BP zapowiada elektryczną rewolucję. Ładowarki bardziej rentowne niż dystrybutory paliw?
BP twierdzi, że już za parę lat ładowarki będą bardziej rentowne niż dystrybutory paliw i rozwija sieć stacji ładowania.
Jeden z największych graczy na rynku paliw stawia na dynamiczny rozwój sieci ładowania pojazdów elektrycznych. BP twierdzi, że po 2025 roku ładowarki będą bardziej rentowne niż dystrybutory paliw. Już dziś marże z ładowarek są bliskie tym uzyskiwanym z dystrybutorów paliw.
W 2021 roku sprzedaż energii BP do ładowania samochodów elektrycznych wzrosła o 45%, w porównaniu do 2020 roku. Takie wyniki przekładają się na coraz większe dochody z elektrycznego biznesu, w którym marże powoli doganiają te uzyskiwane z tradycyjnych paliw. Emma Delaney z BP, w rozmowie z agencją Reuters, stwierdziła:
Jeśli mówimy o dystrybutorach paliwa kontra szybkie ładowanie, zbliżamy się do punktu, w którym podstawy biznesowe szybkiego ładowania są lepsze niż w przypadku paliw.
BP intensywnie rozwija sieć stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Obecnie BP ma 11 tysięcy punktów ładowania. Do 2030 roku ma być ich siedem razy więcej. Część z nich stanie także w Polsce. Zgodnie z zapowiedziami z ubiegłego roku, w kraju nad Wisłą pierwsze stacje ładowania BP staną w najbliższych 12 miesiącach.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: