Potrącenie pieszej na przejściu. Czyżby nowe przepisy niczego nie zmieniły?
Nowelizacja Kodeksu drogowego zmieniła kosmetycznie moment, w którym pieszy nabywa pierwszeństwo. Na drogach pozostali natomiast niedouczeni kierowcy, nieuważni piesi oraz niebezpieczna infrastruktura. Czyli wszystko po staremu.
Według rządzących nowe przepisy miały chyba pomóc uniknąć takich sytuacji. W praktyce niczego nie zmieniły, ponieważ piesza była już na pasach i miała pierwszeństwo także według poprzedniej legislacji. Tylko co z tego?
Kierująca nie wiedziała, że na przejściach się nie wyprzedza. Pieszy aż wywinął salto
Nowe przepisy mogły sprawić tyle, że kierowca srebrnego Passata zasugerował się nimi i zatrzymał. Mało rozsądne na trzypasmowej ruchliwej drodze, gdzie nie mamy gwarancji, że inni też się zatrzymają. Kierowca auta z kamerą miał dobry ogląd na sytuację i zahamował. A kierowca Corsy nie. Wjechał prosto w pieszą, która szła w mylnym przekonaniu o własnym bezpieczeństwie. Zauważyła zagrożenie, lecz było już za późno.
Pieszy zauważył samochód, i wbiegł prosto pod niego
Po raz kolejny przypominamy, że nie potrzebujemy nowych przepisów, tylko edukacji kierowców. Uświadamiania pieszych. A także zmian w infrastrukturze drogowej. Przejście bez sygnalizacji świetlnej przez trzy pasy, to proszenie się o tragedię. Może dlatego kraje, które dbają o bezpieczeństwo na drogach, nie tworzą tak groźnych miejsc.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element