Jeep Compass – cena w Polsce. Nowy silnik w ofercie i dużo wyższa cena
Wraz z dołączeniem do oferty Jeepa Compassa nowej, miękkiej hybrydy opartej na benzynowym silniku 1.5, pojawił także przebudowany cennik. Kierowcy nie będą zachwyceni. Jest drożej.
Tanio nie jest. Tanio już było. W zeszłym roku Jeepa Compassa można było kupić za mniej niż 100 tysięcy złotych. Był on wtedy dostępny w bazowej odmianie Sport, której teraz nie ma już w ofercie. Nowy cennik startuje z drugiego pułapu Longitude.
Najniższa kwota jaką dziś trzeba zapłacić za nowego Jeppa Compassa to 122 600 złotych. W tej cenie dostaniemy silnik 1.3 bez miękkiej hybrydy o mocy 130 KM. Wersja Compassa z miękką hybrydą pod maską to wydatek co najmniej 140 tysięcy złotych.
Jeep Compass - ceny minimalne wersji silnikowych:
Benzyna:
- 1.3 T4 Turbo 130 KM 6MT - od 122 600 złotych
- 1.5 T4 Turbo 130 KM + 20 KM 7DCT - od 140 000 złotych
Diesel:
- 1.6 Multijet 130 KM 6MT - od 129 000 złotych
Kierowcy do wyboru mają pięć wariantów wyposażenia, które tradycyjnie dla Jeepa różnią się nie tylko liczbą dodatków, ale i charakterem.
Jeep Compass - ceny wersji wyposażenia:
- Longitude – od 122 600 złotych - standardowo m.in. oświetlenie LED, tempomat, cyfrowe zegary, multimedia z Apple CarPlay, Android Auto, Bluetooth i 8,4-calowym ekranem, wielofunkcyjna kierownica, 17-calowe felgi aluminiowe, 2-strefowa klimatyzacja
- Night Eagle – od 132 000 złotych - dodatkowo m.in. przyciemniane tylne szyby, czarne wstawki nadwozia, fotochromatyczne lusterko wsteczne, indukcyjna ładowarka smartfona, system bezkluczykowy, przednie i tylne czujniki parkowania, 18-calowe felgi
- Limited – od 137 400 złotych - dodatkowo m.in. adaptacyjny tempomat, elektryczna regulacja odcinka lędźwiowego, multimedia z ekranem 10,1 cala, kamera cofania
- Upland – od 167 700 złotych - dodatkowo m.in. elementy nadwozia wykończone w kolorze Metakrome Bronze, winylowa tapicerka, nawigacja
- S – od 176 200 złotych - dodatkowo m.in. projektorowe reflektory LED, fotel kierowcy regulowany elektrycznie w 8 płaszczyznach, skórzana tapicerka, otwieranie bagażnika ruchem stopy, 19-calowe felgi
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: