Ana Carrasco pokazała jak można walczyć z dyskryminacją na torze wyścigowym

Dużo się ostatnio mówi w motoryzacji o seksizmie i równouprawnieniu. Znana zawodniczka wyścigów motocyklowych postanowiła wpisać się w ten dyskurs i zaangażowała dla siebie „grid boya”.

Niedawno pisaliśmy dłuższy artykuł na temat zatrudniania kobiet przy okazji salonów motoryzacyjnych oraz wyścigów i ich przedmiotowego tam traktowania. O tym, że coraz większy jest nacisk na rezygnowanie z tego typu „oprawy” wydarzeń, nie tylko motoryzacyjnych. A także o tym, że godzi to w interesy samych kobiet, które przez lata dobrze zarabiały jako modelki i nie narzekały na swoją pracę, a teraz coraz trudniej jest im znaleźć zlecenia.

Skoro mówimy o równouprawnieniu, a więc dawaniu wszystkim równych szans i równym traktowaniu, a nie ograniczeniu możliwości, to bardziej przemawiają do nas takie oto sytuacje. Ana Carrasco – utytułowana, hiszpańska zawodniczka wyścigów motocyklowych, wystartowała w zawodach, gdzie tradycją jest, że specjalnie zatrudnione dziewczyny (hostessy) trzymają parasole nad zawodnikami przed startem. Ona natomiast, w myśl równouprawnienia, ma od tego „odpowiednio zbudowanego” chłopaka. I to się nazywa brak dyskryminacji.

Najnowsze

Kierowcy aut nie zauważają motocyklistów nie ze swojej winy?

Analizując większość wypadków i kolizji drogowych zwykle łatwo jest wskazać na ich przyczynę lub przyczyny. Zdarzają się jednak przypadki, w których trudno znaleźć jakieś inne uzasadnienie, niż to, że kierowca musiał nie patrzeć na drogę. Szczególnie często tego typu sytuacje dotyczą kolizji z motocyklistami. A co jeśli przyczyną takich zdarzeń nie jest nieuwaga, ale niedoskonałość ludzkiego oka?

Wielokrotnie zamieszczaliśmy nagrania, na których kierowca samochodu powoduje kolizję z motocyklistą. Motocyklistą, który nie jechał szybko i był dobrze widoczny. Czy kierowca zapomniał, że przed wjechaniem na drogę trzeba upewnić się, czy nie zbliża się jakiś pojazd? Według Johna Sullivana, doświadczonego pilota z RAFu, winę ponosić może to, jak postrzegamy świat za pomocą naszych niedoskonałych oczu.

Sullivan napisał kilka lat temu krótki artykuł, który zatytułował „Jak przetrwać na drodze – poradnik pilota myśliwca” („A Fighter Pilot’s Guide to Surviving on the Roads”). Zwraca on w nim uwagę na to jak działają nasze oczy i w jaki sposób mózg tworzy obraz tego, co widzimy. Wniosek płynący z tej analizy jest jeden – jesteśmy bardzo słabo przystosowani do poruszania się z dużymi prędkościami.

Zwróciliście kiedyś uwagę na to, że wasze oczy znajdują się w nieustannym ruchu? Nawet kiedy niczego nie szukacie, one przez cały czas zachowują się jakby skanowały otoczenie. Spróbujcie zmusić swoje oczy do nieruchomego skupienia się na jednym obiekcie. Widzicie jak wszystko dookoła zaczyna się rozmywać? Wynika to z budowy siatkówki oka, która w większości odbiera bodźce wzrokowe w sposób mało dokładny. Za ostre widzenie odpowiada dołek środkowy siatkówki oka, który rejestruje zaledwie 2 stopnie naszego kąta widzenia. Innymi słowy musimy stale rozglądać się po otoczeniu, aby dostrzegać jego szczegóły. Pozostała część obrazu jaki „mamy przed oczami”, to widzenie peryferyjne – pozbawione szczegółów, ale pozwalające nam na ogólną orientację w otoczeniu i rejestrowanie ruchu.

Jak to się przekłada na naszą orientację w ruchu drogowym? Kiedy dojeżdżamy do skrzyżowania i rozglądamy się na boki tak naprawdę nie dostrzegamy wszystkiego, co znajduje się na drodze. Mamy jedynie ogólny obraz sytuacji. Jeśli zbliża się samochód powinniśmy go zauważyć – mózg jest bardzo wyczulony na wszelkie oznaki ruchu i nasze oczy powinny automatycznie się skupić na poruszającym się obiekcie. Szczególnie, kiedy ma włączone światła – to kolejny bodziec, który działa na nasze oczy jak magnes. Problem pojawia się wtedym, gdy patrzymy w daną stronę zbyt krótko, a zbliżający się obiekt jest nieduży. Na przykład motocyklista, który jadąc szybko może być dodatkowo trudniejszy do wychwycenia przez nasz mózg w widzeniu peryferyjnym i nasze oczy nie skierują się w jego stronę. Dlatego właśnie szybki rzut oka w jedną i drugą stronę to może być za mało i motocyklista na pustej drodze może zlać się nam z otoczeniem.

Jak uniknąć takiej sytuacji? John Sullivan zachęca, aby nauczyć się skanować przestrzeń tak, jak robi to pilot myśliwca. Nie patrz bezmyślnie w lewo i prawo, ale każdą stronę „przeskanuj”, skupiając się na punktach znajdujących się blisko ciebie, średnio i daleko. Dzieląc w ten sposób pole obserwacji masz znacznie większą szansę na zauważenie potencjalnego zagrożenia. Technika ta wymaga przyzwyczajenia, ale można takie „skanowanie” wykonywać bardzo szybko. Pamiętaj ponadto, że twój samochód ma sporo martwych pól. Nie tylko w lusterkach, ale także przed tobą, za sprawą słupków. Inny samochód w nich nie zniknie, ale motocyklista lub rowerzysta już tak.

Z kolei motocykliści i rowerzyści powinni pamiętać, że kierowcy samochodów naprawdę nie chcą zrobić im krzywdy. Muszą tylko ich w porę zauważyć. Włączone oświetlenie pomaga, podobnie jak kamizelki odblaskowe czy inne jaskrawe ubranie. Nie przesadzajcie też z prędkością – im szybciej jedziecie, tym mniej czasu i szans dajecie kierowcy aby was zauważył.

Najnowsze

Monika Rutkowska

Kolekcja ubrań od Alpinestars i Marc’a Marqueza

Kilka dni temu marka odzieży motocyklowej Alpinestars zaprezentowała nową kolekcję ubrań, która powstała dzięki współpracy z obecnym mistrza świata MotoGP - Marc'iem Marquezem.

Na stronie alpinestars.com pojawiły się już zdjęcia i opisy odzieży z nowej kolekcji. Znalazły się w niej m.in. skórzane i tekstylne kurtki, rękawice, buty i kilka innych akcesoriów, a wszystko sygnowane logo MM93. Z tej okazji Marc Marquez udzielił krótkiego wywiadu, w którym nie kryje zadowolenia ze stworzenia pierwszej tak innej niż wszystkie do tej pory kolekcji. Dodatkowo w materiale możemy zobaczyć kulisy sesji, w której wystąpił zawodnik, dowiedzieć się, do komu dedykowana jest najnowsza kolekcja, a także posłuchać, co Marquez sądzi o rajdzie Dakar.

To jeszcze nie wszystko! Firma Alpinestars, na swoim profilu na Instagramie, ogłosiła konkurs, w którym można wygrać kurtkę z podpisem Marc’a Marquez’a! Szczegóły znajdziecie pod postem ze zdjęciem Marc’a. 

 

Najnowsze

Budują nowy pas na A2, a kierowcy rzucają w nich… moczem

Rozbudowa autostrady nie jest małym przedsięwzięciem i trudno oczekiwać, aby z dnia na dzień był widoczny znaczny postęp prac. Według niektórych kierowców tak jednak powinno być.

Budowa trzeciego pasa autostradowej obwodnicy Poznania idzie pełną parą. Przedstawiciele Autostrady Wielkopolskiej S.A. podkreślają, że prace posuwają się bardzo szybko, a na całym odcinku objętym rozbudową pracuje 200 osób.

Jak podaje Głos Wielkopolski, zupełnie nie dostrzegają tego kierowcy. Niektórzy z nich uważają wręcz, że budowa się wlecze, a robotnicy stoją tam głównie na pokaz i niepotrzebnie utrudniają ruch. Zdarzają się wyzwiska, obrzucanie śmieciami, a nawet… butelkami z moczem. Rozumiemy, że można czasem czuć potrzebę wyładowania swojej frustracji spowodowanej codziennym staniem w korkach na rozbudowywanym odcinku drogi, ale są chyba pewne granice?

Osoby pracujące przy rozbudowie autostradowej obwodnicy Poznania skarżą się także na notoryczne kradzieże. Łupem złodziei padają elementy ostrzegające o utrudnieniach – lampy, akumulatory je zasilające oraz tablice. Pomijając karygodność samego faktu kradzieży, chcielibyśmy aby osoby, które się jej dopuszczają, uświadomiły sobie, że te lampy i tablice nie stoją tam dla ozdoby. Ich brak może doprowadzić do wypadku, szczególnie w nocy.

Najnowsze

Mitsubishi wspiera serię kobiecych spotkań

Polski oddział Mitsubishi Motors jest partnerem serii spotkań z czytelniczkami, zorganizowanych przez wydawnictwo OsnoVa w związku z premierą najnowszego wydania słynnego eseju Virginii Woolf „Własny pokój“.

Legendarny esej napisany przez jedną z najlepszych pisarek na świecie w tym roku obchodzi 90 urodziny. Wydawnictwo OsnoVa postanowiło przypomnieć ten tekst nie tylko ze względu na jubileusz jego powstania, ale przede wszystkim dlatego, że problemy poruszane w nim nadal są aktualne, wciąż inspirują i zachęcają do dyskusji.

Esej Woolf w doskonałym tłumaczeniu Agnieszki Graff to jedynie połowa książki. Na drugą część składają się także portrety sześciu Polek, które zdają się wypełniać testament Woolf: Magdy Cieleckiej, Edyty Bartosiewicz, Joanny Bator, Ewy Woydyłło, Martyny Wojciechowskiej i Katarzyny Kozyry. Napisały o nich Sylwia Chutnik i Karolina Sulej. Każda z bohaterek pochodzi z innego środowiska, ale łączy jej jedno – niezależność poglądów i chęć zrozumienia swojego miejsca w świecie. To o czym pisała przed laty Virginia Woolf nadal budzi emocje. Warto ten esej czytać, rozmyślać o nim i rozmawiać.

I właśnie dlatego wydawnictwo Osnova zdecydowało, aby z książką wyjechać w trasę. Spotkania, w których wezmą udział autorki i bohaterki książki odbędą się w czterech polskich miastach. Trasa zaczęła się od Warszawy, gdzie 13 maja o eseju Virginii Woolf rozmawiały: Sylwia Chutnik, Karolina Sulej, Martyna Wojciechowska i Ewa Woydyłło. Gościem spotkania była także Anna Cieślak – ceniona aktorka, ambasadorka marki Mitsubishi, która czynnie angażuje się i wspiera swoim wizerunkiem działania na rzecz walki o prawa i ochronę kobiet, jako wolontariuszka Fundacji La Strada.

Kolejne spotkania odbędą się w Łodzi – 28 maja, w hotelu Vienna House Andel’s Łodź, 3 czerwca w Krakowie w Vienna House Andel’s Kraków i 7 czerwca w Gdańsku w Sztuce Wyboru.

Partnerami kobiecej trasy są: Mitsubishi Motors Polska, Vienna House Hotels, Dr Irena Eris. Kluby zrzeszone w międzynarodowej organizacji Soroptimist International objęły patronatem spotkania w wybranych miastach. Partnerem spotkania w Gdańsku jest Sztuka Wyboru, a współorganizatorem Klub Soroptimist International Gdańsk. Trasa odbywa się pod patronatem magazynu Vogue Polska.

Najnowsze