24H Le Mans. Wielki sukces polskiego zespołu w 24-godzinnym maratonie
Polski zespół Inter Europol Competition zajął znakomite piąte miejsce w klasie LMP2, w stawce 25 zgłoszonych załóg w wyścigu 24h Le Mans, który zakończył się w niedzielę po południu.
89. edycja francuskiego klasyka wystartowała w sobotę o godzinie 16.00 i przez kilka pierwszych godzin stała pod znakiem bardzo trudnych i zmiennych warunków. Na mokrej nawierzchni co chwila dochodziło do kolizji i wypadków. Załoga polskiego zespołu, po starcie z 22. pola (17. w klasie) skutecznie unikała niebezpieczeństw. Od początku imponowała szybkim, a jednocześnie rozsądnym tempem. Skutecznie realizowana strategia pozwoliła stopniowo awansować w klasyfikacji. Po 24 godzinach ścigania załoga #34 osiągnęła na mecie wynik marzeń.
Inter Europol Competition zajął znakomite piąte miejsce w klasie LMP2, w stawce 25 zgłoszonych załóg w wyścigu 24h Le Mans, który zakończył się w niedzielę po południu. Kuba Śmiechowski, Alex Brundle i Renger van der Zande zostali jednocześnie sklasyfikowani na dziesiątej pozycji w klasyfikacji generalnej, na 61 załóg, które stanęły na starcie na torze Circuit de la Sarthe w północno-zachodniej Francji.
Ten doskonały wynik został osiągnięty w zaledwie czwartym starcie zespołu w Mistrzostwach Świata Endurance, czwartym występie samochodem Oreca i trzecim starcie w wyścigu 24h Le Mans.
Kuba Śmiechowski po wyścigu powiedział:
Jestem niezwykle dumny z tego, co udało się osiągnąć naszemu zespołowi w ten weekend. Przez całe 24 godziny nie mieliśmy żadnych problemów technicznych, co pokazuje, jak dobrze byliśmy przygotowani i ile wysiłku włożył cały zespół. Poświęciliśmy mnóstwo czasu na przygotowanie, ale warto było. Bardzo dziękuję całemu zespołowi za ten wspaniały wynik.
Renger van der Zande dodał:
Jestem bardzo dumny z całego zespołu. Przez cały czas wyścigu nie mieliśmy praktycznie żadnych problemów. Ogromnie się cieszę, że stosunkowo niewielki zespół LMP2 z Polski osiągnął tak znakomity wynik w czołowej piątce w tym wielkim wyścigu. To pokazuje, że nie musisz być wielkim, aby osiągać sukcesy w sporcie motorowym.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element