Hennessey Exorcist Camaro ZL1 – samochód z piekła rodem?
100 KM. Sprint do „setki” w 2,1 sekundy. Prędkość maksymalna 350 km/h. Hennessey świętuje moc koni mechanicznych, przywołując specjalnego egzorcystę. Ten egzorcysta jest uosobieniem amerykańskiego muscle car i ma osiągi, które zawstydzą prawie każdy samochód na świecie.
Ekskluzywna seria produkcyjna 30 indywidualnie ponumerowanych muscle carów Hennessey Exorcist Camaro ZL1 świętuje 30-lecie Hennessey Performance Engineering, sprawiającego, że szybkie samochody są jeszcze szybsze.
Exorcist został stworzony przez Hennessey’a, aby „zabić demona Dodge’a”. I udało się, między innymi dzięki prędkości maksymalnej 350 km/h, sprintowi do „setki” w 2,1 sekundy i mocy 1000 KM. Kultowe ulepszenie przez Hennessey fabrycznego Chevroleta Camaro ZL1 podniosło poprzeczkę wśród samochodów typu „muscle”, a klienci na całym świecie ustawiali się w kolejkach, by cieszyć się mocnym silnikiem V8 i momentem obrotowym 1197 Nm.
Inżynierowie Hennessey unowocześniają, ponownie kalibrują i ulepszają prawie każdy obszar układu napędowego Camaro, od instalacji wysokoprzepływowej sprężarki i układu dolotowego powietrza, po niestandardowy wałek rozrządu Hennessey, przesunięte głowice cylindrów i katalizator o wysokim przepływie konwertery.
Każde Camaro Hennessey Exorcist 30th Anniversary będzie miało rocznicowe logo umieszczone za każdym przednim kołem. Ponadto każdy z modeli o mocy 1000 KM będzie oznaczony indywidualnym numerem, a tabliczka podwozia Anniversary Edition oznacza numer kompilacji każdego z 30 modeli.
John Hennessey, założyciel firmy i jej dyrektor generalny. powiedział:
Egzorcysta jest uosobieniem amerykańskiego muscle car i ma osiągi, które zawstydzą prawie każdy samochód na świecie. Robimy szybkie samochody szybszymi od 1991 roku, więc 30th Anniversary Exorcist łączy całą naszą wiedzę, w jednego okrutnego pogromcę supersamochodów.
Aktualizacje i edycja rocznicowa Hennessey Exorcist zostały wycenione na 135 000 dolarów.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element