260 km/h po moście?

A dlaczego by nie? Jeśli dysponuje się bolidem F1 Red Bull Racing i ma się na nazwisko Coulthard, to nic nie stoi na przeszkodzie. Co więcej, mechanicy tylko zagrzewają do driftingu zamiast chuchać i dmuchać na drogocenną maszynę... Żyć nie umierać!

David podczas driftingu bolidem na podobnym wydarzeniu w Limie
fot. Red Bull

Są krótkie, ulotne chwile, kiedy kierowca bolidu Formuły 1, może podelektować się driftem i upajać prędkością pędząc po moście bez nerwowego zerkania w lusterka. Zdarzają się rzadko, ale dają ewidentnie dużo radości.

Ostatnio mógł tego doświadczyć honorowy kierowca Red Bull Racing David Coulthard, który potrzebował zaledwie trzech minut, by z prędkością 260 km/h pokonać 5.6 km most „Bandra-Worli Sealink” w indyjskim Mumbai’u.

Żeby zobaczyć to widowisko, kliknij tu.

 

Najnowsze

Kosmiczny Lexus LFA

Zanim zamieścimy naszą relację z targów Tokio, nie mogłyśmy się oprzeć, żeby nie pokazać Wam jednego z najbardziej urzekających, samochodowych debiutów japońskiego salonu - Lexusa LF-A. Zobacz film.

Biały, nieskazitelny lakier, opływowa sylwetka, groźnie zmrużone refletory i trzy końcówki wydechu umieszczone centralnie z tyłu – całość budzi respekt, nawet gdy Lexus LF-A stoi w miejscu. Do tego dorzućmy wiedzę o zamontowanej pod maską 4,8-litrowej jednostce V10 o mocy 560 KM (zresztą lżejszej niż konwencjonalne V8), która umożliwia autu sprint do setki w 3,7 sekundy, to już rodzi uzasadniony szacunek. Ale to jeszcze nie wszystko: 90% momentu obrotowego  – 480 NM – przekazywanego na tylne koła za pomocą 6-biegowej skrzyni ASG, który dostępny jest w zakresie od 3700 do 9000 tys. obr./min.! To się nazywa kopyto! Dla porządku warto wspomnieć, że samochód rozpędza się do 325 km/h…

 

Najnowsze

Święta z Lamborghini

Do świąt zostało jeszcze trochę czasu, ale niektórzy zapobiegliwi już zaczynają do nich przygotowania. Przykładem może być... Lamborghini. Włoski producent jak co rok zachwycił wielbicieli marki gustownymi akcesoriami świątecznymi.

Lamborghini pod choinką… niestety bez kluczyków
fot. Lamborghini Store

Bombki, świeczki, kalendarze, pudełka do pakowania prezentów – luksusowe świąteczne drobiazgi w przepięknych kolorach Lamborghini Gallardo LP 550-2 Valentino Balboni, Bleu Caelum oraz White Monocerus. Któż nie chciałby ich mieć?

Pytanie niby retoryczne, ale jednak mogą się zdarzyć tacy, którzy na choince wolą bałwanki i mikołaje niż logo Lambo. Tacy zapewne poskąpią na świąteczne, za to markowe ozdoby 350 złotych za 3 bombki, czy 200 złotych za świeczki.

Dla tych, którzy chcieliby obdarować bliskich jednym z unikalnych kalendarzy lub zapakować prezent w przyprawiające o szybsze bicie serca pudełko, oferta może się wydać interesująca. Dlatego warto śledzić sklep internetowy marki, gdzie już niedługo pojawią się świąteczna akcesoria.

Więcej o akcesoriach Lamborghini znajdziesz tutaj.

Najnowsze

Kobiety w Kia Lotos Cup

Raz pod wozem, raz na wozie - można powiedzieć podsumowując występy Pań w serii wyścigowej Kia Lotos Cup. Najbardziej zażarty bój o miejsca w Picanto toczyła Magda Wilk i Ola Furgał, kończąc sezon na odpowiednio 8 i 7 miejscu. Monika Luberadzka zajeła w pro_cee'd 9. lokatę.

Czasem kierowcy jeżdżą na żyletki – na pierwszym planie Magda Wilk
fot. Kia

W miniony, sobotni wieczór na Autodromie Brno odbyła się uroczysta gala, w czasie której najlepsi kierowcy Kia Lotos Cup w sezonie 2009 odebrali puchary i nagrody regulaminowe. 

W rozgrywanym po raz czwarty serialu Picanto najwięcej punktów zgromadził na swoim koncie Michał Kijanka. Zgodnie z pucharową tradycją w dwunastu rozegranych wyścigach zwyciężał pięciokrotnie. W czasie uroczystego zakończenia sezonu w Brnie odebrał kluczyki do Kia Picanto. Drugie miejsce i tytuł wicemistrzowski wywalczył Maciej Kopański, na trzecim miejscu ukończył tegoroczne zmagania Piotr Materzyński. W sezonie 2009 sklasyfikowano 26 zawodników, w tym trzy panie. Na 7 pozycji uplasowała się Ola Furgał, a zaraz za nią – ze stratą jedynie dwóch punktów – Magdalena Wilk, którą wspierała Motocaina. Magda w przedostatnim wyścigu dachowała i w decydujących zawodach w Brnie startowała wynajętym autem. Na piętnastym miejscu ukończyła tegoroczną rywalizację Klara Ruszkowska-Rosłan. 

Miło wiedzić kobietę na podium Kia Lotos Cup – Magda Wilk podczas rundy w Poznaniu.
fot. Kia

Magda Wilk – głównym założeniem na sezon 2009 bylo znalezienie sie w pierwszej piątce. Realizacja celu m.in. dzięki świetnemu przygotowaniu auta przez fachowców z Nowicki Auto Serwis szła zgodnie z planem. Nietesty po dachowaniu na przedostatniej rundzie uciekło zbyt dużo punktów i było już niemożliwe aby odrobić straty. Tak czy inaczej sezon uważam za udany. Walka w ścisłej czołówce jak i pierwsze podium w karierze pokazały, że nawet przy małym budżecie można osiągnać sukcesy w tym sporcie.
Plany na przyszły sezon zależą głównie od kwestii finansowych. Na pewno będę chciała pokazać się na torach, bądź oesach, ale to wszystko zależy od sponsorów. Może uda sie przejść do rajdów, które od lat są moim marzeniem…

Ola Furgał – W tym roku bywało różnie, raz na wozie, raz pod wozem. W sumie skończyło się świetnie, chociaż mam wrażenie, że w klasyfikacji mogłabym być wyżej. Gdybym tylko miała trochę mniej nieplanowanych przygód.

Po raz pierwszy w czteroletniej historii markowych wyścigów Kia zdobywcą pucharu w pro_cee’d oraz mistrzem Polski został kierowca, który odniósł sześć, a nie pięć, jak w minionych latach, zwycięstw w rozegranych w sezonie wyścigach. Kamil Raczkowski po raz szósty stanął na najwyższym podium, drugie miejsce zajął Andrzej Gasenko, a trzecia lokata przypadła w udziale Łukaszowi Błaszkowskiemu. W sezonie sklasyfikowano 21 kierowców – Monika Luberadzka – jedyna kobieta w serii pro_cee’d, zajęła w klasyfikacji końcowej dziewiąte miejsce.

Wyniki Kia Picanto Cup znajdziesz klikając tutaj.

Wyniki Kia pro_cee’d znajdziesz tu. 

Najnowsze

Panamera powstała z marzeń

„Ponad 60 lat temu doktor Ferry Porsche nie mógł znaleźć samochodu swoich marzeń... a więc zbudował go". Tak zaczyna się reklama najnowszego Porsche Panamera. Obejrzyjcie jak wyglądają marzenia.

O tym samochodzie mówi się ostatnio naprawdę dużo – nie ma się co dziwić, każdej premierze marki Porsche towarzyszy duży szum medialny, a nowe modele wzbudzają wiele kontrowersji – tak jest i tym razem. Media zachwycają się mocnymi silnikami Panamery i luksusowym wyposażeniem auta, zażarcie dyskutuje się jednak czy prawdziwy sportowy samochód może być dla czterech osób? W tym spocie telewizyjnym słyszymy głośne i wyraźne „tak”.

Jak podoba wam się zestawienie wszystkich dotychczasowych modeli marki? 60 letnia historia powstała z marzeń – to robi wrażenie. Warto marzyć! 

Zapraszamy Was też do obejrzenia naszego pierwszego filmiku z serii Motocaina TV – w roli głównej Porsche Panamera.

Najnowsze