Nietypowa akcja policji. Ustawili fałszywy znak i zatrzymywali kierowców
Tego jeszcze brakowało, żeby policja ustawiała fałszywe znaki na drogach i potem zatrzymywała kierowców, prawda? Na szczęście nie chodziło o nieuczciwy sposób na wystawianie mandatów, ale o zwrócenie uwagi na poważny problem.
Nowy znak przy polskich drogach to policyjna fałszywka
Policjanci w Katowicach ustawili przy ulicy Gospodarczej znak drogowy informujący o ograniczeniu prędkości do 43 km/h. Był to test tego, czy kierowcy zwracają uwagę na znaki drogowe i czy rozumieją ich treść.
Aby kierowcom nie było za łatwo tuż przed znakiem ustawił się ze swoją rajdówką Jarosław Szeja i robiono tam sesję zdjęciową z dwoma modelkami. Jak wyjaśniają policjanci, kierowcy mimo różnych „rozpraszaczy”, muszą zachować czujność i uwagę za kierownicą. Panowanie nad emocjami i skupienie na jeździe jest równie ważne, jak sama technika jazdy, a każde odwrócenie uwagi od sytuacji na jezdni, znacznie pogarsza bezpieczeństwo wszystkich na drodze.
Polscy kierowcy nie zwracają uwagi na to, co dzieje się na drodze?
Trudno ocenić na ile takie badanie jest miarodajne, ale według policjantów dało ono bardzo niepokojące wnioski. Jak się okazało, 90% ankietowanych stwierdziło, że byli do tego stopnia rozproszeni sytuacją zaobserwowaną przy drodze, że w ogóle nie zauważyli nietypowego oznakowania. Pozostali przyznali, że zauważyła znak dopiero jako trzeci element, po rajdówce i pozujących dziewczynach. Tylko w jednym przypadku kierowca od razu zwrócił uwagę na nietypowe oznakowanie.
Nastolatka wbiegła prosto pod dwa samochody. Policja: „Jest za młoda, żeby wiedziała, co robi”
Bez względu na to, jak ocenimy wiarygodność podobnego testu, warto przypomnieć, że kierowcy powinni nieustannie obserwować drogę oraz jej okolice i reagować na mijane znaki oraz potencjalne zagrożenia. Eksperyment w Katowicach jest elementem szerszej akcji edukacyjnej „Na drodze patrz i słuchaj”.
Najnowsze
-
Renault 5 o włos od wygranej! Jak Fiat Panda odniósł zwycięstwo w najważniejszym polskim konkursie Car of the Year?
Mokry Tor Modlin, sześć finałowych modeli i jedna zwycięska tytułowa statuetka. Zdradzamy kulisy decyzji jury, emocje podczas jazd testowych i powody, dla których to właśnie Panda okazała się bezkonkurencyjna. -
Brak miejsca na pieczątki w dowodzie rejestracyjnym. Czy trzeba wymieniać go na nowy?
-
Prosty sposób na szybsze rozgrzanie kabiny samochodu. Trzeba wcisnąć jeden przycisk
-
Za co można dostać mandat na 30 tys. zł? Najwyższe kary, jakie można dostać w Polsce
-
Uważaj na znak D-13 – to podpucha, na którą łapie się wielu kierowców.
Zostaw komentarz: