24-karatowy Abarth

19 stycznia 2011
Nie tylko Arabowie mają świra na punkcie ozdabiania swoich samochodów szlachetnymi kamieniami czy złotem - jak się okazuje, ta choroba dopadła również Chińczyków...


fot. Fenice Milano

Pewien bogaty chiński businessman, który bardzo cierpiał na nadmiar pieniędzy, zlecił jednej z włoskich firm zbudowanie Abartha 500 C według jego własnej koncepcji. Samochód po wszystkich poprawkach ma dość długą nazwę - La Dolce Vita Gold and Diamonds 200hp, która od razu wskazuje na przepych złota, diamentów i koni pod maską.

24-karatowe złoto na Abarthcie jest dosłownie wszędzie - od polakierowanej na biało karoserii pokrytej drobinkami tego metalu, poprzez felgi i wykończenia niektórych elementów w złocie, na elementach wnętrza kończąc. W środku Abartha pojawiły się też skórzane fotele oraz tapicerka z


fot. Fenice Milano

drewna tekowego. Największym jednak klejnotem w samochodzie jest laptop Apple wykończony w diamentach, który obsługuje cały multimedialny system samochodu. Istny przepych! Żeby tego jeszcze było mało, złoty Abarth pod maską ma doładowany silnik o pojemności 1.4, z którego wykrzesano moc 200 KM.

Jak informuje włoska firma, która przerabiała auto, Fenice Milano, auto jest warte pół miliona euro! Z pewnością sama świadomość tego daje Chińczykowi dużo satysfakcji. Teraz może się on pławić w złocie do woli. Wprawdzie za tę kwotę w garażu można postawić naprawdę wiele fajnych samochodów, jednak nie o to w tym wypadku chodziło...


fot. Fenice Milano

Tutaj znacznie tańsze według nas i bardziej rozsądne rozwiązanie - jak się znudzi, albo koledzy powiedzą, że brzydkie, zawsze można po prostu zerwać folię...

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!