Polski zespół jest gotowy do startu w Le Mans!
24h Le Mans jest najstarszym wyścigiem długodystansowym na świecie, organizowanym od 1923 roku w okolicach miasta Le Mans we Francji. Wyścig uznawany jest za jedną z najcięższych i jednocześnie najbardziej prestiżowych imprez motoryzacyjnych, nazywane przez swoich miłośników „Grand Prix wytrzymałości i wydajności”.
Celem przyświecającym jego uczestnikom jest przejechanie jak największej ilości okrążeń wokół wyznaczonej trasy w ciągu 24 godzin. Podczas pierwszych edycji zwycięzcy notowali między 100 a 200 okrążeń, zaś obecny rekord wynosi ich blisko 400! Największym wyzwaniem stojącym przed zespołami startującymi w rywalizacji jest odnalezienie idealnego balansu między prędkością i możliwością bezawaryjnej, 24-godzinnej jazdy.
Rywalizacja odbywa się na Circuit de la Sarthe – jednym z najdłuższych torów wyścigowych na świecie. Mierzy on ponad 13,5 kilometra i w dużej mierze składa się z lokalnych dróg, po których w normalne dni odbywa się zwykły ruch samochodowy. Tor wyścigu 24h Le Mans słynie również z innego powodu – na jednej z jego prostych możliwe jest rozwijanie prędkości przekraczającej 400 km/h.
Co roku Circuit de Sarthe odwiedza prawie 260 tys. kibiców, a w telewizji rywalizację śledziło nawet 110 milionów widzów ze 190 krajów. W samej Francji jedna z odsłon Le Mans zainteresowała aż 46,8 miliona osób. Trudno dziwić się tej sławie, bowiem 24-godzinna rywalizacja od lat przyciąga wielkie nazwiska i to nie tylko ze świata sportów motorowych. W Le Mans rywalizowali Nick Mason – perkusista grupy Pink Floyd, Mark Thatcher – syn premier Wielkiej Brytanii czy słynny aktor Paul Newman, który w Le Mans 1979 zajął wysokie drugie miejsce.
W tym roku na starcie w klasie LMP2 zobaczymy polski zespół Inter Europol Competiton
Ekipa jest już na końcowym etapie przygotowań do słynnego wyścigu. W tym roku wystartują w składzie Jakub Śmiechowski, Alex Brundle i Renger van der Zande. Dla Jakuba Śmiechowskiego oraz dla Inter Europol Competiton będzie to już trzeci start w Le Mans. Do poprawienia pozostaje 16 miejsce w LMP2 z 2019 roku. W zeszłym roku zajęli 17 miejsce w LMP2, głównie z powodu problemów technicznych z Ligierem JS P217.
W obecnym sezonie zespół Inter Europol Competiton postawił sprawdzoną Orecę 07 LMP2 w mistrzostwach świata Endurance. W debiucie w WEC, który miał miejsce podczas 6-godzinnego wyścigu na Spa-Francorchamps, Inter Europol Competition wywalczył piątą lokatę w klasie. Oreca 07, z której korzysta polski zespół w tym roku, jest napędzana silnikiem Gibson GK-428, o pojemności 4200 cm3. To jednostka wolnossąca V8, o mocy 530 KM, dochodząca do 9000 obrotów na minutę. Prototyp jest wyposażony w sześciobiegową, sekwencyjną skrzynię biegów firmy Xtrac.
Na pytanie, jaki cel ekipy podczas tegorocznej rywalizacji i czy będąc jedynym polskim zespołem biorącym udział w wyścigu czuje się presję reprezentanta kraju, Kuba Śmiechowski odpowiedział:
Z pewnością czujemy presję. Jesteśmy pierwszym i jedynym polskim zespołem ścigającym się w World Endurance Championship. Każdy nasz wynik będzie w przyszłości wyznacznikiem podczas startów kolejnych reprezentantów naszego kraju, więc chcemy postawić poprzeczkę najwyżej jak to możliwe. Naszym głównym celem jest walka o TOP 5 podczas każdego wyścigu.
W gronie startujących w tegorocznej edycji 24h Le Mans ekip jest także belgijski zespół WRT, w barwach którego wystartuje Robert Kubica. Doświadczony w wyścigach samochodowych Krakowianin przyznał w jednym z wywiadów, że „występ w 24h Le Mans jest na pewno wielkim wyzwaniem, jednym z największych jakie można zaliczyć podczas występów w motosporcie”.
Harmonogram 24-godzinnego wyścigu Le Mans 2021
Środa, 18 sierpnia
- 14:00-17:00 – pierwszy trening
- 19:00-20:00 – kwalifikacje
- 22:00-00:00 – drugi trening
Czwartek, 19 sierpnia
- 14:00-17:00 – trzeci trening
- 21:00-21:30 – kwalifikacje Hyperpole
- 22:00-00:00 – czwarty trening
Sobota, 21 sierpnia
- 16:00 – start wyścigu
Niedziela, 22 sierpnia
- 16:00 – meta wyścigu
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?