Pijany i bez prawa jazdy uciekał na samych felgach
Ten kierowca wszedł już w konflikt z prawem, za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. Nie wyciągnął z tego niestety żadnej lekcji.
Do zdarzenia doszło w Kętach (powiat oświęcimski). Policjanci z drogówki, że styl jazdy kierowcy Hondy Civic może świadczyć o tym, że znajduje się on pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Włączając sygnały uprzywilejowania mundurowi dali znak kierującemu, aby zjechał na pobocze. Widząc to, kierowca Hondy znacznie przyspieszył, świadomie chcąc uniknąć kontroli drogowej.
Przejechała przez chodnik i uderzyła w zaparkowane auta. Niedawno odebrała prawo jazdy
Uciekinier, chcąc zgubić radiowóz, zaczął kluczyć bocznymi uliczkami rażąco łamiąc przepisy ruchu drogowego. Na ulicy Żwirki i Wigury nagle wjechał na ścieżkę rowerową, na krawężnikach uszkadzając opony. Przez kilkadziesiąt metrów jechał na samych felgach, po czym porzucił pojazd i zaczął uciekać pieszo. Po krótkim pościgu został zatrzymany.
Jechał bez dwóch opon, z odpalonymi poduszkami i kosił latarnie. I nie był pijany!
Policjanci wyczuli od niego woń alkoholu. Okazało się, że powodem dla którego 32-letni mieszkaniec powiatu bielskiego chciał uniknąć kontroli drogowej był brak prawa jazdy, które zostało mu zatrzymane za jazdę w stanie nietrzeźwości. W którym znajdował się też w momencie kontroli. Mężczyzna odmówił poddania się badania stanu trzeźwości w wydychanym powietrzu, więc została mu pobrana do badań krew. Trafił do pomieszczeń dla zatrzymanych, a jego uszkodzony pojazd został odholowany. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, natomiast za niezatrzymanie się do kontroli drogowej może to być aż 5 lat.
Najnowsze
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
To będzie najwyższa estakada drogowa w historii Polski. Jej filary sięgają 80 metrów, a pod spodem bez trudu zmieściłaby się wieża Mariacka z Krakowa lub rakieta Falcon 9. -
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
-
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
Zostaw komentarz: