Robert Lewandowski na Grand Prix Monako. Był gościem zespołu Aston Martin
Wyścig F1 w Monako jest jednym z najstarszych i najbardziej prestiżowych wydarzeń w motorsporcie na Starym Kontynencie. Impreza przyciąga gwiazdy z całego świata, a w tegorocznym wziął udział jeden z najlepszych piłkarzy na świecie – Robert Lewandowski.
W ostatnich dniach Robert Lewandowski wraz z żona Anną gościli podczas festiwalu filmowego w Cannes, więc ich obecność podczas Grand Prix Formuły 1 w Monako nie była przypadkowa. Każdego roku pojawiają się tam gwiazdy światowego formatu celebryci, sportowcy, aktorzy, muzycy. W tym roku w wyścigowym padoku nie zabrakło przedstawiciela Polski .
Robert Lewandowski podczas GP Monako był gościem zespołu Aston Martin. Firma pochwaliła się w mediach społecznościowych zdjęciami z piłkarzem.
„Cieszymy się, że dziś jest z nami Robert Lewandowski. Wspaniale mieć ciebie z nami! Ciesz się tą chwilą”
– poinformowano w komunikacie na profilu zespołu Aston Martin Aramco Cognizant F1 Team.
Obecność RL9 na torze została odnotowana przez większość światowych mediów sportowych. Od kilku dni wokół Roberta Lewandowskiego toczy się saga związana z transferem. Najprawdopodobniej polski zawodnik opuści Bayern Monachium. Warto przy okazji przypomnieć, że niemiecki klub współpracuje od kilku lat z marką Audi, a model e-tron GT to aktualny, „służbowy” samochód Roberta.
Zobacz: Robert Lewandowski ma nowy samochód. Kupił używany, ale to prawdziwa perełka
Polski piłkarz to zagorzały fan motoryzacji. Przez ostatnie lata mogliśmy oglądać jego zdjęcia w różnych, najdroższych samochodach. W jego garażu znajdują się topowe modele Ferrari, Bentleya, Porsche, a także wielu innych marek. Być może po ostatnim wyścigu dołączy do nich jeszcze Aston Martin.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: