Alpina oficjalnie w Polsce – premiera w Poznaniu

Firma Alpina jest znana od wielu lat z bezkompromisowych przeróbek samochodów marki BMW. W końcu legendarna firma będzie miała oficjalne przedstawicielstwo w Polsce.

Na początku firma Alpina specjalizowała się w ulepszaniu bawarskich samochodów, ale od kilku lat jest niezależnym producentem samochodów. Auta wyjeżdżające z fabryki mają swój unikatowy numer VIN, ale produkcja tych egzemplarzy nie jest masowa. Rocznie powstaje zaledwie 1700 samochodów.

Charakterystyczną cechą wszystkich samochodów ze znaczkiem Alpine są szprychowe felgi oraz paski ciągnące się przez całą długość nadwozia. Do tego trzeba jeszcze dołożyć charakterystyczny, zielony lakier, ale egzemplarze produkowane przez tą firmę będą dostępne również w innych, specjalnie wyselekcjonowanych kolorach.

Dystrybucją samochodów Alpine w Polsce zajmie się spółka Auto Fus, czyli znany dealer samochodów BMW i Rolls-Royce. Oficjalna inauguracja odbędzie się na targach motoryzacyjnych w Poznaniu 6-9 kwietnia, ale już teraz można składać zamówienia na pierwsze egzemplarze. 

Najnowszym modelem produkowanym przez tą firmę jest Alpina B5 Bi-Turbo. Jest to model oparty na BMW Serii 5, ale pod maską pracuje silnik V8 4.4 o mocy 608 KM. Auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,5 sekundy, a cena wynosi 95 tys. euro. W ofercie pojawi się również flagowa limuzyna B7 oparta na BMW Serii 7.

Najnowsze

Wjechał w dziurę Ferrari – pozwał miasto

Właściciel Ferrari 458 Italia wjechał w dziurę podczas przejażdżki po mieście, uszkadzając mocno samochód. Postanowił pozwać radę miasta i wygrał.

Na decyzję sądu przyszło poczekać kilka miesięcy, ale finalny werdykt był korzystny dla poszkodowanego właściciela Ferrari. W maju zeszłego roku wybrał się na przejażdżkę Ferrari 458 Italia, które służyło do okazjonalnych przejażdżek.

W pewnym momencie poczuł uderzenie, a w samochodzie wybuchły poduszki powietrzne po stronie pasażera. Po wyjściu okazało się, że wjechał tylko w sporą dziurę w jezdni. Na szczęście nikt nie siedział na miejscu pasażera, a z naprzeciwka nie nadjeżdżał inny pojazd. 

Straty były spore. Sam wybuch poduszki powietrznej i jego konsekwencje wyrządziły straty na ok. 6 tys. funtów, a uszkodzona felga i elementy zawieszenia kosztowały kolejne 3 tys. funtów. Razem z dodatkowymi kosztami miasto będzie musiało wypłacić właścicielowi odszkodowanie w wysokości 10 tys. funtów. Chyba taniej byłoby załatać dziurę w jezdni. 

Scott Nicholas, właściciel włoskiego supersamochodu, powiedział że przekaże środki na konto fundacji działającej charytatywnie. Rzecznik rady miasta Peterborough City potwierdził, że jest to najwyższa rekompensata w historii powiązana z uszkodzeniem samochodu.

 

Najnowsze

Syn Schumachera robi kurs na prawo jazdy

W sieci ruszyła seria filmów pt. „Fahrschule Furious”. Główną rolę odgrywa tam Mick Schumacher, syn jednego z najbardziej utytułowanych kierowców Formuły 1. Zobaczcie, jak radzi sobie podczas kursu na prawo jazdy.

Na prawym fotelu Mercedesa A45 AMG, w roli instruktora wystąpił znany niemiecki komik Harry G, który poucza młodego Micka na temat bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jedną z pierwszych lekcji jest jazda po rondzie, gdzie pojawia się nieoczekiwana przeszkoda. Na szczęście umiejętności młodego „Quick Micka” pozwalają ominąć przeszkodę, a instruktor porównuje go do samego Olivera Kahna.

https://www.youtube.com/watch?v=s66O5ZlX5V4

Podczas kolejnego odcinka Mick Schumacher pokazuje instruktorowi, jak szybko zaparkować samochód za jednym zamachem.

https://www.youtube.com/watch?v=Uc_UAa8brLA

Syn Michaela Schumachera ma zaledwie 18 lat, ale od 2008 roku jest aktywnym kierowcą wyścigowym. Najpierw za kółkiem gokartów, później w coraz bardziej wymagających seriach. W poprzednim sezonie startował w Formule 4 ADAC w barwach zespołu Prema Powerteam, z którym zajął drugie miejsce. W tym roku przesiada się do bolidów Formuły 3 w ramach zawodów organizowanych przez FIA. Pierwsza runda startuje już w połowie kwietnia na torze Silverstone.

 

Najnowsze

Niemieckie autostrady będą płatne!

Kilka dni temu niemiecki Bundestag przegłosował ustawę, w wyniku której kierowcy samochodów osobowych będą płacić za korzystanie z autostrad na terenie Niemiec, a które były dotąd bezpłatne.

Jednak zanim ustawa wejdzie w życie, musi zostać zatwierdzona przez Bundesrat. Kilka landów zapowiedziało już swoje weto, przeciwko jest również kilka krajów należących do Unii Europejskiej.

Niemieckiemu ministrowi infrastruktury udało się przekonać Komisję Europejską na wprowadzenie opłat na niemieckich autostradach dla samochodów osobowych. Nie obyło się jednak bez kilku poprawek.

Bruksela zażyczyła sobie, żeby cena za przejazd była uzależniona od poziomu emisji szkodliwych gazów. Dlatego im bardziej ekologiczny samochód, tym opłata będzie niższa. Opłatę będzie można uiścić za cały rok – maksymalna stawka to 130 euro. Niemiecki rząd wprowadzi też opłaty 10-dniowe kosztujące 25 euro oraz 2-miesięczne za 50 euro.

Kierowcy samochodów zarejestrowanych w Niemczech będą mogli starać się o pełną rekompensatę kosztów w postaci obniżonego podatku drogowego. Jeżeli przepisy wejdą w życie, zaczną obowiązywać od 2019 roku.

Najnowsze

DS3 Ines – stylowa seria limitowana

Francuski producent zaprezentował specjalną wersję modelu DS3, sygnowaną logo firmy Inès de la Fressange Paris, która jest znana z produktów modowych.

DS3 Ines to limitowana seria, która wyróżnia się barwą nadwozia oraz unikalnym wykończeniem kabiny. Nadwozie polakierowano w kolorze Ink Blue, a dla kontrastu wstawiono biały dach Opal i czerwone obudowy lusterek o nazwie Ines Red. W podobnym tonie kolorystycznym utrzymano wnętrze. Skórzana tapicerka Granit Blue jest przeszywana w trzech kolorach.

 

Na liście wyposażenia standardowego znajdziemy reflektory LED Vision, radio cyfrowe oraz nawigację satelitarną. Pod maską skrywa się jeden z dwóch silników: benzynowy PureTech 110 KM lub BlueHDI 100 KM. Obie jednostki są dostępne z sześciobiegową skrzynią mechaniczną, ale benzynowy współpracuje też z automatem.

Limitowana seria DS3 Ines będzie dostępna w Wielkiej Brytanii w cenie 20 tys. funtów. Francuski producent zamierza wyprodukować zaledwie 200 egzemplarzy.

 

Najnowsze