Wulkaniczna lawa „pożera” samochód w rekordowym tempie. Szokujące nagranie!
Hawajskie plaże, szmaragdowa woda to marzenie wielu osób, które chciałyby odpocząć pod palmami z dala od codzienności. Jednak nawet w tak idyllicznym miejscu mogą czaić się na nas niebezpieczeństwa - nie zazdrościmy właścicielowi tego samochodu, który został dosłownie "pożarty" przez lawę!
To wideo jest dobrym przykładem dominacji sił natury nad człowiekiem. Hawaje nazywane są bez wątpienia prawdziwym rajem na ziemi, ale nie do końca jest to prawda, ponieważ ten stan w Stanach Zjednoczonych od lat boryka się z problemem szerzącej się plagi karaluchów oraz termitów, które wprost uwielbiają tropikalny klimat. Kolejnym problemem są także nieoczekiwane wybuchy czynnych wulkanów. Erupcja może spowodować w ciągu kilku minut ogromne zniszczenia tak jak na poniższym nagraniu, gdzie widzimy jak gorąca lawa pochłania bez reszty stojący na poboczu samochód.
Właściciel samochodu, jeśli właśnie spędzał wakacje na Hawajach z pewnością miał bardzo niemiłą niespodziankę, gdy okazało się, że z jego samochodu nic kompletnie nie zostało. Jest to swoista przestroga dla podróżujących – zawsze warto wcześniej dowiedzieć się jakie zagrożenia na nas czyhają szczególnie w egzotycznych krajach.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: