Gdyby nie kamerka, kierowca tego tira pozostałby bezkarny. Wszystkiego się wypierał
Kamerka zamontowana w samochodzie może nigdy się nie przydać. Lecz oglądając nagrania z takich sytuacji jak ta, nietrudno jest się zdecydować, by zaryzykować taki zakup.
Kierowca auta z kamerką jechał drogą ekspresową, kiedy nagle na jego pas wjechał kierujący ciągnikiem siodłowym z naczepą. Gwałtowne hamowanie pozwoliło na uniknięcie kolizji z zestawem, ale auto wpadło w poślizg i uderzyło w barierę energochłonną.
Sprawca kolizji nie przyznał się do winy. Szybko tego pożałował. Ale poszkodowany nie był bez winy?
Jak informuje portal Bielskie Drogi, autor nagrania zmusił sprawcę zdarzenia do zatrzymania się, ale ten wypierał się jakiejkolwiek winy i twierdził, że dokładnie obserwował wszystko w lusterku. Mina zrzedła mu dopiero wtedy, gdy na miejsce przyjechał patrol policji, a on dowiedział się, że całe zdarzenie zostało nagrane.
Pomyślcie, co by było, gdyby poszkodowany nie miał kamerki, a sprawca zdarzenia kłamałby w żywe oczy. Na marginesie zwróćmy jeszcze uwagę, że poszkodowany, który jechał Audi A4 pierwszej generacji, wpadł w poślizg hamując podczas jazdy na wprost. Problem z ABS-em, czy tylko brak elektronicznego rozdziału siły hamowania?
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: