Mając sądowy zakaz, prowadził niesprawną ciężarówkę z przyczepą. A to nie wszystko
Prawdopodobnym powodem zatrzymania kierowcy, był brak opłaty za poruszanie się drogą szybkiego ruchu. Szybko okazało się, że był to jedynie początek długiej listy przewinień.
Ciężarówkę z przyczepą zatrzymali inspektorzy z Biura Kontroli Opłaty Elektronicznej. Kontrola odbyła się na wysokości węzła Targowisko na autostradzie A4. Kierowca nie posiadał przy sobie prawa jazdy. Przyznał, że prowadzi mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Wezwany na miejsce patrol policji potwierdził informacje udzielone przez samego prowadzącego. Nie były to jednak wszystkie nieprawidłowości ujawnione podczas tej kontroli ITD.
„Nie widzę tragedii” powiedział kierowca ciężarówki bez koła
Okazało się, że mężczyzna prowadził niesprawną ciężarówkę. Pojazd miał uszkodzone opony. Brakowało także obowiązkowych elementów wyposażenia m.in. gaśnicy. Zarówno samochód, jak i przyczepa nie posiadały też ważnych badań technicznych.
Pojazdu z oponami w tak fatalnym stanie jeszcze nie widzieliście
Inspektorzy zatrzymali dowody rejestracyjne pojazdów i zakazali dalszej jazdy. Ponadto, w związku z naruszeniem obowiązku uiszczenia opłaty elektronicznej, ITD wszczęła postępowanie administracyjne wobec właściciela pojazdu.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: