Adam Kornacki wyjaśnia historię wyłamanych drzwi w Maserati
Nawet jeśli nie oglądaliście ani jednego odcinka „Zakupu kontrolowanego”, to z pewnością znacie historię z drzwiami Maserati GranTurismo, wyłamanymi przez autokar. Dokładne okoliczności tego zdarzenia postanowił po latach wyjaśnić Adam Kornacki.
Sytuacja miała miejsce podczas nagrywania odcinka, w którym nowego samochodu szukała aktorka Małgorzata Socha. Jednym z aut branych pod uwagę było Maserati GranTurismo. Jak wyjaśnia Kornacki, Socha była trochę przestraszona możliwościami wolnossącego V8 oraz złymi warunkami atmosferycznymi. Prowadzący postanowił zamienić się z nią miejscami i pokazać potencjał samochodu.
Pagani Zonda wpadło do rowu! Kolejny kierowca nie opanował mocnego auta?
Zatrzymali się więc na przystanku autobusowym i zamienili miejscami. Kornacki szeroko otworzył drzwi, a gdy wsiadł, zachodzący tył ruszającego autokaru zawadził je i wyłamał. Nagranie z tego zdarzenia szybko stało się hitem internetu, a na dziennikarza posypały się gromy. Teraz po latach postanowił sprawę dokładnie wyjaśnić.
Celowo uszkodzili zaparkowane auto, a uciekając wjechali w ścianę
Wszystkie szczegóły znajdziecie na poniższym nagraniu. Dowiecie się z niego, do kogo trafiły mandaty za to zdarzenie, kto je opłacił oraz dlaczego Kornacki jest niewinny całego tego zajścia.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: