa konstrukcja zaprojektowana i produkowana przez Piaggio. Modułowa jednostka pozwala na produkowanie jej w różnych konfiguracjach. W grę wchodzą wersje chłodzone powietrzem, cieczą, a także wersje 3- i 4-zaworowe. 

Modele Vespa będą wyposażone w silniki 3-zaworowe, chłodzone powietrzem. Pojemność jednostek wyposażonych w elektroniczny wtrysk paliwa to 120 i 150 cm3. Dzięki czujnikowi barometrycznemu można dostosować wydajność silnika do ciśnienia atmosferycznego. Takie rozwiązanie pozwoli ulepszyć osiągi na górskich serpentynach. 

Silnik i-Get w wersji 125 oferuje moc 7,9 kW przy 7700 obr./min. Mocniejsza wersja dysponuje mocą 9,5 kW przy 7750 obr./min. Z nową jednostką współpracuje automatyczne suche sprzęgło odśrodkowe. Producent poprawił w nim odporność na drgania. Zainstalowano też nowy rozrusznik i wydech. 

Nowa konstrukcja jest bardzo oszczędna. Podstawowa wersja pozwala przejechać na jednym litrze paliwa nawet 45,5 km. W przypadku mocniejszej odmiany zasięg na tej samej ilości paliwa wynosi 41 km. Zatankowanie do pełna skutera pozwala na przejechanie odpowiednio 364 i 328 km.

Najnowsze

Jaguar XF łowi burze

Kto by pomyślał, że luksusowy sedan z kotem na masce jest idealnym kompanem do pogoni za burzami. Brytyjski producent zaprosił do współpracy "Tornado Tim" Bakera, który jest specjalistą w tej dziedzinie.

Luksusowy sedan produkcji brytyjskiej może być idealnym pojazdem do pościgów za burzami i tornadami. Wersja XF35t ma pod maską trzylitrowy silnik V6 wspomagany przez sprężarkę mechaniczną. Auto ma napęd na cztery koła i w trudnych warunkach atmosferycznych prowadzi się dużo pewniej niż pudełkowate SUV-y. 

Łowcy burz potrzebują stałego połączenia z internetem, co pozwolą obserwować przemieszczanie się chmur. Jaguar jest wyposażony w kombajn multimedialny umożliwiający połączenie z internetem. Dotykowy ekran InControl Touch Pro pozwala wyświetlać mapy w widoku 3D i w łatwy sposób zbliżać i przesuwać widok, w razie gdyby potrzebny był szybki objazd.

Tim Baker wykorzystał Jaguara XF do ostatniego pościgu. Śledząc burze zjechał prawie 3,2 tys. km poprzez stany Colorado, Minnesota aż do Illinois. Przy pomocy brytyjskiego samochodu udało mu się złapać burzę kategorii EF 0 (wiatry o prędkości do 137 km/h). Łowca burz powiedział, że w pogoni za anomaliami atmosferycznymi trzeba być przede wszystkim we właściwym miejscu, we właściwym czasie. A przy okazji należy trzymać się z dala od kłopotów.

Zobaczcie, jak Jaguar XF radził sobie z tym nietypowym zadaniem.

Najnowsze

Eva Longoria chwali się Teslą

Celebryci bardzo lubią pokazywać się w SUV-ach, a zarazem samochodach, które uchodzą za ekologiczne. Dlatego Tesla Model X wydaje się być idealnym rozwiązaniem łączącym te dwa światy. Eva Longoria właśnie pochwaliła się swoim nabytkiem.

Znana na całym świecie aktorka Eva Longoria pochwaliła się kilka tygodni temu na Instagramie swoim świeżym nabytkiem. Jest jedną z pierwszych osób na świecie, które odebrały Teslę Model X. 

W garażu aktorki można było do tej pory znaleźć największych przedstawicieli segmentu SUV, takich jak Range Rover, Mercedes Klasy G czy Cadillac Escalade. Jakiś czas temu gwiazda „Gotowych na wszystko” kupiła Teslę Model S. Samochód tak bardzo ją zauroczył, że postanowiła zamówić Model X. 

Z pewnością Longoria nie będzie jedyną gwiazdą z Holywood, która pochwali się takim nabytkiem. Co ciekawe, Bentley Bentayga nie robi jeszcze tak spektakularnej kariery wśród gwiazd jak ekologiczny model z podnoszonymi do góry drzwiami. Mimo braku zainteresowanie celebrytów modelem Bentayga, brytyjski producent również nie narzeka na słabą sprzedaż. Na razie problemem są możliwości produkcyjne. 

Tymczasem warto zobaczyć, jak Eva Longoria cieszy się z nowej Tesli. Aktorka ze względu na niewielki wzrost wygląda bardzo zabawnie przy tym dość sporym modelu.

 

 

Getting the new SUV Tesla! So excited!!! Auto-Pilot here we come! #Tesla #SustainableEnergy

Film zamieszczony przez użytkownika Eva Longoria Baston (@evalongoria)

Najnowsze