Jaguar Vision Gran Turismo SV – wyznacza nowe standardy wirtualnego samochodu wyścigowego
W zeszłym roku Jaguar przedstawił światu swój pierwszy samochód koncepcyjny stworzony specjalnie dla serii gier wideo Gran Turismo. Teraz debiutuje jego szybszy wariant wyścigowy. Nazywa się Jaguar Vision Gran Turismo SV i ma dość „dzikie” specyfikacje.
Ta wirtualna maszyna wyścigowa nie wykorzystuje już trzech silników, a cztery, z dodatkowym silnikiem zamontowanym z przodu i umożliwiającym wektorowanie momentu obrotowego na wszystkich czterech kołach. Wydajność wzrosła do 1877 KM i 3360 Nm momentu obrotowego. Zwykły Jaguar Vision Gran Turismo osiągał „tylko” 1005 koni mechanicznych i 1200 Nm momentu obrotowego. Jaguar twierdzi, że SV przyspiesza od 0 do 100 km/h w 1,65 sekundy a jego prędkość maksymalna to 410 km/h!
Ale… ta prędkość maksymalna mogłaby być wyższa, gdyby nie różne pomoce aerodynamiczne dodające docisku. Ma ogromny splitter, dyfuzor i długie adaptacyjne tylne skrzydło.
Przeczytaj też: Gry wyścigowe na Androida – nasze TOP 20. Sposób na nudę!
Inną dziką cechą wydajności jest system chłodzenia akumulatora litowo-jonowego. Posiada on obwód płynu chłodzącego z ciekłym azotem, który sprawia, że akumulator nie przegrzewa się podczas rozładowywania ogromnej ilości energii elektrycznej służącej do napędzania potężnych silników.
Chociaż Jaguar prawdopodobnie nigdy nie wyprodukuje funkcjonalnej wersji tego samochodu w prawdziwym życiu, firma przynajmniej stworzyła jego pełnowymiarowy model.
Wirtualny samochód ma być dostępny w 2021 roku. Jaguar nie powiedział jednak konkretnie, w której wersji Gran Turismo może się pojawić.
Zwykłym samochodem można jeździć w „Gran Turismo Sport”. Wersja wyścigowa mogłaby zostać dodana do „Gran Turismo Sport”, ale data premiery w 2021 roku skłoniła nas do zastanowienia się, czy zamiast tego Jaguar Vision Gran Turismo SV nie pojawi się w „Gran Turismo 7” na PlayStation 5.
Przeczytaj też: Tune My Car – nowa gra od RD Games & PlayWay
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: