Już niedługo zobaczymy polski samochód elektryczny?
Wizja zupełnie nowej, polskiej marki samochodów, skupiającej się na rynku elektryków, jest z nami już od kilku lat. I niedługo może się urzeczywistnić.
Polski samochód elektryczny, tworzony przez powołaną do tego celu spółkę ElectroMobility Poland, powstaje już od 2016 roku. W tym czasie przeprowadzony został ogólnokrajowy konkurs na projekt takiego pojazdu, który zakończył się… niczym.
Konkurs na polski samochód elektryczny rozstrzygnięty
Od tego czasu osoby odpowiedzialne za powstanie polskiego elektryka najwyraźniej raz jeszcze przemyślały jak należy zabierać się do projektowania samochodu i przedstawiły nieco bardziej realistyczny plan, niż konkurs talentów. Jak ogłosił prezes ElectroMobility Poland, za design polskiego auta elektrycznego, odpowiedzialni będą Włosi z Torino Design. Powinniśmy zatem spodziewać się ciekawych i oczywiście w pełni profesjonalnych projektów.
Koronawirus uderzył także w rynek samochodów elektrycznych
Według pierwotnych założeń przy okazji tworzenia polskiego elektryka, miały powstać technologie, które będziemy mogli sprzedawać zagranicznym koncernom. Mówiło się o platformie i elementach układu napędowego. Również to założenie zostało urealnione i to nie my stworzymy technologie na sprzedaż, ale sami je kupimy za granicą. Konkretnie za opracowanie konstrukcji polskiego auta elektrycznego i wprowadzenie go do produkcji odpowiedzialna będzie niemiecka firma EDAG Engineering.
200 firm chce zbudować prototyp polskiego samochodu elektrycznego
Obecne plany ElectroMobility Poland zakładają stworzenie pięciu modeli aut elektrycznych. Na pierwszy ogień pójdą hatchback oraz SUV, których prototypy mamy zobaczyć w połowie roku, czyli już niebawem.
Pierwszy polski elektryk ma wyjechać na drogi w 2023 roku. Pozostaje mieć nadzieję, że okaże się hitem sprzedaży, ponieważ według rządowych planów z 2016 roku (w zeszłym roku mocno zrewidowanych) już za pięć lat po polskich drogach ma jeździć milion aut elektrycznych. Na chwilę obecną do realizacji tych założeń brakuje jeszcze tylko 993 733 samochodów.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: